A moze by tak Rzucić PALENIE??

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #102098

    aborka

    ja oczywiscie nie pale. Ale napewno wiele z was tak. Wczoraj robiłam sobie taki kurs o promocji zdrowia, własnie koncentrujący sie na szkodliwosci palenia. I postanowiłam, że bede zdrowie promowac…..

    moze którąs z was skłonie do rzucenia, moze utworzy sie grupa wsparcie. wtedy jest łatwiej

    na początek troche liczb
    [QUOTE]
    Tytoń to dziwny produkt - zabija połowę konsumentów, a mimo to jest legalny. Z powodu chorób związanych z paleniem papierosów rocznie umiera na świecie 5 milionów osób. W rozwiniętych krajach świata palenie tytoniu stanowi najczęstszą przyczyną chorób i przedwczesnych zgonów. W krajach Unii Europejskiej 32% zgonów mężczyzn i 10% zgonów kobiet w wieku 35- 69 lat jest spowodowanych paleniem papierosów. Palacze żyją krócej – kobiety przeciętnie o 14, 5 roku, mężczyźni – o 13,2 roku. Wśród wszystkich zgonów spowodowanych przez papierosy aż 9% stanowią zgony osób niepalących, które są ofiarami biernego palenia.
    [/QUOTE]

    tu nie chodzi o raka płuc. O tym kazdy wie. Palenie u kazdej osoby powoduje uszkodzenie naczyń. Osoba 30 letnia paląca 10 lat ma taki stan żył jak nie palący 50 latek. A co sie z tym wiąże ZAWAŁY SERCA, UDARY MÓZGU, no i zarostowe zapalenia żył. Wszystkie te choroby prowadzą do kalectwa, częciowego paraliży, amptacji kończyn lub od razu smierci. I kazdy palacz sam sobie to robi…….

    Druga wazna choroba to POCHP – przewlekła, obturacyjna choroba płuc. nie u kazdego palacza, predzej czy pózniej. U niekórych nie bo ich wczesniej rak zabije albo zawał. POCHP zaczyna sie od kaszlu i powoli prowadzi do inwalidztwa (wieczna zadyszka, brak oddechu, gęsta krew, zakrzepica itp) Mój dziadek na to umarł…. I jest tylko jedyny lek na POCHP – RZUCIC PALENIE. co ciekawe w kazdym stopniu choroby rzucając palenie przedłuzamy sobie życie. Ale zniszczonej funkci płuc JUZ NIGDY nie odzyskamu. Daltego im wczesniej rzucimy tym lepiej

    No dalej rak Płuc. nie tak częsty jak inne choroby wywołane paleniem ale blisko 100% śmiertelny….. ok 10% osób przeżywa ponad 5 lat od wykrycia
    też inne nowotwory są związane z paleniem – krtani, jamy ustne, piersi, trzustki

    Palenie obniża odporność , wywołuje wrzody
    itd……………………………………………………………

    [QUOTE]
    Na rzucenie palenia nigdy nie jest zbyt późno

    Światowa Organizacja Zdrowia zaliczyła palenie tytoniu do grupy chorób wywołanych uzależnieniem. Rzucenie palenia służy zdrowiu w każdym wieku. Zerwanie z uzależnieniem spowalnia postęp przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, poprawia jakość życia chorych i zmniejsza śmiertelność. Redukuje ryzyko raka płuca i jest najważniejszym postępowaniem leczniczym w wielu chorobach śródmiąższowych płuc.

    Już
    po 72 godzinach od ostatniego papierosa zmniejsza się skurcz oskrzeli.
    Po 3 – 9 miesiącach były palacz mniej kaszle i ma mniej świstów nad płucami.
    Po roku od ostatniego wypalonego papierosa o 50% zmniejsza się ryzyko zawału.
    Po 10 latach ryzyko zawału jest już takie samo, jak u osób, które nigdy nie paliły papierosów.
    po 10 latach od rzucenia palenia ryzyko raka płuca zmniejsza się o 50%

    po 15 latach od odstawienia papierosów ryzyko udaru mózgowego jest takie, jak u osób niepalących .

    Rzucenie nałogu

    w 60 roku życia wydłuża je przeciętnie o 3 lata,

    w 50 roku życia wydłuża je średnio o 6 lat,

    w 40 roku życia dodaje przeciętnie 9 lat,

    w 30 roku życia dodaje średnio aż 10 lat. [/QUOTE]

    Materiał do przemyslen 🙂

    #3035027

    kotagus

    Zamieszczone przez aborka
    🙂

    Korzystasz z e-dukcji?
    Tam były fajne wykłady z tematu nikotynowej terapii zastępczej.
    Chyba nawet ta Twoja tabelka też tam była.



