12m-cy budzi sie co 1-1,5! POMOZCIE

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #62323

    Anonim

    w ciagu 12 m-cy przespal tylko 3 noce z jedną pobudką. teraz budzi się tak czesto, ze juz nie daje rady (nie karmię juz piersią). polozony do lozeczka (po wczesniejszym usnieciu na moich rekach) budzi sie jak w tytule, to samo jak spi ze mną. spiac u mnbie w lozku caly czas musi mnie dotykac, gladzic, czesto ciagnac za wlosy albo drapac. chyba w ten sposob przejawia swoja potrzebe bliskosci z mama, ale mnie to juz meczy, wstaje niewyspana, potem do pracy, a wieczorem powtorka z rozrywki. maly ma uregulowany rytm dnia; jest dzieckiem b.energicznym- trudno jest mi wyciszyc go przed snem- moze stad te problemy? nie pomaga cicha, spokojna muzyka, ksiązeczki, przytulanie. prosze pomozcie

    #792561

    efik

    Re: 12m-cy budzi sie co 1-1,5! POMOZCIE

    jeśłi Cię to cokolwiek pocieszy to mamy podobnie – stefek zasypia pory mnei jako fetysz potrzebna mu moja ręka, tak samo jak Ty śpię w bardzo niewygodnej pozycji – i też się młody budzi kikla razy, a jak tylko “powacha” że mnie nie ma przy nim, to z rykiem wstaje z łóżka i dotąd za mn.ą chodzi az się z nim położę znowu…… jakoś to musze przeczekać – próbowłam już kilka sposobów, między innymi zaklinaczki ale klapa na całej linii nie będzie spał sam i już.

    pozdrawiam efik i Stefek 14.07.03



    #792562

    elik

    Re: 12m-cy budzi sie co 1-1,5! POMOZCIE

    Mialam identycznie jak ty. Przy czym u nas juz sie nawet nie dalo spac razem, bo moj maly mial dwie sprzeczne potrzeby. Z jednej strony chcial mnie czuc blisko a z drugiej chcial miec duzo miejsca w lozku. Konczylo sie strasznym, histerycznym placzem. Metody Tracy Hogg nic nie daly – albo traktowal kladzenie do lozeczka jako swietna zabawe, albo sie wsciekal i krzyczal na mnie. W ostatecznym akcie desperacji i troche w niezgodzie z moimi wczesniejszymi pogladami na sprawe, zastosowalam kilka rad z ksiazki “Kazde dziecko moze nauczyc sie spac”. Wersja mocno zmodyfikowana do potrzeb mojego dziecka zadzialala. Bylo duzo lepiej juz po kilku dniach, natomiast po okolo2 tygodniach zaczal ladnie sam zasypiac po nocnych pobudkach (bez placzu). Wieczorami czasem sie ciagle buntuje, ale trwa to bardzo krotko. U nas niestety nie jest mozliwe zebym byla z dzieckiem przy jego zasypianiu, bo uwaza, ze to nie jest jeszcze pora na spanie i trzeba do mamy na rece:( ALe przed spaniem zawsze sobie troszke siedzimy przytuleni – juz po ciemku. Nie zostawiam dziecka nigdy samego w lozeczku ot tak po krotkim “dobranoc, juz pora spac” czy czyms w tym rodzaju.

    Elik i ANtek (13 mies)

    #792563

    Anonim

    Re: 12m-cy budzi sie co 1-1,5! POMOZCIE

    elik, b. Ci dziekuje. wiesz, sprzecznosc potrzeb Maelgo jest identyczna: przytulanie do mamy i jednoczesnie duuuzo przestrzeni w lozku 🙂 zauwazylam tez ostatnio, ze usypiany na rekach nie moze sobie znalezc odpowiedniej pozycji, wygina sie i placze, a polozony do lozeczka dostaje histerii. tej nocy posiedzielismy troche po ciemku, zawinelam synka w kocyk i juz uspionego hop do lozeczka. nie przebudzil sie, dopieroprawie 3 godz., ale troche postekal (ja udawalam ze niczego nie slysze) i zasnal. Ale potem to juz co 1,5h trzeba było do niego wstawac. elik, mozesz opisac mi te zmodifikowaną przez siebie metodę? moze i ja sprobuje?
    a czy w ciagu dnia antek potrafi zajac sie sam soba czy tylko z mama? pozdrawiam.

    #792564

    elik

    Re: 12m-cy budzi sie co 1-1,5! POMOZCIE

    Antek w ciagu dnia sie soba niestety nie zajmuje. Jak mnie widzi – czytaj jak siedze przy nim na dywanie, to sie troche sam pobawi. ALe jak wstane to juz jest powod do placzu i do domagania sie wziecia na rece. Niestety nie ma lekko.

