a może lepiej być samotną mamą…?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #13323

    chmurka

    .

    #202893

    agustek

    Re: a może lepiej być samotną mamą…?

    Wiesz co, myśle, że powinnaś zostać w domu, z Rodzicami. Teraz potrzebujesz spokoju, wypoczynku, a nie uzerania sie z facetem i kłótni. W domu zawsze jesteś u siebie i nawet jak mama sie zezłości, to przecież jest Twoją mama i krzywdy Ci nie zrobi…. A Twój chłopak….. no cóż. Wydaje mi się, że nie powinien przychodzic do Ciebie pijany, ba!!!! nie powinien pić w ogóle!!! W srodku tygodnia, prawdopodobnie bez powodu…
    Jesteś taka młodziutka, zostań z mamą, sama zobaczysz, za pare lat, moze za pare miesięcy, czy chcesz byc ze swoim chłopakiem. Moja szwagierka kiedyś zaszła przypadkowo w ciążę w maturalnej klasie, urodziła sliczną dziewuszkę, nie poszła do faceta, ale została z mamą. Okazało sie po 2 latach, że fagas był kretynem i olał ją i małą. Teraz Justynka wyszła za mąż za mojego kuzyna. Sa szczęśliwi i razem wychowują córkę.
    Tak bywa.

    Aga



    #202894

    jagoda

    Re: a może lepiej być samotną mamą…?

    Rodzice dość często podejmują pochopne decyzje, ale mam nadzieję, że sobie poradzisz i wszystko się ułoży. Może twój chłopak jeszcze nie dojrzał.
    Gosia mama Piotra i Czarka

    #202895

    chmurka

    Re: a może lepiej być samotną mamą…?

    też chętnie zostane..NAwet jeśli mama będzie taka wyrozumiała to skończe w normalnym trybie szkołe bo mam jeszcze 2 lata liceum i mama by sie opiekowała dzidzią…

    #202896

    magdzik

    Re: a może lepiej być samotną mamą…?

    Witaj!
    Przed Tobą trudne czasy, nawet trudniejsze niz u nas starszych mam.
    Miałam możliwość obserwować dziewczynę która swoje pierwsze dziecko urodziła w dniu swoich 18 urodzin, a drugie przed 20-tymi. Oj wówczas działo się!! Ojciec dziecka nie był zbytnio zainteresowany ciążą, bo zdecydowanie wolał spotkania ze znajomymi. Dziewczyna była skłócona z matką. Jsj ojciec chciał posądzić chłopaka o gwałt. Mama chciała dziewczynę wyrzucić na ulicę.
    Generalnie – jej było bardzo trudno ( i jest) przeskoczyć do obowiązków i życia dorosłego. Z ojciem dziecka jest nadal i on raczej niewiele się zmienił. Pomagaja im bardzo rodzice chłopaka i nawet przyjęli ich pod dach. teraz oboje starają się o mieszkanie kwaterunkowe i przypuszczają, że samodzielne życie może ich bardziej zlbiżyć, gdyż nie będzie bezpośredniej ingerencji osób trzecich.
    Powiem Ci szczerze, że nie powinnaś jeszcze odrzucać swego chłopaka, a jedynie poczekać i poobserwować go. Czas pokarze czy będzie chciał zajmować się i być z dzieckiem. Jesteście bardzo młodzi i szybko wstępujecie w życie dorosłe, to może być ciężki szok dla niego. Przeciez jego rówieśnicy mogą szaleć bez przeszkód! Jemu będzie ciężko się od znajomych odciąć. Powinnaś mu pomóc w tym, ale nie siłą, bo może się wystraszyć.
    Ale teraz zajmij się swoim brzuszkiem, zdrowiem i dobrym samopoczuciem – to najważniejsze.

    Wszytko będzie dobrze, ale potrzeba czasu….

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i Bzdyciunio (7.09.03)

    #202897

    werbena

    Re: a może lepiej być samotną mamą…?

    Tez myslę, że lepiej zostać z mamą. Każda mama byłaby zła widząc, że je córka jest źle traktowana przez jakiegoś faceta (bo przyjście po pijaku to nie dowód szacunku dla Ciebie, ani dojrzałości). Także postawienie jej przed faktem ciąży na pewno jej nie ucieszyło, bo oznacza to dla Ciebie pewne trudności w życiu, a dla niej więcej obowiązków. Musisz byc dla mamy cierpliwa i pozwolić okazywać jej swoje odczucia, na pewno jej niezadowolenie wkrótce minie i zacznie cieszyć się z maluszka razem z Tobą. A facet to smarkacz, nie broniłabym mu kontaktów z dzieckiem, każde dziecko chciałoby znać swego ojca, ale niestety trzeba zdać sobie sprawę, że nie można na niego liczyć, można tylko się cieszyć, gdy zrobi coś dobrego.
    Powodzenia i trzymam za Ciebie kciuki!



