18-mcy i nic nie mowi

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 62)
  • Autor
    Wpisy
  • #94102

    heksa

    … prawie nic, bo jak wracam z pracy to leci do mnie wolajac cos w stylu “mama, mama”. Jak rzuca psu pilke to mowi “Tikotikoo, tikotikoo”, co odpowiada “give me the ball, give me the ball” hmmm. Ale majac roczek mowila i “thank you” i “good girl” i “all gone”, a teraz juz tego nie mowi. 🙁 Lekarz mowi, ze to dlatego ze starsza siostra ja wyrecza w mowieniu. I prawda jest taka, ze Sophie rzeczywiscie czesto to robi. Moj maz podobno zaczal mowic w wieku lat 3 – tez mial starsze siostry ktore go obslugiwaly. Nie wiem, troche sie martwie. Lekarz kaze czekac do dwoch lat.

    Jak bylo z mowa u Waszych pociech w tym wieku?

    #1868013

    kantalupa

    Zamieszczone przez heksa
    … prawie nic, bo jak wracam z pracy to leci do mnie wolajac cos w stylu “mama, mama”. Jak rzuca psu pilke to mowi “Tikotikoo, tikotikoo”, co odpowiada “give me the ball, give me the ball” hmmm. Ale majac roczek mowila i “thank you” i “good girl” i “all gone”, a teraz juz tego nie mowi. 🙁 Lekarz mowi, ze to dlatego ze starsza siostra ja wyrecza w mowieniu. I prawda jest taka, ze Sophie rzeczywiscie czesto to robi. Moj maz podobno zaczal mowic w wieku lat 3 – tez mial starsze siostry ktore go obslugiwaly. Nie wiem, troche sie martwie. Lekarz kaze czekac do dwoch lat.

    Jak bylo z mowa u Waszych pociech w tym wieku?

    heksa, mi sie zdaje, ze to jest troche wczesnie, zeby sie martwic
    tu nawet o siostre i jej wyreczanie nie chodzi
    poltoraroczniak ma jeszcze mozg malo podzielny i moze chwilowo skupia sie na jakichs innych umiejetnosciach w zwiazku z czym zaniedbuje mowe?
    nie wiem, tak mi sie zdaje

    moj alek, ma 17nascie miesiecy, kiedys mowil mama, teraz ma z tym problemy
    mowi papa, look, ewentualnie lookadee (look at this), aam (adam) i duck
    i tak juz od dluzszego czasu
    a wobec swojego starszego brata, tory do drugiego roku zycia nie mowil nic, wypada genialnie…

    nie przejmuj sie zbytnio, przychylilabym sie do zdania lekarza, jeszcze ma czas



    #1868014

    heksa

    Zamieszczone przez kantalupa
    heksa, mi sie zdaje, ze to jest troche wczesnie, zeby sie martwic
    tu nawet o siostre i jej wyreczanie nie chodzi
    poltoraroczniak ma jeszcze mozg malo podzielny i moze chwilowo skupia sie na jakichs innych umiejetnosciach w zwiazku z czym zaniedbuje mowe?
    nie wiem, tak mi sie zdaje

    moj alek, ma 17nascie miesiecy, kiedys mowil mama, teraz ma z tym problemy
    mowi papa, look, ewentualnie lookadee (look at this), aam (adam) i duck
    i tak juz od dluzszego czasu
    a wobec swojego starszego brata, tory do drugiego roku zycia nie mowil nic, wypada genialnie…

    nie przejmuj sie zbytnio, przychylilabym sie do zdania lekarza, jeszcze ma czas

    Dzieki kanalupa. Nie martwilabym sie, bo szczerze mowiac nawet nie wiedzialam, ze w tym wieku mozna juz mowic, ale widze po znajomych ze ich dzieci mowia juz calkiem sporo. Syn mojej znajomej dwa dni mlodszy od Steph powtarza wszystko o co go prosi. Dziewczyny na forum z rowiesnikami Steph tez pisza o calkiem sporym zasobie slow u swoich pociech. Stad moja konsternacja. Do tego jeszcze jak zaczelam na internecie szukac … to sie w ogole zdenerwowalam. hmmm

    Mam nadzieje, ze u nas to rodzinne, bo kuzyn Steph tez dopiero niedawno sie rozgadal, kiedy skonczyl dwa latka.

