A co robicie z j. angielskim?

No właśnie! Czy ten w przedszkolu wystarczy? Czy będą tego jakieś efekty? Bo ja się boję, że w przypadku 20-25 zł na mies za angielski w grupie 25 os – nie można wiele oczekiwać. To chyba takie uspokajanie się, że “przeciez chodzi na angielski od małego” A może potrzebne byłyby tu lekcje z prawdziwego zdarzenia: dowożenie np raz w tyg do jakiejs szkoły językowej dla dzieci. To na pewno sporo droższe, ale w grupie jest ponoć po kilka dzieci i podobno lekcje, gdy maluchy są “nie na swoim terenie” są skuteczniejsze?
Może rodzice starszych dzieci mają jakies rady/doświadczenia?
Czy jest ktoś, kto posyła/posyłał dziecko np. do helendoron albo calan school itp? Jak oceniacie takie szkoły? Czy to ma sens czy też jest to tylko wyciąganie pieniedzy?
Szczerze mówiąc, zastanawiam się, od jakiego wieku dziecka, takie lekcje maja sens. Czy rzeczywiście najlepsze efekty sa u dzieci rozpoczynajacych naukę w wieku 2,5-4 lata? Boję się, że Michał może się zniechęcic po kilku tygodniach, moze znudzi mu się takie systematyczne odwiedzanie fajnego na początku miejsca zabaw?

Doradźcie proszę.

Pozdrawiamy!

Ania, Michałek (24.09.2003) i Basia (15.07.2005)

33 odpowiedzi na pytanie: A co robicie z j. angielskim?

Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

ja nie oczekuje od mojego syna po ukonczeniu najmlodszej grupy w przedszkolu od razu poziomu podstawowego.
Pamietam ze w zeszlym roku poznał kilka słowek, podsatwowych kolorów i nauczyl sie liczyć do 5 – w ciagu zaledwie kilku tygodni przedszkolakowania, bo wiekszosc czasu przechorował zanim wypisałam go z przedszkola.

Ja zaczelam nauke ang w wieku 26 lat i nieźle smigam po 2 latach intensywanej nauki – komunikatywna jestem:)
wiec jak moj syn tak na srednio powaznie zacznie mając 7 lat, to chyba zdązy sie nauczyć:)
na razie stawiam na zabawe:)

POZDRAWIAM 🙂 bruni

lea Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

Mateusz w wieku 2,5 lat nie mowil praktycznie wcale nawet po polsku… wiec takie granice lat sa tu na pewno rozne chocby z tego wzgledu.

Czy to musi byc “uspakajanie sie” ze chodzi od malego na angielski? Mateusz nie chodzi i ja sie tym wcale nie denerwuje 😉 Zreszta we wspolczesnym swiecie nie jest mozliwe, by dziecko nie mialo kontaktu z angielskim – IMHO. Ja sie jezyka niezle nauczylam w podstawowce – wylacznie na piosenkach z list przebojow ew. filmach. Idac do LO umialam znacznie wiecej, niz niejedno “dziecko” po korkach.

-18

mata-hari Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

Ja uważam, że wszystko zależy od wielu aspektów. Po pierwsze nie ma sensu uczyć dziecka obcego języka jeśli dziecko jeszcze sprawnie nie włada ojczystym. Może to sporo namieszać w logopedii. Tym bardziej, jeśli dziecko mieszka w Polsce i rodzice posługują się na co dzień wyłącznie polskim.
Małe dziecko bardzo niewiele wynosi z takich zajęć i uważam, iż w większości przypadków nie jest to nic innego, jak zaspokajanie sumienia rodziców i powód do chwalenia się na prawo i lewo jaki to wspaniałe początki zapewniają dziecku.
Takie jest moje przekonanie, bo ja tak to właśnie postrzegam.
Dodam jeszcze, że z wykształcenia jestem anglistą i spokojnie mogłabym sama Michała tego języka uczyć. Nie robię tego jednak, bo uważam, że jeszcze nie czas po temu.
W tej chwili zajęcia takie postrzagałabym tylko i wyłącznie jako zabawę, za często nie małe pieniądze.

