A co tam powiem WAM

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)
  • Autor
    Wpisy
  • #97948

    tusiaaa24

    bo jak nie wam to komu – kto mnie lepiej zrozumie niz wy moje forumowe babiczki

    tak wiec kochane – padlo wielkie postanowienie :Boje się:

    robie cos ze swoja nadwaga …:Fiu fiu:

    we wtorek ide do diabetologa po jakas sensowna dietke … strasznie sie boje czym dam rade … zalozenie jest – bedzie wdrazane w zycie – zebym tylko ja nie nawalila … musze przyznac sie ze bedzie mi ciezko zrezygnowac z … roznych pysznosci – slodkosci – i potraw typowo ziemniaczanych … ale musze cos ze soba zrobic bo jestem jednym okropnie sflaczalym workiem ktory obrasta kupa tluszczu no moze nie jest az tak zle – ale chce aby bylo lepiej

    chyba czas otwarcie powiedziec – ze moje wielkie starania o to by byc atrakcyjna mama i zona stoja w miejscu – i nie chce tego robic na pokaz – chce poprostu czuc sie dobrze w swojej skorze … no bo z 165 cm i 55 kg wagi zostalo po 2 ciazach 165 cm (bez zmian ;)) tylko te potworne 75 kg :Wstyd::Wstyd::Wstyd:

    a i od poniedzialku zaczynam chodzic na bieznie – w silowni – 🙂

    powiedzcie ze dam rade … plis …

    bo boje sie ze spale sie na samym starcie …

    #2332789

    avi

    dasz rade tuśka:Hura!:

    powodzenia:Kciuki::Kciuki::Kciuki:

    :Buziaki:



    #2332790

    olena

    Tuśka- dasz radę!!!
    Ja też na diecie! Ograniczyłam w znacznym stopniu słodycze, właściwie ich nie jem (poza malutkimi wyjątkami 🙂 ) A bez słodyczy nie umiałam żyć!
    Nie jem po godzinie 17. Narazie to dwa tygodnie diety, jeszcze się nie ważyłam, ale czuję, że brzuszek mi troszkę się zmniejsza.
    Oczywiście też byłam u lekarza, który mnie pomierzył, poważył i mam przyjśc po miesiącu na kontrolę.
    Trzymajcie i za mnie kciuki!

    #2332791

    2308

    Pewnie, że dasz radę.
    Zpraszamy do naszego klubu zmagających się ze zbędnymi kg. Znajdziesz go w zakładce „Zdrowie i Uroda” Razem raźniej i łatwiej.

    #2332792

    gosik

    No jak już tak oficjalnie to powiedziałaś, to wstyd będzie nie dotrzymac 😉

    Usprawiedliwic cię może tylko kolejna ciąża :Hyhy:

    Ale na serio – trzymam kciuki, wiem że najciężej jest zacząc….potem będą cię mobilizowac efekty. Trzymam mocno :Kciuki: za powodzenie

    #2332793

    a-nushka

    Ja też trzymam kciukasy.. Każda ‚odchudzająca’ się wie, jak ciężko zrezygnować z czegoś co sprawia nam tak wielką przyjemność w jedzeniu… (ah te twixy).

    Też mam 165 i prawie co dobiegałam juz 70kg.. ale wziełam się i jestem na MM.. i zamiast 70 biegnie mi do 60 😀

    Powodzenia!!



    #2332794

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez gosik
    No jak już tak oficjalnie to powiedziałaś, to wstyd będzie nie dotrzymac 😉

    Usprawiedliwic cię może tylko kolejna ciąża :Hyhy:

    Ale na serio – trzymam kciuki, wiem że najciężej jest zacząc….potem będą cię mobilizowac efekty. Trzymam mocno :Kciuki: za powodzenie

    kurcze wlasnie boje sie tego ze rozczaruje sama siebie (a tego nie zniose – kolejnej porazki) – tym razem jednak zabieram sie do tego profesjonalnie – zapal i checi sa – tylko ten lek ze nie dam rady – ale tak odwoluje sie sama do siebie – przieciez kiedys gralam wyczynowo w siate – plywalam – waga 55 kg – aktywny tryb zycia etc. to czemu teraz nie moze tak byc …?

    a tak serio to 3 ciazy nie planuje ale gdyby nawet byla – to odrazu bede na diecie odpowiedniej dla kobiet w ciazy (ustalonej przez diabet.)

    trzymajcie trzymajcie te kciukasy – bo musz dac rady … przeciez 2 dzieci urodzilam – to z dieta sobie rady nie dam ? co nie ?!

    nie wiem jak tylko przestawie sie na ten brak szokolady i ziemniakow … to chyba bedzie najbardziej ciezkie – a do tego lubie wszytsko co kaloryczne – no ale moze polubie te zielone trociny i maloapetyczne korzonki … cos za cos …

    #2332795

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez a_nushka
    Ja też trzymam kciukasy.. Każda ‚odchudzająca’ się wie, jak ciężko zrezygnować z czegoś co sprawia nam tak wielką przyjemność w jedzeniu… (ah te twixy).

