2 klasa zmiana szkoły , strach przed nową klasa

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #109607

    chmurka

    Dziewczyny , poradzcie coś ,
    córcia moja zmieniła miejsce zamieszkania, wczesniej mieszkała z babcia i tam chodziła do 1 klasy, teraz już mieszka z nami , od 1 wrzesnia poszła do nowej szkoły
    nikogo tu nie zna ,
    w niedziele wieczorem przed zaśnieciem sporo płakała, mowiła ze bardzo sie boi ze nikt nie bedzie się chcial z nia bawic , ze nikt jej nie polubi i że nie bedzie miała koleżanek
    ze zgubi się w szkole, szkoła jest mała pietrow ma tylko po 1 korytarzu na pietrze,
    dzisiaj odprowadza ją sąsiadka bo jej córka tez jest w 2 klasie ale innej , nie było możliwość zeby poszły razem do klasy , ale bardzo się lubią
    a ja nie zawsze mam możliwośc ją zawieść

    kiedy minie ten strach, co mam jej poradzić żeby przestała sie bać, dodam że ma bardzo fajną młodą wychowawczynie , mam nadzieje że troche jej pomoże

    #4790123

    vieshack

    cześć chmurka 🙂
    my przeprowadziliśmy się w kwietniu do innego miasta, nina siłą rzeczy w środku roku szkolnego w pierwszej klasie zmieniła szkołę.
    poszła zadowolona, jednak po jakimś czasie wyszło, że koleżanki mówią na nią „nowa”, że pani nie taka fajna jak we Wrocławiu, że wolała starą szkołę.
    też płakała wieczorami, że nie chce do nowej szkoły chodzić, że nigdy się nie przyzwyczai itd.
    byliśmy na rozmowie ze szkolną psycholog (kazała dużo wspierać, mówić że jest fajną, silną dziewczynką i na pewno sobie poradzi, ale nie robić z problemu dużej sprawy przy młodej, przekonywac ją że to normalne, że się tak czuje, ale że to niedługo minie i będzie ok).
    poprosiliśmy też wychowawczynię żeby zwróciła większą uwagę na ninę i jej relacje z resztą dzieci….
    wszyscy w szkole okazali się bardzo przyjaźnie nastawieni i pomocni.
    w czerwcu było już lepiej, a teraz już w zasadzie zupełnie ok, w nowym roku szkolnym poszła do drugiej klasy zadowolona, koleżanki rzuciły się na nią po wakacjach z radosnym piskiem – znaczy zaaklimatyzowała się już tutaj 😉

    życzę Klaudii powodzenia!
    będzie dobrze, nie martw się



    #4790124

    bociek

    Zamieszczone przez chmurka
    Dziewczyny , poradzcie coś ,
    córcia moja zmieniła miejsce zamieszkania, wczesniej mieszkała z babcia i tam chodziła do 1 klasy, teraz już mieszka z nami , od 1 wrzesnia poszła do nowej szkoły
    nikogo tu nie zna ,
    w niedziele wieczorem przed zaśnieciem sporo płakała, mowiła ze bardzo sie boi ze nikt nie bedzie się chcial z nia bawic , ze nikt jej nie polubi i że nie bedzie miała koleżanek
    ze zgubi się w szkole, szkoła jest mała pietrow ma tylko po 1 korytarzu na pietrze,
    dzisiaj odprowadza ją sąsiadka bo jej córka tez jest w 2 klasie ale innej , nie było możliwość zeby poszły razem do klasy , ale bardzo się lubią
    a ja nie zawsze mam możliwośc ją zawieść

    kiedy minie ten strach, co mam jej poradzić żeby przestała sie bać, dodam że ma bardzo fajną młodą wychowawczynie , mam nadzieje że troche jej pomoże

    Z własnego doświadczenia – chodziłam do 3 różnych podstawówek, ale też byłam starsza od Twojej córki jak się przeprowadziliśmy – chodziłam wówczas do piątej klasy. Powiem, że choć nigdy nie byłam duszą towarzystwa to dość szybko znalazłam sobie jakieś bratnie dusze. Oczywiście łzy też były – choć głównie z żalu, że muszę opuścić dobre koleżanki i starą szkołę niż z powodu, że będzie nowa szkoła.
    Tak jak Vieshack polecam rozmowę z wychowawczynią – żeby zwróciła uwagę na relację dzieci – twoja córka i zachęcała dzieci by wpuściły córkę do „kręgu” znajomych. A jak córka znajdzie sobie choć jedną dobrą koleżankę to potem będzie już z górki. Może warto też porozmawiać z jakąś mamą i zaaranżować jakieś popołudniowe spotkanie z dziećmi?
    Trzymam kciuki za szybką aklimatyzację w nowej szkole.

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close