Mnie rodzice po raz pierwszy na angielski wysłali gdy byłam jeszcze w przedszkolu, ale szybko okazało się, że wychodząc z zajęć, w zasadzie nie potrafię powtórzyć im tego, czego się niby w danym dniu “nauczyłam”. Po kilku zajęciach rodzice zrezygnowali.
Kolejne podejście miało miejsce w czasie szkoły podstawowej, kiedy to sama, w pełni świadomie, poprosiłam ich o takie zajęcia. W ten sposób zaczęła się moja 13 letnia przygoda z tym językiem.

Michaś 09.05.04

mira Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

A ja polecam Helen Doron – dośc drogo, ale widzę po mojej Ani efekt, których się nawet nie spodziewałam. Materiały audio sa na tyle atrakcyjne, że Ania słuch aich dla rozrywki, czesto w samochodzie, gy gdzieś jedziemy. Ale w przedszkolu też chodzi, choć jak nie che to nie uczestniczy. Najważniejsze, żeby nie był to przymus, a każda forma osłuchania w tym wieku jest wartościowa.

Pozdrawiam

Mira + Trójeczka

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

angielski dwa razy w tyg po 45 minut oraz codziennie po 20 (takie konwersacje z nienacka) mam w cenie przedszkola
ja niczego nie oczekuje od szymona – chodzi mi raczej o oswojenie sie z brzmieniem jezyka moze o kilka zwrotow itp

na dodatkowe lekcje go nie posylam moze w przyszlym roku

Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06

Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

Nina nie ma zajęc z angielskiego w przedszkolu i ja nie mam żadnych wyrzutów z powodu tego ze jeszcze nie zaczęła sie uczyc języka. Moim zdaniem to za wcześnie. Takie zajęcia to nic tylko zabawa – tak ja to widzę. dziecko nieiwele z nich wyniesie w tym wieku. Poza tym często 3-latki średnio jeszcze mówią w ojczystym języku i robienie dodatkowego zamieszania nie jest wskazane, zwłaszcza jeśli wszyscy w dziecka otoczeniu posługuja sie polskim.
Myslę że podstawówka to jest właściwy czas.
ja sama zaczęłam sie uczyć w wieku 8 lat – i wtedy faktycznie juz mi te lekcje cos dawały.
Studiuję anglistyke i praktycznie mogłabym sama uczyc Nine, ale jeszcze trochę zaczekamy.

Monika i
Nina (2l. i 9m.)

kasiex Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

ja zapisałam Kubę na angielski w przedszkolu, ale traktuję to jako zabawę i urozmaicenie mu czasu
w tamtym roku nie chodził na angielski, ale wciąż powtarzał, że chciałby

Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

sowiasta Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

Wydaje mi się, że jednak sporo się zmieniło od czasu, jak my bylismy dziecmi. W latach 80-tych jakikolwiek angielski był ekstrawagancją i jeszcze wiekszym snobizmem niz dzisiaj. Ale wiem, że bez tych 2-3 lat angielskiego w wieku 12-15 lat nie znałabym dzis płynnie tego języka i nie pracowałabym w amerykańskiej firmie, gdzie jest on językiem “urzędowym”. W liceum sama zapisałam się na francuski, a na studiach nauczyłam się włoskiego. Dziś w 3 klasie dzieciom dochodzi 2-gi język, a w gimnazjum niektóre dzieci robią First Certificate. Dlatego myślę, że na podstawy angielskiego-oczywiscie wyłącznie w formie zabawy-czas jest w wieku przedszkolnym. Jakieś piosenki lecące w tle, wesołe wierszyki czy podskakiwanie z pokazywaniem itp.
Oczywiście mozna zacząć zgodnie z programem, od 6-7 lat, ale jesli dziecko ładnie już mówi po polsku, a lekcje są frajdą, to może warto dać mu szansę osłuchiwać się?

