A zwierzaki???

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #93968

    kwadrat

    Przeglądnęłam wątki i nie było (chyba). Macie w domu zwierzaki?
    My na razie testujemy akwarium (syn 4 lata, początki astmy) – mamy pół roku, więc można powiedzieć że przetestowane.
    W ubiegły weekend miał „przyjemnosć” bawić się z kudłatym psiakiem kuzynki, żadnej reakcji – mimo to nad kupnem „włochatego” przyjaciela jeszcze bym się zastanawiała.
    Wątek stąd, ze syn brata bardzo silnie zareagował na akwarium (czyli chyba pokarm).
    Myślicie, ze mały moze mieć jakieś zwierzę. Jak z żółwiami?
    Jak jest u Was?

    #1861474

    mata-hari

    U nas, od prawie roku jest akwarium z rybkami. Jest otwarte, a młody czasem sam nawet karmi. Akwarium przetestowane – przeszło.
    Pies testowany – wynik negatywny
    Kot testowany – wynik negatytwny.
    Tak więc pozostają rybki, bo futerkowców i pierzastych nie może 🙁 (uczulenie na pierze)



    #1861475

    klucha

    akwarium mamy jest ok
    koń jest ok.
    żółw jest ok
    pies i kot nie jest ok

    #1861476

    ahimsa

    U nas jest pies- długowłosy! Nie wiem czy on sam powoduje alergię…raczej nie.
    Koty są mocno uczulające.

    #1861477

    adonay

    niestety u nas zadnych zwierzakow nie ma.szymon zle znosi futrzaki,od kota zaraz puchnie i zalewa sie katarem.mielismy zolwia,ale niestety musielismy oddac,poniewaz od wody w akwarium byla zbyt duza wilgotnosc w mieszkaniu(nasz zolw byl duzy,wiec i akwarium spore).jak mam okazje zachodze z dziecmi do zoologicznego,bym tam popatrzyly sobie choc troszke na rozne zwierzaki:D

    #1861478

    k8-77

    pies – owczarek niemiecki – byl w domu przed urodzeniem dzieci, jest ok.
    rybki – ok.



    #1861479

    chmurka

    ja mam 2 Yorki, podobno mają włosy i nieuczulają dlatego je kupiłam, i chyba te psy Klaudi nie przeszkadzają

    #1861480

    gosiag

    Zamieszczone przez kwadrat
    Macie w domu zwierzaki?
    Jak jest u Was?

    Od tygodnia mam kroliczka – „adoptowanego”… Starsza córka w testach wykluczone zwirzaki, młodsza – kontakt z psem i świnką morska bez objawów, najmłodsza najmniej jakby alergiczna – na razie NIC.
    Ja w ogóle to chyba nienormalna jestem… bo marwtię się nie tyle o krolika ale o…. sianko które ten krolik musi cały czas mieć. Mogę mieć rację? Czy jeśli dzieć na kwitnące trawy uczulony to na siano też może reagować? wrrrrrrr pomyślałam o tym jak krolik już kilka dni jest 🙁
    Ten pierwszy tydzień -NIC zero jakichkolwiek negat. objawów.

    #1861481

    klucha

    Zamieszczone przez GosiaG
    Od tygodnia mam kroliczka – „adoptowanego”… Starsza córka w testach wykluczone zwirzaki, młodsza – kontakt z psem i świnką morska bez objawów, najmłodsza najmniej jakby alergiczna – na razie NIC.
    Ja w ogóle to chyba nienormalna jestem… bo marwtię się nie tyle o krolika ale o…. sianko które ten krolik musi cały czas mieć. Mogę mieć rację? Czy jeśli dzieć na kwitnące trawy uczulony to na siano też może reagować? wrrrrrrr pomyślałam o tym jak krolik już kilka dni jest 🙁
    Ten pierwszy tydzień -NIC zero jakichkolwiek negat. objawów.

