5 dni starchu

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #88989

    aneta35

    juz myslalam ze bede musiala sie pozegnac z tym forum,przezylam
    horror ,myslalam ze juz wszystko stracone…
    przed 2 tygodniami zostalam wypisana ze szpitala po 3 dniowym pobycie,tak jak
    pisalam juz we wczesniejszych watkach mialam silne bole podbrzusza i lekarz w
    ramach prewencji,dal mi skierowanie do kliniki.Wszystko bylo dobrze,bole
    brzucha sie uspokoily ,usg wyszlo super cieszylam sie wtedy tak bardzo
    w ten weekend w nocy z niedzieli na poniedzialek obudzilam sie o 3 nad ranem
    a poniewaz nie moglam spac (czyzby przeczucie…)poczytalam sobie godzinke
    ksiazke i nagle dostalam takiego dziwnego bolu podbrzusza,ktory trwal bardzo
    krotko a zaraz po tym krew tryskala ze mnie (bo o plamieniach tu ciezko bylo
    mowic),plakalam i myslalam to koniec.Zadzwonilam do szpitala ,natychmiast
    kazali przyjechac…w drodze do szpitala czulam sie jak skazaniec ktoremu
    lada moment oglosza wyrok,nie wierzylam ze po takim krwotoku moge uslyszec
    jakies pozytywne rzeczy…zastanawialam sie czy dzidzia razem z ta
    krwia…czy moze beda musieli mnie tam w srodku czyscic…W szpitalu chwile
    czekalam na lekarza,na oddziale gdzie dzieciaczki przychodzily na swiat,nawet
    slychac bylo z za sciany placz noworodkow ,mnie serce bolalo bo bylam
    przekonana ze moje malenstwo juz nie zaplacze…lekarz,bardzo mily pan w
    srednim wieku odrazu przystapil do badania i z usmiechem oglosil ze jest
    pozytywny pierwszy znak bo szyjka macicy jest zamknieta ,zostalo tylko
    pytanie czy babelek zyje,czy serducho bije i dziewczyny bilo,poprostu cud dla
    mnie,patrzylam z niedowierzaniem na monitor a lekarz uspakajal mnie ze z
    dzidzia jest wszystko ok,podobno to krwawienie nie bylo bezposrednio zwiazane
    z ciaza,ale dokladnie nie wiedzieli dlaczego i skad tyle krwi…
    Odrazu zostalam na oddziale,porobili mi badania krwi zeby sprawdzic czy nie
    mam infekcji jakiejs,ale badania wyszly dobrze…Lekarz powiedzial ze do
    konca tygodnia musze zostac w szpitalu,mam tylko i wylacznie lezec (tylko do
    toalety moge wstac)a za pare dni powtorzy badanie usg i wtedy zobaczymy co z
    dzidzia…Jeszcze 4 dni krwawilam,ale juz leciala krew brazowa ,wiec
    pielegniarki mnie pocieszaly ze to dobry znak bo to znaczy ze wychodzi stara
    krew jeszcze ,nic swiezego.Wczoraj mialam powtorke usg, i wszystko z dzidzia
    jest dobrze,widzialam jego skrzyzowane nozki,nawet ruch raczki ,lekarz sie
    smial ze dzidzus mi macha i chce mnie uspokoic zebym sie nie martwila bo
    czuje sie dobrze,nawet pozniej wlozyl raczke do buzi i ssal.Ja w pierwszych
    momentach tego nie widzialam ,ale lekarz cierpliwie tlumaczyl
    pokazywal ,poplakalam sie ze szczescia…Dzisiaj zostalam wypisana do
    domku,mam odpoczywac i uwazac na siebie…Mam nadzieje ze nastepnym razem
    wyladuje w szpitalu jak bede miala termin porodu,ale do tego czasu mam
    jeszcze 6 dlugich miesiecy,,,dopiero rozpoczelam 13 tc
    dziewczyny tak bardzo sie balam przez te 5 dni,,,i jestem taka szczesliwa ze
    i tym razem wszystko skonczylo sie tak dobrze,,oczywiscie mam obawy co to
    bedzie dalej,ale musze myslec pozytywnie,najwazniejsze ze przetrwalismy razem
    z babelkiem te ciezkie chwile i ze nadal go nosze pod sercem…

    #1442700

    skate130

    Re: 5 dni starchu

    To dobrze, że tylko na strachu się skończyło i, że już jesteście w domu. Życzę Ci żebyś już do końca ciąży nie musiąła się denerwować i naprawdę jechała do szpitala już tylko w terminie porodu 🙂



    #1442701

    lilavati

    Re: 5 dni starchu

    Rany Współczuję starchu i okropnych przeżyć
    Trzymam kciuki za bezproblemowe kolejne tygodnie ciąży
    Z tego co pamietam forumowa Aga_w miała dwa okropne krwotoki w ciązy i maluszek urodzł sie cały zdrowiutki i sliczniutki
    POWODZENIA

    Ania & Mati & Wojtek

    #1442702

    wikula

    Re: 5 dni starchu

    To straszne co przezyłaś, ale teraz będzie już tylko lepiej- musi być lepiej i trzeba tak wierzyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Pozdrawiam i życzę spokojnych tych 6 m-cy, aż do usłyszenia pierwszego płaczu dzieciątka!

