5 podejscie do Ivf

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #7156

    joanna

    Dzisiaj jest moj 7 dzien stymulacji, wczoraj na USG bylo widac ponad 10 foliklow. W poniedzialek jak wszystko pojdzie dobrze mam punkcje. A potem dlugie,dlugie czekanie.Moze jest ktos w tym samym czasie co ja to mozemy sobie umilac czekanie.:-)
    Pozdrawiam wszystkich
    Joanna

    #130276

    malgosia

    Re: 5 podejscie do Ivf

    Cześć Joasiu, ja jestem w trochę innej sytuacji, ale widuję kobiety jak Ty kilka razy w miesiącu. Dzis miałam trzecią inseminację. ” Wyhodowałam ” po lekach 2 pęcherzyki. Też czekam na wynik tych wszystkich zabiegów. Nie martw się, musi się udać. Jak tylko człowiek się nie poddaje, to mu wychodzi. Jeszcze rok temu nie miłam pojęcia co i jest i dlaczego nie mam dziecka , a dziś, proszę…… pęcherzyki- pełna kultura. Powodzenia. tzrymam kciuki codziennie. Napisz w poniedziałek. Mąłgosia



    #130277

    zosia

    Re: 5 podejscie do Ivf

    Witaj Joasiu,
    Nie zgralysmy sie, bo ja dopiero pierwsze bede miala za 3 miesiace, ale chetnie bede Ci umilala czekanie, bo na razie z teorii wiem,ze czekanie to najtrudniejsza czesc „zabiegow”..
    Trzymam za Ciebie kciuki i czuje sie solidarna!! A poza tym, tez tak jak Ty daleko mieszkam i ..nie moge sie spotkac w Hortexie na Sabacie!!! Szkoda :-(.
    Pozdrawiam, trzymaj sie cieplo, niech tam wszystko sie dobrze wylega.
    Pozdrawiam,
    Zosia

    #130278

    joanna

    Re: 5 podejscie do Ivf

    Witajcie,
    jestem juz po punkcji 25 foliklow z tego 17 z jajeczkami. 11 bylo dojzalych, a zaplodnilo sie 9 z tego zostalo 7 dobrej jakosci. 3 wrocily do mnie a 4 czekaja w krainie lodowcow.
    Tym razem zabieg mialam w Pradze i jestem bardzo mile zaskoczona dokladnoscia, prezyzja, a przedewszystkim informacjami i czasem jakie docent mi udzielal (poczucie zaangazowania lekarza do problemu ) czego mi brakowalo przy ostatnich zabiegach w niemczech.
    Dzisiaj jest 6 dzien czekania te przebylam dosc spokojnie ale czuje,ze napiecie sie zbliza coraz wieksze. Ciagle pytania i obserwacja calego ciala na symptomy pozytywnego zabiegu.
    Ciesze sie, ze jest was tu tak duzo. Zycze wam i sobie pozytywnych wynikow.
    Pozdrawiam
    Joanna 🙂
    Wszystko wyglada bardzo pozytywnie jak zawsze

    #130279

    bozena

    Re: 5 podejscie do Ivf

    Joasiu,
    życzę Ci aby wszystko się powiodło a symptomy „na ciele” okazały się bardzo pomyślne. Mocno trzymam kciuki.

    Ja dopiero zaczynam całą drogę (od badań), ale mam nadzieję, że po stymulacji, która ma się odbyć w następnym cyklu wszystko samo sie jakoś ułoży :))) bardzo w to wierzę (ps. czytuję różne pozytywne „myślenia” :))) ).

    Bądź z nami w kontakcie, będziemy sie razem dzielić dobrymi informacjami :)))))

    Pozdrawiam, Bozena

    #130280

    malgosia

    Re: 5 podejscie do Ivf

    Joasiu, wiem,że pewnie słyszałaś to już nie raz , ale postaraj się tak nie obserwować swojego ciała. Można zgłupiec, juz ja wiem cos na ten temat. Pamiętaj, ze intuicja tez może Cuię zmylić. Może Ci się wydawać, ze nie masz objawy, a za kila dni zrobisz test i………. napiszesz nam wielkimi litarami, ze JESTES W CIĄŻY. przyzwyczajaj się do tej myśli, jedz dużo truskawek, bo mają żelazo i wygfrzewaj się na słoneczku.Będę pisac do Ciebie codziennie, ok?Małgosia też czekająca.



    #130281

    gosia08

    czesc
    Ja aktualnie jestem po pierwszym ivf. To były dla mnie najdłusze tygodnie wydawało mi sie że to po prostu nie moze sie nie udac. Miałam nadzieje ale niestety sie nie udało ciezko mi było sie podniesc. Płakałam prawie cały dzien, ale życie toczy sie dalej i w przyszłym roku podejde jeszcze raz. Mam nadzieje ze tobie sie uda. Trzymam kciuki

    #130282

    paszulka

    Gosiu ale stary wątek odkopałaś!! 🙂

    Wiem jak bolą takie niepowodzenia. Ale faktycznie żyje się dalej i jedno niepowodzenie nie oznacza tego, że się nigdy nie uda.
    Trzymam kciuki za Nowy Rok!!:Kciuki:

    #130283

    gosia08

    wiem że to stary wątek ale chyba potrzebowałam rozmowy z ludzmi którzy maja podobna sytuacje. Prawie wszystkie moje kolezanki maja dzieci meczyły mnie pytania kiedy ja wiec powiedziałam im ze u mnie nie bedzie tak łatwo. Ja staram sie o dziecko juz od około 7lat miałam juz chyba 6 inseminacji dlatego teraz postanowiłam ivf ale kazde rozczarowanie boli mocniej. Czasami trace juz nadzieje ale zobaczymy co czas pokaze.

    #130284

    gablysia

    Aż trudno uwierzyć, ze mozna znaleźć na forum posty sprzed ponad 8 lat. 🙂 Ponadczasowe jest to nasze forum. Miejmy nadzieję, ze autorka tego postu nie ma już podobnej sytuacji, a jest szczęśliwą mamą ucznia szkoły podstawowej 🙂
    Życzę ci Gosiu, zebyś szybciutko spełniła swoje marzenia.
    Nie bój sie rozpoczynać nowych wątków 🙂 tutaj jest dużo dziewczyn, które starają sie od wielu lat. Nie trzeba wpinac sie pod kogoś, spokojnie można zacząć swój temat i napewno dostanie sie wsparcie i otuchę.
    Pozdrawiam serdecznie.



    #130285

    paszulka

    Zamieszczone przez gosia08
    wiem że to stary wątek ale chyba potrzebowałam rozmowy z ludzmi którzy maja podobna sytuacje. Prawie wszystkie moje kolezanki maja dzieci meczyły mnie pytania kiedy ja wiec powiedziałam im ze u mnie nie bedzie tak łatwo. Ja staram sie o dziecko juz od około 7lat miałam juz chyba 6 inseminacji dlatego teraz postanowiłam ivf ale kazde rozczarowanie boli mocniej. Czasami trace juz nadzieje ale zobaczymy co czas pokaze.

    Bardzo długo się staracie.
    Pewnie wszystko co można było sprawdzić zbadaliście? Gdzie się leczycie?!
    Napisz coś o sobie więcej. Czy macie jakąś konkretną diagnozę?!

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close