A co u nas Październikówki?

witam wszystkie Październikowe mamy!

Jak tam nasze skarby?
Mój Tymon straszny leń chodziłby tylko cały dzień na rączkach, a tak na moje oko to ma już chyba z 8 kg, plecy mi wysiadają.
Nie obraca sie z brzucha na plecy ani na odwrót, ale potrafi sie pieknie wyginac na boki. ale próbuje siadac, tylko chce siedziec.

smieje sie głosno,wszystyko go strasznie interesuje. Cięzko mu już zmienić pieluche tak sie wywija na wszystkie strony.
Własnie jestem w trakcie wymiany gondolki na spacerówke, bo juz jak nie spi to nie chce leżec na spacerze w gondolce, wiec już zamówiłam nowy pojazd i czekam na mój kolor.

Je kaszki, ryżową , kukurydzianą, rano i wieczorem, albo tylko wieczorem, czasem daje mu Misiowy sad, libi bardzo, jadł już marchewke, ale tylko raz i raz marchewke z ziemniakami i chyba te ziemniaki mu nie smakowały.

No i strasznie wychodza mu włosy.

a co u Was?
pozdrawiam

Aneta i Tymek ur 19.10.2003

30 odpowiedzi na pytanie: A co u nas Październikówki?

laura1 Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

U nas dwa zeby (dolne jedynki). Jemy juz duzo rzeczy bo mlody byl obrazony na mleko przez ponad tydzien i musialam mu cos wciskac. Wiec je marchewke, slodkiego ziemniaka, jablko, zielony groszek. Soczek gruszkowy. kaszke ryzowa. Chce siedziec !!!! Smieje sie w glos. Potrafi gadac non stop ponad poltorej godziny. Od tyg umie piszczec i “krzyczec”. Nie obraca sie z brzuszka na plecy. Zrobil to tylko dwa razy. Stara sie ale jeszcze mu nie wychodzi. Wazy 7600. I dlugi na 70cm. Pierwszy raz poznalam co to marudne dziecko 2 tyg temu jak byl chory na ta trzydniowke. Odbyl juz pierwsz podroz morska poltorej godziny na promie. I to dwa razy w ciagu dnia. Jest kochaniutki.

Laura i Mateuszek 30.10.03

mausky Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

Ja widzę, ze kolega Mateuszek młodzy od Tymona, a już 2 zęby ma, ale za to Tymek też potrafi piszczeć, czasem myśle, ze piszczy jak jakiś ptak, może papuga, naprawdę głosno i długo. A rzeczy nosi na 74, myśle, że ma gdzieś 71 cm, bo jeszcze troche za duże. W wielsze 68 tez sie jeszcze miesci.

pozdrawiam

Aneta i Tymek ur 19.10.2003

jaskierus Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

Hej!
Kacerek konczy dzis 5 miesiecy. Wlasnie 3 dni temu nauczyl sie odwracac z pleckow na brzuszek. POtem lezy na brzuszku i sie wscieka, bo z powrotem nie potrafi a na brzusiu lezec nie lubi. Wazy 7300. Wlasnie ma etap niejedzenia, mysle, ze to moze przez zeby- wlasciwie mam nadzieje, bo jakby wyszly to znowu zaczalby jesc- a je isomil, zupke, deserek, kaszke ryzowa, czasami chrupki kukurydziane poglimie. A w nocy moje mleko i czasami jeszcze 2 razy max w dzien.
Nadal nie smieje sie w glos, chciaz robie wszystko, zeby go sprowokowac.. Lubi siedziec na kolanach, trzymany za raczki szybko stara sie podciagnac, lubi tez stac na nozkach i wtedy sprezynuje.. Ogolnie jest bardzo wesoly. Spi ze 3 razy w dzien po 40 minut, potem idzie spac kolo 23 , wstaje kolo 5 na cycusia i juz spi ze mna, cycamy jeszcze ze dwa razy do 9 i zaczynamy dzien.
Pozdrawiamy wszystkie dzieci pazdziernikowe i ich mamy!

