A co robicie z j. angielskim?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)
  • Autor
    Wpisy
  • #80854

    sowiasta

    No właśnie! Czy ten w przedszkolu wystarczy? Czy będą tego jakieś efekty? Bo ja się boję, że w przypadku 20-25 zł na mies za angielski w grupie 25 os – nie można wiele oczekiwać. To chyba takie uspokajanie się, że „przeciez chodzi na angielski od małego” A może potrzebne byłyby tu lekcje z prawdziwego zdarzenia: dowożenie np raz w tyg do jakiejs szkoły językowej dla dzieci. To na pewno sporo droższe, ale w grupie jest ponoć po kilka dzieci i podobno lekcje, gdy maluchy są „nie na swoim terenie” są skuteczniejsze?
    Może rodzice starszych dzieci mają jakies rady/doświadczenia?
    Czy jest ktoś, kto posyła/posyłał dziecko np. do helendoron albo calan school itp? Jak oceniacie takie szkoły? Czy to ma sens czy też jest to tylko wyciąganie pieniedzy?
    Szczerze mówiąc, zastanawiam się, od jakiego wieku dziecka, takie lekcje maja sens. Czy rzeczywiście najlepsze efekty sa u dzieci rozpoczynajacych naukę w wieku 2,5-4 lata? Boję się, że Michał może się zniechęcic po kilku tygodniach, moze znudzi mu się takie systematyczne odwiedzanie fajnego na początku miejsca zabaw?

    Doradźcie proszę.

    Pozdrawiamy!

    Ania, Michałek (24.09.2003) i Basia (15.07.2005)

    #1119695

    Anonim

    Re: A co robicie z j. angielskim?

    ja nie oczekuje od mojego syna po ukonczeniu najmlodszej grupy w przedszkolu od razu poziomu podstawowego.
    Pamietam ze w zeszlym roku poznał kilka słowek, podsatwowych kolorów i nauczyl sie liczyć do 5 – w ciagu zaledwie kilku tygodni przedszkolakowania, bo wiekszosc czasu przechorował zanim wypisałam go z przedszkola.

    Ja zaczelam nauke ang w wieku 26 lat i nieźle smigam po 2 latach intensywanej nauki – komunikatywna jestem:)
    wiec jak moj syn tak na srednio powaznie zacznie mając 7 lat, to chyba zdązy sie nauczyć:)
    na razie stawiam na zabawe:)

    POZDRAWIAM 🙂 bruni



    #1119696

    lea

    Re: A co robicie z j. angielskim?

    Mateusz w wieku 2,5 lat nie mowil praktycznie wcale nawet po polsku… wiec takie granice lat sa tu na pewno rozne chocby z tego wzgledu.

    Czy to musi byc „uspakajanie sie” ze chodzi od malego na angielski? Mateusz nie chodzi i ja sie tym wcale nie denerwuje 😉 Zreszta we wspolczesnym swiecie nie jest mozliwe, by dziecko nie mialo kontaktu z angielskim – IMHO. Ja sie jezyka niezle nauczylam w podstawowce – wylacznie na piosenkach z list przebojow ew. filmach. Idac do LO umialam znacznie wiecej, niz niejedno „dziecko” po korkach.

    -18

    #1119697

    mata-hari

    Re: A co robicie z j. angielskim?

    Ja uważam, że wszystko zależy od wielu aspektów. Po pierwsze nie ma sensu uczyć dziecka obcego języka jeśli dziecko jeszcze sprawnie nie włada ojczystym. Może to sporo namieszać w logopedii. Tym bardziej, jeśli dziecko mieszka w Polsce i rodzice posługują się na co dzień wyłącznie polskim.
    Małe dziecko bardzo niewiele wynosi z takich zajęć i uważam, iż w większości przypadków nie jest to nic innego, jak zaspokajanie sumienia rodziców i powód do chwalenia się na prawo i lewo jaki to wspaniałe początki zapewniają dziecku.
    Takie jest moje przekonanie, bo ja tak to właśnie postrzegam.
    Dodam jeszcze, że z wykształcenia jestem anglistą i spokojnie mogłabym sama Michała tego języka uczyć. Nie robię tego jednak, bo uważam, że jeszcze nie czas po temu.
    W tej chwili zajęcia takie postrzagałabym tylko i wyłącznie jako zabawę, za często nie małe pieniądze.

