A tak sie spieszylam do domu….

… i po pracy od razu szybciutko do samochodu… otworzylam drzwi…, wsiadlam…, zapielam pasy…., wkladam kluczyk do stacyjki i…… pierwsza moja mysle byla taka ze chyba wsiadlam do cudzego samochodu… kluczyk nie chce wejsc…, chcialam juz sprawdzic jakie tablice rejestracyjne ma ow samochod w ktorym siedze… ale przeciez w srodku pelno moich rzeczy, karteczek, mapy itp… kurcze to jednak wlasciwy samochod. No i okazalo sie ze szlag trafil stacyjke… i zamiast wrocic szybko do mojego Jasia, wrocilam dwie godziny pozniej… eh, zla bylam i tak mi bylo przykro ze tyle czasu zmarnowalam zamiast spedzic go z Jasiem…
Tak sie musialam wygadac….przepraszam ze tu

Ewa z Jasiem (09.07.2003)
Zajrzyjcie http://zlotemysli.pl/?id_c=3750

5 odpowiedzi na pytanie: A tak sie spieszylam do domu….

lea2003-12-12 19:45:33

Re: A tak sie spieszylam do domu….

a jakies 10 lat temu ze swoją mamą wsiadlam do cudzego auta… kluczyki pasowaly! kolor identyczny… maluch… siedzimy w srodku obie po męczących zakupacj i widzimy – cos jest nie tak
rany, jak stamtąd zwiewalysmy ! hihihi (oczywiscie swoim samochodem)

Lea i Mateuszek (14.03.03)

juik2003-12-12 20:18:45

Re: A tak sie spieszylam do domu….

JAzostawilam samoćhod na swiatlach i rozladowalam na amen akumulator. dobrze ze taksiarz sie zlitował i mi pomógł, dzięki Mu za to

Juik z Piotrusiem 12.04.03

ewa2502003-12-12 20:28:27

Re: A tak sie spieszylam do domu….

zeby to byl niewlasciwy samochod, ale kurcze byl wlasciwy, magicy rozwalili stacyjke zeby mozna bylo przyjechac (bo inaczej tylko laweta zostala) i niestety teraz stacyjka nowa potrzebna a kosztuje… ponad 200 zl. Dobrze ze to nie moj samochod…. tylko rodzicow ale pewnie sie doloze do tego interesu inaczej nie wypada…

Ewa z Jasiem (09.07.2003)
Zajrzyjcie [Zobacz stronę]

anastazja2003-12-12 22:44:38

Re: A tak sie spieszylam do domu….

Mialas pecha i to okropniastego ….. wspolczuje ……

Pozdrowionka !

Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)

emalka2003-12-12 22:54:00

Re: A tak sie spieszylam do domu….

moja niedoszla tesciowa zalatwiala sprawe w sadzie… strasznie sie pozniej spieszyla, wpada do samochodu obladowana jakimis papierami, na glowie kapelusz i najezdza na meza: no jedz, ile bedziesz tu stal, spiesze sie przeciez..!!!!!
a obok siedzi obcy face… ona spojzala i wrzask : a co pan robi w moim samochodzie???!!!!! na co on ze stoickim spokojem : racej co pani robi w moim?
okazalo sie, ze pomylila auta :))) ale zwiewala… az sie kurzylo, tym bardziej, ze ona w tym miescie to jakas szycha byla :))pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur.21.04.03

Znasz odpowiedź na pytanie: A tak sie spieszylam do domu….?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
co myślicie o wózkach trójkołowych?
Cześć dziewczny! Przygotowujemy się z mężem do zakupu wózka i muszę przyznać że nie wiem co myśleć o wózkach trójkołowych. Napiszcie proszę jeśli któraś ma taki wózek jak się
Czytaj dalej
Polecam
Trójkołówki????
Witajcie Poradźcie, jeśli któraś z Was ma wózek trókołowy czy sprawdza się on na polskich drogach , jak się prowadzi czy jest stabilny itp. Pozdrawiam
Czytaj dalej