6 listopad! Już się nie mogę doczekać… :-(

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #82574

    fasolka23

    Dziewczyny- listopadówki jak tam Wasze nastawienie???
    Ja już dostaję w głowę… W brzusio niestety trochę mniej, co nie ukrywam- martwi mnie, bo chcę już przytulić mojego synusia… Skurcze przepowiadające owszem mam, ale czekam z niecierpliwością na „ten” moment.
    Chwilami psychicznie nie wytrzymuję, a najbardziej cierpi na tym oczywiście mój kochany i niezwykle cierpliwy Misio.
    Jak sobie radzicie???
    Pozdrawiamy

    Fasolka23

    #1172447

    heksa

    Re: 6 listopad! Już się nie mogę doczekać… 🙁

    Zostalo Ci juz niewiele! Wytrzymasz … juz za chwileczke juz za momencik bedziesz tulic synka. Ja mam termin na 17 ale „planuje” urodzic wczesniej, chociaz niekoniecznie na dniach. . Mam jeszcze troche do zrobienia w domu no i do fryzjera chcialbym tez skoczyc, bo potem pewnie zupelnie czasu nie bedzie. Psychicznie na razie sie trzymam, glowe mam zaprzatnieta innymi sprawami … fizycznie za to z dnia na dzien coraz gorzej, wiecej boli, boliesci i innych takich … no ale nic konkretnego co by mnie sklonilo do odwiedzenia szpitala. Wczoraj w koncu popralalm ciuszki malej i zaczelam pakowanie do szpitala.

    Trzymaj sie, to juz na prawde niedlugo … a potem to dopiero sie zacznie jazda na calego.

    Luiza, Sophie (3 latka) … i Stephanie (37tc)



    #1172448

    natusia

    Re: 6 listopad! Już się nie mogę doczekać… 🙁

    ja to az sie boje odezwac, bo psychicznie wysiadlam. ciagle rycze, czepiam sie meza (fakt, ze mam powody), jestem rozbita. moj maz nie wyrobil sie z remontem. ostatnie poltora miesiaca i te ostatnie dni spedzam w potwornym balaganie, kurzu, usilujac lawirowac miedzy bibelotami, nic nie jest na miejscu, lazienka rozwalona, halas, mieszkanie zarasta, nie moge sprzatnac, bo maz zaraz bedzie cekolowal i gladzil sciane…
    moj maz za to wcale nie jest cierpliwy, atmosfera jest okropna i czuje sie samotna.
    tak mnie to dobija, ze nie wiem. no mowilam, ze nie powinnam nawet zaczynac pisac .
    fizycznie tez kiepsko, ciezko, skurcze.
    jedno mnie cieszy – donosilam ciaze:) teraz juz tak bardzo chcialabym urodzic i zobaczyc ten moj cud, moje pierwsze dziecko . w sobote odstawiam leki przeciwskurczowe, a po weekendzie jestem umowiona z lekarzem na testy oksytocynowe.

    Natusia + cud:)

    #1172449

    joasia25

    Re: 6 listopad! Już się nie mogę doczekać… 🙁

    cześć dziewczyny!
    Ja mam termin 4 listopada i juz nie mogę się doczekac kiedy się zacznie.Te ostatnie tygodnie naprawdę są cięzkie bo po za słoniowatym wyglądem i ociążałością to właśnie psychicznie człowiek sobie nie radzi.JA mam problemy z zasypianiem,brzuszek twardnieje,aż boli,a dzidzia prawie się nie rusza.NIe wiem co będzie jeżeli nie urodze do dnia terminu :0 ,mój mąz tez nie może się już doczekać bo to nasze pierwsze dzieciątko.Wszystko mamy juz przygotowane dla naszej córeczki, a remont pokoju był w sierpniu więc teraz to tylko czekamy!
    POZDRAWIAM WSZYSTKIE LISTOPADÓWKI!!!
    TRZYMAJCIE KCIUKI!!!

    #1172450

    2308

    Re: 6 listopad! Już się nie mogę doczekać… 🙁

    Pamiętam jak ja nie mogłam się doczekać, żeby utulić mojego synusia. Wiem jak to jest. Spróbuj sobie jakoś wypełnić maksymalnie czas, to nie będzie się tak dłużyło.

    #1172451

    ja3

    Re: 6 listopad! Już się nie mogę doczekać… 🙁

    Ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony chciałabym już a z drugiej jak pomyslę o porodzie, bólu, szpitalu……. Aż mi niedobrze. Termin mam na 23 ale chciałabym urodzić, jak wszyscy chyba, wczesniej. Najlepiej byłoby tak do 15, bo 21 ma urodziny moja córeczka i chciałabym być już w domu. C zuję się tak byle jak. Chciałabym przyspieszyć a nie mogę. Najgorsze tak naprawdę są noce. Przewracanie się z boku na bok to gehenna. Ale już niedługo. Czekam z niecierpliwością i tak naprawdę już planuję pierwsze spacery, wyjścia bez brzucha a z wózkiem.Trzymajcie się i dajcie znać jakby coś się zaczynało. Szczególnie pozdrawiam dziewczyny , które będą rodzić w Wejherowie. może się spotkamy?;-}}}}}}}}}

    Gosia, Julia, Oliwia i prawdopodobnie Konrad (23.11.2006)



    #1172452

    heksa

    Re: 6 listopad! Już się nie mogę doczekać… 🙁

    Ech Natusia … jak bym miala czekac z remontami na mojego meza, to bym sie nigdy nie doczekala, dlatego sama wszystko robie … dzisiaj np. zabieram sie za kafelkowanie lazienki. (mamy druga funkcjonalna wiec to nie koniecznosc a moje widzimisie, no ale tak sobie zaplanowalam wiec czekac na nikogo nie bede )

    W dodatku wczoraj dobil mnie do konca … spotkal kumpla sprzed lat i jedyne z nowosci w jego zyciu jakie przyszlo mu do glowy to to ze wrocil do szkoly … zupelnie zapomnial, ze sie spodziewa drugiej corki!!!! Co prawda bardzo mu bylo wstyd jak mu to uzmyslowilam, i sie zaczal tlumaczyc ze przeciez jeszcze nie jest na zewnatrz, a potem staral wynagrodzic szczegolnym traktowaniem dla mnie i troska o corke w moim brzuchu … no ale nie zmienia to faktu, ze bylo mi przykro. Jest wspanialym ojcem dla naszej pierworodnej i wiem, ze tak samo oszaleje na punkcie drugiej … ale moja ciaza chyba juz do konca pozostanie dla niego abstrakcja. Trzymaj sie.

    Luiza, Sophie (3 latka) … i Stephanie (37tc)

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close