3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…

No wlasnie…
Za miesiac czeka mnie i synka dlugi lot- z USA do Polski. Na sama mysl robi mi sie niedobrze ze strachu- podroz z tak malym dzieckiem przyprawia mnie o delirium. Strasznie boje sie, ze bedzie marudzil, ze tyle ludzi na raz go zdenerwuje, ze beda go bolaly uszka..
Jasiowi z racji wieku przysluguje kolyska w samolocie. Wiem, ze przy starcie i ladowaniu nalezy podac mu cos do picia. Ale jak mam to zrobic- karmie piersia a z tego co rozumiem, dziecko powinno przy starcie i ladowaniu byc w kolysce, tak chyba bezpieczniej?
Trzymanie dziecka na rekach, kiedy samemu jest sie przypietym pasami, wydaje mi sie niebezpieczne. Jak to wyglada?
Wiem, ze mozna dostac pasy dla dziecka, ktore przypina sie do siebie, maluch jest wtedy bezpieczny- ale czy tak male dziecko jak moje moze juz byc przypiete tymi pasami i czy mozna w tej pozycji karmic karmic piersia?
Przyczepilam sie do tego karmienia, bo chodzi mi o odetkanie uszek przy starcie i ladowaniu. Ale co, jesli np. nie bedzie chcial jesc?? Czy smoczek spelni swoje zadanie?
Bardzo prosze wszystkie Mamy, ktore lecialy ze swoimi skarbami, o rady. Bede wdzieczna za kazde slowo, wskazowke, bo naprawde juz spac nie moge przez to wszystko i ogolnie cholery juz dostaje:).
Bedziemy leciec LOT-em.
Dziekujemy z gory,

Monika i Jaś

13 odpowiedzi na pytanie: 3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…

grace302005-02-20 03:04:22

Re: 3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…

Nie masz sie trzego bac.Ja lecialam z moim synkiem do Polski kiedy mial 5 tyg. a wracalismy po dwoch tyg.
Dziecko do 6 miesiecy dostaje kolyske ale dopiero jak juz samolot wystartuje.Przy starcie i ladowaniu trzyma sie dziecko na kolanach.Sama zapinasz sie pasem a dla dziecka daja taki maly ktory przypina sie do Twojego.Moj maly bardzo plakal przy starcie ale tylko w tamta strone .Z tego powodu nie moglam mu dac nic do picia bo sie nie chwycil,ale przy ladowaniu mu dalam butelke i bylo ok.Troche gorzej z ludzmi bo wiesz jacy potrafia byc.Komentarze typu”z takim malym dzieckiem leciec to glupota”i oczywiscie wszyscy sie gapia i dotykaja dziecko czego bardzo nie lubie.Moj maly byl bardzo grzeczny z wyjatkiem tego jednego startu.W tamta strone jak mu dali kolyske to spal prawie caly czas i nawet sobie jedzenie przespal co mu sie nie zdaza czesto.
Na koncu samolotu jes toaleta gdzie zmieniasz pieluszki.
Ja siedzialam z przodu bo tam sa miejsca dla matki z dziecmi tak ze muszisz przejsc caly samolot zeby przebrac pieluszke.
Mysle ze pomoglam chociaz troche.Jak masz jakies pytanie to pisz.

Matthew 10/9/2004

dagi2005-02-20 03:59:24

Re: 3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…

Moni do Polski sie wybierasz??? na stale???? jak tak to koniecznie musisz spotkac sie z nowojorskimi mamusiami przed wylotem bo Cie nie wypuscimy

dAgI&MiA

2005-02-20 09:57:06

Re: 3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…

Ja lecialam sama z 5-miesiecznym – cycowym z Australii do Polski, z przesiadkami w sumie ok 27 godz:o))
Przy starcie i ladowaniu wcale nie musi byc w kolysce, przypna Was specjalnym pasem i spokojnie maly bedzie mogl ssac. Jak usnie to odloz do kolyski.
Pare razy nie chcial ssac, bo akurat albo byl najedzony albo spal i nie chcialam Go budzic i tez sie balam o uszy ale nic sie nie stalo. Mysle ze nic na sile, rob jak Ci podpowiada intuicja.
Przyznam szczerze ze nie masz sie co martwic, schody zaczynaja sie pozniej, jak wracalismy Kubus mial prawie 9 miesiecy i dopiero mi dal popalic