Pozdrawiamy

Ania, Michałek (24.09.2003) i Basia (15.07.2005)

cat Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

Po roku chodzenia na angielski w przedszkolu – 3 razy w tygodniu, ale grupy takie max 12 osób Łukasz zna całkiem sporo podstawowych słówek, jakies piosenki czy wierszyki. “Lekcje” w formie zabawy. Dodatkowo w domu słuchaliśmy dość często płyt z Helen Doron. (Ale w przedszkolu nie uczy się tą metodą). Uważam, że to w zupłeności wystarczy. Nie mam planów wozić go na jakieś dodatkowe zajęcia.

majka781 Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

U nas język angielski jest w formie zabawy raz w tygodniu. Małe dzieci szybko łapią, ale wiadomo, że nie będzie to od razu niewiadomo jaka konwersacja. Po prostu osłuchują się z językiem, nic więcej. Bo co można wymagać od trzylatka. Ja nie robię z tego żadnej rewelacji, nauczy się czegoś to się nauczy, a jak nie to ma jeszcze na to czas w szkole.

U nas angielski jest wliczony w czesne, a więc specjalnie nie zapisywałam.

Majka i Smyk 08.10.2003

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

Zuza ma angielski codziennie, po 20 min – ale nie spodziewam sie po takich zajeciach NICZEGO poza zabawa. Nawet jesli opanuje jakies slowka (typu auto, lalka) to nie wydaje mi sie, zeby mogla to praktycznie zastosowac (przeciez dzieci ucza sie “calosciowo, z kontekstu)
ona sama teraz lazi za nami i pyta – a jak po angielskuuuu – rozgwiazda…? a jak po angielskuuuuuuuu kierownica?
tak wiec mysle, ze dopisywanie ideologii do “nauki” jezyka w tym wielku to ciut za wczesnie 🙂

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

W ciągu roku w żłobku Olka nauczyła sie liczyć do 5, wie jak jest kot, pies i myszka, umie jedą piosenkę, umie sie przywitać i pożegnać.. tyle wiem, ze umie 🙂 Zajęcia były po 17 zł, 2xw tygodniu po 20 min.. dzieci ok 10.. Wg mnie całkiem nieźle jak na maluszka, tym bardziej, ze uczyli się w formie zabawy a nie wkuwania słówek 🙂 W przedszkolu też ją zapiszę-nie po to,. zeby sie koniecznie czegoś zauczyła a po to, zeby miała styczność z innym językiem.

Asia i Ola (3 latka 6 m-cy)

iwi Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

Ja na zajęcia angielskiego w przedszkolu jestem negatywnie nastawiona. Po pierwsze zbyt duża grupa, po drugie, nauczyciele j.ang najczęściej mówią jedno słowo po angielsku i 20 po polsku. Więc jak dziecko ma się nauczyć zwrotów, lub rozumieć z kontekstu?? Miałam przyjemność uczestniczyć w tkich zajęciach otwartych i się po prostu zbulwersowałam. Moze też dlatego, ze moja Laura w wieku półtora roku zaczeła chodzić do Helen Doron i teraz moje wymagania do nauki j, angielskiego są ogromne. Helen Doron polecam BARDZO!! Laura nie umiała jeszcze mówić, a już była taka osłuchana i potrafiła wykonać przerózne polecenia po angielsku, które sobie przyswoiła w tej szkole. Potrafi to do dziś.

Iwcia i kwietniaki

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

U mnie w mieście nie ma zajęc prowadzonych ta metodą, tez słyszałam że są super.

Kaska i Mikołaj 18.09.2003

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

do 5 lat chodzi przede wszystkim o “osłuchanie” się z językiem, badania pokazały, że jeżeli dziecko do 5 rż ma kontakt z obcym językiem później duzo szybciej go łapie i nie ma problemów z akcentem 🙂

Kaska i Mikołaj 18.09.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

ja nie zapisuje, ja uczylam sie angielskiego od 7 roku zycia teraz jestem w nim swietna, nawet ucze:)
poza tym, poki moje dziecko nie zaadoptuyje sie w przedszkolu nie chce go bardziej stresowac.

