adrenalina-mamy lutowe

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #11860

    celka

    Witam,
    Czy Was tez roznosi energia? ja nie moge usiedziec w miejscu, chodze jak nakrecona, caly czas podekscytowana, moj maz przerazony moim stanem (marzy zebym choc przez chwile sie nie ruszala). Nie ma na co narzekac, ale zebym jeszcze robila cos konstruktywnego czy rozwojowego, a tu nic, bo glowe mi zaprztaja tematy zwiazane z dzidzia (zakupy, wyprawka, pranie, itp). Jedyny plus ze sprzatam na takim nakreceniu to chocicaz w chacie czysto 🙂
    Pozdrawiam i zycze wszystkim ociezalym takiej energii

    Celka (term. 24.02.2003)

    #184431

    izolda

    Re: adrenalina-mamy lutowe

    Wtrynie sie z odpowiedzią, bo choć marcówka jestem to termin mam tylko tydzień po Tobie.
    Ja nie odczuwam takiej werwy, wręcz przeciwnie–niewiele mi sie chce. Ale wczoraj pierwszy raz rozmawiajac z teściową na temat porodu (ona lata pracuje na ginekologii) poczułam sie bardzo nakręcona, miałam wypieki i jeszcze jakieś pół godziny nie mogłam sie uspokoić–taka jakaś podenerwowana byłam. A dziś znów letarg…..
    Zauważyłam tylko jeszcze jedna zmianę, tak jak wcześniej byłam strasznie niezdecydowana w kwestii zakupów dla malca, tak teraz bardzo szybko podejmuje decyzje i bardzo chcę mieć już wszystko zgromadzone w domu….

    Izolda i maleństwo w 35 tyg (02.03.03)



    #184432

    beatab

    Re: adrenalina-mamy lutowe

    Dziewczynki, wijecie gniazdka dla swoich maluszków:))))
    U mnie tez sie włączyło, ale najchetniej to bym odpoczywała, bo kręgosłup daje znac, że jest…..:(((
    Pozdrawiam
    Beata+ 37 tyg. Synek

    #184433

    ewakol

    Re: adrenalina-mamy lutowe

    A mnie dopadło okropne, wstętne, paskudne przeziębienie buuuu ;-((( Mam nadzieję,że sobie pójdzie nim dzidzia przyjdzie, bo termin już tuż, tuż, a i pani doktor mówi, że może byc wcześniej bo szyjka gotowa. He,he – tylko czemu ja jeszcze nie??
    Pozdrowienia
    Ewa i lutowe maleństwo (7.02.2003)

    #184434

    patrycjad

    Re: adrenalina-mamy lutowe

    Witajcie
    Ja miałam taki szał jakieś 2 tyg temu, wszystko już kupiłam, poprałam poprasowałam pokoik przygotowałam oczywiście z pomocą męża wszystko robiłam bo sama bym nie dała rady:) Teraz staram się odpoczywać ale zaczynam się coraz mocniej bać porodu. Raz czuję że będzie to szybciej przed terminem a drugiego dnia znowu wydaje mi się że jednak synek zagości u nas po terminie. Mam mieszane uczucia. Torbę mam już spakowaną więc wszystko gotowe. Teraz co dziennie puszczam maluszkowi karuzelkę która wisi nad jego łóżeczkiem żeby później poznawał jej dźwięk i się uspokajał przy niej. Pozdrawiam Was wszystkie b. serdecznie.
    Patrycjad i syneczek w brzuszku (06.02.2003r.)

    #184435

    Anonim

    Re: adrenalina-mamy lutowe

    Hmmmm!!U mnie to samo!!!!Moj mezus juz w glowe dostaje:)))Caly czas chce cos robic,a jak tylko usiade to nawijam o dziecku.A mam sie oszczedzac.
    A do porodu zostal mi juz rowny miesiac:)))))))))
    Chyba ze dzidzia zechce inaczej:))

    Nelly i 35tyg.Synek



    #184436

    dorotka1

    Re: adrenalina-mamy lutowe

    Ja ma zupelnie odwrocone reakcje, nie wije gniazdka, lekarz zalecil lezenie, dostalam juz skierowanie do szpitala, w razie niepokojacych objawow mam dzwonic i pytac, czy jechac na patologie. Mam nadzieje, ze nie bedzie takiej koniecznosci. Poza tym i bez zalecenia lekarskiego mam strasznego lenia i spadek formy, wiec to lezenie wcale mi nie przeszkadza.

    Dorotka i Chłopczyk (2.03.2003)

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close