    Mnie rodzice po raz pierwszy na angielski wysłali gdy byłam jeszcze w przedszkolu, ale szybko okazało się, że wychodząc z zajęć, w zasadzie nie potrafię powtórzyć im tego, czego się niby w danym dniu „nauczyłam”. Po kilku zajęciach rodzice zrezygnowali.
    Kolejne podejście miało miejsce w czasie szkoły podstawowej, kiedy to sama, w pełni świadomie, poprosiłam ich o takie zajęcia. W ten sposób zaczęła się moja 13 letnia przygoda z tym językiem.

    Michaś 09.05.04

    #1119698

    mira

    Re: A co robicie z j. angielskim?

    A ja polecam Helen Doron – dośc drogo, ale widzę po mojej Ani efekt, których się nawet nie spodziewałam. Materiały audio sa na tyle atrakcyjne, że Ania słuch aich dla rozrywki, czesto w samochodzie, gy gdzieś jedziemy. Ale w przedszkolu też chodzi, choć jak nie che to nie uczestniczy. Najważniejsze, żeby nie był to przymus, a każda forma osłuchania w tym wieku jest wartościowa.

    Pozdrawiam

    Mira + Trójeczka

    #1119699

    dorotka1

    Re: A co robicie z j. angielskim?

    angielski dwa razy w tyg po 45 minut oraz codziennie po 20 (takie konwersacje z nienacka) mam w cenie przedszkola
    ja niczego nie oczekuje od szymona – chodzi mi raczej o oswojenie sie z brzmieniem jezyka moze o kilka zwrotow itp

    na dodatkowe lekcje go nie posylam moze w przyszlym roku

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06



    #1119700

    Anonim

    Re: A co robicie z j. angielskim?

    Nina nie ma zajęc z angielskiego w przedszkolu i ja nie mam żadnych wyrzutów z powodu tego ze jeszcze nie zaczęła sie uczyc języka. Moim zdaniem to za wcześnie. Takie zajęcia to nic tylko zabawa – tak ja to widzę. dziecko nieiwele z nich wyniesie w tym wieku. Poza tym często 3-latki średnio jeszcze mówią w ojczystym języku i robienie dodatkowego zamieszania nie jest wskazane, zwłaszcza jeśli wszyscy w dziecka otoczeniu posługuja sie polskim.
    Myslę że podstawówka to jest właściwy czas.
    ja sama zaczęłam sie uczyć w wieku 8 lat – i wtedy faktycznie juz mi te lekcje cos dawały.
    Studiuję anglistyke i praktycznie mogłabym sama uczyc Nine, ale jeszcze trochę zaczekamy.

    Monika i
    Nina (2l. i 9m.)

    #1119701

    kasiex

    Re: A co robicie z j. angielskim?

    ja zapisałam Kubę na angielski w przedszkolu, ale traktuję to jako zabawę i urozmaicenie mu czasu
    w tamtym roku nie chodził na angielski, ale wciąż powtarzał, że chciałby

    Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

    #1119702

    sowiasta

    Re: A co robicie z j. angielskim?

    Wydaje mi się, że jednak sporo się zmieniło od czasu, jak my bylismy dziecmi. W latach 80-tych jakikolwiek angielski był ekstrawagancją i jeszcze wiekszym snobizmem niz dzisiaj. Ale wiem, że bez tych 2-3 lat angielskiego w wieku 12-15 lat nie znałabym dzis płynnie tego języka i nie pracowałabym w amerykańskiej firmie, gdzie jest on językiem „urzędowym”. W liceum sama zapisałam się na francuski, a na studiach nauczyłam się włoskiego. Dziś w 3 klasie dzieciom dochodzi 2-gi język, a w gimnazjum niektóre dzieci robią First Certificate. Dlatego myślę, że na podstawy angielskiego-oczywiscie wyłącznie w formie zabawy-czas jest w wieku przedszkolnym. Jakieś piosenki lecące w tle, wesołe wierszyki czy podskakiwanie z pokazywaniem itp.
    Oczywiście mozna zacząć zgodnie z programem, od 6-7 lat, ale jesli dziecko ładnie już mówi po polsku, a lekcje są frajdą, to może warto dać mu szansę osłuchiwać się?

