A może o Barze?

Przepraszam, że w tym miejscu poruszam taki temat ale jakos na tym podforum czuję się najlepiej. dziewczyny, przyznaje się bez bicia, że oglądam BAR, nie z zacięciem maniaka ale od czasu do czasu spojrze. No i właśnie wczoraj ogladałam materiał z zabaw Witka z Ania i wiecie co, strasznie mi się zrobiło żal jego zony i dzieci i tak się zastanawiam jak kobieta która po pierwsze nie ma własnej rodziny ale ma dziecko może posunąć się do czegoś co może rozwalić czyjąś rodzinę i skrzywdzić inne dziecko. Juz nawet nie komentuję zachowania tego faceta, jak można na oczach całej Polski przyprawić rogi swojej żonie… Przepraszam, że wychodze z tym na forum i, że temat dotyczy takiego różnie ocenianego programu. Jeśli ten post kogos obraża czy zjawia się w niewłaściwym miejscu to zaraz go usunę.

81 odpowiedzi na pytanie: A może o Barze?

mimmi Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

Ja zapytalabym sie jak mozna w ogole przyprawiac rogi. A tak swoja droga to pewnie nie pierwszy jego wystep jesli chodzi o trojkaty, a tak przynajmniej dziewczyna bedzie miala dowod w razie rozwodu. Zreszta widze po niektorych swoich znajomych (oni sie mezowi wywnetrzniaja, a on mi wszystko opowiada), ze mezowie statystycznie dosyc czesto skacza w bok, a zony sa tego nieswiadome.

Aga i Michałek (17.10.03.)

rudafretka Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

Straszne, prawda? Nie wyobrażam sobie, że mój mąż mógłby mnie zdradzić. Ale jakim podłym trzeba byc człowiekiem żeby to zrobic w TV. Juz pomijam tendencje facetów do zdrad ale jak bardzo trzeba nie szanować swojej żony żeby tak ja ośmieszyć na całą Polskę. Ciekawa jestem co będzie dzisiaj o 20 bo napewno ta sprawę poruszą. Ja takiemu człowiekowi wystawiłabym walizki za drzwi i juz nie miałby powrotu bo brzemie jego zdrady będzie się za nimi ciagnęło zawsze….

Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

kurcze,jak jego zona musi sie teraz czuc???To okropne i strsznie bolesne.Moze on chce wokol siebie zrobic wiecej szumu?Stac sie slawnym?W kazdym badz razie nie ma facet szacunku ani dla siebie ani tez dla swojej zony,a ta cala Ania to tez pozal sie Boze!!!!
Co prawda nie ogladam tego programu wlasnie dlatego ze dla mie to wszystko jedna wielka bzdura by pokazac sie w takim programie.

Nelly i Hubert 23.02.03

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

ktora to ania?jak wyglada bo nie moge skojarzyc? witka kojarze i do tej pory sadzilam ze kto jak kto ale on swinstwa zonie nie wywinie
a co oni tam robili?:))

Ala i Małgosia (16.12.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

a na ktorym programie jest ten bar?

colora + Szymonek (22.10.03)

rudafretka Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

Na Polsacie

rudafretka Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

Ania Ruda z długimi rudymi włosami, ta co ma chorą na porażenie mózgowe córkę z która była w Paryzu na wycieczce. Leżeli razem pod kołdra z Witkiem i nagle głowa Ani zniknęła pod kołdrą, pozostawała tam ok. 5-10 minut a na wysokosci krocza Witka wyraźnie falowała. Także nietrudno zgadnąć co robili.

gwiazdeczka2 Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

Ania, taka z rudymi wlosami. Tez widzialam wczoraj jakies urywki….i strasznie mi sie przykro zrobilo… A na poczatku Witek tak sie zarzekal, ze on nigdy tego nie zrobi swojej zonie. Zastanawia mnie ejszcze jedno, pewnie jego coreczka tez oglada ten program, no bo to przeciez jedyna okazja zeby zobaczyc tate…Straszne
Aha BAR leci na Polsacie.