    #1868015

    adonay

    moj brat ma coreczke,ktora majac roczek juz ladnie mowila a jest strasza od mojej Lidii o 4,5 miesiaca,jakbym miala teraz porownac lidie z Esterka,to po prostu zalamka,moja Lidia malo mowi,oczywiscie cos tam po nas powtarza,ale posluchac Esterkii,to po prostu dziecko mowi pelnymi zdaniami,a moja ma swoj jezyk,oczywiscie nie robie nic na sile,bo przyjdzie dzien,ze i ona zacznie mowic pelnymi zdaniami.Moja Lidia jest 3 dzieckiem a Esterka jest jedynaczka,moze tez to ma jakies znaczenie?Lidia jak coc chce to mowi-to pokazujac palcem i koniec jej mowy:D

    #1868016

    adonay

    zapomnialam dodac,ze Lidia ma skonczone 2 lata

    #1868017

    czarna111

    mój Szymek 2005r. tak naprawdę rozgadał się dopiero w tym roku, tez się martwiłam, ale teraz czasem za nim nie nadążam:D
    kazde dziecko jest inne, inaczej sie rozwija;)



    #1868018

    gablysia

    Moje mają 20 miesięcy i tez nie mówią. Ja się troche martwię, bo w tym wieku powinni już znać kilka słów…. a oni nic.
    U nas tez jest tiko tiko jako na wszystko, ga-ga na psa, wczoraj Mela podeszła do mnie i kazała nakręcić zabawke grającą mówiąc mi :tidi didi.
    A Olaf na wszystko mówi ta-ta i a-ta, oraz stek całkowicie niezrozumiałych bełkotów.

    Ja to sie zaczynam juz martwić, czy oni jakiegoś swojego języka nie tworza… bo Mela “mówi” strasznie dużo… ale co z tego, jak w ogóle bez składu i ładu.

    Gdzie czytałam, wszędzie każą czekać do 2 lat i wtedy dopiero konsultować.

    #1868019

    lilavati

    Zamieszczone przez Gablysia

    Ja to sie zaczynam juz martwić, czy oni jakiegoś swojego języka nie tworza…

    Bardzo możliwe to dość często spotykane u bliźniąt:D

    #1868020

    eunike

    Nie ma się czym martwić, po prostu część dzieci rozwija mowę trochę później, i rzeczywiście tak około 2 roku życia mogą być duże różnice między rówieśnikami pod tym względem. Ale to wszystko jest w granicach normy.
    Wiem, bo u nas było tak samo 🙂 Dopiero po 2 roku życia Cyprianowi zaczęło przybywać więcej słówek, ale tak średnio to szło. Martwiłam się już troszkę, ale lekarka poradziła nam spokojnie czekać do 3 roku życia z pełnym rozgadaniem się. I rzeczywiście nagle po skończeniu 2,5 roku bardzo się rozgaduje – dużo słów, proste zdania, odmiana przez przypadki. Jest wesoło 🙂

    Aha, i też długo gadał w swoim języku, teraz już swoje wyrazy zamienia na nasze polskie 😉

    #1868021

    qr-chuck

    Zamieszczone przez heksa
    Dzieki kanalupa. Nie martwilabym sie, bo szczerze mowiac nawet nie wiedzialam, ze w tym wieku mozna juz mowic, ale widze po znajomych ze ich dzieci mowia juz calkiem sporo. Syn mojej znajomej dwa dni mlodszy od Steph powtarza wszystko o co go prosi. Dziewczyny na forum z rowiesnikami Steph tez pisza o calkiem sporym zasobie slow u swoich pociech. Stad moja konsternacja. Do tego jeszcze jak zaczelam na internecie szukac … to sie w ogole zdenerwowalam. hmmm

    Mam nadzieje, ze u nas to rodzinne, bo kuzyn Steph tez dopiero niedawno sie rozgadal, kiedy skonczyl dwa latka.

    A jak było ze starszą siostrą? Pamiętasz 😉 kiedy zaczęła mówić?



    #1868022

    Anonim

    Zamieszczone przez heksa

    Jak bylo z mowa u Waszych pociech w tym wieku?

    Paweł ma juz prawie poltora roku i mowi na wszystko “taaaaaaaa” z rozna intonacja, czasami taaa-taa, a mama tylko wtedy gdy jest bardzo glodny(nie karmie juz piersia sic).

    Pamietam, ze Jas zaczal mowic mniej wiecej po skonczeniu dwoch latek, choc w wieku Pawla mowil jednak wiecej. Igusia to gadula, wiec sie bede o niej wspominac;))

    Nie martwie sie, czekam… I tak jak Kantalupa mysle, ze maja po prostu co innego do zrobienia teraz:)

    #1868023

    Anonim

    Zamieszczone przez heksa
    … prawie nic, bo jak wracam z pracy to leci do mnie wolajac cos w stylu “mama, mama”. Jak rzuca psu pilke to mowi “Tikotikoo, tikotikoo”, co odpowiada “give me the ball, give me the ball” hmmm. Ale majac roczek mowila i “thank you” i “good girl” i “all gone”, a teraz juz tego nie mowi. 🙁 Lekarz mowi, ze to dlatego ze starsza siostra ja wyrecza w mowieniu. I prawda jest taka, ze Sophie rzeczywiscie czesto to robi. Moj maz podobno zaczal mowic w wieku lat 3 – tez mial starsze siostry ktore go obslugiwaly. Nie wiem, troche sie martwie. Lekarz kaze czekac do dwoch lat.

