♥♥♥PAŹDZIERNIK 2006 WaLeNtYnKoWo♥♥♥

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 498)
  • Autor
    Wpisy
  • #85472

    lilavati

    #1293751

    annia

    Re: ♥♥♥PAŹDZIERNIK 2006 WaLeNtYnKoWo♥♥♥

    Ależ fajnnie to zrobiłaś Aniu:-)))) Brawo i kiedy ty czas na to znajdujesz???

    pozdr.
    annia



    #1293752

    edytam

    Re: ♥♥♥PAŹDZIERNIK 2006 WaLeNtYnKoWo♥♥♥

    Wreszcie się ładuje, więc szybko piszę, to chyba coś z serwqerem, bo ja też ostatnio nie mogłam się dostać.
    Aniu, ja jestem konsekwentna, odnoszę go, ale od tej pory mam naprawdę nie przespane noce… Dziś o 23.00 odnosiłam go do łóżeczka, ale był mokry, więc go przewinęłam i rozebrałam. Gdy sięgałąm po pieluchę, zasikał sobie twarz… całe ubranko, łapka, buzia mokra. Oczywiście rozpłakał się mocno, przebrałąm go, już nie myłam, bo i tak był przerażony: budzi się w trakcie rozbierania, i nagle jeszcze robni się mokry… Łóżko nasze okazało się też mokre, a syn czeka na utulenie… Łóżko prześcieliłam, położyłam go, w tym czasie koty uciekły do sąsiadów, zostawiłam Szymona i pognaąłm po koty, wyrzuciłam je na dwór. W tym czasie tak mocno się rozwył, że tuliłam go do 5 rano!

    Edyta i Szymonek 27.09.2006

    #1293753

    edytam

    Re: ♥♥♥PAŹDZIERNIK 2006 WaLeNtYnKoWo♥♥♥

    DO K8
    Ty masz teściową, a ja mamę, która w dodatku mieszka dwa piętra niżej. Mnie opowiada o moim mężu, jak mnie źle traktuje, jak go nie znosi mój tata. Szymonowi opowiada to samo o mnie: widzisz, ta twoja mamusia ciągle tylko na mnie krzyczy! Tymczasem sama potrafi przy Szymonie wypominać mi coś, mimo, że proszę: daj spokój, denerwuję się, i Szymon już zaczyna płakać, nie rozmawiajmy o tym przy nim. A głównie chodzi o to, że pora karminia jest co 3 godziny, a nie wtedy, gdy chce Szymon, że powinnam go już od 3 miesiąca dokarmiać, bo na pewno nie mam już dość pokarmu i takie tam. Proszę ją, by uszanowała, że to moje dziecko, i to ja decyduję, jak będzie chowane, ale ona „nie może uszanować, bo nie może na to patrzeć”. I z tej niemożności patrzenia przychodzi codziennie i jątrzy. Albo mówi, że muszę się nauczyć naprawiać rury, bo mój mąż to w razie czego rur nie naprawi… No nie naprawi, nie robi rzeczy, na których się nie zna, a pracując po 13-15 godzin w dzień wolny robi niewiele w domu, ale za to zajmuje się Szymonem, bym ja mogłą sobie spokojnie posiedzieć w łazience czy ugotować coś. To jest nasz układ, i nic jej do tego, tymczasem jesteśmy razem 9 lat, a ona wciąż próbuje nas skłócić. Wczoraj oburzyłą się, że mówi ważne rzeczy, a Szymon płacze i jej przeszkadza, i jakie to rozdarte dziecko! Ja mam szczerze dość jej ważnych rzeczy, a Szymonowi udziela się wiszące między nami napięcie. Koszmar. Wolałąbym, żeby to była teściowa, bo wierzę, że w normalnej matce miałąbym oparcie, a nie wiecznego wroga.

    Edyta i Szymonek 27.09.2006

    #1293754

    ala25

    Re: ♥♥♥PAŹDZIERNIK 2006 WaLeNtYnKoWo♥♥♥

    czasu mało a wiec i mało sie odzywam.
    w każdym razie melduję się i pozdrawiam

    Ala i

    #1293755

    annia

    Re: ♥♥♥PAŹDZIERNIK 2006 WaLeNtYnKoWo♥♥♥

    Oj to rzeczywiście nockę miałaś nieciekawą! Jeszcze wczoraj zastanawiałam się co to znaczy że Szymon jest mokry?A dzisiaj mi się coś takiego przydarzyło. O 2:00 karmiłam małego i jak go przykrywałam kocykiem to poczuła że cały bok ma mokry. I musiałam go przebrać łącznie z pieluchą. Naszczęscie się za bardzo nie wybudził. Spojrzał tylko na mnie jakby chciał powiedzieć ” Mamo co ty u licha robisz?”.
    No ale dziś długo nie pospał – może dlatego że mąż z nim spał od 4:00 godziny. I efekt mamy takie że mały sobie już od 6:50 guga a ja jestem na forum. Przynajmniej się ładuje…

    pozdr.
    annia



    #1293756

    annia

    Re: ♥♥♥PAŹDZIERNIK 2006 WaLeNtYnKoWo♥♥♥

    A czemu rodzice nie przepadają za Twoim mężem?
    pozdr.
    ania

    #1293757

    lilavati

    Re: ♥♥♥PAŹDZIERNIK 2006 WaLeNtYnKoWo♥♥♥

    miło Was ciocia widzieć to od razu upomnę się o fotkę malutkiej co by na listę wstawić
    I my pozdrawiamy

    Ania & Mati & Wojtek

    #1293758

    lilavati

    chorujemy

    W niedzielę zmogło Mateuszka, katar, temperatura :(, W nocy z wtorku na środę Wojtek obudził się z mega katarem. Wczoraj nie wytrzymałam i wieczorkiem pojechałam do lekarza co by dzieciaki osłuchał- jest ok , oskrzela czyste tylko ten cholerny katar, za to dziś w nocy mnie powaliło, katar , temperatura, łupanie w kościach ledwo żyję- jak tak czują się moje smyki to i tak są grzeczne

    Może któraś wie czym można nawilżyc mieszkanie aby złagodzić katarzysko?

