2 w 1

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #96380

    gacka

    Mam problem nad którym myślę od wczoraj.

    1. Jest chłopak i dziewczyna. Są parą. Ona zachodzi w ciążę. Nie biorą ślubu, on uznaje dziecko jako swoje. Planują wspólne życie, organizują sobie gniazdko, do którego przykłada się jego babcia – kupuje im na raty lodówkę i zobowiązuje się spłacać. Po porodzie on znika, przestaje się interesować, aktualnie płaci alimenty zasądzone przez sąd. Pojawia się babcia i żąda zwrotu lodówki – inaczej – chce zwrotu kwoty jaka została do spłacenia twierdząc, że skoro jej wnuk nie mieszka z dziewczyną to lodówka nie jest jej. Dziewczyna nie ma kasy, by za lodówkę zapłacić. Babcia grozi sądem – z tego, co wiem odda sprawę do sądu. I tu pytanie – na podstawie czego wniesie sprawę, jak może argumentować, co może uzyskać? Dodam, że dziewczyna jest gotowa lodówkę oddać, ale kasy nie ma.

    2. Ta sama dziewczyna po porodzie, za zgodą ojca dziecka dała małemu nazwisko ojca, choć ślubu nie mają. Aktualnie dziewczyna nie jest z ojcem dziecka, natomiast ma faceta, z którym wiąże poważne plany. Do tego stopnia, że chcą, by mały nosił nazwisko obecnego faceta, a nie biologicznego ojca. Co muszą zrobić? Jakie prawo w tym aspekcie przysługuje biologicznemu ojcu? Czy ma prawo się nie zgodzić? Jakie formalności przed nimi?

    Z góry dzięki za pomoc.

    #2142726

    Anonim

    ojciec niestety ma coś do powiedzenia, jeżeli wyrazi zgodę to można zmienić to nazwisko w trybie administracyjnym, jeśli nie,to sądownie

    do załatwienia w sądzie rodzinnym



    #2142727

    gacka

    Dzięki za odpowiedź.
    A gdyby oparło się o sąd to jakie dziewczyna ma szanse na to, by zmienić dziecku nazwisko? Jakie argumenty przemawiają za nią a jakie za ojcem dziecka?

    #2142728

    ciapa

    Z tą zmiana nazwiska nie jest tak łatwo.
    Z drugiej strony niech może się wstrzyma, bo tak naprawdę nie wie jak jej nowy zwiazek sie potoczy. Potem znowu bedzie problem z nazwiskiem dziecka? Dla mnie to troche nielogiczne.
    Już bezpieczniejsza jest zmiiana nazwiska dziecka na nazwisko matki.

    A z lodówką – oddałabym w diabły babce…a kasa z jakiej racji

    #2142729

    dziej

    1. Nie ma podstaw prawnych, aby babcia zabrała lodówkę. Przynajmniej ja się nie doszukuję. Babcia dała na lodówkę dla wnuczki podpisując kredyt/umowę ratalną. Na umowie jest babcia. Bank nie zmusi wnuczki do zapłaty. Postawa babi świadczy tylko o niej samej, dla spokojności lodówkę niech bierze a dziewczyna niech poszuka jakiejś używanej w komisie, czy w internecie.

    2. Dziecko zostawiłbym w spokoju. Co prawda zależy ile ma lat, ale zmiana nazwiska to poniekąd zmiana tożsamości.

    #2142730

    kalcz

    zabieram głos bo babcia mnie rozśmieszyła…;)

    Zapewne wniesie sprawę o wydanie,
    ale czy jest jakaś umowa darowizny na której będzie się opierać ?
    Czy lodówka jest dana ot tak bez umowy bo babcia miała dobre serce?

    Ja bym poradziła dziewczynie aby lodówki nie oddawała, bo babcia w Sądzie raczej nic nie uzyska (chyba że były jakieś umowy, czy zobowiązania o których nie wiemy) A tak jak pisze Dziej, raty są na babcię i to ona jest zobowiązana do spłaty.
    No chyba, że dziewczyna ma dobre serce i nie chce jej się po sądach chodzić…niech odda lodówkę i już.

    A co do nazwiska to zmiana sądowa na nazwisko innego pana (rozumiem, że byłby mężem bo inaczej podstaw nie widzę) jest raczej trudna, w końcu to biologiczny ojciec. Co innego zmiana na nazwisko matki – tu jest duża szansa w oparciu o to, że tatuś zniknął i się dzieckiem nie interesuje…



    #2142731

    gacka

    Zamieszczone przez kalcz
    zabieram głos bo babcia mnie rozśmieszyła…;)

    Zapewne wniesie sprawę o wydanie,
    ale czy jest jakaś umowa darowizny na której będzie się opierać ?
    Czy lodówka jest dana ot tak bez umowy bo babcia miała dobre serce?