Nelly i rajdowiec Hubi

Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

ja chcialam uczyc hubika ale chyba nei mialabym cierpliwosci uczyc wlasnego dziecka…ponoc to normalne.,chociaz pewnie i tak sprobuje, narazie choc angielski u mnie w przedszkolu jest to i tak nie zapisuje malego, niech najpierw wogole przywyknie do przedszkola i do pan, a nie angielski z kims obcym

Nelly i rajdowiec Hubi

dora Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

To tak jak mój mąż – on też uczy innych, a do Kasi jakoś cierpliwości nie ma . Choć muszę przyznać, że Kasia rozumie sporo zwrotów, wykonuje polecenia wypowiedziane w jęz. angielskim, zna wiele słówek. Szkoda, że mojemu mężowi nie chciało się mówić do Kasi po angielsku, bo mała naprawdę chwyta w lot. A dzieci mojej szwagierki – choć urodzone i wychowane w Polsce – posługują się biegle dwoma językami, choć przecież nigdy się ich nie “uczyły”.

Dorota+Kasia 14.02.03

kra Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

JA Wiktorka nie zapisuję, bo uważam, że ma wystarczająco dużo przeżyć związanych z samym przedszkolem i więcej atrakcji mu raczej nie potrzeba. Poza tym większość dzieci bardzo choruje w pierwszym roku przedszkola, więc i tak traci sporo lekcji. Wiktor od dawna ogląda bajki na BBC prime i czasem zdarza mu sie pwoiedzieć jakieś słowo po angielsku, ale trudno mi ocenić ile (i czy w ogóle) rozumie.
Poza tym ja mam złe wspomnienia z własnego dzieciństwa – mój tata uparł się, żeby mnie nauczyć angielskiego i codziennie w drodze do przedszkola mówił do mnie tylko po angielsku (a droga trwałą z pół godziny). Był to jeden z powodów, dla których po paru miesiącach znienawidziłam przedszkole 😉 Wiem, że to co innego, ale jednak uraz został i z takimi lekcjami poczekam jeszcze trochę…


Kra+Wiktorek(2l 9m)+Marcelek(13m)

laura1 Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

Ogladamy bajki tylko w jezyku angielskim i to moim zdaniem wystarcza.

Laura i Mateuszek

Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

do mniej więcej 9. roku życia.
Rozpoczęcie nauki przed 9. rokiem zycia ma wpływ głównie na to że są większe szanse żeby dziecko mówiło bez obcego akcentu. Ale to nie znaczy że jesli zacznie przygodę z angielskim później będzie to niemożliwe.

Monika i
Nina (2l. i 9m.)

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

hehehe ja czytałam o badaniach do 5rz więc na nie sie powołałam :). Chodziło w nich tez o to że wtedy najintensywniej ksztłtuje sie aparat mowy i dziecko ucząc się obcego języka “gimnastykuje” sobie buźkę, nabiera odpowiednich nawyków.
Ja generalnie wychodzę z założenia że im wcześniej tym lepiej 🙂

Kaska i Mikołaj 18.09.2003

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

Ja też uważam, że dla 3 latka nauka angielskiego to jeszcze za wcześnie. Choć może faktycznie słowo “nauka” w przypadku takich maluchów to zbyt dużo powiedziane
U nas w przedszkolu jest angielski, rytmika, gimnastyka korekcyjna, taniec, plastyka, karate. Wczoraj byliśmy na zebraniu rodziców i szczerze mówiąc przeraziłam się kiedy niektórzy rodzice zapisywali swoje dzieci na niemal wszystkie zajęcia dodatkowe + do tego jedna mama koniecznie chciała żeby logopeda zrobiła test już 3 latkom, bo ona chce wiedzieć czy ma się na coś przygotowywać a druga zapisała od razu swojego 3 latka na wizyty dodatkowe u logopedy, bo jej dziecko ma podobno stwierdzoną jakąś “dys…”
Na szczęście w naszym przedszkolu są tez inne ciekawe rozrywki 🙂 np. dzisiaj przychodzi pan weterynarz z zoo z żółwiami…
Ja Tomkowi odpuszczam zupełnie w tym roku…

Wioletta i Tomek 2l. i 9 m-cy

Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

pewnie są różne opcje 😉
jak we wszystkim 🙂

Monika i
Nina (2l. i 9m.)

Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

U nas jak na razie tylko rytmika i gimnastyka korekcyjna, bezpłatnie. Na zebraniu może się dowiem o czyms jeszcze, ale tez mam zamiar Ninie odpuścic.
Niech sie zaaklimatyzuje w spokoju, a i tak rozrywek w przedszkolu ma dużo.

Monika i
Nina (2l. i 9m.)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

U nas nikt nie zapisuje trzylatkow na angielski. Nauczycielki i dyrektorka sugerowaly, ze lepiej zeby maluchy oswoily sie z nowym miejscem, nowymi twarzami, nabraly odwagi, a dopiero potem dokladac im obowiązkow.
U nas angielski wyglada tak, ze o pewnej godzinie pani od angielskiego przychodzi po maluchy zapisane na język i zabiera je do innej sali na zajecia. Czyli maluchy są wyrywane od grupy i zajęcia ktorym sie akurat zajely. Moze gdyby wygladalo to inaczej to bym sie zastanowila, ale w takiej formie nie. Mysle tez o HelenDorn, ale jeszcze nie teraz. Emilce na razie wystarczy nowosci. Moze wiosną, moze za rok… a moze jeszcze pozniej. Nie widze sensu w przeladowywaniu dziecka obowiązkami i oczekwianiami ze strony rodzicow. Nawet jesli twierdzi sie ze to nauka przez zabawe, to jednak skoro za nią płacimy to oczekujemy efektow i mozemy wywierac presje na dziecku.

Ula i Emilka (2 10/12)

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

ja Gosi nie zapisuje w tym roku na angielski…i tak ma duzo przezyc w przedszkolu a oprocz tego nie ma jeszcze 3 lat i cale zycie ma przed soba:))

Ala i Gosia (16.12.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

a mieszkanie w kraju gdzie obcy język jest wszędzie dookoła to jeszcze inna inszosc 😉

Monika i
Nina (2l. i 9m.)

gruszki Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

U mnie w przedszkolu angielski jest dla dzieci od 4 roku życia. Jednak Gabcia chodzi na metodę Helen Doron odkąd skończyła rok i 2 miesiące. Bardzo jej się spodobało, chętnie słucha płyt, czeka z niecierpliwością na kolejne zajęcia. Czy są efekty? Trudno mi powiedzieć, ponieważ w założeniach tej metody nie można dziecka zmuszać do nauki ani do mówienia, więc należy wystrzegać się sprawdzania jej wiedzy. Jestem na zajęciach, które są prowadzone tylko w języku angielskim i widzę, jak dzieci wszystko rozumieją (to już 3 lata nauki). Efekty i sens tego będę widziała za parę lat, także teraz trudno jest mi coś doradzić. Co roku zastanawiam się sama czy to ma sens i czy nie wyrzucam pieniędzy w błoto, ale dla Gabryśki bardzo się podoba i chętnie chodzi więc myślę, że nie zaszkodzi . Głównym celem tej metody jest nauka języka angielskiego w taki sposób jak dziecko uczy się swojego ojczystego języka, więc trudno ją porównać do metod które znam. Na zajęciach dzieci po prostu się bawią. czasami zdarza jej się, że mówiąc po Polsku wtrąca jakieś angielskie słówko szczególnie przy kolorach. Nie sądzę jednak, żeby jej się przez to namieszało, po prostu zapomina, że to jest różowy, ale pamięta że to jest pink i to jest dla niej oczywiste.