    Też mam 165 i prawie co dobiegałam juz 70kg.. ale wziełam się i jestem na MM.. i zamiast 70 biegnie mi do 60 😀

    Powodzenia!!

    gratulacje !!!:Hura!:

    #2332796

    kiara

    Kochana, dasz rade!!!!
    ja po wielkich zmaganich schudlam 4 kg.:) Jeszcze 6 dla lepszego samopoczucia, a potem 2 dla szczescia;)
    z dietetykiem zazdroszcze, bo u mnie takowego nie ma:(

    Trzymam za Ciebie kciukasy!!!

    #2332797

    snoopy

    trzymam :Kciuki::Kciuki:
    uda ci się uda!
    nie będzie łatwo, ale dasz radę!
    uda się!

    ja od dobrych dwóch tygodni jestem na „swojej” diecie + a6w + kilka dodatkowych cwiczeń
    efekty juz są -2 kg, -6 cm w pasie, -5 cm w biodrach

    zapraszamy tu:



    #2332798

    yoko

    dasz radę, bo już się odbiłaś:)
    postanowienie jest silne, wola w tym ukladzie powinna dopisać:)
    gdybyś przeszla na MM, to po 10 kg w 3 mce nie powinno być śladu:)
    IMO – łatwiej jest jednak stosować MM gdy się nie pracuje.

    #2332799

    aggi

    Zamieszczone przez alina24
    trzymam :Kciuki::Kciuki:
    uda ci się uda!
    nie będzie łatwo, ale dasz radę!
    uda się!

    ja od dobrych dwóch tygodni jestem na „swojej” diecie + a6w + kilka dodatkowych cwiczeń
    efekty juz są -2 kg, -6 cm w pasie, -5 cm w biodrach

    zapraszamy tu:

    Hahaha uprzedziłaś mnie Alinko

    Tusia- kciuki masz i moje

    nie jesteś sama z tym „ciężarem” 😉



    #2332800

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez gryzelda
    dasz radę, bo już się odbiłaś:)
    postanowienie jest silne, wola w tym ukladzie powinna dopisać:)
    gdybyś przeszla na MM, to po 10 kg w 3 mce nie powinno być śladu:)
    IMO – łatwiej jest jednak stosować MM gdy się nie pracuje.

    a co to MM ? :Wstyd:bo ja jestem jakas dotylu

    #2332801

    tusiaaa24

    no kochane jestescie

    dobrze ze z tymi cholernymi kg nie jestem sama – chociaz zycze wszytskim wam z calego serca figury jakiej sobie zapragniecie !!! i oczywiscie wcale nie ciesz sie ze macie jakies kg – tylko raduje mnie fakt ze rozumiecie mnie

    #2332802

    mamabaci

    witaj w klubie

    jak 1,63 i 67kg i mnie wczoraj podłamało, w sumie to dziś rano miałam już biec przez las, ale chodzę spać ok 2 i niiiie mogłam wstać. Zagłuszyłam poczucie winy, udawałam normalnie, okłamałam samą siebie, że nie słyszę głosu sumienia: Wstań i biegnij!
    No ale narazie na jestem na dwóch kanapkach chrupkich z wędlina i herbatce z karnityną. Nie wiem co na to moje karmienie piersią. Teraz pasowałaby ruszyć zad na pole z dzieciakami, więc za chwile się wybieramy. Nigdy nie byłam szczupła ale udało mi się kiedyś zrzucić 16 kg i liczę na powtórkę. Tzn. cholera trzeba liczyć na siebie i silną wolę. Kiedy zaczyna się myśleć o jedzeniu trzeba sobie powiedzieć nie zanim rozwinie się ta myśl i trwać i wizualizować sobie swoją figurę ukrytą pod tłuszczykiem, myśleć o pięknych sukienkach na lato, zgrabnych bucikach i zazdrosnych spojrzeniach mówiących „jak ona to zrobiła?” A na takie pytania odpowiadać: Mam dobrą przemianę materii. 😀

    Trzymam kciuki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close