A my na nartach…

A my ostatni weekend spędziliśmy na nartach:

Oto Olga na nartach:

I trochę wzlotów i upadków Ingi:

Olga i osiołek:

Przerwa na kulki:

I na lunch:

Olga też się chciała “rozgrzać” 😉

Inga w kolejce:

A Olga zasnęła na sankach:

Inga dalej jeździ… aż jej rękawiczka spadła:

I na koniec sistars 😉

To by było na tyle 😉

Pozdrawiam,

Aga (mama Ingi IX.2003 i Olgi X.2005)

16 odpowiedzi na pytanie: A my na nartach…

dorota27 Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

brrrrr…az mi sie zimno zrobilo…fajne dzieciaczki:))
tak sie zastanawiam, dlaczego z onetu nie da sie juz wiekszych zdjec wkleic..mnie tez takie male wyszly
pozd:)

ola2 Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

Gatuluje odwagi.

Ola, Asia (4 lata) i Filip (10.10.2006)

bastet Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

ale fajna zabawa !! :DD

Aga, Jula i Szymek

adda Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

Świetna zabawa na śniegu
no tak czasami zima się do czegoś przydaje

Fajne imionka dla córcianek wybrałaś, podoba mi się takie zestawienie

Moja Malwina też X 2005, a dokładnie 05,10,2005

p.s ile Olga na tych sankach spała, dłuuugo wygląda kosmicznie, taaka opatulona
pozdrawiam

MALWInka LILIAnka

sylaz Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

Super wypad mieliście.
Dziewczyny już od małego widać zawzięcie ćwiczą;)))
Olga śpiąca na sankach rozbrajająca:)

Sylwia &

agaria Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

Dzięki, ale Ty też masz fajne zestawienie imion.

Olga oczywiście nie jeździła na nartach, tylko towarzyszyła siostrze, ale Inga już od zeszłego roku się uczy (pierwszy raz jak miała 2 latka i 3 miesiące). I to na prawdziwych wyciągach! 🙂
Olga w między czasie się przespała na sankach ;). Ale nie za długo, jakieś 45 min. W tamtym roku, miała 2 miesiące i spała ze 3-4 godziny na świeżym powietrzu w wózku, a my “szkoliliśmy Ingę”.
Za rok będziemy próbować jej ubrać narty po raz pierwszy ;).

A, Olga urodziła się 19/10/2005.

Pozdrawiam,
Aga (mama Ingi IX.2003 i Olgi X.2005)

adda Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

zazdroszczę tych wyjazdów rodzinnych na narty i podziwiam wooow

W odpowiedzi na:


Inga już od zeszłego roku się uczy (pierwszy raz jak miała 2 latka i 3 miesiące). I to na prawdziwych wyciągach! 🙂


niesamowite

W odpowiedzi na:


Olga w między czasie się przespała na sankach ;). Ale nie za długo, jakieś 45 min. W tamtym roku, miała 2 miesiące i spała ze 3-4 godziny na świeżym powietrzu w wózku


Moja Malwi cała zeszłoroczną zimę przespała na mrozie przez pierwsze 2,5 mies nie spała mi nic , i na dodatek nawet ręce nie pomagały, aż pewnego razy ( mróż był wielki, jak pamiętasz) otworzyłam okno obrałam ubrałam i jeszcze raz ubrałam, przykryłam kocami i cooooo? dziecko zasneło na parę godzin i tak było każdego następnego dnia spała mi po 3 – 4 godziny, pod warunkiem, że otworzyłam okno ooooooo!
Wiesz jaki miałam spokój, czekałam tak do 12tej kładłam spać i np do 16tej miałam spokój…..ziam się skończyła i spanie się skończylo

chociaż teraz nie narzekam, śpi jak na roczniaka bardzo ładnie w dzień 1,5 godziny i nawet okna nie musze otwierać, he he he

pozdrawiam

MALWInka LILIAnka

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

Widzę ,że Inga dokładnie ten sam miesiąc i rok co moja Emi .Ciekawa jestem jak jej szło na nartach?