Ewcia z Mają(16 miesięcy)

daga25 Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

Żenada… Powiem tylko jedno – ona wyszła na dziwkę, a jemu niestety plemniki zalały już mózg. Może i by miał jeszcze szansę, jak by wyszedł natychmiast, jednak dziś tam siedzi! Chyba w takim razie podjął decyzję. No, chyba że jego żona potrafiła mu wybaczyć.
Z drugiej jednak strony (mówię teoretycznie, bo swojego i tak bym zabiła), “to” bardzo wiele osób traktuje jako sport – pójście do łóżka to już co innego.
Ja bym na pewno to nagrała i przedstawiła na rozprawie rozwodowej.

Daga, Zuza 17m i Kubuś “Aba” 28tc

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

juz wiem ktora, ogladalam teraz jakis bar na polsacie. byly nominacje i on rzeczywiscie tam siedzi…o 20 ma byc wiecej o nich wiec obejrze.
pamietam jak na samym poczatku on mowil ze kocha rodzine ze nie zrobi nic co by moglo zagrozic jego zwiazkowi…taki fajny chlopak sie wydawal. duren!!!!

Ala i Małgosia (16.12.2003)

teo Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

nie oglądałam ani jednej czesci baru 😉 żadnego odcinka;-)

ILONA I KUBEK 2,5 roku

dna Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

byc moze to ich nie usprawiedliwia, ale mysle, ze do tego by nie doszlo, gdyby nie byli tak zalani… nie wiem czy to byl seks, z tego co widzialam z tych urywkow, to raczej ona “dzialala” pod koldra a seksu nie bylo

Dana&Gabi 23.09.03

daga25 Dodane ponad rok temu,

A podobno to był ich żart 😉

Tak sobie czytam nowinki i znalazłam to:

…”Wyemitowany w telewizji materiał filmowy ukazał obojga obściskujących się pod pierzyną. Bardzo szybko pojawiły się komentarze zbulwersowanych widzów, którzy jednoznacznie stwierdzili, że Anna Rudzińska (rozwiedziona, ma 8-letnią córkę Vanessę, która cierpi na dziecięce porażenie mózgowe) uprawiała seks z Witoldem Osasiukiem (ma żonę i 6-letnią córkę Olivię). Tak naprawdę telewidzowie mogli tylko przypuszczać, co działo się pod kołdrą. W sypialni bowiem… do niczego nie doszło, a w pokoju znajdowali się również inni uczestnicy programu, którzy przyglądali się udawanym scenom łóżkowym. Cała sytuacja była żartem ze strony Ani i Witka, ale żadne z nich nie wiedziało, że materiał filmowy zostanie pocięty i w ten sposób zostanie on zaprezentowany widzom. Prawdopodobnie sprawa zostanie sprostowana podczas dzisiejszego spotkania na żywo, jednak nie zmienia to faktu, że realizatorzy “Baru” kierując się tylko i wyłącznie komercyjnymi pobudkami, manipulują telewidzami i niszczą wizerunek uczestników programu”

Wierzyć mi się nie chce… Może aż tak źle wyszło z żoną, że musieli coś szybko wymyślić?

Daga, Zuza 17m i Kubuś “Aba” 28tc

agusjot Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

Właśnie obejrzałam program na żywo Bar. No i pożegnała sie z nim. Prawdę mówiąc miałam łzy w oczach. Nie sądzę, że to zrobili, ale na miejscu tej biednej żony, nie wiem, czy bym zachowała się inaczej.

Aga i Kuba (25.06.2003)

agusjot Dodane ponad rok temu,

I po związku…

Właśnie obejrzałam program na żywo Bar. No i pożegnała sie z nim. Prawdę mówiąc miałam łzy w oczach. Nie sądzę, że to zrobili, ale na miejscu tej biednej żony, nie wiem, czy bym zachowała się inaczej.

Aga i Kuba (25.06.2003)

aja79 Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

Oglądałam właśnie bar i słyszałam rozmowe Witka z żoną i płakać mi się chciało. Współczuję tej kobiecie i córeczce. Dlaczego faceci są tak nieodpowiedzialni???