    CO do metody – to dluga byla nasza droga. Zanim w ogole cos zaczelam stosowac z ksiazki, zafundowalismy Antkowi maly odwyk od mamy. Bo to tak naprawde byl u nas powod tego wstawania w nocy – tak samo mnie potrzebowal jak w dzien. Wygladalo to tak, ze najpierw zastapilam jak najwieksza ilosc niezbednych Antkowi do zasypiania moich czesci ciala czyms innym. Zasypial na moich rekach po piciu mleczka , bawil sie moimi wlosami i przytulal. Przetrzymywalam go jak najdluzej sie dalo, zeby byl juz bardzo spiacy ale jeszcze nie rozdrazniony. W lozeczku przygotowalam dwa zwiniete kocyki po bokach lozeczka zeby sie mogl przytulac i kocyk z fredzelkami zeby mogl sobie skubac. Po mleczku i dluzszym siedzeniu ze mna na rekach kladlam do lozeczka i nachylalam sie nad nim tak zeby mogl mnie dotykac po twarzy i wlosach. MAsowalam stopki, glaskalam. JAk juz zasnal, albo prawie zasnal, powoli podnosilam sie znad lozeczka i przykrywalam go kocykiem z fredzelkami. Trwalo to nieraz naprawde dlugo zanim zasnal. POtem juz do niego wstawalam w nocy. Po paru dniach wynioslam sie z sypialni i zaangazowalam do wstawania nocnego tate Antka. Ilosc pobudek sie zmniejszyla, choc najpierw nie obylo sie bez protestow.Oczywiscie tata nie wstawal za kazdym razem jak dziecko sie przebudzilo, tylko dopiero na glosniejsze i dluzsze protesty. Po paru dniach Antek dostal swoj pokoik i weszlismy z metoda nauki zasypiania. przy czym caly czas przed spaniem mleczko i dluzsze przytulanie po ciemku. Po mleczku do lozeczka i kocyk, glaskanie. Jak zaczynal zasypiac, to zostawalam przy nim, jak zaczynal wstawac i buntowac – to wychodzilam z pokoju. Przy czym nie trzymalam sie scisle planu z ksiaki. Moje nieobecnosci nie trwaly nigdy dluzej niz 3 min i czasem zostawalam na dluzej – wedlug zasady: jak sie uspokoiles i potrzebujesz zeby cie poglaskac czy potrzymac za raczke – to zostaje. JAk sa placze i krzyki – wychodze. Przez pierwsze 3 dni spalam z ANtkiem w pokoju i wstawalam w nocy dopiero jak plakal a nie tylko jak sie przebudzil i troche postekal. Udawanie ze sie spi (sama juz zreszta zauwazylas) potrafi zdzialac cuda. Oczywiscie ciezko mi bylo nie wstac od razu, ale trzymalam sie zasady, ze licze do 120 – jak sie nie uspokoi to wstaje przytulic i wychodze z pokoju, zeby mnie nie widzial, az zasnie, albo do nastepnej pobudki. Po paru dniach wyprowadzilam sie z ANtka pokoju i juz bylo coraz lepiej. Acha – i jak ANtek plakal to nie wyjmowalam go z lozeczka i nie bralam na rece – chyba, ze juz naprawde byl bardzo rozzalony. U nas powodowalo to tylko, ze cale zasypianie trwalo o wiele dluzej. DZiebbe drzemki tez nie sa w lozeczku – tylko w wozku. U nas sie zupelnie nie sprawdzilo, ze dziecko w dzien latwiej akceptuje zmiany.
    ALe zanim zaczniesz cos robic poczytaj ksiazke – jest tam pare ciekawych rzeczy i przede wszystkim oryginalna metoda i metoda zmdyfikowana przez autorow.
    I oczywiscie to co napisalam nie jest recepta na zasypianie Twojego MAlego. Moze po prostu znajdziesz pare wskazowek. NIe bylo u nas latwo i wszystko szlo bardzo powoli. NIestety u niektorych tak jest:( I niestety nie obedzie sie bez placzu i protestow. Najwazniejsze zeby sluchac tych placzow. U dziecka w tym wieku juz mozna rozroznic kiedy placze bo sie boi, albo potrzebuje cos, a kiedy kaprysi i po prostu cos CHCE.
    Zycze Ci morza cierpliwosci i tego zeby MAly zaczal wreszcie zasypiac i przesypiac noce

    Elik i ANtek

    #792565

    Anonim

    Re: 12m-cy budzi sie co 1-1,5! POMOZCIE

    Nasza Aśka też jest “ciężka” do spania. Jak karmiłąm jąpiersią, to zasypiałą przy cycu i budziła się, normalnie, na jedzenie.
    Od cyca odstawiłą się sama, ale potrzeba bliskości została. Początkowo zasypiała dość łatwo na rękach. Ale w ciągu miesiąca zrobił się horror. Na rękach śpi, odkładana drze ….
    Doszłam do wniosku, że trzeba się nauczyć zasypiać w łóżeczku. Z tym poszło dość łatwo, tyle, że kręgosłup mi wysiadł, bo przez kilka dni dosłownie wisiałąm nad łóżeczkiem, żeby ją utulić. No i podstawowa zasada, jak już się zdecyduje, że dziecko ma zasypiać w łóżeczku, nie na rękach, to za nic w świecie nie można podnieść!! Zauważyłąm, że im samodzielniej zasypia wieczorem, tym łatwiej uspokaja się przebudzona w nocy.
    Bardzo pomaga tata w tych gimnastykach, bo Aśka jakoś nie czuje takiej ciągoty do pchania mu się na ręce!

    Minęło już ponad 3 mc i zdziwiona stwierdzam, że Aśka przesypia noc (czasem obudzi się, bo za gorąco…) tylko ja nie mogę bo i tak nasłuchuje, nasłuchuje, nasłuchuje…

    Magda i Asia (styczeń 2004)



    #792566

    anjako

    Re: 12m-cy budzi sie co 1-1,5! POMOZCIE

    Pocieszaj się że zawsze może być gorzej. Moja Nati ma 13 m-cy i do tej pory przespała JEDNĄ noc z jedną pobudką. Średnio co noc wstaję co 45 min. Od stycznia chodzę na 1/2 etatu do pracy i …usypiam prawie na biurku.Modlę się żeby mnie nie zwolnili. Karmię w nocy tyle razy ile wstanie. Niestety na męża nie mam co liczyć.Obiecuje że będzie w nocy ją usypiał, skończę karmić itd, a później o obietnicy zapomina niechcący.
    Więc jak będzie Ci ciężko pomyśl że zawsze może być gorzej.

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close