3 latka ze smoczkiem(przyjacielem) co robić!!!!

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #115732

    kizia83

    Hej dziewczynki może Wy mi coś doradzicie co robić z tym dydusiem u 3 latki. Za nic w świecie nie chce się z nim rozstać. Próbowałam już różnych rzeczy zakopywania w ogródku, obciętej końcówki, zabawki za oddanie. Oddaje bardzo chętnie ale po chwili domaga się go lecąc z łopatką do ogrodu. Nazywa go przyjacielem i musi być zawsze gdzieś obok. Staramy się dawać tylko do spania ale bywa że domaga się go w sytuacji histerii, znudzenia. Bardzo bym chciała się go pozbyć ale brak mi pomysłów. Boje się nocnych płaczów i całej tej histerii. Tłumaczenia że jest duża i krzywią się ząbki na nic się zdaje. My myślimy, że za jakiś czas sama go odda, zrozumie, choć nie sądze że odda go dobrowolnie. Czy wasze dzieciaczki tez tak pokochały smoczki a jednak z czasem zamieniły na pluszaka? jak dalej tak pójdzie to z dydkiem do komunii pójdzie:Boje się:

    #5363922

    qr-chuck

    A jak obcięłaś końcówkę to co zrobiła (ja młodemu obcięłam we wszystkich smokach na raz i szybko się okazało, że jednak smok nie jest już potrzebny :Śmiech:)?



    #5363923

    k-j

    chrzesnica za młodu „oddała” smoczka pieskowi…
    wiec moze niech Twoja córa tez odda jakiemus pieskowi,np sąsiadów (jak własnego nie macie-a piszesz ze chetnie dyda oddaje)
    i juz konsekwentnie sie trzymac tego
    histeria moze byc nieunikniona,skoro najpierw oddaje,później dostaje i tak wkółko,inaczej sie nie oduczy
    poświęć kilka nocy.
    my chrzesnicy tłumaczylismy ze piesek zabrał,zjadł,nie ma i juz…

    i dobra rada…wyrzuc od razu wszystkie smoczki z domu,żeby Ciebie nie korciło jej dać:Fiu fiu:
    nic innego nie potrafie doradzić

    a czytałam gdzies,np o zmianie smoczka na innego,z inną koncówką
    przeważnie dziecko przyzwyczaja sie do jednego kształtu smoczka,moze inny byłby juz nie taki fajny…trzeba sie wziąśc na sposób

    #5363924

    gosik

    u całej trójki , gdy przyszedł ,,ten dzień” wywaliłam wszystkie i już
    nie ma co szukać, bo wyjechało ze śmieciami
    i nie ma w szafce żadnego zapasowego, jakby co

    spodziewałam się histerii, trzy dni i dramat się skończył 😉

    edit:
    jak dziecko kumate i gadające, możesz mu wytłumaczyć, że przychodzi taki czas w życiu każdego człowieka, gdy czas sobie poszukać nowego przyjaciela 😀

    #5363925

    klucha

    widzę że walczysz z odstawieniem smoka od października 2011 r.
    więc prawie rok.
    choć z poprzedniego postu wynika że miałaś połowiczny sukces bo udało ci się w ciagu dnia go odstawić?.

    i tu nasuwa mi się jedno – brak konsekwencji z Twojej strony.

    #5363926

    sroka07

    Widzę że u Ciebie ten sam problem co u nas był… Też wykorzystaliśmy chyba setki metod i nic…
    I co??? Pewnego dnia w czasie drzemki wróżka zabrała smoczek:Hyhy: zostawiła na podusi w zamian mała niespodziankę i obiecała że przyniesie jeszcze auto na pilota(marzył akurat o nim)… Pierwsze noce to był koszmar:( krzyczał, płakał budził się w nocy z rykiem ale nie ma to nie ma… Ja już byłam skłonna sie ugiąć ale mąż mnie powstrzymał i tak od m-ca smoczka nie ma:Hura!:teraz nawet nie pamięyta o smoczku a za to wspomniana wróżka dała obiecane auto:Hyhy:

    Konsekwencja-moja rada:)



    #5363927

    agula31

    Ja posypałam pieprzem smoczek i położyłam jak gdyby nigdy nic na szafce. w pierwszej chwili złapała prosto do buzi i zaczeło piec wiec zdziwiona wyjeła a ze zostało troche pieprzu na smoczku to powiedziałam ze taki smoczek stary ze zalęgły sie na nim robaki. Podziałało. Najpierw smoczek leżał na szafce w nadziei ze robaki zejdą ale nie zeszły więc córa osobiscie go wyrzuciła do smieci. Spodziewałam sie płaczów i szlochów w nocy ale nic takiego nie było. Troche sie powierciła i pierwszej nocy troszke zasnąć nie mogła. Miała wtedy 2 lata. Ale nigdy potem juz smoka nie podałam, musisz byc konsekwentna.
    Edytuje bo przypomniało mi się, że u nas tez była wróżka z prezentem drobnym za pierwszą noc bez smoka 🙂

    #5363928

    aga4

    Ja połknęłam( udawałam oczywiście) -podziałało miała 2,5 roku i pamięta !Przez głupote w zabawie i tak zostało!Tez myślałam że będzie duży płacz- trochę było ale to potrwa kilka dni i zapomni a i nagroda albo nowa przytulanka itp na pewno pomoże!Głowa do góry i nie bój się musisz sama definitywnie i bez zastanawiania znaleźć metodę i bądź konsekwentna !

    #5363929

    lorikos

    Ja bym go po prostu wyrzuciła,w zamian dała jakąś maskotkę.Dziecko pomarudzi kilka dni i zapomni.
    Moja Julka w wieku 2 lat przestała używać smoczka.Raz zasnęła bez i później o nim zapomniała 😀

    #5363930

    ewelina84p

    Dokładnie, trzeba wyrzucic i po klopocie



    #5363931

    monikachorzow

    no bez przesady ,że takie histerie są po wyrzucreniu smoczka….:Hmmm…::Hmmm…::Hmmm…:
    nie ma i koniec.zginął,zepsuł sie ,piesek zjadł…. ciagle tak samo odpowiadamy i nie ulegamy…
    u nas chyba dwie noce były niespokojne -ale na zasadzie szukania po poduszce a jak nie znajdywał to wsadzał róg podusi do buzi i tak usypiał.kilka nocy i nawet o rogu nie pamietał….

    to bardziej my rodzice boimy sie wyrzucenia smoka niż dziecko go potrzebuje :Hyhy::Hyhy::Hyhy:

    a absurdem dla mnie są kilkulatki na ulicy idące samodzielnie z smokiem w buzi ,,,,rozmawiają ,śmieją się i smok ciagle w ustach…. pytam się PO CO?????

    #5363932

    joannam

    Moja corka „pozegnala” smoczek jak miala 2,5 roku. Bylismy na urlopie i w pierwszy wieczor powiedzielismy malej ze smok zostal w domu. Codziennie wieczorem wraz ze swoja przytulanka stawala przy drzwiach mowiac, ze chce do domu (oczywiscie do smoczka 😉 ). Przez 2tyg placz az w koncu zapomniala… ale nie powiem latwo nie bylo.

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close