Jaskierek i Kacperek 24-10-2003

mk1 Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

Moja Oleńka też nie umie przewracać się z pleców na brzuszek i odwrotnie i też obraca się we wszystkie strony potrafi kręcic sie wokół własnej osi. Siedzieć lubi (nie bardzo umie) ale ostatnio mniej bo opanowała sztuke stania na nogach i ciągle chce stać! Waży myślecoś ok 7 kg na razie je tylko moje mleczko myślę że od przyszłego tygodnia wprowadzimy coś nowego. Pije czasem soczki ale bardzo ich nie lubi. Umie się pięknie śmiać i co rano mnie budzi poklepując mnie po twarzy ( śpi z nami…) pozdrawiamy

Magda i Oleńka 20.10.2003

mausky Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

ale on późno chodzi spac, jestem w szoku, bo Tymon o 20:00 to juz zasypia, na szczęscie sam, tak mu zostało odkad skończył 2 miesiące, a ja mam świety spokój, nie wiem co bym robiła z nim do 23:00, ale budzi sie o 6:30 i cierpliwie czeka aż ktoś zabierze go do naszego łóżka i przesypia ze mną jeszcze do 8:00.

pozdrawiam

Aneta i Tymek ur 19.10.2003

pantherka Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

Witam!
Moja Jagoda wazy juz ponad 8 kg.
Od niedawna przewraca sie z plecow na brzuch i uwielbia lezec na brzuchu, jak lezy na plecach chwila moment i juz jest na brzuchu, w druga strone troche gorzej.:)
Na plecach podnosi glowe i sie rozglada dookola, uwielbia siedziec a ostatnio podoba jej sie stanie………
Od dawna smieje sie glosno i piszczy z radosci…..
Je juz wszystko, zupki, deserki, soczki,kaszki no i moje mleczko. Na szczescie smakuje jej wszystko i zajada sie w szczegolnosci obiadkami, zjada caly sloiczek i chcialaby jeszcze 🙂
W dzien juz nie spi wogole, bo zawsze zasypiala przy cycu, a od poniedzialku wracamdo pracy i usiluje uspic ja inaczej……..
A w ogole jest strasznie pogodna i kochana………
Pozdrawiam

Aga i Jagódka ur. 28.10.2003

kasiek74 Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

witam witama witam !!!!!!!!
ach milo poczytac o pazdziernikowych dzieciaczkach !!:)
i ich postepach..i oczywiscie porownania..hehhe ale takie niegrozne…czytalam tez co porabiaja wrzesniowe dzieci by wiedziec czego sie spodziewac:) w przyszlosci:)

Marta…zajada deserki..lubi te sloiczkowe moich produktow nie za bardzo wiec nie wciskam na sile..cyc nadal 99% w jadlospisie hehee
z osiagniec fizycznych to Marta opanowala obracanie sie na plecy z brzuszka i odwrotnie…jak lezy na brzuszku unosi pupe..podkula nozki…i opiera sie na przeramionach..i sie kolysze…smiesznie to wyglada ….czekam kiedy odbije i bedzie raczkowac..
obraca sie wokol wlasnej osi..i dotrze pelzajac do kazdego celu zabawkowego hehehh
smieje sie w glos ..czesto….hehe smieszek maly boi sie nowych twarzy patrzy na kogos i robi “podkowke” gotowa do placzu i krzyku “mamo ratuj”
na spacerach jak spi jest super…ale jak sie obudzi …chwilke oglada swiat a potem wrzask..z nudow tak przypuszczam…
od jutra wprowadzam zupki..
wazy ponad 7 kg a ubranka nosi rozmiar 80 …bo 74 juz sie robia za male
duza baba mi rosnie 🙂

jest cudna..:)
w nocy 2 razy jedzonko..:)
spi od 20-6

pozdrawiam wszystkie mamy -pazdziernikowki:)

ps. i smutna nowinka..moja przyjaciolka byla w ciazy miala termin na pazdziernik 2004 i tak sie cieszyla ze w tym samym czasie co ja bedzie rodzic…niestety dokladnie tydzien temu poronila:(

KaSieK i MaRtuSia

duska Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

Emiśka waży trochę powyżej 7 kg, z ubrankami bywa różnie – 68-74 w zależności od firmy. Jedzenie na razie ma dość mało urozmaicone: głównie cyc, trochę nutramigenu, kleik ryżowy i od dwóch dni marchewka. W przyszłym tygodniu wprowadzam zupki.