    Ja bym poradziła dziewczynie aby lodówki nie oddawała, bo babcia w Sądzie raczej nic nie uzyska (chyba że były jakieś umowy, czy zobowiązania o których nie wiemy) A tak jak pisze Dziej, raty są na babcię i to ona jest zobowiązana do spłaty.
    No chyba, że dziewczyna ma dobre serce i nie chce jej się po sądach chodzić…niech odda lodówkę i już.

    A co do nazwiska to zmiana sądowa na nazwisko innego pana (rozumiem, że byłby mężem bo inaczej podstaw nie widzę) jest raczej trudna, w końcu to biologiczny ojciec. Co innego zmiana na nazwisko matki – tu jest duża szansa w oparciu o to, że tatuś zniknął i się dzieckiem nie interesuje…

    Babcia jest w dechę:Śmiech: Mnie także powaliła, ale nie zmienia to faktu, że nachodzi dziewczynę i wydziera się, że chce pieniądze za lodówkę – dała czas do końca października. Dziewczyna chce oddać lodówkę – nie chce jej, bo chce mieć święty spokój, ale babcia się uparła na zwrot kasy:Kciuki: i zagroziła oddaniem sprawy do sądu, a że jest pieniaczką to zapewne to zrobi. Wg mnie też niewiele wskóra, bo niby co przed sądem powiem, co w pozwie napisze skoro lodówkę dała dobrowolnie (nie ma żadnych umów, pism) – z „czystego” serca dawała ją wnukowi i prawnukowi, a że sytuacja się zmieniła i tatuś dziecka poszedł w długą to babci przypomniało się, że czas upomnieć się o kasę za coś, z czego jej wnuk nie korzysta (prawnuk i owszem, bo matka dziecka trzyma w niej jedzenie także dla prawnuka):Śmiech:

    Ze zmianą nazwiska domyślałam się, że ojciec biologiczny ma prawo się wypowiedzieć. A jak sprawa wygląda, gdyby dziewczyna teraz chciała nadać dziecku swoje nazwisko? Gdzie musi się udać? Czy do tego też jest zgoda ojca dziecka potrzebna? Co w momencie, gdy dziewczyna wyjdzie za mąż za obecnego partnera? Wówczas może już bez zgody ojca biologicznego nadać dziecku nazwisko męża?

    #2142732

    gacka

    Zamieszczone przez ciapa
    Z tą zmiana nazwiska nie jest tak łatwo.
    Z drugiej strony niech może się wstrzyma, bo tak naprawdę nie wie jak jej nowy zwiazek sie potoczy. Potem znowu bedzie problem z nazwiskiem dziecka? Dla mnie to troche nielogiczne.
    Już bezpieczniejsza jest zmiiana nazwiska dziecka na nazwisko matki.

    A z lodówką – oddałabym w diabły babce…a kasa z jakiej racji

    Ona na chwilę obecną nie podejmuje żadnych kroków – chce się na przyszłość zorientować jakie ma szanse z tą zmianą nazwiska.

    A babcia uparła się na kasę – lodówki nie chce, choć dziewczyna chce ją dobrowolnie (w obecności policji bądź spisując stosowny papier) oddać, ale babcia mówi niet – kasę chcę:Śmiech:

    #2142733

    gacka

    Zamieszczone przez Dziej
    1. Nie ma podstaw prawnych, aby babcia zabrała lodówkę. Przynajmniej ja się nie doszukuję. Babcia dała na lodówkę dla wnuczki podpisując kredyt/umowę ratalną. Na umowie jest babcia. Bank nie zmusi wnuczki do zapłaty. Postawa babi świadczy tylko o niej samej, dla spokojności lodówkę niech bierze a dziewczyna niech poszuka jakiejś używanej w komisie, czy w internecie.

    2. Dziecko zostawiłbym w spokoju. Co prawda zależy ile ma lat, ale zmiana nazwiska to poniekąd zmiana tożsamości.

    Aktualnie dziecko jest małe, nie ma jeszcze pełnej świadomości tych zagadnień, ale bardziej bałabym się o jego przyszłość w sytuacji, gdy pójdzie do szkoły i będzie w niej podawał nazwisko inne niż mają jego rodzice – on pewnie zrozumie, ale czy z rówieśnikami będzie podobnie?:Hmmm…:

    #2142734

    kotagus

    Zamieszczone przez gacka
    Ona na chwilę obecną nie podejmuje żadnych kroków – chce się na przyszłość zorientować jakie ma szanse z tą zmianą nazwiska.

    A babcia uparła się na kasę – lodówki nie chce, choć dziewczyna chce ją dobrowolnie (w obecności policji bądź spisując stosowny papier) oddać, ale babcia mówi niet – kasę chcę:Śmiech:

    Może się mylę, ale wydaje mi się, że najpierw trzeba by pozbawić praw rodzicielskich ocja biologicznego a potem adoptować dziecko przez następnego partnera życiowego dziewczyny i co za tym idzie nadać jego nazwisko.