Justyna i Nadia 29.07.2003

rudafretka Dodane ponad rok temu,

Straszne….

Wiecie co, myslałam jeszcze zanim to pokazali, że wszystko może byc jedynie żartem i tak naprawdę nic sie nie wydarzyło… Ale się wydarzyło i to o wiele więcej niz pokazywali wczoraj… Tak mi było żal tej kobiety, że też miałam łzy w oczach, co za palant… Ja postąpiłabym tak samo jak ona. Mój mąż choćbym nie wiem jak go kochała nie miałby juz wstępu do naszego domu. I te glupie tłumaczenia ich obojga, żenujace, zamiast pozamykac geby i spuścić uszy to jeszcze sobie żartowali. Na miejscu tego kolesia z miejsca po tym jak w pierwszy dzień pokazali materiał to leżałabym u żony na wycieraczce, jesli oczywiście jemu na niej naprawdę zależy bo jakoś nie odniosłam takiego wrażenia. Głupkowaty buchaj z przerostem testosteronu… A tej Rudej to już nawet nie komentuję bo szkoda prądu. Tak to właśnie jest jak Róża powiedziała, wszystko wygląda pięknie w słowach a później zamienia się w taki szajs, oj przykre…

Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

a co sie stalo?

Nelly i Hubert 23.02.03

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

no i oczywiscie nie obejrzalam…polazlam na spacer i zapomnialam. opowiedzcie cos wiecej prosze. co mowili, jak sie tlumaczyli, co powiedziala zona?

Ala i Małgosia (16.12.2003)

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

Po ciemku spacerujesz? 😉
A wracając do Baru, to ta ruda tłumaczyła to tak, że ona Witka gryzla po nogach, po brzuchu – tak jak gryzła innych. Witek mówił, że trzymal się swoich zasad i ich nie przekroczył.
Co powiedziała żona, niestety nie wiem, bo akurat dziecko mi beczało. Slyszałam tylko, że ona płakała.
Niezły kwach się porobił jednym słowem…

Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

agusjot Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

Pokazali oczywiście wszystkie sceny z wiadomym komentarzem. Ale obydwoje zaprzeczali, że cokolwiek miało miejsce. Witek poprosił o telefon do żony i na wizji zadzwonili do niej. On zaczął usmiechnięty :Cześć żona, a ona na to, że nigdy by nie przypuszczała, że może jej takie świństwo zrobić, czy było mu dobrze, bo chyba tak, widziała wyraz jego twarzy. Potem mówiła, że przekreślił tym ich małżeństwo, rodzinę i że nie ma co do niej wracać. Przyrzekła, że nigdy już nic między nimi nie będzie. Oczywiście płakała, a on miał minę, jakby tez miał sie rozpłakać, ale tego nie zrobił. Uff. Tyle 🙂

Aga i Kuba (25.06.2003)

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

WYSZLAM SAMA BO MNIE RODZINA ZDENERWOWALA:)) MUSIALAM ODREAGOWAC:)

GDYBY MOJ MI TAK ZROBIL TO BYM TAM POJECHALA I NA WIZJI MU CHYBA COS OBCIELA:)

Ala i Małgosia (16.12.2003)

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

dokładna relacja niczym z polsatu:-)))
ale to ludzi wkręca:-) ale oglądalnośc rośnie:-))) ale wzrosną opłaty za reklamy w “gorących godzinach:-)))
i o to chodzi telewziji polsat. dla mnie to wielka podpucha. musieli mieć słono zapłacone za podgrzanie atmosfery. nie wierzę w autentycznośc tego zdarzenia. w końcu to któras z kolei edycja tego programu i więcej może już nie będzie. trzeba maksymalnie wyciągnąc forsę.
sama muszę przyznać, że tyle o tym programie dzisiaj było, ze skusiłam się i obejrzałam. i polsat odniósł zamierzony cel w moim przypadku. przyciągnął widza. ale straciłam resztkę szacunku dla tego kanału. bo jeżeli to nie jest podpucha, to istnieją pewne granice, jakich przekraczać nie należy np. dzwonić do żony po takiej historii na żywo, przy widzach. a jeżeli to wszystko reżyserka, to żenujące, czego się nie zrobi dla kasy.
żenująca jest ta telewzija, ludzie, którzy dali się wciągnąc w tą grę dla kasy i widzowie, którzy się tym pasjonują.
dlatego ja już więcej nie zamierzam baru oglądać. nic ten program nie wnosi. ale jest temat do rozmów:-)))