No a motorycznie …………
Ta cholerna rozpórka (szyna koszli) uniemożliwia jej leżenie na brzuszku. Więc nowe umiejętności zdobywa powoli.(dziennie tylko 1/2 godziny bez tej szyny). Ale umie przekręcać się z brzuszka na plecy i odwrotnie i kręcić się dookoła leżąc na brzuszku. No i siedzi lekko podtrzymywana. A w zasadzie cały dzień spędza u mnie na rękach – tak mi jej żal – jeszcze do połowy maja.
Gada sporo, uśmiecha się bardzo często, ale na głos – tylko wyjątkowo – muszę się baardzo postarać.
Ma dwa piękne i duże ząbki na dole i potrafi mnie całkiem mocno ugryźć.

Acha śpi od 20 do 6 z przerwami na cycka. A w dzień 3-4 drzemki i długi sen na spacerku.
Pozdrawiamy

Duśka i Emila (09.10.2003)

paulinac Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

No jak miło się znowu zebrać w gronie październikówek
Majka waży chyba z 8 kg i długa jest gdzieś pomiędzy 70 a 74 cm. Jest bardzo radosna, śmieje się czasami nawet w głos do każdego kto zajrzy do wózka. Niestety czasami też potrfi pokazać swoje humory zwłaszcza wieczorami wtedy marudzi, krzyczy i chce być noszona i niestety szczypie, drapie i ciągnie za włosny nawet moje takie króciutkie.
Jest królową parkietu. Turla się po całej podłodze bez żadnego problemu, trudno jet ją upilnować. Powoli zaczyna raczkowac dziś nawet jej się udało przestawiać rączki bo jak na razie głównie buja się w przód i tył i skacze jak żabka do przodu.
Siedzieć jeszcze nie siedzi chociaż jak jej podam palce to się podniesie do góry. Zębów też nie ma, tatuś się śmieje że z ilości produkowanej śliny wynika, że zębów będzie miała z 500 jak rekin .
Maja ma unormowany cykl spania. Wieczorem zasypia o 2130-2200 budzi się na cycuszka 4-5 razy i o 630-700 pobudka, śpi później między 930 a 10 pół godzinki, na spacerku i po nim ze 2h i ok 1530-1600 kolejne pół godzinki.
Chwyta wszystko w rączki oczywiście przekłada i wszystko bacznie ogląda i obraca. Do upatrzonego przsedmiotu dociera czasem szybciej czasem wolniej ale zawsze go zdobędzie. Obiektem kultu stały się mamine kapcie.
Jemy narazie jabłuszko i marchewkę ostatnio z winogronem. Niestety nie chce pić soczków z niekkapka ani ze smoczka tylko łyżeczką (ale się namacham ).
W przyszym tygodniu wprowadzimy pierwszą zupkę.

To chyba zgrupsza tyle.
Buziaczki.

Paulina i Majeczka 2.X

mausky Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

a jak zmobilizowac dziecko do takiego turlania, albo leżenia?

mój to zaraz sie nudzi jak leży, najchetniej to chciałby być podrzucany i samolotowany, uwielbia tez konika na kolanach.

