A jak u Was z bzykaniem?

Ja wiem że teraz Wszystkie myślimy przede wszystkim o naszych fasolkach, nasi Panowie z pewnością też . Ale mój myśli też o czymś innym. Ja jestem dopiero w 3 tyg., dopiero idę na pierwszą wizytę do gina. Zupełnie nie chce mi się bzykać. Ciekawa jestem jak to u Was wygląda???

32 odpowiedzi na pytanie: A jak u Was z bzykaniem?

asia802003-11-27 12:21:51

Re: A jak u Was z bzykaniem?

A co to takiego ;))))

Asia i maluszek 😉 (31 tygodniowy)

mamuska2003-11-27 12:28:00

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Seks w czystej postaci :-))

miau2003-11-27 12:31:37

Re: A jak u Was z bzykaniem?

na początku ciązy myślałamże spotkało mnie wielkie nieszczęście- i że już nigdy mi sie nie “zechce”
bolał mnie brzuch i ogólnie byłkam słaba i bez życia
teraz jestem w 24 tyg i mogłabym to robić i robić i robić.. dopoki nie ma przeciwskazań- nie widzę w tym nic złego0- wręcz przeciwnie…..

pozdarwiam Anita i ????21 marca

dzidzka2003-11-27 13:48:24

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Mi może i chciałoby się, ale mam uważać bo: łożysko jest nisko a poza tym dysk moze znowu wypaść – już raz wypadł i niektóre pozycje są niedopuszczalne.
Jednym słowem mam wypaczoną psychę i już wolę nic nie robić

Dzidźka

justa262003-11-27 13:50:27

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Spoko wszystko jest w porządku ja na początku nie miałam ochoty bałam się trochę, w ogóle byłam senna i zmęczona. Teraz jest trochę lepiej, ale dalej nie mam takiej ochoty jak przed ciążą, kiedy to ja inicjowałam sex i mogłam to robić codziennie albo częściej.

Justa i dzidzia.19.06.04r.

barkus2003-11-27 14:13:07

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Ja już nie jestem w ciąży, aczkolwiek lubiałam się KOCHAĆ z mężem…Sorry, ale bardzo razi mnie to określenie”BZYKANIE”- nie pasuje do naszego forum…czyżbym tylko ja była tego zdania???Pozdrawiam- Basia:-)

chmurka2003-11-27 14:19:58

Re: A jak u Was z bzykaniem?

bzyk bzyk, ja tez nie miałam ochoty

CHMURKA I KLAUDIA 13.09

asia802003-11-27 14:21:38

Re: A jak u Was z bzykaniem?

A tak na poważnie – na poczatku mialam plamienie i wtedy zdecydowalismy ze dla wlasnego spokoju i czystego sumienia poczekamy az sie dzidzia urodzi. Juz sie odzwyczailam, wiec wieze ze mozesz nie miec ochoty 😉 Najdziwniejsze jest to ze moj mezus jest mi o niebo blizszy niz przed ciaza i wtedy kiedy seks byl. Pozdrawiam. PS: A to juz 7 pelnych miesiecy…..

Asia i maluszek 😉 (31 tygodniowy)

aga232003-11-27 15:18:33

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Próbowaliśmy zajść w ciążę (z powodzeniem) 26 i 27 lipca – to był weekend.
W poniedziałek zupełnie straciłam zainteresowanie tymi sprawami.
Gdzieś czytałąm że w ciąży u wielu kobiet budzi się apetyt na bzyk, ale u mnie jest chyba odwrotnie, a to już 20ty tydzień.
Pozdrawiam

Agnieszka + Dominiczka(16.01.01)+ Dzidzi(20.04.04)

bomba2003-11-27 16:22:46

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Ja od samego początku ciąży miałam ogramną ochotę na sex , niestety mój mąż wręcz odwrotnie :-((( I cóż minęło 8 miesięcy postu, ale później sobie to odbije!! :-)))

Kasik i Filipek 15.01.04

agatunka2003-11-27 16:51:19

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Ja też od początku nie miałam ochoty na sex. A nawet jakby to było to w naszym przypadku niemożliwe – lekarz zakazał. Nadrobimy po urodzinach dzidzi.
Pozdrawiam agata i 38tyg brzuszek

gosiatop2003-11-27 21:23:44

mi też się nie chce…

Oj, jak mi się nie chce!!!!
Jestem teraz na takim etapie, że seks może dla mnie nie istnieć. Potrzebuję tylko przytulenia, pocałunków i pogłaskania po główce czasami.
Mąz na szczęście jest bardzo wyrozumiały i znosi to dzielnie.
A ja tak w głębi duszy mam czasami wyrzuty sumienia…

Pozdrawiam wszystkie zniechęcone!