Beata&Patryk(03.03.03)

mamasebunia Dodane ponad rok temu,

Jutro powtórka

Wydaje mi się, ze rano powtarzają Bar

Iwona i 18 m Sebastianek

anies Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

a moim zdaniem wogóle nie powinni tego pokazywać

Anies i Wojtuś (23.07.2003)

anies Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

mam nieco podobne zdanie do Twojego
pozdrawiam :)))

Anies i Wojtuś (23.07.2003)

rudafretka Dodane ponad rok temu,

Myślę, że jednak tak było…

Wiecie co, ja jednak myślę, że to nie było wyreżyserowane. Żaden normalny człowiek który ma odrobinę oleju w głowie by na to nie poszedł, nie naraziłby swojej rodziny na komentarze. Bo nawet zakładając, że grała cała trójka i Witek i Ruda i jego zona, to ludzie nigy juz nie uwierzą, że to było sfingowane, juz zawsze by się to za nimi ciągnęło. Nikt przy zdrowych zmysłach nie podejmie takiego ryzyka.
Ale z drugiej strony patrząc to ciekawe czy chociaz jednej osobie zadrżała tam ręka żeby to puścić w TV, bo ludziom rozpadło się życie. Wiadomo, wina jest Witka i Anki. Tylko, że to problematyczne bo być może to była jedyna okazja by żona Witka poznała o nim prawdę. Szkoda jednak, że w taki sposób

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

ja tez nie ;-0 a takie rzeczy się dzieją hoho
pozdrawiam

Ola z Natalią- 2.06.2003

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: Straszne….

Nie ogladalam ale wiesz co Ci powiem to , to , ze czesto ludzie ktorym cos w zyciu nie wychodzi pchaja sie do tego typu programow . Byc moze z jego zona juz dawno bylo na pienku . Ja gdybym byla w takiej sytuacji wnioslabym pozew przed nakrecaniem tego programu . Karzda z nas wierzy i marzy o “ksiecu z bajki ” ale niestety realia sa inne ………………………………………………………………………
Moze to dziwnie zabrzmi ale dzisiaj rozmawialam z mezem o zdradzie i byciu z kims, po i o porzebaczeniu ….. Maz wlasciwie nic na te temat nie mowil …… ja uznalam ,ze prawda jest to iz kiedy partnerzy nie czuja tej satysfakcji ( satysfakcj bycia ze soba nie tylko tej seksualnej , chociaz i ta ma ogromny wplyw) to wczesniej powinni sie rozejsc . Wiekszosc osob pewnie nie zgodzi sie z tym i bedzie za wszelka cene ”
ratowac swoja rodzine ” Ja dziwie sie dlaczego kiedy jak wiemy nic nie bierze sie z niczego !!! Nie chodzi o to , ze ktos jest malo atrakcyjny (bo np. kobieta po ciazy przytyla) ale o to. ze juz wczesniej byly klotnie , tylko nikt tego nie bral sobie owych do serca , a juz n apewno nie w w kategorii rozwodu !!!
Ludzie rozchodzc sie moga byc zawsze przyjaciolmi Bo jak mozna nie kochac , czy nie szanowac osoby z ktora przezylo sie kilka ladnych lat + dzieci robi sie piekna sentymentalna wiazanka …… a jednak my DOROSLI ZACZYNAMY WIESZC PRZYSLOWIOWE PSY !!! a ja sie pytam dlaczego ? przeciez wczesniej byly juz istotne oznaki niepowodzenia zwiazku …. Nic nie dzieje sie z niczego !