Aneta i Tymek ur 19.10.2003

jezynka Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

Moja Kamila wazy ok. 8,3kg i ma 65cm wzrostu. Nie bede sie chwalic co potrafi, bo za kazdym razem jak sie pochwale to od razu przestaje to robic albo w ogole moj regularny dzien staje sie bardzo rozregulowany jesli chodzi o spanie i jedzenie. Powiem wiec tylko, ze jest ok.
Wczoraj zaczelismy jesc papki. Rozmiksowalismy jabluszka i… dopiero teraz pojelam wraz z mezem dlaczego sprzedaja plastikowe sliniaczki:) Papka byla wszedzie! Ale Kamila rozrzucala ja i maziala sie nia z entuzjazmem.Mam wiec pytanie:)))) Jak nauczyc dziecko jesc i pic, bo z sokiem tez nam nie idzie za dobrze, bo ani przez smoczek, ani przez dziubek, ani zwykly kubek nie pomagaja przedostac plynow do mojej Kamilki:)
Jesli chodzi o spanie to tez nic nie powiem bo jak powiem to wszystko sie zmieni a nie mam gwarancji, ze na lepsze:))) W kazdym razie jak Kamila usnie o 12 w nocy to jestem szczesliwa:)
Pozdrawiam i prosze o porady jak uczyc dzicko jesc i pic.
Dzieki z gory

Ela i Kamilka 23.10.2003

mausky Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

to Twoja Marta zdolniacha, Kurcze Tymon nawet nie pełza, jak zabawka poleci dalej to marudzi, albo wpycha palce do buzi, na razie obróci sie dookoła własnej osi o 360 stopni, ale tylko na panelach, na macie już nie, musi mieć ślisko.

74 wyrasta?, może masz ubranka takie mniejsze 74, bo to coś podejrzane.

Aneta i Tymek ur 19.10.2003

mausky Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

A co robicie o 6:00 rano?

Aneta i Tymek ur 19.10.2003

mausky Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

ja wyczytałam w ksiazce o dzieciach, że jak sie karmi łyżeczką, na należy dziecku włożyc ja do buzi i nacisnąc jezyk, wtedy dziecko uczy sie przełykać, ale z tYmonem nie mam takich problemów, jak mu coś smakuje to od razu otwiera buzie, a jak nie to zaciska i nawet jak marudzi to pilnuje, żeby mu sie nie otworzyła, bo wie, że mu wtedy coś szybciutko włoże, ale wtedy to i tak część wypluwa.

Anies kiedyś pisął, że dziecko musi poczuć troche głod, wtedy zdecydowanie lepiej je i ja sie z tym zgadzam.

Tymona ucze też pić z kubka, ale normalnego, bo on lubi gryzc przy okazji, a ja przechylam i odchylam, i zawsze cos wpadnie do środka, a Tymek uczy sie tak łykać rzadkie.

pozdrawiam

Aneta i Tymek ur 19.10.2003

jezynka Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

Tez czekalam z podaniem soku az bedzie w miare glodna ale wtedy ona sie domaga cyca i nic wiecej nie wezmie. Raz wsadzilam jej kubek z dziobkiem do raczek i nakierowalam zeby sobie trafila tym dziobkiem do buzi no i tak sobie to fajnie wlozyla przechylila kubek i wyplynelo cos, zdziwila sie i juz nie chciala kubka. Ze zwyklym kubkiem problem mam z tym zeby sie nie zachlysnela bo jest dosc ruchliwym dzieckiem i nawet gdy sama trzymam kubek to nie jestem wstanie utrzymac tak zeby wleciala kropelka bo ona zlapie i wyleje czesc, albo za duzo a juz pare razy sie zakrztusila tak bardzo i bylo to straszne przezycie wiec chyba mam sama lek by podac piciu:(( ale bede probowac dzieki…

Ela i Kamilka 23.10.2003

laura1 Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

Tez miala problem z dawaniem picia. I jak sie okazalo wypije tylko wtedy gdy mu sie strasznie chce. Jak mu sie zachce pic to nawet zmiesci sie w brzuszek 100ml. A czasami w ciagu dnia nic nie wypije. Jak widze ze chce pic a nie powinien byc glody bo jadl to daje soczek a nie mleko. Jak nie chce soczku tzn ze jednak mleczko. Troche mi to zajelo za nim pokapowalam o co mu chodzi.

