A jak tatusiowie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 96)
  • Autor
    Wpisy
  • #21249

    pluto

    Dużo zajmują się dziećmi? Bo ja mam wrażenie, że mój „stary” za mało się zajmuje dzieckiem………..wiecznie gdzieś chodzi…………….
    A tak z ciekawości……jak Wam się układa z małżonkami?

    Julka i Karolek (rok i pięć dni)

    #292654

    Anonim

    Re: A jak tatusiowie?

    pisze krótko, bo mam masę zaległości: SUPER !!!

    [i]Ewa i Krzyś (7 mies.)



    #292655

    o-d

    Re: A jak tatusiowie?

    mi też wydaje się, że mało, ale… jego nie ma całymi dniami w domu…

    ostatnio jest baardzo dobrze… od ubiegłego piątku… tfu tfu!

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #292656

    lea

    Re: A jak tatusiowie?

    hihihihi zapraszam do oglądania 😉
    a na serio – mój małżonek nie pracuje, studiuje, wiekszosc czasu poswieca… komputerowi 🙁 jest nowy w miescie i nie ma wielu znajomych, dzieki czemu nie znika mi na całe dni, ale i tak mówi, ze jest domatorem i wiem, ze to prawda, o ile słowo to oznaczac ma człowieka siedzacego w domu….
    bałam się, ze nie bedzie umiał przewinąć dziecka
    ale teraz w ciągu dnia robi to on, ja rzadko, pomaga mi w kąpieli (dziś chciał kąpać sam!), na spacerach to ona pcha wózek (wychodze w sumie tylko z nim!!!), niesamowicie fałszuje śpiewając dziecku dziwne piosenki (ale ja i tak mam dziwniejsze hihi), jest dużym chłopcem nie mogącym doczekać się, kiedy nasz mały chłopiec dorośnie na tyle, by się z nim bawić 🙂 karmi dziecko moim mlekiem z butelki i czyta książkę Dobra miłość, którą poleciłyście na forum (na razie zaczął i po pierwszych stronach zadeklarował, ze przeczyta ja 3 razy). Oprócz tego są smutniejsze chwile… ale byloby niesprawiedliwie o nich pisać…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #292657

    helga

    Re: A jak tatusiowie?

    Mnie osobiście układa się beznadziejnie. Od tygodnia nie rozmawiamy ze sobą. Mój chłop się zajmuje Mikim, gdy idę do pracy, ale ma wtedy minę, jakbym go skazała na najgorsze tortury. Gdy jestem w domu, nigdy nie wstaje rano dac dziecku jeść, nie przewija go z własnej woli, nie chodzi z nim na spacery, nie kąpie go, nie karmi. Wszystko ja. Moja przyjaciółka pociesza mnie, że u niej było tak samo, a jak dziecko podrosło i stało się bardziej komunikatywne, to tatuś zaczął się zajmować. Tylko obawiam się, ze jesli dalej tak pójdzie, to tatuś będzie mógł się zajmować Mikim w weekendy, bo nie będzie juz z nami mieszkał.

    Helga i Chłopaczek słodki jak nie wiem co! (7 miesięcy!!)

    #292658

    beatab

    Re: A jak tatusiowie?

    mój sporadycznie przewija, chyba, ze mu powiem, wtedy robi bez słowa sprzeciwu. czasem tłumaczy się, ze ja robię to szybciej..ale to dla mnie nie argument, bo przecież trening czyni mistrzem:))). Na spacerze był sam dosłownie kilka razy, moze ze cztery, woli, jak mu towarzyszę..chyba lęka się, ze mały zrobi koncert (a musze przyznać, ze on potrafi) i wpadnie w panikę:)
    za to zawsze (jeśli jest w domu i nie zatrzymali go w pracy) szykuje kąpiel, sprząta pózniej, czyści wanienkę, czasem sam kąpie…ale nie jest w tym ekspertem..niestety i wolę to robic razem z nim, przynajmniej wiem, ze wszystkie fałdki są czyściutkie. Częściej niz ja – jesli mały nie zaśnie przy piersi – usypia małego.
    Ogólnie nie jest źle, ale ja i tak narzekam – mało mi:))) – za długo siedzi w pracy. A te moje narzekania głównie z powodu ząbkowania…mały bywa nieznośny.

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl



    #292659

    awkaminska

    Re: A jak tatusiowie?

    Piotrek, ma totalnego …. na punkcie corek, umie zrobic wszystko ( poza urodzeniem i daniem cyca), a jesli nie robi to dla tego, ze naprawde nie ma czasu.