Jagodzia 01.08.03.

joannar Dodane ponad rok temu,

Eee tam gadanie!!

Dla mnie szczerze mówiąc podejrzane już było to, że Witek TAK CZĘSTO zapierał się i opowiadła, że on swojej żonie taiego by nie zrobił, że rodzina dla niego jest najważniejsza, itp. bla bla. Dla mnie wyglądało to tak, jakby chciał się bronić przed samym sobą, bo nie był pewien siebie i swojego zachowania w otoczeniu tylu “lecących” na niego panienek. Widziałam materialy jak weszli do baru. Dziewczyny sobie wyraźnie żartowały, bez ŻADNYCH podtekstów, a on co chwila wypalał albo: “jestem żonaty, jestem żonaty”, albo “krępuje mnie twoje spojrzenie” itp. teksty. Wydaje mi się, że ktoś kto jest żonaty, nie potrzebuje wszystkich co chwilę zapewniać, że NIC NIE ZROBI bo jest żonaty. To tak jakby sam siebie chciał przekonać jest jest zdolny odpędzić wszystkie pokusy.
Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby to było wyreżyserowane. Po prostu palma mu uderzyła do glowy. Totalna głupota wzięła górę nad uczuciem i zdrowym rozsądkiem. I tak jak jego żona mówiła, tą chwilą upokorzył ją jako kobietę w najbardziej okrutny sposób jaki można było. Niestety dorosły dojrzały człowiek musi zdawać sobie sprawę że każde jego poczynanie musi wiązać się z pewnymi konsekwencjami.
Mnie aż ciarki przeszły kiedy slyszałam jego żonę jak płakała. To z pewnością nie było wyreżyserowane. Nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić co ta kobieta czuje. Totalny dupek. A Anka to dla mnie rasowa zdzira, która za wszelką cenę chce zwrócić na siebie uwagę. Tylko, że tą ceną okupione sa dwie inne osoby: żona i dziecko Witka.

Dla mnie również byłby to koniec, ale to prawda, że wiele osób, bez względu na płeć, uważa “TO”, za niesex. Dla mnie już chociażby namiętny pocałunek z inną kobietą, byłby zdradą. Bo oznaczałby, że jednak wchodzi w grę inna kobieta:-)
Rozmawiałam o tym po programie z moim mężem i on raczej bez kobiecych emocji powiedział, że to totalna głupota. Że może to dla Witka nie byl sex, ale nie może zaprzeczać że NIC się nie zdarzyło. BO zdarzyło się o to całe zdarzenie za dużo.

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

aja79 Dodane ponad rok temu,

Re: Eee tam gadanie!!

Mam takie samo zdanie na ten temat.

Justyna i Nadia 29.07.2003

agusjot Dodane ponad rok temu,

Re: Eee tam gadanie!!

Wierzę, że część z Was nie ogląda programów tego typu, bo uważa je za stratę czasu. Ja jednak nie wstydzę się do tego przyznać.
Jestem podatna na perswazję, mam świadomośc jej mechanizmów, ale tak to niestety jest. Oglądamy z mężem Bar, bo jest to dla nas rozrywka wieczorem , jak Kubek daje nam już trochę spokoju. Trochę innego świata niż wychowywanie dziecka.
Nie będę udawała, że kiedy Kuba śpi, to pogrążam się w lekturze Prousta albo rozwiązuję zagadki logiczne. Jest czas wytężonej pracy umysłowej i czas relaksu, a ja wieczorem mam ochotę oderwać się od tego wszystkiego.

Mam podobne zdanie do Twojego. To w ogóle nie powinno sie zdarzyć. Na miejscu tego gościa szybciutko wyszłabym z programu.

