5-latki – podworko

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 73)
  • Autor
    Wpisy
  • #93319

    Anonim

    Czy Wasze 5 latki wychodza same na podworko?

    #1817965

    Anonim

    Zamieszczone przez gucia
    Czy Wasze 5 latki wychodza same na podworko?

    mój 7,5 latek wychodzi sam tylko do zamkniętego ogródka, który widzę z okna, na plac zabaw chadza w mojej asyście
    ja zawsze bardziej od wypadków boję sie o to, że ktoś go zaczepi, porwie czy nie wiem co jeszcze, więc póki Ania jest mała, to chodzimy na podwórko razem



    #1817966

    wyki

    Zamieszczone przez gucia
    Czy Wasze 5 latki wychodza same na podworko?

    Nie chodzi. Za miesiąc kończy 5 lat.

    #1817967

    kasiex

    nie!

    #1817968

    madzia-1409

    Jeszcze nie 5 latek, ale nie chodzi i nie prędko sie to zmieni.
    Jakaś przewrażliwiona jestem i po prostu się boję, że coś tam.:o

    #1817969

    jane

    Zamieszczone przez gucia
    Czy Wasze 5 latki wychodza same na podworko?

    Nie.
    Po czesci dlatego, ze nie mamy podworka, a plac zabaw oddalony jest o dwie przecznice. Ale nawet gdybysmy mieli to nie puscilabym Malgosi samej. Jeszcze nie teraz. Poza tym slyszalam, ze w Polsce pozostawienie malego dziecka (do 7 lat) bez opieki jest karalne. Prawda to?



    #1817970

    bib

    Ja wypuszczam ale to jest podworko przydomowe i ogrodzone,,ktore widze z okna. Pod blokiem bym nie wypuscila.

    #1817971

    Anonim

    Zamieszczone przez gucia
    Czy Wasze 5 latki wychodza same na podworko?

    nie
    choć plac zabaw mam przed blokiem

    widze też starsze dzieci – 6-7 latkowie, także z rodzicami
    w sumie to fajnie sobie wyjść z kawą i z sąsiadami pogadac 😉

    #1817972

    goha

    No coś Ty. Przez myśl mi nawet to nie przeszło.

    #1817973

    effcia

    a w życiu!!!! i nie prędko się to zmieni.
    mam ostrą fobię, szczególnie po tym, gdy ponad rok temu Franek zgubił się nam w Ikei na kwadrans, histerycznie boję się, że dzieciaki się*zgubią. muszę go mieć w zasięgu wzroku.



    #1817974

    ciapa

    Nie, nawet w przydomowym sam na dłużej nigdy nie zostaje…

    #1817975

    Anonim

    Zamieszczone przez GOHA
    No coś Ty. Przez myśl mi nawet to nie przeszło.

    No wlasnie mi przyszlo- stad pytanie 🙂 Spokojnie nie bojcie sie- nie chadza sama na wycieczki. Ale zgodzilismy sie wczoraj ( jak wychodzilismy z domu) zeby zeszla wczesniej sama na dol i poczekala na nas na placu zabaw. To bylo pierwszy raz i dlatego dalo mi do myslenia- czy to juz? Z jednej strony gdzies w glowie mi sie tluklo ze nie mozna zostawiac bez opieki dzieci do lat 5 ( juz widze ze chyba nieslusznie mi sie tluklo- ktos wyzej pisal ze sprawa tyczy sie 7 latkow)- wiec jakby formalnie juz, czesto widuje dzieci w wieku Niny same bawiace sie na podworku, czy chodzace po ulicy ( przynajmniej tak mi sie wydaje ze sa w jej wieku), jakby nie bylo niedlugo czeka ja zerowka a z tego co pamietam ja bedac w zerowce biegalam z kluczem na szyi ( wiem wiem- inne czasy) No i na koniec wiem ze moje dziecko jest bardzo rezolutna i madra dziewczynka (wiem, wiem- nigdy nic nie wiadomo) – no i zaczelam sie zastanawiac czy ja oby nie panikuje i nie ograniczam dziecku wolnosci i nie odbieram samodzielnosci?

