☺☺☺ Sierpniówkowo 2004 ☺☺☺

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 382)
  • Autor
    Wpisy
  • #88166

    pasiasta

    #1406917

    pasiasta

    Szczepienny temat Marty

    Może tu się dyskusja przeniesie [rozwinie]:

    W odpowiedzi na:


    Nie żebym Wam chciała robić wodę z mózgu (choć sama ją trochę mam, narazie szczepię dzieci ale znam coraz więcej osób które tego nie robią i coraz bardziej się przekonuję że chyba mają rację!)
    Ponieważ po ostatniej dyskusji na ten temat miałam wrażenie że nie zetknęłyście się z drugą stroną medalu polecam przeczytanie i podzielenie się wrażeniami:

    artykuł:
    [url=”http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,30740255,83934320,3830092,0,forum.html>link

    i”]link[/url]

    Miłej lektury 🙂




    #1406918

    wichrowa

    Re: ☺☺☺ Sierpniówkowo 2004 ☺☺☺

    Chciałam donieść, że w środę byliśmy na badaniach moczu i wynik jest dobry !! Jeszcze musze podawać furagin i znów mocz do kontroli 1czerwca, jeśli będzie znów oki to Niunię zaszczepimy.
    W sobotę odbyły się chrzciny, Lilusia je przespała 🙂 Imprezka udana, było wesoło, tymbardziej, że była moja siostra 🙂 Niestety już w niedzielę wróciła do Anglii. Jest jednak nadzieja, że w sierpniu wrócą razem ze swoim chłopakiem na stałe do Polski.

    Kate i

    #1406919

    Anonim

    Re: ☺☺☺ Sierpniówkowo 2004 ☺☺☺

    WRESZCIE UDAŁO MI SIĘ ZAŁAPAĆ NA MEDAL
    ALE SIĘ CIESZĘ


    Zuzia

    #1406920

    Anonim

    Re: Szczepienny temat Marty

    Ja nie czytam takich artykułów, żeby się nie stresować niepotrzebnie… Tego do którego linka podała Marta też nie przeczytałam…
    Kiedyś rozmawiałam z moim lekarzem na ten temat – i po tamtej rozmowie jestem zdania (biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw), że jednak bezpieczniejsze jest zaszczepienie dziecka…


    Zuzia

    #1406921

    pasiasta

    Re: ☺☺☺ Sierpniówkowo 2004 ☺☺☺

    No proszę jak ładnie:-))))))))))))))))))))))))



    #1406922

    pasiasta

    Re: ☺☺☺ Sierpniówkowo 2004 ☺☺☺

    Wracasz do formy

    #1406923

    karinka75

    Re: Szczepienny temat Marty

    ja też szczepie. szczepie już dzieciaki 5 lat kilkanaście dziennie i jakos nie spotkałam się ani z powikłaniami po szczepieniu, ani z odczynem poszczepiennym. Natomiast z powikłaniami choróbsk tak

    #1406924

    karinka75

    Re: ☺☺☺ Sierpniówkowo 2004 ☺☺☺

    dobre wiadomości
    dawaj zdjęcia z chrzcin plisssssssssss

    #1406925

    urge

    Re: Szczepienny temat Marty

    Pewnie masz rację, ja po przeczytaniu mam duże opory żeby iść ze Stefkiem na kolejne szczepienie (a to już za tydzień ), zwłaszcza że znam osobiście dwoje dzieci (jedno jest już dorosłe właściwie) które po szczepieniu są sparaliżowane i nie mówią -a światowe badania dowodzą że szczepienia NIC! nie dają (oprócz powikłań )

    Co więcej rozgrzebując ten temat dowiedziałam się także że na zachodzi rezygnuje się też np. z chemioterapii -w ramach eksperymenty podano dużej grupie chorych na raka chemioterapię, a drugiej równie dużej jako placebo -czystą wodę. Oczywiście ludzi nie informowano że poddawani są takiemu eksperymentowi -trochę nieetyczne ale wynik był szokujący bo efekty „leczenia” w obu grupach okazały się identyczne
    Taka jest właśnie współczesna medycyna, ale ludzi się o tym nie informuje bo na czym będą zarabiać koncerny farmaceutyczne???

    trzy szczęścia:



    #1406926

    urge

    Re: Szczepienny temat Marty

    Bo pewnie z powikłaniami rodzice zgłaszają się do lekarza a nie do Ciebie? Zresztą powikłania po szczepieniach są czy tego chcesz czy nie, po chorobach oczywiście też są ale światowe badania pokazują że zapadalność na choroby typu odra, świnka, różyczka czy gruźlica jest TAKA SAMA w karjach w których się dzieci szczepi i w tych w których się nie szczepi -dla mnie wniosek jest prosty.