Gruszka, Gabrysia i

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

kiedys mialam cie o to pytac, czy uczysz juz Ninę? Tez słyszalam rózne opinie, pewnie sporadyczny kontakt z jezykiem obcym zwlaszcza w grupie 25 dzieci niewiele daje, mozna spokojnie to nadrobic póżniej. Ale mam znajoma która prowadzi szkole angielskiego i ona do dziecka w domu mowila bardzo duzo po angielski wlasciwie od poczatku. dziecko ma teraz 3-4 lata i jest wlasciwie dwujezyczne . W rodzienie mojej szwagierki u której teraz bylam w Stanach jest chłopczyk, który tam sie urodzil, ale caly czas przebywal wśród Polakow, poszedl do przedszkola w wieku 3 lata z angielskim zerowym ale bardzo szybko go zalapal. Intensywny kontakt z jezykiem z pewnoscia moze u takiego malucha przyniesc rewelacyjne efekty w sposb naturalny bez koniecznosci tzw zakówania, która na etapie szkolnym juz musi byc
Julka zaczela chodzic do szkoly jezykowej gdy miala 4 lata, szybko lapala słowka, ale wiadomo 2 razy w tygodniu to niewielki kontakt z jezykiem. Teraz w normalnej szkole z angielskiego jest prymuska, ale zdaje sobie sprawe ze równie dobrze moglaby to nadgonic dopiero teraz. Umiejetnosc nauki jezyka zalezy tez od predyspozycji. Jednym jest łatwiej innych idzie to b. opornie.
Przyznam sie że gdybym miala angielski w jednym, paluszku chyba korcilo by mnie by od maluszka oswajac dziecko systematycznie z tym jezykiem.

Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03

Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

Nina jest oporna – jak tylko zaczynam cos do niej po angielsku mówic od razu krzyczy “mów normalnie” . Zna troche słówek, rozumie kilka poleceń – ale to przyswoiła sobie mimochodem, w zabawie. Nie jest tak że mówię do niej cały czas po angielsku. Doszłam do wniosku że skoro mieszkamy w Polsce, wszedzie dookoła słyszy polski, nie jest z dwujęzycznej rodziny – więc niech najpierw porządnie nauczy sie polskiego. A angielskiego ewentualnie odrobina w zabawie, ale nic na siłę.

Monika i
Nina (2l. i 9m.)

luczka Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

Ja uważam, że na naukę angielskiego jest jeszcze za wcześnie. I te 20-25 zł to może być rzeczywiście wyrzucanie pieniędzy. Dziecko może nauczy się kilku słówek. Tego samego nauczy się oglądając bajki, jak nie więcej. Jest przecież cały cykl dla dzieci – Lippy & Messy czy Sesame English.

Monika Wiktoria (18.1.03) i ktoś…

Edited by luczka on 2006/09/15 15:25.

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: A co robicie z j. angielskim?

“Zreszta we wspolczesnym swiecie nie jest mozliwe, by dziecko nie mialo kontaktu z angielskim.”

Zgadzam się – moje dziecko jest tego przykładem, nie chodzi na angielski, a zna dość sporo słówek w tym języku, sam nauczył się liczyć do dziesięciu po angielsku (nie wiem jak i kiedy), nie uczę go na siłę – on sam się dopytuję jak w języku angielskim nazywa się dana rzecz lub czynność. Angielski jest wszechobecny, więc dzieciaczki chłoną mimowolnie.

Aga i Olo (11.01.2002)

Znasz odpowiedź na pytanie: A co robicie z j. angielskim??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
Laparoskopia pytanie
Dziweczyny , poradzcie mi. Przed synkiem maialm torbiele-ktore lekarz wyleczyl i wszytsko bylo ok.Teraz znow chcielismy dzidziusia.Bylam u swojego gina i mowilam mu ze boje sie czy torbiele nie wrocily,zrobil usg
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
zez
witam wszystkich mam takie pytanie, moj synek za miesiac konczy roczek i bardzo martwie sie o jego oczka, poniewaz uciekaja mu do srodka. bylam z nim u lekarza powiedzila ze
Czytaj dalej