Aga i Kuba (25.06.2003)

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: A podobno to był ich żart 😉

hymmmmmmmm ciekawy zart przyznaję

Nati i Kamilka 05.04.04

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: Eee tam gadanie!!

ja baru nie oglądam, ale mąż ostatnio ‘przelatywał’ po programach wieczorem i mówi mi potem – ‘wiesz, a w barze jakaś laska robiła gościowi loda’… mnie to ani ziębi ani grzeje, bo i tak nie wiem o co chodzi, ale dopiero teraz jak przeczytalam z babskiej ciekawości ten wątek to sobie coś przypomniałam…

byłam jakieś 3 tygodnie temu na dyskotece i rozmawiałam m.in. z jakimś bramkarzem z Zabrza (Anka ponoć z tamtych okolic), który mówił, że ona to pierwsza k…. Zabrza i tu sorry za dosłowność, ale ten bramkarz taki mało rozgarnięty mięśniak ‘ładnie’ się wyraził, że ‘tyle co ona lach naszarpała, to nikt się nie doliczy…’
także może coś w tym jest… lubi kobitka ten sport…
dałabym po ryju i jej i temu Witkowi czy jak mu tam… burak…

to tyle ode mnie – pozdrawiam 😉

Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

kaa Dodane ponad rok temu,

Jak bardzo ufacie swoim mężczyznom?

A mnie zastanawia jedno :czy tak malo potrzeba facetom aby funkcje mózgu przejął rozporek? Czy wystraczy bylejaka ale chętna laska do zrobienia laski?I co oni robią na służbowych szkoleniach, wyjazdach itp.? Ze swojej firmy mam wiele przykładów “wyjazdowych” zdrad, wizyt w salonach masażu itp. I często są to przykładni mężowie żon i ojcowie małych dzieci traktujący zdradę jak rodzaj relaksu, odstresowania po cięzkim dniu pracy.Jak bardzo ufacie swoim mężczyznom dziewczyny?


Kasia & Patrysia (01.04.04)

gwiazdeczka2 Dodane ponad rok temu,

Re: Eee tam gadanie!!

Hihi…napisalas dokladnie to co chcialam powiedziec. Zgadzam sie z Toba w 100%.


Ewcia z Mają(16 miesięcy)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

ufff a ja sie nie ugielam, mimo ze jestem podatna (niejedno reality juz mnie wciagnelo) – tym razem powiedzialam “nie” 🙂 wystarczy mi Robinson

Lea i Mateuszek

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

jaki Robinson???
mało ostatnio czytałam o Was i nie wiem o czym piszesz:-)

Beata&Patryk(03.03.03)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

Ale to nic o nas 😉 to reality z TVN, nadawane wieczorami poznymi w pon. i wtorek, powtórka obu odcinkow w soboty ok. 13 – tej, mozesz zobaczyc. Kilkanascie osób na bezludnych wyspach Malezji, koszmarny klimat, minimum jedzenie, survival. No i był tam Ken z Big brothera, ten od (s)excesów z Frytką, którego obserwuję pilnie, bo chodził do mojego LO (rok młodszy jest), a teraz przynosi wstyd mojemu miastu… ale juz odszedł (zrezygnował).

Lea i Mateuszek

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: A może o Barze?

no wlasnie apropo robinsona…to czemu ken odszedl?…slyszalam ze go nie ma a oczywiscie nie wiem kiedy jest robinoson i nie ogladalam ani jednego odcinka.

Ala i Małgosia (16.12.2003)

Znasz odpowiedź na pytanie: A może o Barze??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Poparzona ręka
Nie zdąrzyłam nacieszyc się tym, że Mat stawia pierwsze kroczki, a tu mały wypadek-Mat dotknął gorącej kuchenki. Placz, krzyk......dobrze że nie straciłam głowy i wsadziłam raczkę pod zimna wodę.
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Czy pijecie alkohol karmiąc piersią?
Alkohol a karmienie piersią! Może to głupi zabrzmiało w tytule, ale oczywiście nie chodzi mi o jakieś nałogowe picie ;-)), tylko o to, czy czasem Wam się zdarzyło wypić np. lampkę
Czytaj dalej