24 godziny z WYJĄCYM DAWIDKIEM

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #9963

    smoki

    12 godzin dnia wyglądało mniej więcej tak:
    4 godziny snu (na raty)
    1 godzina zabawy
    1 godzina karmienia
    6 GODZIN WYCIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Noc wyglądała podobnie:
    6 godzin snu (na duuuuużo rat)
    2 godziny karmienia
    4 GODZINY WYCIA…………

    I to nie jest pierwszy dzień………….

    JA NIE POTRAFIĘ SPAĆ KIEDY MOJE DZIECKO ŚPI (czytaj: po 15 minut albo na spacerze)

    Padam na pysk
    niech tak kolka się wreszcie skonczy………..

    To wytlumaczenie, dla tych którzy pytali o zmianę podpisu 🙂

    Pozdrowienia
    zdesperowana smoki i wyjący Dawidek
    (2 miesiące!)

    #161413

    helga

    Re: 24 godziny z WYJĄCYM DAWIDKIEM

    To chyba jednak zacznę sie cieszyć, że wczoraj pani doktor powiedziała mi, iż moja szyjka jest twarda jak nie wiem co i nie chce wypuścić Mikołajka:)))
    Smoki pójdziesz żywcem do Nieba…..



    #161414

    Anonim

    Re: 24 godziny z WYJĄCYM DAWIDKIEM

    DOSKONALE wiem, co czujesz… Moje życie wyglądało podobnie przez pierwsze dwa miesiące jej życia, ciągle się darła i darła, nie miałam już siły i płakałam razem z nią. Pomagało jej tylko noszenie na rękach w pionie, potrząsanie nią góra-dół, no i tak potrafiła spać nawet trzy godziny – tzn. u mnie na brzuchu… Na szczęście przyszedł ten wymarzony i wyczekiwany dzień – kres kolek:). Tylko Julia w nocy kolek nie miała na szczęście, darła się od rana do wieczora, a potem spała…
    Życzę natychmiastowego końca kolek:), trzymaj się Asiu, nie jesteś sama. Jak byliśmy z mężem wykońćzeni, to zawsze do niego mówiłam: „Za rok będziemy się z tego śmiać”, może to Cię pocieszy. Poza tym co to takie kolki, ważne, że jest zdrowy!
    Pa, pa,

    Joanna mama Julci (ur. 8.08.2002r.)

    #161415

    renia

    Re: 24 godziny z WYJĄCYM DAWIDKIEM

    Trzymaj sie dzielnie pocieszajac sie tym, ze kolka nie moze trwac wiecznie. Oby jak najkrocej.
    Chyba powinnam byc wdzieczna i szczesliwa, ze moje dzieci prawie wcale nie przechodzilytej paskudnej kolki.

    Pozdrawiam
    Renia

    mama Asi (18.11.99) i Ani (6.11.01)

    #161416

    smoki

    Re: 24 godziny z WYJĄCYM DAWIDKIEM

    Ja się bez Dawidka nie ruszę!
    A tej BESTII Z PIEKŁA RODEM na 100% tam nie wpuszczą………….

    Pozdrowienia
    zdesperowana smoki i wyjący Dawidek
    (2 miesiące!)

    #161417

    pluto

    Re: 24 godziny z WYJĄCYM DAWIDKIEM

    Jak tak miałam przez dwa miesiące….ale jak przeszłam tylko na butelkę to kolki zniknęły……….mam nadzieje, że dawidkowi to też minie……….no bo przecież nie może mieć kolek całe życie hi,hi,hi……

    Mam nadzieję, że torcik orzechowy, który właśnie piekę polepszy Ci troszeczkę nastroj……….

    Niewyspana Julka , mama 5 miesięcznego chyba ząbkującego Karolka



    #161418

    smoki

    Re: 24 godziny z WYJĄCYM DAWIDKIEM

    Torcik…………….
    TORCIK ORZECHOWY………………….
    ahhhhhhhhhhhhhhhhhh…………….

    Pozdrowienia
    zdesperowana smoki i wyjący Dawidek
    (2 miesiące!)

    #161419

    smoki

    Re: 24 godziny z WYJĄCYM DAWIDKIEM

    Ten Wyjec jest NIESAMOWITY

    Jak na chwilę kolka go puszcza to uśmiecha się do mnie pełną paszczą……. a jak idę gdzieś to robi taką żałosną minkę……..

    Te usmiechy to chyba po to zeby mnie szlag nie trafił na jego widok hihihihi

    Pozdrowienia
    zdesperowana smoki i wyjący Dawidek
    (2 miesiące!)

    #161420

    ani

    Re: 24 godziny z WYJĄCYM DAWIDKIEM

    Bardzo Ci współczuję Smoki, ale też żal mi Twoich sasiadów hi hi

    #161421

    Anonim

    Re: 24 godziny z WYJĄCYM DAWIDKIEM

    Ojej , biedactwo , trzymaj się dzielnie jeszcze troszkę i będzie dobrze . Powiem Ci że mnie omineły te przyjemności mały nie miał problemów , jakoś mi sie upiekło , ale mówią że następna dzidzia da mi popalić no to może zobaczymy.

    Ania mama rocznego Michała

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close