<img src=”http://foto.onet.pl/upload/29/69/_424523_n.jpg”>
Kubus 03/02/04 i? 10/08/05

kantalupa2005-02-21 13:13:35

Re: 3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…

Hej, warto jeszcze zapytac, czy wozek mozesz zabrac jako bagaz podreczny (delivery at the aircraft), bo niektore linie licza jak nadbagaz (chyba Alitalia, ale nie pamietam). Start i ladowanie sa rzeczywiscie najtrudniejsze, bo musisz sama dzidzke trzymac, ale jesli masz spokojne dzieciatko, to sam lot nie powinien stanowic problemu. Jesli lecisz z osoba towarzyszaca warto, ale to juz taka praktyczna wskazowka, jesli samolot ma potrojne siedzenia-sprawdzic, czy ma duze oblozenie i na chek-in usmiechnac sie slicznie i poprosic o jedno miejsce przy oknie i jedno od wewnatrz a potem korzystac z tego srodkowego rowniez. A te miejsca do przewijania LOT ma niespecjalne, ale za to stewardessy bardzo pomocne, wiec w razie czego beda Ci udzielaly wskazowek. Glowa do gory i ni denerwuj sie. Dzieciaki mojej siostry wpost uwielbialy latac jako malenstwa, czesto latalam z nimi, wiec nie bede sie wahala teraz zabrac Adasia do Polski samolotem.
Pozdrawiam.

Magda i Adas 12.12.04

elik2005-02-21 17:39:13

Re: 3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…

przy starcie i ladowaniu dziecko jest na kolanach mamy przypiete takim paskiem jedynie w pasie. Spokojnie w tym czasie mozesz wiec karmic piersia. Przysluguje Ci kolyska – jednak nie wiem jakie sa w Locie. Ja lecialam Emiratami i kolyska byla mocowana na dosc duzej wysokosci – wiec troche sie obawialam zeby dziecko w niej lezalo. ALe mozna wziac do samolotu fotelik samochodowy – ten z kategorii wagowej 0-13. Nad tym tez sie warto zastanowic.
Dzieci nie zawsze placza przy starcie i ladowaniu. Do picia cos sie podaje, zeby nie zatykaly sie uszka – chodzi tu o sam fakt ssania. Jezeli dajesz malemu smoka do ssania – to tez spelni swoja funkcje.
Nie martw sie – da sie to przezyc:)

Elik i Antek (13 mies)

gredas2005-02-21 19:26:43

Re: 3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…

Nie przejmuj sie tak bardzo my jechalismy do Polski co prawda saochodem ale 25 godzin!!!! a Zosia miala wtedy rowniez 3 msc. Nie bylo tak zle. Szum silnika ja usypial, budzila sie tylko na karmienia. Kiedy miala 5 msc. lecielismy samolotem, byla wtedy przypieta do mnie pasem ktory przypinal sie do mojego pasa wokol jej brzuszka. Z zatykaniem uszu nie bylo najmniejszego problemu ona wlasciwie w ogole nie zareagowala. W samolocie bylo dosyc goraco wiec spala. Mysle jednak ze w Twoim przypadku malutki bedzie wiekszosc czasu w kolysce, a jesli chodzi o start to naprawde nie ma sie czym przejmowac przeciez mozna podrozowac z dziecmi ktore maja zaledwie 48 godzin!!!! Na wszelki wypadek radze miec przy sobie odrobine mleka w butelce i juz…Zycze powodzenia. Jesli masz jakies watpliwosci ro radze wyslac maila do lotu mysle ze beda pomocni.
Ewa i Zosia

grace302005-02-21 22:28:16

Re: 3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…

No teraz Ty dalas mi do myslenia.Lece z Matthew do Polski w dniu kiedy akurat skonczy 8 miesiac.Na dodatek lecimy sami(wracamy z tata ktory dolaczy do nas pozniej).Jemu juz nie przysluguje kolyska wiec bedzie caly czas na moich kolanach.Zastanawiam sie jak to zniesiemy.Jedno jest pewne :z mniejszym dzieckiem jest latwiej.