    ps. a! jeszcze cos mi sie przypomnialo- osiedle jest bardzo spokojne i bezpieczne, plac zabawa pod domem- generalnie z tej strony zagrozen nie ma- dziecko jak powiedzialam rozsadne i ostrozne. Najbardziej balabym sie jakis zlych obcych ludzi- wiecie zboczki porwania brrr…..ale wlasnie takich rzeczy to zawsze bede sie bala i niewazne ile dziecko bedzie mialo lat bedzie tak samo narazone na te ostatnie rzecz- i dlatego to wszystko razem do kupy dalo mi so myslenia:)



    #1817976

    klucha

    a ja ci powiem że TAK chadza sama na plac zabaw który mam przed blokiem.
    a teraz wyjasnię jak to się odbywa: gdy wracam z pracy (głodna jak wilk) zabawa na placu trwa w najlepsze, moje dziecie chce bardzo na nim zostać. Zazwyczaj przed blokiem zaprzyjaźnione mamy pilnują swoich pociech, proszę wtedy aby rzuciły okiem na Zu, ją zaś że jak coś będzie nie tak ma zgłosić się do mamy tej i tej, a ja ide zjeść. Okna kuchenne mam na plac zabaw więc widzę co to moje dziecko wyczynia. Pierwszy raz zrobilam coś takiego w zeszlym roku jak Zu miała skończone 5 lat, przyznam szczerze że cały czas w oknie siedzialam i patrzyłam czy pamieta moje nakazy. Nawet usluchana jest.
    ale bez zaprzyjaźnionych mam nie odważyłabym się zostawić dziecka samego.

    #1817977

    klucha

    podczas takiego pilnowania dziecka mam jeden problem, większość dzieci w Zuzi wieku lub rok starsze biegają bez opieki pół dnia. Najlepsze zabawy są za blokiem czy przy takim jednym garażu i Zu jako jedyna jest pilnowana przez mamę.
    Zauważyłam ze dzieci za bardzo nie tolerują mojego towarzystwa gdy idę za nimi, staram sie stać na uboczu tak aby tylko widziec co moje dziecko wyczynia. To tak w sprawach ograniczania wolności ;-). Ale trudno bezpieczeńtwo Zu jest najważniejsze.
    Dużo z nia rozmawiam na temat „samodzielności” przed blokiem, jak na razie słucha się. Wie że za blok ma nie chodzić bo mama jej nie widzi i nie raz zostaje sama na placu zabaw bo dzieci przeniosły się własnie tam z zabawą. Zazwyczaj dzwoni do domofonu i pyta się czy może i informuje ze idzie z nimi jakaś zaprzyjaźniona mama.
    Jak zjem obiad zazwyczaj ide wygrzewać ławkę z innymi mamami, lub na swoja zmianę :).

    #1817978

    monikachorzow

    dobre pytanie….ostatnio nawet dyskutowałam z koleżanka -mamą 6-cio latka na ten temat…otóz koledzy z grupy jej synka-czyli 6 letni chłopcy po przedszkolu(zerowce teraz już) ida z babciami do osiedlowego parku -dosyc duzy z placem zabaw i 2 stawami- i tam zostają sami na jakies 2 godzinki bo babcie ida w tym czasie gotowac obiad i po tych 2 godz wracają po nich….dzieciaki puszczone samopas na 2 godz w parku…hmmmm niezbyt mi sia ta opcja podoba….w parku chodza rozni ludzie ,czasami z wielkim psami puszczonymi luzem…..jakies zboki pewnie i co?. ja miałabym spokojnie siedziec w domu mysląc czy moje dziecko sie tam bawi….wrrrr chyba długo jeszcze nie …
    ja -rozumiem swoją postawe bo marcin ma dopiero 4 latka -ale kolezanka nawet na 5 minut by tam samego 6 latka nie zostawiła…
    zastanawiałysmy sie czy rodzice tych chłopców wiedza że babcie sie tak „troskliwie” zajmuja swoimi wnukami pod ich nieobecnosc….szkoda ze dopiero jak dochodzi do jakiegos nieszczescia to wszyscy sie budza i zaczynają myslec…a owi chłopcy „juz od zeszłego roku sa tacy samodzielni i ładnie bawią sie sami w parku” – to podsumowanie jednej z dumnych babc zapytanej czy nie boi się o wnuka…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 73)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close