    Jak bylo z mowa u Waszych pociech w tym wieku?

    Moje bliźniaki mają też 18 miesięcy. Również niewiele mówią.
    Najważniejsze, że rozumieją polecenia, rozwijają się dobrze.
    Konradek do 2,5 roku nie mówił prawie nic, tyle co teraz bliźniacy. Lekarz nam powtarzał, że do trzech lat ma czas.
    Teraz ma trzy , no i mówi, buduje zdania, odmienia przez przypadki. Nie wszystko jeszcze mówi, nie do końca zrozumiale, ale są postępy.
    Uważam, że nie ma powodu do zmartwień:)
    Najgorsze te porównania :0
    Jestem pewna, że w czym innym Twoja córeczka wyprzedza rówieśniczki



    #1868024

    paszulka

    Dziewczyny to sie bardzo zmienia. Czasem jest regres żeby wystartować nagle do przodu.
    Moja Baśka ma 22 miesiące i w sumie też nie mówi.
    Od ponad miesiąca mówi coś co bardziej przypomina język ludzki, ale to jeszcze nie to. Mówi np ” to auto moje mama” “nie ma tata”, “isi o mnie” (co oznacza Mysza do mnie. Mysza to nasz pies) “asiek” Stasiek – nasz kot, ale też oznacza to ptaszek. Albo woła “Asiu otku” co oznacza Stasiu kotku. I kilka innych zwrotów, ale na etapie 18 meisięcy było mama i tata… a teraz z każdym tygodniem jest coraz lepiej.
    Wydaje mi się też, że dzieci dwu języczne zaczynają później mówić. Potem mówią rewelacyjnie i mają dużą zdolność do nauki języków, ale startują z gadaniem później. Nie ma powodów do obaw. Bardzo często też słyszałam opinie, że chłopcy mówią później.
    Prawda taka, że każde dziecko jest inne. Jeśli chcecie dziecko stymulować to czytajcie więcej książeczek, pokazujcie na przedmioty i zwierzątka i nazywajcie powoli każdy. Możecie maglować tę samą książeczkę nawet przez kilka dni… to się utrwali lepiej. To działa.

    #1868025

    kantalupa

    Zamieszczone przez heksa
    Dziewczyny na forum z rowiesnikami Steph tez pisza o calkiem sporym zasobie slow u swoich pociech. Stad moja konsternacja. Do tego jeszcze jak zaczelam na internecie szukac … to sie w ogole zdenerwowalam. hmmm

    aj, heksa, ja moze sie myle, ale – nikomu nie ujmujac – wiesz jak to jest z mowieniem o wlasnych dzieciach
    szczegolnie przy pierwszym tak mialam
    raz cos niechcacy powie i juz mu wpisuje do leksykonu (i na gielde dzieciowa!)
    przy drugim juz mam wiekszy dystans

    zupelnie powaznie, na tak wczesnym etapie rozwoju dziecka trudno cokolwiek powiedziec
    na pewno znalazlby sie ktos, kogo dziecko pozniej rozwinelo jakas dysfunkcje mowy i powiedzialby ci, ze tak samo zachowywalo sie jego dziecko

    ale o czym to swiadczy? o niczym, bo u 18nasto miesiecznego dziecka to zupelnie normalne, ze mowi, potem przestaje, potem zaczyna na nowo
    jako ciekawostke moge tobie powiedziec, ze adachu nie mowil dluuugo i zaczal DOSLOWNIE z dnia na dzien, dwa tygodnie po drugich urodzinach, bo to boze narodzenie bylo i nagle “sianka kam” i tree i presents a miesiac pozniej juz mu sie paszcza nie zamykala
    i tak mu zostalo do teraz;)

    #1868026

    heksa

    Dzieki dziewczyny. Poczekamy, zobaczymy … mnie, co prawda, juz sie po nocach sni, ze Stephanie przemowila, no ale moze i na jawie w koncu przemowi.

    Z tego co pamietam Sophie tez szczegolnie rozmowna nie byla. Tak sobie teraz przypominam, ze kolo dwoch lat mowila cos w stylu “be careful” i “nasty”, … czyli tez niewiele, a teraz geba jej sie nie zamyka.

    Mysle, ze mi synek kolezanki tak dal do myslenia. Ten maly skubaniec (2 dni mlodszy od Stephanie) niedlugo przez telefon ze mna dyskusje przeprowadzi. hmmm

    A Stephanie ostatnio fikolki na lozku trenuje, tudziez skoki w dal. Pewnie stad ten brak zainteresowania mowa. 😮

    Jeszcze raz dzieki.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 62)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close