    Ania & Mati & Wojtek

    #1293759

    jagoda

    Re: chorujemy

    Ania, pocieszę cię, że u nas to samo, wszyscy chorzy a ja chyba najbardziej.

    Zaczęło się od Jagody, kaszel katar, biegunka, pod koniec tygodnia kaszlał już Wojtek a za kilka dni kichałam ja. Od 2 dni walczę z temperaturą i łamaniem w kościach. Czuję sie fatalnie i dziękuje Bogu, że tesciowie mogli przyjechac i mi pomóc. A dziś w takim stanie musiałam Jagodę zawieźć do przedszkola bo mają bal karnawałowy i chyba by mi nie wybaczyła gdyby nie mogła wystąpić w swojej sukni księżniczki. Nam lekarka poleciła na katar u Wojtka „Katarek” taki przyrząc do odciągania, który podłącza się do odkurzacza. Działa rewelacyjnie. Poza tym Mucosolvan i witamina C w dawce 7 kropli dziennie.

    Zyczę rychlego powrotu do zdrowia.

    Jagoda i Wojtek



    #1293760

    ol2110

    Re: chorujemy

    Aniu współczuje chorób. U mnie na kaloryferze stoi miseczka z wodą, którąkilka razy dziennie musze napełniać. A do noska tetrisal i na brzuszek – katarek wtedy łatwiej ścieka.

    U nas od piątku jest moja mama, dzisiaj wyjeżdża. Pomoc miałam super, nie musiałam wstawać w nocy do Ani, w końcu mogłam wyjść, pozałatwiać różne zaległe rzeczy, spotkać się z przyjaciółmi, ale… No właśnie, Ania przy babciu zupełnie się poprzestawiała z jedzeniem, spaniem… do tej pory pięknie zasypiała w swoim łóżeczku – teraz tylko na rączkach …ehhh. Dzisiaj prawie zupełnie odmawia jedzonka, nakarmienie jej graniczy z cudem. Zarejestrowałam nas na dzisiaj do pediatry, bo może to coś z gardłem…
    Babcia wyjeżdża ja odżyłam, ale co z tego jak zostaję z Anią, którą teraz nie potrafię nakarmic, uśpić….nigdy więcej takiej pomocy!!

    P.S. Ania wczoraj dostała pierwszą marcheweczkę, nie wiem co dalej, popytam dzisiaj lekarza

    Ola & Ania

    #1293761

    kroolik

    Re: chorujemy

    Cześć Aniu

    Słyszałam o maści majerankowej oraz o czosnku: 10 ząbków zalać wrzątkiem i położyć tak blisko dziecka najlepiej wieczorem gdy zasypia. Nie wiem czy działa, bo nie miała tej nieprzyjemności, a podawali te sposoby w programie „mamo już jestem”

    Pozdrawiam i życzę zdrowia.
    Asia i Gustawek



    #1293762

    jagoda

    Re: chorujemy

    A może idą ząbki i stad brak apetytu i ogólne rozregulowanie?
    ja tak własnie trłumaczę sobie brak apetytu u Wojtka. Bo zamiast pic mleczko z butelki bawi się smoczkiem

    Jagoda i Wojtek

    #1293763

    lilavati

    Re: chorujemy

    I dla Was Basiu duuużo zdrówka. MAteuszowi praktycznie już nic nie jest, broi na całego, Wojtek jeszcze ma katar-choć wydaje mi się mniejszy niż wczoraj, za to dziś potwornie krzyczy, nie mogę go uspokoić, nie wiem co jest grane, boje się o uszy-no ale jak przysnął ssał cyca, teraz śpi dotykam uszka i nic- stresa mam nieziemskiego

    Do odciągania kataru mamy system „sopelek” , tyle, że to nie do odkurzacza a na moje płuca-wymiękam-chyba wasze rozwiązanie lepsze

    A jak dzisiaj bal księżniczce się udał, mam nadzieję, że mała się wybawiła

    Pozdrawiam cieplutko

    Ania & Mati & Wojtek

    #1293764

    lilavati

    Re: chorujemy

    Dzięki Olu
    Trzymam kciuki co by u anuli gardełko zdrowe było-limit chorowitków wyczerpany, ciebie mama a do mnie od kilku dni teść przyjeżdża do pomocy-jako towarzystwo do zabaw dla MAteuszka, trochę mi lżej, bo czuję się jak sie czuję
    Ja w sumie marcheweczki jeszcze nie podałam , na razie smakowaliśmy tylko ziemniak z dynią, marchewka miała być dzisiaj, nawet podgrzałam w podgrzewaczu ale Wojtek obudził się z takim wrzaskiem, że sobie zupkę odpuściłam. No i u nas po zupkach zaczęły się dość twarde kupiszony-chyba trzeba będzie jabuszko podać-no ale owoców się boje ze względu na ulewanie
    Napisz Olu co z żywieniem poleciła Wam pediatra, bo ja już sama nie wiem, wszystko robię na czuja

    Ania & Mati & Wojtek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 498)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close