    I jak rozmawiam, z kolezankami to stwierdzam, ze nie jest najgorszy, a moze ozenil sie w momencie gdy byl juz dorosly do malzenstwa i dzieci ( styczniu skonczyl 37)??????? (ale mam kolezanki ze starszymi mezami, a oni ciagle nie dorosli)

    Mysia-Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

    #292660

    olasz

    Re: A jak tatusiowie?

    mój też chodzi… na ryby czasem 2 razy w tygodniu – przyjdzie koło 18-stej z roboty, zje i tyle go widziałam…
    ale ogólnie nie jest źle – fakt, że nie ma czasu na zajmowanie sie dzieckiem, bo Dominika czasem po 18-stej jest już marudna i musze powoli zacząć ją usypiać, a że robie to przy cycku, także tatuś niewiele w tym pomoże.
    Z tego co robi to zawozi ją codziennie rano do mojej mamy, bo chodzi do pracy na 9-tą, a ja na 7.30…
    Ale i tak kocham tego nieznośnika !!!

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

    #292661

    goha

    Re: A jak tatusiowie?

    Oj zajmuje się zajmuje. Dzięki takiemu podejściu mogę wyjść do fryzjera na 3 godziny czy do kina. Ostatnio nawet zostawiłam chłopaków samych na 24 h i świetnie dali sobie radę.
    Wczoraj zdziwił się, że jednak chciałabym mieć więcej niż jedno dziecko. Dotychczas to musiał mnie do tego namawiać. Powiedziałam mu, że z nim mogę mieć nawet pięcioro, bo jest najwspanialszym tatą na świecie.
    Czasem nam ciężko, bo nie mamy żadnej pomocy ze strony rodziny. I jak zbiegnie się kilka problemów to nie jest rózowo, ale… staramy się i radzimy … jakoś. Ważne, że razem…

    GOHA i Dareczek 3 m-ce

    #292662

    Anonim

    Hihi

    właśnie dzisiaj Nati została z tatą. On miewa czasem szalone pomysły i mam gacie pełne strachu! Dałam mu rano milion rad (terkotałam jak stara baba) – hihi – pewnie żadnej nie posłucha. Niania dostała wychodne

    Kaśka z Natusią (16 miesięcy 🙂



    #292663

    Anonim

    Re: A jak tatusiowie?

    szybko odpukaj w niemalowane :-)))))))
    Całusy!!!

    Kaśka z Natusią (16 miesięcy 🙂

    #292664

    lea

    Re: A jak tatusiowie?

    Mój też się obawia sytuacji nie do opanowania, ale raczej boi się wiercenia dziecka przy karmieniu… koncertów na spacerze raczej nie… tylko czy ja bym ich samych pusciła na spacer? 🙁

    nie pozwoliłabym my umyć laktatora, bo pewnie zrobiłby to po łebkach…

    poza tym miał trudne dziecinstwo i przez to nie chciał być ojcem, ale po kilku dniach naszego zwiazku nabrał chęci na ojcowsto hihii tyle że faktycznie już nie chce bliźniaków, a kiedy byłam w ciązy marzył o nich… teraz wie, jak by wyglądało nasze zycie…
    cieszę się, że umie czytac o dzieciach… wg mnie tak sie kształtuje wiele z odpowiedzialnosci i wrazliwości; staram sie mu duzo opowiadac… ale wiem, ze kiedy sam przeczyta jakis artykuł, książkę – czuje mocniej zawarte w nich tresci… w ksiązce Dobra miłość wiele spraw odnosi do swoich relacji z mamą i to jest właśnie ważne…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #292665

    lea

    Re: A jak tatusiowie?

    A mój mąż jest mlody, młodszy ode mnie, a przede wszystkim młody mentalnie i obawiam się, ze kolegów synka będzie traktował jak swoich własnych 😉
    do tego jest raptus i człowiek niezbyt zreczny… a mimo to umie , nauczył sie robić przy dziecku wszystko, co tylko możliwe, braki dostrzegam tylko w cierpliwości czasami (poczucie bezradności) ale i tak jest dowodem na to, ze wcale nie trzeba byc powaznym mężczyzną, by być dobrym ojcem, on jest nim na pewno

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #292666

    smoki

    Re: Hihi

    Ja nie daje zadnych rad 🙂
    Takie rady tylko utwierdzaja go w przekonaniu, ze ja zajmuje sie Dawidem 10000 razy lepij wiec lepiej sie nie wtracac

    smoki i Dawidek (10 miesięcy)

    #292667

    smoki

    Re: A jak tatusiowie?

    U nas podzialaly niezle dluzsze delegacje tatusia.

    Dawid zaczal plakac pod drzwiami i histeryzowac jak tata wychodzi.
    Na haslo ze dzieciak jest rozpieszczony odpowiedzialam, ze widocznie potrzebuje widziec tate dluzej niz 10 min rano przy sniadaniu + 5 min wieczorem przed zasnieciem i ja narazie to dziala
    Wiadro zimnej wody to najlepsza terapia

    smoki i Dawidek (10 miesięcy)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 96)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close