    Co do babci – to słów brak…



    #2142735

    Anonim

    Zamieszczone przez gacka
    Aktualnie dziecko jest małe, nie ma jeszcze pełnej świadomości tych zagadnień, ale bardziej bałabym się o jego przyszłość w sytuacji, gdy pójdzie do szkoły i będzie w niej podawał nazwisko inne niż mają jego rodzice – on pewnie zrozumie, ale czy z rówieśnikami będzie podobnie?:Hmmm…:

    uwierz,ze dzieci ktore maja inne nazwisko niz rodzice jest sporo i rowiesnicy nie maja z tym problemu…co najwyjzej rodzice rowiesnikow maja cos do powiedzenia.
    ja w klasie na 23 osoby mam 3 z innym nazwiskiem niz matka, bo matka wziela nazwisko po drugim mezu…..

    #2142736

    kamelia

    Zamieszczone przez kotagus
    Może się mylę, ale wydaje mi się, że najpierw trzeba by pozbawić praw rodzicielskich ocja biologicznego a potem adoptować dziecko przez następnego partnera życiowego dziewczyny i co za tym idzie nadać jego nazwisko.

    Co do babci – to słów brak…

    Tak włąśnie jest.



    #2142737

    dziej

    Nie do końca macie rację kotagus i Kamila.
    Wystarczy sięgnąć po .

    Art. 90 par.1

    [I]Jeżeli matka małoletniego dziecka zawarła małżeństwo z mężczyzną, który
    nie jest ojcem tego dziecka, małżonkowie mogą złożyć przed kierownikiem
    urzędu stanu cywilnego oświadczenie, że dziecko będzie nosiło nazwisko
    męża matki. Jeżeli dziecko ukończyło lat trzynaście, do nadania nazwiska
    męża matki potrzebne jest wyrażenie zgody przez dziecko osobiście.
    [/I]
    Chociaż istnieje jeszcze
    Art. 2. 1. Wniosek o zmianę nazwiska podlega uwzględnieniu, jeżeli jest uzasadniony ważnymi względami.
    2. Ważne względy zachodzą w szczególności, gdy wnioskodawca:
    1) nosi nazwisko:
    a) ośmieszające albo nielicujące z godnością człowieka,
    b) o brzmieniu niepolskim,
    c) posiadające formę imienia;
    [I] 2) pragnie zmienić swoje nazwisko na nazwisko, którego używa, lub powraca do nazwiska, które zostało zmienione.
    [/I]
    A żadna z tych przesłanek nie jest spełniona (tak myślę).Trudno mi jest jednoznacznie powiedzieć.

    #2142738

    kotagus

    Zamieszczone przez Dziej
    Nie do końca macie rację kotagus i Kamila.
    Wystarczy sięgnąć po .

    Art. 90 par.1

    [I]Jeżeli matka małoletniego dziecka zawarła małżeństwo z mężczyzną, który
    nie jest ojcem tego dziecka, małżonkowie mogą złożyć przed kierownikiem
    urzędu stanu cywilnego oświadczenie, że dziecko będzie nosiło nazwisko
    męża matki. Jeżeli dziecko ukończyło lat trzynaście, do nadania nazwiska
    męża matki potrzebne jest wyrażenie zgody przez dziecko osobiście.
    [/I]
    Chociaż istnieje jeszcze
    Art. 2. 1. Wniosek o zmianę nazwiska podlega uwzględnieniu, jeżeli jest uzasadniony ważnymi względami.
    2. Ważne względy zachodzą w szczególności, gdy wnioskodawca:
    1) nosi nazwisko:
    a) ośmieszające albo nielicujące z godnością człowieka,
    b) o brzmieniu niepolskim,
    c) posiadające formę imienia;
    [I] 2) pragnie zmienić swoje nazwisko na nazwisko, którego używa, lub powraca do nazwiska, które zostało zmienione.
    [/I]
    A żadna z tych przesłanek nie jest spełniona (tak myślę).Trudno mi jest jednoznacznie powiedzieć.

    Czyli ojcu biologicznemu nic do tego jak się nazywa jego dziecko? I gdy sam nadał mu swoje nazwisko?
    Zakładając, że ma pełnię praw? Pomijając samodzielną zmianę nazwiska…
    A to mnie to prawo zaskoczyło :Strach:

    Chociaż w sumie to może i lepiej, dziecko mogłoby się czuć dziwnie, gdzie ono jedno w rodzinie miałoby inne nazwisko. A jak pojawią się nastepne dzieci w tej rodzinie, to to pierwsze nie będzie takie wyalienowane.

    #2142739

    dorota27

    zgadzam sie…u mnie podobnie..w niczym mi to nie przeszkadza

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close