    Zresztą ja absolutnie nie zamierzam przekonywać Was do nieszczepienia dzieci -wydawało mi się tylko że warto zwrócić uwagę na drugi punkt widzenia, tyle że w naszej polskiem mentalności jest tak głęboko zakorzenione przekonanie że „dzieci się szczepi i już” że po prostu nie wyobrażamy sobie że można nie zaszczepić -ciekawe że tego dylematu nie mają Niemcy czy Francuzi? U nich jeśli chcesz, to Ci dziecko zaszcepią i to za darmo, a u nas jak nie chcesz to zapłacisz 5tys. kary -za co? Za to że boisz się o swoje dziecko? A nawet jeśli zaryzykujesz tą karę i i tak nie zaszczepisz to Ci dziecka np. na studia nie przyjmą (bo u nas nie przyjmują bez kompletnej karty szczepień 🙂 Echhh, daleko nam jeszcze do cywilizacji…

    trzy szczęścia:

    #1406927

    Anonim

    Re: ☺☺☺ Sierpniówkowo 2004 ☺☺☺

    Jak się załapię na złoto to dopiero będzie szał


    Zuzia



    #1406928

    Anonim

    Re: Szczepienny temat Marty

    Szczerze pisząc mam w nosie to że ktoś na tym zarabia – jeżeli chociaż w 1% przynosi to więcej pożytku mojemu dziecku niż może zaszkodzić – napewno będę szczepić dalej… Oczywiście patrząc z drugiej strony uważam że jest to bardzo nie w porządku, że zarabiają na dzieciach i że szczepionki są tak drogie że wielu rodzin na nie nie stać – ale DLA MNIE nie jest to napewno argument przeciwko szczepieniom…


    Zuzia

    #1406929

    urge

    Re: Szczepienny temat Marty

    Przeczytaj uważnie jeszcze raz to co napisałam -wszystko wskazuje na to że szczepienia nie przynoszą ŻADNEGO pożytku dzieciom za to mogą zaszkodzić.
    Dla mnie narazie wyjściem pośrednim jest to że kupuję dzieciom szczepionki acelularne, dające ponoć mniej powikłań, ale skłaniam się do zrezygnowania zupełnie.

    No a oddzielnym tematem jest obowiązek szczepień pod groźbą kary pieniężnej -w żadnym innym najbardziej dziurawym kraju tak nie ma

    trzy szczęścia:

    #1406930

    Anonim

    Re: Szczepienny temat Marty

    Marta ja doskonale rozumiem to co napisałaś, chociaż może z mojego poprzedniego posta to nie wynika…
    Ustosunkowałam się tylko do fragmentu o koncernach farmaceutycznych…
    A wracając do sedna… nie zgadzam się z tym że szczepienia nie przynoszą żadnego wymiernego pożytku. Jest mnóstwo opublikowanych badań z których wynika że jest inaczej… Poza tym z tego co piszesz wynika że świat ogarnęła ciemnota – NIKT WCZEŚNIEJ NIE ZAUWAŻYŁ że szczepienia są bez sensu??? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć… Kolejna sprawa – to moja psychika – nigdy ale to przenigdy bym sobie nie darowała gdyby Zuzce się coś stało a ja miałabym świadomość że mogłam (chociażby w 1% procencie) ją od tego uchronić a tego nie zrobiłam…
    I wierz mi że srugą stronę medalu też znam – mój kolega ma chorą córeczkę – o rok starszą od naszych dzieci – lekarze podejrzewają że padaczka jest objawem poszczepiennym niestety…
    ALE, JAK PODKREŚLAM JESZCZE RAZ, TO JEST MOJE ZDANIE – I CAŁKOWICIE SIĘ Z NIM ZGADZAM


    Zuzia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 382)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close