Laura i Mateuszek 30.10.03

laura1 Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

U nas tez bylo tyle karmien w nocy. I w koncu podalam moje mleko z butelki. Zjadl wiecej i spal po 4-5 godzin. Moze u was tez zadziala. Chyba ze nie chcesz dac butelki.
Twoja coreczka jest fajniutka i ile juz umie.

Laura i Mateuszek 30.10.03

kasiek74 Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

heeheheheheh…ciekawe rzeczy..:) o 6 nad ranem mozna robic:)

tak naprawde to wtedy sprzatam, nastawiam pranie , przygotowuje wszystko na obiad , biore prysznic..bo Marta najfajniej sie soba zajmuje i pozwala mi na bieganie po domu…bez zabawiania jej…a tak o 7 :30 idzie spac…i mam luzik.

a ubranka…….serio robia sie male…porownujac do innych dzieci ona zdecydowaie dluga jest:)

🙂 to tyle pewnie:)

narka

KaSieK i MaRtuSia

paulinac Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

Caly czas leżymy na podłodze, mamy rozłożony kocy na którym rozsypane są zabawki i Majeczka jak ją coś zainteresuje to się turla i przemieszcza do niej. Często musze ją też przekładać na kocyk po powędruje daleko daleko poza jego granicę.

Paulina i Majeczka 2.X

paulinac Dodane ponad rok temu,

A ile wprowadzanego jedzonka?

Bo ja już sama nie wiem. TZN wiem co można dawać ale nie wiem ile (tak docelowo) powinien zjadać taki prawie pół roczny maluszek.
Może wiecie jak powinien wyglądać dzień żywiniowy?

Paulina i Majeczka 2.X

Dodane ponad rok temu,

Re: A ile wprowadzanego jedzonka?

Jeśli chodzi o jedzonko…to próbujemy.Ale na razie wchodzi od dwoch do paru łyzeczek.Antos polubił bardzo jabłko bobo-vity i zjada juz na raz 1:3 lub 0,5 słoiczka.Je rownież marchewkę z jabłkiem i winogronem..ale po winogronach trochę go wysypało..więc na razie to odstawiamy.Kaszka ryżowa z jabłkiem ..tez jest ok..ale tylko w formie papki..bo do picia odpada. Podaję mu zazwyczaj wieczorem..ale to nie jest reguła. Próbowałam też podawac pierwsze warzywka..np krem z dyni-porażka, i marchewka z ziemniakiem i pietruszką-też odpada.Widzę że z tym będą problemy..bo to wszystko takie bez smaku..sama bym tego nie jadła ;-).no i oczywiście moje mleko na 1 miejscu…ale widze, że Antoś coraz bardziej interesuje się tym co my jemy ;-)..więc to znak,.że niedługo będziemy dalej poszerzać dietę. Tyle o jedzeniu. Od niedawna Antoś urzęduje na podłodze na kocu..i wyczynia różne akrobacje, obraca się z pleców na brzuch i odwrotnie..bardzo mu sie to podoba..nie zważa na przeszkody ;-0…no i mam ubaw jak sie gdzieś zaklinuje…oczywiście zaraz biegnę mu na pomoc…ale zadziwia mnie z każdym dniem.Podnosi już dupcie i prostuje nóżki…tylko nie wie co zrobić z rączkami ;-).Nie siedzi jeszcze samodzielnie..tylko podparty..i tez nie długo.Chyba że na moich kolanach…to może siedzieć godzinami i np nawalać w klawiaturę ;-))..jak to się dziecko szybko uczy.nadal wszystko ląduje w buzi, ale dziąsła jakby torchę przystopowały bo jest spokojniejszy przy jedzeniu.W dzien zasypia dwa, trzy razy.Ok 10 potem między 12 a 13 na spacerze i ok 16…ale nie zawsze.Na noc zasypia między 20:30 a 21:00 jak w zegarku, w swoim łóżeczku. Potem go biorę do naszego łóżka i tak śpi mniej więcej do 7.czasem mu się coś przestawi..i np nie prześpi nawet godziny w dzień..wtedy jest bardzo marudny.Parę dni temu przesiadł się do spacerówki..ale jeździ jeszcze na leżąco, ewentualnie o jeden stopień oparcia do góry..i chyba mu sie podoba.bo nie ogląda juz tylko mamy.