    #202898

    agustek

    Re: a może lepiej być samotną mamą…?

    Miałąm taką koleżankę jeszcze w liceum, której ojciec przepłakał całe jej wesele i slub, bo nie mógł poradzić nic na jej decyzję wyjścia za mąż z powodu zajscia w ciążę. Popełniła błąd – zbyt pochopnie oceniła sytuację. Teraz jest po rozwodzie, a ma dopiero 24 lata, dziecko 5-letnie i “zasraną” przeszłość (zasraną, czyli tego swojego ex-męża, który pije i ja nachodzi bez potrzeby…).
    Zostań z mamą, ja bym tak zrobiła, poza tym mam siostrę, która dopiero co skończyła 18 lat i widzę, jaka jest i co jej by najbardziej odpowiadało, jako młodej osóbce.

    Aga

    #202899

    kruszyna

    Re: a może lepiej być samotną mamą…?

    jestem za tym byś została w domu. Na pewno wyjdziesz na tym lepiej. Teraz musisz myśleć o sobie i dzidzi, nie denerwować się. A po porodzie wsparcie rodziny też ci się przyda.Mama ma na pewno lepsze i gorsze dni ale z pewnością ci pomoże, a jak zobaczy Kruszynkę to o wszystkim zapomni. Dopiero za jakiś czas okaże się czy twój chłopak dorósł do roli ojca. Moja koleżanka zaszła w ciążę w maturalnej klasie, szybko wyszła za mąż i jak jej córeczka miała dwa miesiące rozeszli się, teraz są po rozwodzie. Później poznała wspaniałego faceta który bardzo jej pomagał przy małej. Są razem już 5 lat, a mieszkają w trójkę dopiero od paru miesięcy i jakoś wytrzymali próbę czasu. Dlatego lepiej poczekać niż później żałować.
    Mam nadzieję że wszystko ułoży się pomyślnie i wszyscy będą szczęśliwi.
    pozdrawiam serdecznie

    Ania i Maleństwo (10.08.03) 🙂

    #202900

    ewa250

    Re: a może lepiej być samotną mamą…?

    Przylaczam sie jak najbardziej do zdania Augustka, jestes mlodziutka, a chlopak nie wiadomo czy odpowiedzialny (wyglada ze nie bardzo). Poczekaj nie musisz od razu wychodzic za maz, faceta nie odzucaj calkiem bo moze on sam jeszcze nie wie co i jak, ale nie wychodz za niego, masz czas. Moi sasiedzi pobrali sie jak dziecko mialo z 5 lat ale wiedzieli czego chca. Ona zaszla w ciaze w Twoim wieku, on rok mlodszy, rodzice przeciwni …………….. byli ze soba nadal ale nie mieszkali razem i sie nie pobrali, od dwoch lat sa malzenstwem, nie wiem czy dobrym czy nie ale decyzji nie podejmowali pochopnie. A drugi przyklad to moja kolezanka, zaszla w ciaze z chlopakiem, rozstali sie bo pil, byl nieodpowiedzilny, a ona teraz ma szczesliwa rodzine z kims innym i nastepne dziecko.
    Powodzenia!

    Ewa i Maleństwo

    #202901

    Anonim

    Re: a może lepiej być samotną mamą…?

    Przylaczam sie do zdania reszty dziewczyn. Powinnas zostac w domu, z mama, na pewno wyjdzie Ci to na dobre. Moja kolezanka zaszla w ciaze w wieku 16 lat, ojciec dziecka okazal sie zonatym facetem z dwojka dzieci, ktory wykorzystal naiwnosc mlodej dziewczyny. Kolezanka urodzila sliczna coreczke i choc poczatkowo jej rodzice nie byli zadowoleni…ba, byli zalamani, ojciec do konca ciazy sie do niej nie odzywal, to jednak zostala z nimi w domu. Teraz, po siedmiu latach, ma juz duza core. Kolezance udalo sie skonczyc liceum, a niedlugo konczy studia…od 3 lat jest z fajnym facetem a od niedawna nawet razem mieszkaja, w trojke sa szczesliwi i w czerwcu biora slub!!!
    Tak wiec, lepiej zostac w domu z mama, moze dzieki jej pomocy uda Ci sie skonczyc szkole, na pewno wszystko sie jakos ulozy.
    Powodzenia.

    colora + maly ktoś



    #202902

    chmurka

    chyba jedak zostane w domu

    tak będzie najlepiej. dzieki dziewczyny za rade…
    chmurka(21.09)

    #202903

    soley

    Re: a może lepiej być samotną mamą…?