Gosiaczek + Jaś Fasolka (16.06.2004)

izaura772003-11-27 21:39:39

Re: A jak u Was z bzykaniem?

powiadacie bzykanko! Ja miałam dużą ochotę na seks do 5 m-ca. Teraz kompletnie o tym nie myślę, ochota minęła. Ostatnio jak próbowaliśmy ( bo nie można tego nazwać seksem) to mój mały tak się wiercił, że ja dostawałam ataku śmiechu, a mojemu facetowi przez to moje zachowanie wszystko opadało:-))))))

Iza + Maksym (06-02-2004)

renata252003-11-27 21:40:24

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Nie martw sie dzidzka, ja jestem po operacji dysku l5/s1 i od lutego do marca nic, potem mąż bał się mnie dotknąć zeby mnie nie połamać, w lipcu zaszłam w ciążę i mam problemy na duphastonie od początku i lekarz zakazał, chyba zapomne jak to się robi, ale mężuś wyrozumiały:)

lilianka2003-11-27 23:49:06

Re: A jak u Was z bzykaniem?

bzykanko?………..ojej! Jak ja to lubie! Mam ochotę na okrągło to robić………..hi hi hi.

lilianka i czerwcowy skarbeczek

monia262003-11-28 08:02:39

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Bzykanie….niezla nazwa:>
Jesli chodzi o mnie to mi sie chce i to jeszcze jak tyle, ze ja nie za bardzo moge bo w 6 tygodniu mialam plamienia.
Jeden lekarz powiedzial, ze kategorycznie mam zrezygnowac z sesku inny znowu, ze najgorsze mam za soba i teraz moge ale w granicach rozsadku.
Wole byc przezorna i raczej zrezygnowalam chociaz przychodzi mi to z wielkim trudem:)))
Pozdrawiam

Monia i czerwcowe szczescie:)

nr GG 4853122

aaga2003-11-28 08:23:08

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Alez to wspaniala nazwa i kompletnie nie wiem, dlaczego Ci nie pasuje do Forum? Przeciez jest wesola, a kochanie to tez fajna nazwa, tylko tak duzo w niej romantyzmu…
Pozdrawiam!

majak2003-11-28 09:52:46

Re: A jak u Was z bzykaniem?

na początku nie miałam wogóle ochoty, bo jak zaczynałam sie rytmicznie ruszać to nic tylko miske podstawić i wymiotować. Teraz też wielkiej ochoty nie mam ale czasami mnie nachodzi mocno. Mężuś czuje wielka potrzebę, ale z drugiej strony jak sobie mysli że tam jest mały człowieczek to ma opory psychiczne, tak więc robimy to dość rzadko.

Pozdrawiamy
Maja i Zuzia albo Igorek – 09.05.2004.

majak2003-11-28 09:53:15

Re: A jak u Was z bzykaniem?

na początku nie miałam wogóle ochoty, bo jak zaczynałam sie rytmicznie ruszać to nic tylko miske podstawić i wymiotować. Teraz też wielkiej ochoty nie mam ale czasami mnie nachodzi mocno. Mężuś czuje wielka potrzebę, ale z drugiej strony jak sobie mysli że tam jest mały człowieczek to ma opory psychiczne, tak więc robimy to dość rzadko. A teraz to i brzuch zaczyna przeszkadzać.

Pozdrawiamy
Maja i Zuzia albo Igorek – 09.05.2004.

nin2003-11-28 10:27:57

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Ja uwielbiam sex, jestem teraz w 33 tyg. i chyba powinnam dać sobie na wstrzymanie tym bardziej, że jak już się kochamy to zwykle kończy się to u mnie orgazmem – mam to szczęście, a podobno może to spowodować skurcze co w połączeniu z oddziaływaniem spermy na szyjkę! Ojej! Ale na szczęście jest tyle sposobów…..
Pozdrawaim
Olga,Nina i dzić 06.01.04

blue2003-11-28 12:04:19

Re: A jak u Was z bzykaniem?

U nas nic sie nie zmienilo. Ochote mamy oboje, czasami mam wrazenie, ze nawet wieksza niz przed .
Kiedy na samym poczatku pan doktor zabronil kategorycznie seksu az do wynikow wszystkich badan, to…………. myslalam ze nie wytrzymam

Moniś + lipcowe Żuczątko

[Zobacz stronę]

sasanka2003-11-28 13:58:47

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Ja zaszłam w ciąże dokładnie tego samego dnia:)

Milena+ aniołek 17.09.2003

bercia302003-11-28 14:07:31

Re: A jak u Was z bzykaniem?

na początku ciąży to nie miałam ochoty, może bardziej z obawy przed czymś nowym itd. Później spróbowaliśmy z mężem i okazało się, że jest cudownie. Z czasem jak miałam co raz większy brzuch, to mój chłop bał się mnie dotknąć, że mi coś zrobi ale ja wyprowadzałam go z błędu. Jak ciąża przebiega prawidłowo to można się bzykać i to nawet pomaga:)) Teraz tydzień przed porodem to nie mam już ochoty ale jak moja Oleńka nie będzie chciała wyjść na świat, to pewnie trzeba będzie sie bzyknąć co by rozpocząć akcję porodową! teraz każdy lekarz to zaleca jak minął termin porodu. Więc……poczekamy zobaczymy. Pozdrawiam
Bercia i Ola 05-06.12.2003

kamita2003-12-01 15:33:46

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Mi sie tez na poczatku nie chcialo, a w dodatku odklejalo mi sie lozysko, wiec sobie odpuscilismy na ponad miesiac. A teraz jestem na poczatku czwartego miesiaca, z dzidzi wszystko w porzadku i ochota mi wrocila. Tylko juz nie odstawiamy takich numerow jak kiedys z ostroznosci.
Takze nie przejmuj sie, twoje odczucia sa zupelnie normalne.