    #1442703

    toffika

    Re: 5 dni starchu

    popłakałam się czytając Twój post przypomniały mi się chwile kiedy też to przezywałam.
    Współczuję Ci tych przeżyć ale jednocześnie bardzo się cieszę że wszystko dobrze się skończyło !!!
    Uważaj na siebie i wypoczywaj!!!
    Życze Ci spokojnych pozostałych 6 miesięcy 🙂

    K&M 23.03.07

    #1442704

    anulka56

    Re: 5 dni starchu

    Cześć, bardzo się cieszę,że wszystko w porządku z Twoim Maleństwem. Wiem, co czujesz, bo również w 13 tygodniu dostałam krwawienia, co prawda nie aż tak intensywnego,ale jednak i to w dzień,kiedy miałam wizytę u lekarza i na dodatek w pracy, kiedy jeszcze nikt nie wiedział, że jestem w ciąży… Okazało się, że miałam łożysko przodujące nachodzące na szyjkę macicy i to stąd. Jadąc do lekarza wtedy też byłam przekonana, ze będę miała zabieg i że po raz kolejny usłyszę to, czego żadna z nas nie chciałaby niogdy usłyszęc: że lekarz nie widzi tętna. BYłam niemal pewna i tak, jak Tobie zdarzył mi się cud, bo Dzidziuś żył. Od tamtej pory a było to w kwietniu jestem na L4, przez dwa tygodnier musiałam lezec plackiem, do czasu dopóki krwawienie nie ustało. Teraz jeste już wszystko ok, łożysko już się podniosło, nie przoduje, a nasz mały chłopczyk jest cały i zdrowy!Czasem los nas zaskakuje, dobrze, że pozytywnie! Pozdrawiam serdecznie, trzymaj się!
    Ania, Natalka (15.04.02), Październikowy Chłopczyk (23tc)

    Anulka56



    #1442705

    mamaaleksa

    Re: 5 dni starchu

    Bardzo mocno trzymam za Was kciuki.

    Małgosia & Aleks (2l 2m)

    #1442706

    dora

    Re: 5 dni starchu

    Z całego serca współczuję przeżyć. Wierzę, że teraz będzie już tylko lepiej. Moja koleżanka też miała niemalże identyczne zdarzenie, a potem urodziła ślicznego zdrowego synka. Tego też Tobie życzę. Spokojnej ciąży!

    Kasia 14.02.03

    #1442707

    julcia2

    Re: 5 dni starchu

    wspolczuje przezyc 🙁
    odpoczywaj kobieto, dbaj o siebie i malenstwo
    bardzo sie ciesze, ze wszystko dobrze sie skonczylo
    duzo zdrowka! dla ciebie i malenstwa!

    #1442708

    dididi

    Re: 5 dni starchu

    Anetko,

    Ja mialam podobne doswiadczenia … krwawilam, brak objawow, mdlosci ustapily, w ogole jakbym nie byla w ciazy (to byl gdzies 8 tydzien). Czekalam w szpitalu jak na skazanie, nawet stwierdzilam jaki jest sens badac, trafilam na bardzo mloda lekarke ktora bardzo sie starala i nie miala jesze jak to nazywam „znieczulicy poronieniowej”. Zrobila mi bete, czekalam nastepna godzine (trwala jak wiecznosc) – po godzinie jak przyszla to spodziewalam sie najgorszego a tu wynik jak najbardziej prawidlowy na moja ciaze. Pozniej jeszcze krwawilam z przerwami gdzies do 15-tego tygodnia, dlatego nie umialam sie ta ciaza cieszyc, pozniej brzusio mi urosl. poczulam ruchy i wtedy juz bylam pewna ze ta dzidzia sie urodzi. I tak sie stalo! Czego i Tobie zycze. Wierz i mysl pozytywnie – tak jak to wlasnie robisz.



    #1442709

    aneta35

    Re: 5 dni starchu

    dziekuje dziewczyny za wszystkie mile i cieple slowa!!!i mam nadzieje ze nastepnym razem wyladuje w szpitalu dopiero jak bede miala termin porodu 🙂

    #1442710

    w-asia

    Re: 5 dni starchu

    O rany!
    Dobrze, że skończyło się tylko na Twoim strachu.. I że z maluszkiem wszystko ok.. Trzymajcie się ciepło i w jednym kawałku 😉

    Asia i Ola (5.02.2003) + grudniowe maleństwo



    #1442711

    aneta35

    Re: 5 dni starchu

    no w czwartek na usg bylo wszystko wporzadku,dzisiaj znowu mam stracha malego bo ta wydzielina jeszcze ma lekkie brazowe zabarwienie…i podbrzusze pobolewa,w poniedzialek ide do swojego lekarza po zaswiadczenie wiec pewnie dla mojego swietego spokoju zrobie sobie przy okazji jeszcze raz badanie

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close