Pozdrawiamy wszystkie październikowe maluchy i mamy.

Mola i Antoś(16.10.03)

renta111 Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

Witajcie kochane pazdziernikowki 🙂
Dawno tu nie zagladalam.
Witus wazyl tydzien temu 7900 i mial 66cm. Ubranka nosimy od 68-80, w zaleznosci jakiej firmy.
Smieje sie na glos i wygina na boki. Nie potrafi jeszcze przewracac sie na plecy, ani odwrotnie. Za to calkiem ladnie siedzi z lekkim podparciem, a na chwilke nawet sam. jemy badzo malo poza cycem. Wlasciwie tylko soczek jablkowy, bo ostatnio marchewka jest podejrzana. Wlasciwie caly czas go cos wysypuje, chociaz ja prawie nic nie jem. Nawet zastanawialam sie czy go nie przestawic na sztuczne mleko, ale maly nie potrafi pic z butelki. Pracujemy nad tym caly czas. Spi 2-3 razy w ciagu dnia, w tym jeden raz na spacerku. W nocy budzi sie raz lub wcale. Jest kochany, tyko te nieszczesne wysypki nie daja nam spokoju 🙁 Pozdrawiam wszystkie pazdziernikowe dzidziusie i ich mamy 🙂
Renata i Witus 18.10.03

kasiek74 Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

my mamy identyczny metode…kocyk na podlodze i wszystkie zabawki…a teraz juz wylazi czesto poza ustalone granice hhiihhihih…:) spryciara mala:)

KaSieK i MaRtuSia

Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

Szymek wazy 8kg, mierzy 70cm. Turla sie z plecow na brzuch i odwrotnie. Cale dnie spedza na podlodze, turlajac sie po kocyku, czesciej poza nim. Zabkow jeszcze nie ma, ale caly czas zagryza dolna warge, wiec moze dziaselka go swedza. Jada wszelkiego rodzaju deserki, kaszki, za zupkami nie przepada, ale sloiczek kurczaczka z warzywami i jabluszkiem jest porzadanym posilkiem:) . Poza tym, jak w poprzednich miesiacach, noce przesypia cale. Probuje sie podnosic do pozycji raczkujacej, ale jeszcze nie bardzo wie jak:) Narazie cwiczy z zapalem:) Poza tym po nocnym spaniu budzi sie z reguly ulozony w poprzek lozeczka. Jak sie go posadzi, to chwilke sam siedzi, ale raczej go nie sadzamy, lepiej niech sam zacznie siadac, wtedy bede wiedziala, ze kregoslup juz jest na to gotowy W foteliku nie wysiedzi ani chwili, bo zaraz sie wygina i trzeba trzymac, zeby nie wypadl , no albo zapiac pasy, ale tego nie lubi, znosi tylko w trakcie jazdy autem (bo zasypia).

colora + Szymonek (22.10.03)

maja24 Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

Witam 🙂 Mój synuś waży ok. 7,5 kg, raz udało mu się przewrócić z brzuszka na plecki i na razie nie próbuje. Najchętniej to cały czas by siedział, ale jeszcze niepewnie mu to wychodzi. Wczoraj zaczęłam mu podawać mleko z kleikiem ryżowym, a oprócz tego to jada marchewkę, jabłko, uwielbia winogronka od gerbera :-). Zupek nie cierpi, więc go nie zmuszam.
W nocy budzi się jeden raz, a w ciągu dnia ma ok. 4 drzemki po 40 min. Zasypia ok. 19.30.
majka i patryk (31.10.2003)

pantherka Dodane ponad rok temu,

Czy juz wrocilyscie do pracy?