    Pozdrawiamy

    Ania, Michałek (24.09.2003) i Basia (15.07.2005)

    #1119703

    cat

    Re: A co robicie z j. angielskim?

    Po roku chodzenia na angielski w przedszkolu – 3 razy w tygodniu, ale grupy takie max 12 osób Łukasz zna całkiem sporo podstawowych słówek, jakies piosenki czy wierszyki. „Lekcje” w formie zabawy. Dodatkowo w domu słuchaliśmy dość często płyt z Helen Doron. (Ale w przedszkolu nie uczy się tą metodą). Uważam, że to w zupłeności wystarczy. Nie mam planów wozić go na jakieś dodatkowe zajęcia.



    #1119704

    majka781

    Re: A co robicie z j. angielskim?

    U nas język angielski jest w formie zabawy raz w tygodniu. Małe dzieci szybko łapią, ale wiadomo, że nie będzie to od razu niewiadomo jaka konwersacja. Po prostu osłuchują się z językiem, nic więcej. Bo co można wymagać od trzylatka. Ja nie robię z tego żadnej rewelacji, nauczy się czegoś to się nauczy, a jak nie to ma jeszcze na to czas w szkole.

    U nas angielski jest wliczony w czesne, a więc specjalnie nie zapisywałam.

    Majka i Smyk 08.10.2003

    #1119705

    emalka

    Re: A co robicie z j. angielskim?

    Zuza ma angielski codziennie, po 20 min – ale nie spodziewam sie po takich zajeciach NICZEGO poza zabawa. Nawet jesli opanuje jakies slowka (typu auto, lalka) to nie wydaje mi sie, zeby mogla to praktycznie zastosowac (przeciez dzieci ucza sie „calosciowo, z kontekstu)
    ona sama teraz lazi za nami i pyta – a jak po angielskuuuu – rozgwiazda…? a jak po angielskuuuuuuuu kierownica?
    tak wiec mysle, ze dopisywanie ideologii do „nauki” jezyka w tym wielku to ciut za wczesnie 🙂



    #1119706

    wasia

    Re: A co robicie z j. angielskim?

    W ciągu roku w żłobku Olka nauczyła sie liczyć do 5, wie jak jest kot, pies i myszka, umie jedą piosenkę, umie sie przywitać i pożegnać.. tyle wiem, ze umie 🙂 Zajęcia były po 17 zł, 2xw tygodniu po 20 min.. dzieci ok 10.. Wg mnie całkiem nieźle jak na maluszka, tym bardziej, ze uczyli się w formie zabawy a nie wkuwania słówek 🙂 W przedszkolu też ją zapiszę-nie po to,. zeby sie koniecznie czegoś zauczyła a po to, zeby miała styczność z innym językiem.

    Asia i Ola (3 latka 6 m-cy)

    #1119707

    iwi

    Re: A co robicie z j. angielskim?

    Ja na zajęcia angielskiego w przedszkolu jestem negatywnie nastawiona. Po pierwsze zbyt duża grupa, po drugie, nauczyciele j.ang najczęściej mówią jedno słowo po angielsku i 20 po polsku. Więc jak dziecko ma się nauczyć zwrotów, lub rozumieć z kontekstu?? Miałam przyjemność uczestniczyć w tkich zajęciach otwartych i się po prostu zbulwersowałam. Moze też dlatego, ze moja Laura w wieku półtora roku zaczeła chodzić do Helen Doron i teraz moje wymagania do nauki j, angielskiego są ogromne. Helen Doron polecam BARDZO!! Laura nie umiała jeszcze mówić, a już była taka osłuchana i potrafiła wykonać przerózne polecenia po angielsku, które sobie przyswoiła w tej szkole. Potrafi to do dziś.

    Iwcia i kwietniaki

    #1119708

    ciapa

    Re: A co robicie z j. angielskim?

    U mnie w mieście nie ma zajęc prowadzonych ta metodą, tez słyszałam że są super.

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close