    kiedyś dawno dawno temu,
    jak jeszcze byłam panienką, a mój mąż kawalerem
    zdecydowalismy się na życie w grzechu…
    i zamieszkaliśmy razem bez slubu 😉
    o chorobie przyszłego męża wtedy prawie nic nie wiedziałam
    zresztą była w trakcie remisji, więc on też o niej zapomniał
    chcieliśmy sobie kupić zwierzątko
    i wrócilismy ze sklepu zoologicznego z króliczkiem miniaturowym
    nasza radość trwała krótko
    bo zła tesciowa (żartuję mam wspaniałą teściową)
    sprowadziła nas na ziemię
    przypominając ze przyszły małżonek uczulony na króliki

    ale
    dalismy sobie i królikowi czas
    mąż nie zareagował na królika
    ani na sianko (uczulony na trawę)
    w klatce królik jako wyściółkę miał trociny i kuwetę z piaskiem kocim (pochłaniało zapachy) a króliczyca tylko w nią załatwiała swoje potzreby
    trawkę do jedzenia nakładałam ja, mąż się jej nie tykał, pewnie jakby sobie polezał w stosie takiej wysuszonej trawy to by coś go wzięło, ale nie w takich ilosciach.
    ale muszę ci powiedzieć że siostra męża też alergiczka i jak tylko do nas przyjeżdżała to od razu miała katar, a królika w testach nie miała.

    #1861482

    gosiag

    Zamieszczone przez Klucha
    kiedyś dawno dawno temu,
    jak jeszcze byłam panienką, a mój mąż kawalerem
    zdecydowalismy się na życie w grzechu…
    i zamieszkaliśmy razem bez slubu 😉
    o chorobie przyszłego męża wtedy prawie nic nie wiedziałam
    zresztą była w trakcie remisji, więc on też o niej zapomniał
    chcieliśmy sobie kupić zwierzątko
    i wrócilismy ze sklepu zoologicznego z króliczkiem miniaturowym
    nasza radość trwała krótko….

    boszzz! kulucha wzruszyłam się;)

    [quote]dalismy sobie i królikowi czas
    mąż nie zareagował na królika
    ani na sianko (uczulony na trawę)
    w klatce królik jako wyściółkę miał trociny i kuwetę z piaskiem kocim (pochłaniało zapachy) a króliczyca tylko w nią załatwiała swoje potzreby
    trawkę do jedzenia nakładałam ja, mąż się jej nie tykał, pewnie jakby sobie polezał w stosie takiej wysuszonej trawy to by coś go wzięło, ale nie w takich ilosciach.
    ale muszę ci powiedzieć że siostra męża też alergiczka i jak tylko do nas przyjeżdżała to od razu miała katar, a królika w testach nie miała.[/quote]
    Unas – jak pisałam królik juz tydzień – żadnej reakcji negatywnej! Krolik też kuwetowy (nauczony bo już 1,5 roku ma) – w kuwecie zwierk drewniany i BEZ trocin w klatce (dla królikow niezdrowe)
    mam nadzieje ze bedzie ok – bo tak jak piszesz – ktoś uczulony zareagowal od razu….



    #1861483

    edysia

    My mamy rybki, jest OK.
    Do tego dojdzie piesek York ale te psy są „dla alergikó” więc OK.

    Koty, Natusia nie miała przyjemności w domu u kogoś wiec nie wiem.
    Psy długowłose stanowczo NIE

    #1861484

    monikachorzow

    Widze duże grono „akwarystów” na forum:) my tez mamy baniaczek z rybkami i krewetkami i nie zauwazylam reakcji alergicznych.jak marcin był młodszy i odwiedzalismy kogos kto miał psa to zaraz dostawal czerwonych policzków az takich gorących.ale z wiekiem chyba mu przeszło bo nieraz dotyka psa lub kota i jest ok.w testach jednak sierśc mu wyszła wiec zadnej gadziny siersciastej posiadac nie bedziemy (póki co).nie mam jednak z tym problemu bo on raczej do zwierząt nie ciagnie.moze jakby były na baterie i świeciły to byłby zainteresowany – ale normalny pies go nie rusza:)



    #1861485

    klucha

    Zuzię niestety sierciuchy ruszają
    pies jej w testach nie wyszedł
    franca mała oczywiście wyrejestrowała to w trakcie omawiania wyników testów
    i po wyjściu z gabinetu cała happy że moze mieć psa
    na co jej przypomnialam że tatuś uczulony na psa
    wniosek
    to tatuś sie wyprowadzi do dziadków

    rybki posiadamy
    i dziecko na żółwia mnie usilnie namawia

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close