    #3035028

    aborka

    Zamieszczone przez kotagus
    Korzystasz z e-dukcji?
    Tam były fajne wykłady z tematu nikotynowej terapii zastępczej.
    Chyba nawet ta Twoja tabelka też tam była.

    no wczoraj ten test dopiero zrobiłam.
    ta tak na marginesie to jakie tam są kursy za punkty twrade (bo mazowiecka innych nie uznaje). Ja mam nikotyna, otyłosc i chorobu układu nerwowego.
    A znasz jakies stony gdzie mozna zrobic platne kursy?….

    no i nikt nie chce rzucac palenia….. albo sie nie przyznaja że palą.

    #3035029

    aggi

    Aborka już się przestraszyłam ,ze palisz- za chiny mi to do Ciebie nie pasuje 🙂

    #3035030

    aborka

    Zamieszczone przez aggi
    Aborka już się przestraszyłam ,ze palisz- za chiny mi to do Ciebie nie pasuje 🙂

    blee. ale dziwczynay na pogaducha o paleniu pisały i postanowiła je zmotywowac :). bo sie włsnie w temacie szkoliłam….. fajnie lekarze o swoich chprobach mówili. i zawsze główny winowajca – papierochy

    #3035031

    kotagus

    Swoją drogą – jak już Ci się ktoś wpisze w wątek – to porusz uzależnienie od preparatów czystej nikotyny… Mam w pracy kilku takich facetów, już nie palą, ale teraz gum nikotynowych nie mogą rzucić 🙁 i co dwa dni kupują listek.

    PS. a tematy wyślę ci na priv



    #3035032

    aborka

    Zamieszczone przez kotagus
    Swoją drogą – jak już Ci się ktoś wpisze w wątek – to porusz uzależnienie od preparatów czystej nikotyny… Mam w pracy kilku takich facetów, już nie palą, ale teraz gum nikotynowych nie mogą rzucić 🙁 i co dwa dni kupują listek.

    PS. a tematy wyślę ci na priv

    ale to i tak lepiej byc od gum uzaleznionych niz papierochów…

    ale kolezanka z pracy tyle tego żarła ze miłą zapsac i teraz mam palic zeby sie od gum odzwyczaic :). ale ona żarła paczke na 3 dni

    #3035033

    nusiak

    chroroby chorobami ….
    wszysycy palacze po prostu śmierdzą, nie wiem co w tym fajnego jest, moja mama pali i pewnie nigdy nie rzuci, nic na nią nie działa…
    a smród w knajpach dobijający jest bleee………………..

    #3035034

    ulaluki

    Zamieszczone przez krecik_75
    chroroby chorobami ….
    wszysycy palacze po prostu śmierdzą, nie wiem co w tym fajnego jest, moja mama pali i pewnie nigdy nie rzuci, nic na nią nie działa…
    a smród w knajpach dobijający jest bleee………………..

    A moja mama, która zapierała się że nigdy nie rzuci, rzuca.
    Na razie dwa tygodnie, dobre i to.
    Z pastylkami.

    Ma rozedmę, coraz gorzej jej oddychać, może to był bodziec?

    #3035035

    aborka

    moi rodzice rzucili w dziwny sposób..

    Przez pewien czas rzucali i w domu nie palili ale na imprezach mogli. Z czasem czekali ne te imprezy i kupowali sobie po paczce a potem wypalali do cna (żeby jedno drugiemu nie wypaliło). Po jednej takiej imprezie ktos zostawił u nich malboro. Uznali ze skoro fajki są to jeszcze im wolno. I jak wypalilpo jednym malboro to tak sie pochorowali ze obydwoje rzucili z dnia na dzień. ot tak.
    od tamtej pory ani na chwile nie mieli ochoty ani ciągoty. moją mame mdli jak czuje pety, auentycznie torsji dostaje i ją rzuca. To juz chyba z 8-9 lat temu było. wczesnej rzucali – na kilka miesięcy, Tata chyba z 1,5 roku, najdłuzej a mama na czasie ciązy z moją siostrą, az do pracy nie poszła (4 lata w sumie)



    #3035036

    aborka

    to słowa lekarzy – pacjenci po zawale często rzucają, boją sie o życie. Pacjęci z POCHP razcej tez. A pacjenci z zarostowym zapaleniem żył nawet po amputacji nogi w kiblu siedzą i palą jeszcze w szpitalu. mimo że wiedzą że za pół roku drugą im mogą obciąc….I to słyszałam od kilku lekarzy

    #3035037

    su

    ja paliłam i to dużo- paczkę dzienie co najmniej…zaszłam w ciążę i nie palę i palić nie będę….

    Do chorób dorzucę jeszcze raka gardła i raka nerki – oba mają bardzo kiepskie rokowania:(:Strach:

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close