okulanka2003-12-01 16:22:02

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Gdy dowiedzialam sie ze jestem w ciazy ,natychmiast zrezygnowalam z sexu , nawet nie tyle z barku ochoty co ze strachu gdyz pierwsza ciaze stracilam ,a wszystko zaczelo sie zaraz po przytulankach , mysle ze odkleilo sie lozysko , a wyluzowana pani pseudo doktor stwierdzila ze to nic takiego . I pozostal mi teraz pewien starch .
Ale zaczelismy na nowo tak raz w tygodniu , bardzo spokojnie i bez orgazmu , no niestety , ale czego nie robi sie dla dzidzi !
Mysle ze po pierwszym usg wszystko sie unormuje 🙂
Pozdrawiam

Aga i lipcowe sloneczko

szara2003-12-01 17:59:41

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Dziś zaczęłam siódmy miesiąć. Od początku choć miałam je trudne nie zrezygnowałam z sexu i tak jest do dziś. Nigdy też nie miałam czegoś takiego jak niechęć do sexu. Bardzo go sobie dziś cenię i tak naprawdę jest super gimnastyką dla nieco ociężałej cięzarnej. 🙂

anastazja2003-12-01 19:29:55

Jakie bzykanie ????

Bos Ty nie pszczolka i pewnie dlatego Ci sie nie chce bzykac :)))))

Pozdrowionka……

Co do stosunkow pluciowych to mialam do konca ciazy czyli ostatni na kilka godzin przed porodem 😉

Buziaki i przyjemnej kopulacji !!!

Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)

anulawawa2003-12-01 20:23:07

Re: A jak u Was z bzykaniem?

U mnie z bzykaniem klęska……niby mam prawidłową ciążę i nie powinnam się obawiać bo wg. zapewnień lekarza nie może mi to zaszkodzić…ale mam potworną blokadę psychiczną! Boję się, że coś się stanie dzidziusiowi (oczywiście wiem, że to bzdura) i wolę nawet nie myśleć o seksie!! A nie powiem…czasami mam ogromną ochotę!!!!!!!!!

akacja2003-12-01 21:02:09

Re: A jak u Was z bzykaniem?

Jak najbardziej, uwielbiam się kochać z moim ukochanym, a jeżeli chodzi o orgazm to mam zawsze, jakoś do tej pory nic się złego nie działo a lekarz też mi nie zakazał, więc nie żałuję sobie przyjemności.
Pozdrawiam

akacja i maleństwo (8.03.04)

rkwp2342003-12-03 04:56:52

Re: A jak u Was z bzykaniem?

cześć. u mnie nie było problemu gdyż mamy zakaz od 5 tyg do końca na początku moje chęci były dość spore ale póżniej wszystko ucichło aż się boję co będzie po porodzie??????????????

sandra12003-12-04 15:52:03

Re: A jak u Was z bzykaniem?

U mnie to dziwnie jest – dopiero w 3 trymestrze naszla mnie niesamowita ochota na seks mimo coraz wiekszego brzucha. 1 i 2 trymestr byly raczej slabe, ale moj maz byl dzielny i zaciskal zeby 🙂 Cale szczescie nie mamy zadnego zakazu lekarza, ani tez oboje nie mamy obaw typu skrzywdzenie dziecka, itp

gosiatop2003-12-05 16:07:30

sprostowanie

Muszę sprostować swój poprzedni post.
A mianowicie od kilku dni wszystko się zmieniło i teraz nie mogę zrozumieć jak mogło mi się nie chcieć kochać z mężem!
Ależ mi się teraz chce….
Mąż już nic zrozumieć nie może, napierw nic teraz codziennie. Ja też nie moge się zrozumieć.

Pozdrawiam

Gosiaczek + Jaś Fasolka (16.06.2004)

Znasz odpowiedź na pytanie: A jak u Was z bzykaniem??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Uwaga jeździdełka!!
Właśnie przed chwilą skasowałam swój watek o zapytanie o zabawkę samochodzik, na której się siedzi okrakiem i odpycha nóżkami. Chciałam ja kupić synkowi pod choinkę albo na urodzinki, ale zadzwoniłam
Czytaj dalej
Dla starających się
sterowniki mnie kłują!
Od wczoraj kłują mnie sutki przy nacisku na nie. Ból nieprzyjemny bardzo. Nie sadze żeby była to fasolka bo tempka strasznie upośledzona 36,8 (niecałe) przy owu 36,5. Poza tym tylko
Czytaj dalej