    Oczywiscie powinnas zostac z mama. Jacy by ci rodzice nie byli to jednak zawsze beda chcieli dla ciebie jak najlepiej a z facetami jest tak ze przychodza i odchodza.Zreszta facet powinien dawac ci oparcie i pomoc. Nie bierz sobie kolejnego klopotu na glowe, z dzidzia bedziesz miala tyle zajecia, ze na faceta i tak nie bedziesz miala czasu, a co dopiero zeby mu pomoc znalezc sie w nowej sytuacji, ty tez jestes mloda tak jak on i tak samo ci jest trudno a nawet i ciezej wiec to jego zadaniem jest pomoc tobie. Daj mu szanse ale jezeli nie bedzie w stanie podolac to nie bierz sobie drugiego dziecka na glowe bo moze Cie to przerosnac.Potrzebujesz teraz przedewszystkim duzo ciepla i opieki, bo pamietaj ze to co ty przezywasz teraz nie jest obojetne dla malenstwa.
    Powodzenia soley 17-08-03



    #202904

    elkag

    Re: a może lepiej być samotną mamą…?

    Hej!
    Zanim podejmiesz jakąś decyzję, zastanów się dlaczego byłaś ze swoim chłopakiem przez te 3 lata i jak wyglądało to wasze “bycie”. Na pewno zdążyłaś go dość dobrze poznać i wiesz na co go stać. Piszesz, że się kłóciliście – co było zazwyczaj powodem tych kłótni? Może najczęściej chodziło o alkohol, a może to to były takie zwykłe kłotnie o drobiazgi, które czasem zdarzają się przecież każdemu? Chodzi mi o to, żebyś się porządnie zastanowiła zanim go odrzucisz. Dzidziuś będzie potrzebował ojca, ale Ty nie musisz żyć z facetem właśnie z tego powodu. Jeżeli ciąża jest jedynym powodem, dla którego mielibyście być razem, to lepiej się tym “powodem” “nie przejmować” , tzn. nie podejmować wspólnego życia. W każdym razie ja bym go tak szybko nie odtrącała, może warto go poobserwować jak będzie się zachowywał podczas Twojej ciąży. W tej chwili jest to pewnie dla niego szok ( nie wiem ile ma lat). Oczywiście nie bronie go i nie chce tłumaczyć jego zachowania, bo to co zrobił nie było w porządku. A mame musisz zrozumieć, ma prawo nie być zadowolona, szczególnie gdy miała okazje zobaczyć próbkę zachowania chłopaka.
    W każdym razie życzę Ci podjęcia takiej decyzji, której nie będziesz żałować po kilku latach. Trzymam kciuki!

    ElkaG

    #202905

    chmurka

    Re: a może lepiej być samotną mamą…?

    SZCZERZE TO KOCHAM TEGO FACETA I NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA BEZ NIEGO A CO DO TYCH KŁOTNI TO JA TERAZ ZROBIŁAM SIE STRASZNIE PEWNA SIEBIE I TROCHE GO TO DRAŻNI 🙂 ALE KOCHAM DIABEŁKA

    POZDR.CHMURKA(21.09)

    #202906

    ada77

    Re: a może lepiej być samotną mamą…?

    Ja osobiście zdecydowanie jestem zdania, że zasada “lepszy mąż i ojciec byle jaki niż żaden” jest wyjątkowo głupia. Jesli czujesz, że ojciec Twojej Dzidzi sie nie spisuje, jeśli mu nie ufasz, nie chcesz tolerować jego póżnych powrotów po alkoholu, juz teraz masz dość ciągłych kłótni i tego, że zamiast w pracy siedzi z kolegami to lepiej rzeczywiście daj sobie z spokój ze związkiem na siłę i tylko ze względu na “dobro dziecka”. Nie wierzę, że dziecko jest szczęśliwe jeśli rodzice się nie kochają, albo ciągle sie kłocą i nic oprocz tych sporów ich nie łączy. Chyba, że to tak naprawdę fajny facet, ty go kochasz, czujesz, że potraficie się dogadać, tylko chwilowo jesteś na niego zła za głupi wybryk. jesli tak- szczera rozmowa powinna załatwić sprawę…A mama to zawsze mama, kocha Cie zawsze, nawet jeśli czasem sie wścieka, u niej bezpiecznie…powodzenia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close