A jak mówią do was mężowie….

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #30287

    swa

    Mój na mnie mówi ostatnio Gumiś 🙂 bo taki brzuszek mi rośnie jak piłeczka…hihi…
    Pozdrowionka

    #399879

    virfa

    Re: A jak mówią do was mężowie….

    Moj kochany maz chyba bedzie mowil Slonik, jak tak dalej bede tyla :):)



    #399880

    pam-24

    Re: A jak mówią do was mężowie….

    U MNIE ZA TO PRZYJĄŁ SIE – HOPOPOTAMIK KARŁOWATY, ZA DUZO TV OGLĄDA WARIAT!

    Pam & Karolcia 7-12-2003

    #399881

    planetka

    Re: A jak mówią do was mężowie….

    Mój mąż mówił do mnie „turladełko”… Pod koniec ciąży chodziłam jak kaczka, przetaczając się z jednej nogi na drugą. Natomiast o mnie mówił standardowo – ciężarówka.

    Pozdrawiamy,
    Planetka i Oleńka (05.10.2003)

    #399882

    usianka

    Re: A jak mówią do was mężowie….

    Ja jestem Grubciem albo Gruszeczką – ale już niedługo
    pozdrawiamy

    Usianka i listopadowa dziewczynka (9.XI.2003 a nawet wcześniej )

    #399883

    swa

    Re: A jak mówią do was mężowie….

    No to całkiem sympatycznie do was mówią….:)



    #399884

    akacja

    Re: A jak mówią do was mężowie….

    Nie wiem, czy powinnam się wypowiadać bo nie mam męża, ale mój narzeczony mówi do mnie przeważnie Słoneczko, może dlatego, że taka okrąglutka jestem;)
    pozdrawiam Mamuśki

    akacja i maleństwo (8.03.04)

    #399885

    swa

    Re: A jak mówią do was mężowie….

    OCZYWIŚCIE, ŻE POWINNAŚ SIĘ WYPOWIADAĆ. Tu chodzi nie tylko o mężów, ale o wszystkich! Kochanków, przyjaciół, sąsiadów 🙂 i tych którzy są tatusiami razem z nami 🙂

    #399886

    yohanna

    Re: A jak mówią do was mężowie….

    Mój mówi, że jestem jego ciężarówką z przyczepką 🙂
    pozdrowionka
    Asia i Dzidzia (17.01.2004)

    #399887

    monika21

    Re: A jak mówią do was mężowie….

    Do mnie mowi „ciążozaurek” lub „pączuś”. Najczesciej jednak- kochanie i bubuś- co nie wiaze sie raczej z moimi kraglosciami:)
    Pozdrowienia

    Monisia i styczniowy dzidziuś



    #399888

    oliweczka

    Re: A jak mówią do was mężowie….

    Haha, dobre pytanie ! Dla mojego meza zawsze bylam Mysia, pozniej cos sie zmienilo na Pysia lub Pycha :), a ostatnio jestem po prostu Pasibrzuchem :)) Apetyt mam niezly, brzuszek rosnie jak szalony, a ja przytulam sie do mojego mezczyzny i szepcze grubym glosem: „Pasibrzuch jest glooodny” :)))

    Pozdrowionka,
    Ania i Niespodzianka (5.01.04)

    #399889

    asia25

    Re: A jak mówią do was mężowie….

    Moj mezus mowi na mnie KULKA,w sumie to nie duzo mi do niej brakuje:))waze juz 66 kg przy 156 cm wzrostu:))
    ale co tam,apetyt dopisuje a po porodzie zrzuci sie wszystko

    pozdrawiam wszystkie Mamusie
    Aska i grudniowa Karolinka



    #399890

    misio

    Re: A jak mówią do was mężowie….

    Ja jestem Hiciem ( od hipcia), a moje spuchnięte stopy to hipciowe raciczki. Sama się czuję jak wieloryb na słoniowych nogach ale to juz finish. Pozdrawiam!
    misio z Filipkiem (12XI)

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close