LESZCZYNKA i Natka,Mati,Emi.

Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

ale fajowy mieliscie wypadzik 🙂 Dziewczynki sliczne 🙂

Agnieszka &

royksoop Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

Ekstra! Tak bym chciala wyjechac na narty… Niestety praca nie pozwala, a urlop dopiero w polowie marca….
Zdjecie Ingi na nartach w goglach i kasku- SUPER!

Buziaki

Monia i Maja (28 stycznia 2004)

agaria Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

Spanie na zewnątrz to najlepsza rzecz pod słońcem ;).
Znam to z autopsji. Moje dziewczyny niemalże od urodzenia spały w wózku, na dworze. Mieszkamy w domku, więc wystawiałam wózek na taras, a ja w tym czasie mogłam poprasować, pozmywać, posprzątać, czy po prostu zjeść śniadanie o … 12.00 ;).
A że obydwie urodziły się jesienią, to szybko, bo w wieku 2-3 miesięcy dowiadywały się co to zima i mróz ;).
Też spały po 3-4 godz. Czasem nawet sprawdzałam czy oddychają ;).
Ale teraz Oldze odeszła ochota na spanie w ciągu dnia. Śpi po 30-45 min, a czasem wcale ;(.
Niestety, dobre czasy się skończyły.

Pozdrawiam,

Aga (mama Ingi IX.2003 i Olgi.2005)

agaria Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

Inga urodziła się dokładnie 24 września, a Emi? Widziałam jej minki – dobre ;).
Wtym roku byliśmy niestety tylko raz na nartach i coś jej gorzej szło. W tamtym sezonie, jak się uczyła miała chyba jakos więcej zapału.
No, ale nic to – pojedziemy w przyszły weekend może będzie lepiej!

Pozdrawiam,

Aga (mama Ingi IX.2003 i Olgi X.2005)

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

A emilka urodziła sie dzień wczesniej 23 a miała byc na 8 pazdziernik. .Twoja to juz przynajmniej wiadomo ,że waga a moja ni waga ni panna.Różnie kalendarze podają.
Super macie ,że możecie na weekend na narty jeżdzic ,moja rodzinka by oszalała z radości, to zapaleni narciarze.


LESZCZYNKA i Natka,Mati,Emi.

agaria Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

Moja z kolei przez całą ciążę miała być Panną, bo miałam termin na 20.IX, a z USG to nawet na 11, a tu niespodzianka i spóźniona Inga…
Ale teraz to mam dwie Wagi ;).

Aga (mama Ingi IX.2003 i Olgi X.2005)

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

Rzeczywiście teraz zauwazyłam,że druga córa z pazdziernika tak jak moja starsza z 7ego.


LESZCZYNKA i Natka,Mati,Emi.

biedroneczka Dodane ponad rok temu,

Re: A my na nartach…

super !! troszkę zazdroszczę takiego wyjazdy … bo my ciągle w domku … ale wspaniale, że mogliście sobie na nart pojechać i córcię pouczyć na nich jeździć

pozdrawiamy-Julcia z mamą

Znasz odpowiedź na pytanie: A my na nartach…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
Nic nie rozumiem ;( prosze o rade.
Sprawa dotyczy problemow z zasypianiem(nie spaniem) wieczornym mojej corki.Z natury jest spiochem tak jak ja nigdy nie miala problemow ze spanie i zasypianiem. Od niemowlecia w ciagu dnia spala po
Czytaj dalej
Nasze zdjęcia
Pierwszy krzyk Stephanie (filmik)
Dziewczyny, to jest filmik z porodu Stephanie ... tesciowa krecila, a ze obslugi kamery nauczyla sie na kilka minut przed porodem ... well, widac co widac, czyli nic, ale za
Czytaj dalej