Matthew 10/9/2004

2005-02-22 02:08:03

Re: 3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…

Jak to nie przysluguje kolyska?? My ja mielismy a obok dziewczyna z 14 miesiecznym takze.
Nie chcialam nikogo nastraszyc, problem byl w tym ze Kubus zaczal raczkowac, samodzielnie siedziec i takie siedzenie u mnie na kolanach czy lezenie w kolysce nie wchodzilo wogole w gre :o))
Bedzie dobrze :o))


Kubus 03/02/04 i? 10/08/05

grace302005-02-22 03:03:14

Re: 3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…

Mnie w Locie powiedzieli ze tylko do 6 miesiecy.Zreszta wiem jakie te kolyski sa male i jak je mocuja i mysle ze Matthew by i tak sie w niej nie zmiescil.On teraz wazy juz 10 kg. a do maja to jeszcze przytyje.A Ty jakimi liniami lecialas?
Wiem ze nie chcialas mnie nastraszyc tylko uswiadomilas mi rzecz o ktorej poprostu nie myslalam.

Matthew 10/9/2004

2005-02-22 05:02:14

Re: 3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…

Ja lecialam SAS i Qantas. Ale z drugiej strony Twoj lot nie jest taki dlugi jak moj.
A Matthew jest na cycu? Pytam bo z Tokyo do Sydney przez bite 8 godz. Kubus nic innego nie robil tylko cyca ssal. Laktacje tak sobie poprawilam ze ho ho


Kubus 03/02/04 i? 10/08/05

qr-chuck2005-02-22 10:47:59

Re: 3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…

Nie wiem jak jest na takich długich trasach – ja leciałam do Londynu (BA), a teraz mam kupiony bilet do Aten (LOT) – oba loty około 2,5 godz… Nawet mnie nie pytali czy chcę kołyskę, tylko od razu sprzedali bilet “na kolana”.
Koleżanka chciała lecieć z Wiednia do Irlandii z dzieckiem 5 mies. (nie wiem jakimi liniami) i tam jej zaproponowali, że może dla dziecka kupić bilet w niemal normalnej cenie i wtedy może wziąć do samolotu fotelik samochodowy i dziecko ma osobne miejsce, albo kupić bilet za cenę około 10% całego i wtedy dziecko tylko na kolanach. Więc chyba wszystko jest kwestią linii i ceny…
Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

grace302005-02-23 03:57:02

Re: 3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…

Matthew jest na butelce.Moj lot to 9 godzin i do Polski wypada w nocy tak ze mam nadzieje ze bedzie spal.Tylko trzymac tyle kilo na rekach to niezle wyzwanie.Przynajmniej muskuly sobie wyrobie.

Matthew 10/9/2004

moni752005-03-02 01:02:38

Re: 3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…

Dagi:)
na pewno na dluuuugo- nie chce tu juz wracac i mam nadzieje, ze tak dostanie. Spotkanie niestety nie wchodzi w gre:((- przeprowadzilismy sie na straszne zadupie, poza tym Jas szopki wyprawia ze spaniem od jakichs 2 tygodni- zdarza mu sie budzic na karmienie nawet co poltorej godziny (szczegolnie nad ranem). Laze nieprzytomna i ogolnie nie wyrabiam.
Buziaczki,

Monika i Jaś

Znasz odpowiedź na pytanie: 3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
Co się dzieje z BLUESKY?????
jak w temacie moze wiecie co u niej? strasznie jestem ciekawa edycja i 2 bąbelki [img]http://lilypie.com/days/050630/0/17/0/+0/images/obrazek.gif[/img]
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Czy to krzywda dla mojego dziecka ?
Muszę wrócić do pracy na 8 godzin dziennie zaczynając od rana od 7-8-smej. Matim zajęłaby się Pawła (męża) ciocia,rodzona siostra mojej teściowej.Przesympatyczna babeczka,nie bałabym sie zostawić Mateuszka w Jej rękach. Moja Mama
Czytaj dalej