Zastabawiam sie le z nas juz pracuje. Ja w poniedzialek wracam do pracy i strasznie boje sie tego dnia, tymbardziej, ze jade na szkolenie 150km.
Ciekawa jestem tez, jak Wasze maluszki znosza rozstania.
pozdrawiam

Aga i Jagódka ur. 28.10.2003

paulinac Dodane ponad rok temu,

Re: Czy juz wrocilyscie do pracy?

Ja wracam w czerwcu, ale już się martwie i boje

Paulina i Majeczka 2.X

magonil Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

Witam wszystkie Październikówki !!!
Oprócz tego, że Weronika nadal jest niejadkiem, u nas wszystko ok. 2 dni temu zmieniłam mleczko z Nutramigenu na Bebilon pepti (podobno Nutramigen tylko w ostrej fazie alergii), wypija ok.650 ml dziennie. Poza tym próbujemy jabłuszko i zupkę jarzynową, po pół słoiczka dziennie. Czasem się zdarzy, ze calutki posiłek znajdzie się na śliniaczku i mama ma potem co robić
Weronika jeszcze nie przewraca się z plecków na brzuszek, ale bardzo lubi leżeć na macie, zwłaszcza na brzuszku. Dużo się uśmiecha i śmieje na głos. Leżąc na plecach podnosi główkę i jest strasznie spostrzegawcza, z odległego miejsca wypatrzy osobę, która mówi. Lekko przytrzymywana siedzi. Ostatnio bardzo spodobało jej się plucie i robi to prawie cały czas na głos, tak , że całe ubranko pod szyją jest mokre.
Zasypia ok. 21-22, o 24 dajemy przez sen jeszcze mleczko i tak śpi do 6, po jedzonku dalej śpi jescze 1-1.5 godziny. W dzień też robi sobie króciótkie drzemki po pół godziny.
Zębów na razie brak.
Ubranka na 68 stają się za małe, zakładamy głównie 74 i zaczynamy nosić rozmiar 80.
I tak czekamy, kiedy już nie będzie niejadkiem (ma to w genach, bo mamusia też nie chciała kiedyś jeść), mama wyrosła -175 cm, więc i córka pewnie nie będzie gorsza
Pozdrawiamy serdecznie

Małgosia z Weroniką (29.10.2003)

magonil Dodane ponad rok temu,

Re: Czy juz wrocilyscie do pracy?

Ja wróciłam na początku zeszłego tygodnia, nie było i nie jest źle. Do pracy już się wdrożyłam i cieszę się , że mam kontakt z ludźmi. A po pracy jak na skrzydłach wracam stęskniona do mojego maleństwa, z którym narazie tata zostaje w domu.
Naprawdę, nie jest źle wrócić do pracy, o ile oczywiście ją się lubi.
Pozdrawiam

Małgosia z Weroniką (29.10.2003)

mausky Dodane ponad rok temu,

Re: A co u nas Październikówki?

A wiesz, że mój Tymon też pluje i puszcza bąbelki jak ma jedzenie w ustach, wiec można sobie wyobrazić jak wyglada wszystko dookoła. Ostatnio tak mnie poszturchnąl, że wylałam całe mleko na niego i na ściany w kuchni, teraz mam piekne plamy, trzeba na nowo malować.

A i on niejadek, ja tez byłam i tez wysoka wyrosłam, wiec syn pewnie po rodzicach pójdzie w ślady. Ja mam 178 cm, wiec wiecej niż Ty.

pozdrawiam

Aneta i Tymek ur 19.10.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: A co u nas Październikówki??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Dlaczego nie ma info po spotkaniu w Wawie 20 03?
"Oblatuję" kąciki i nic, czyżby się nie odbyło? Ja nie mogłam niestety uczestniczyć ale myślami byłam z Wami....A teraz czekam na relację i zdjęcia. Czy Bruni dobrze się sprawowała???Hi, Hi Pozdrawiam
Czytaj dalej
Dla starających się
PCO(PCOS) ile z nas na to choruje
Witajcie. Sama choruje na PCO i zastanawam się ile z nas na to choruje. Ja walcze z tąchorobą juz 4 lata , a o dzidzie staram sie juz 3 rok:(. Anna
Czytaj dalej