AGUNIUR I WSZYSTKIE FORUMOWICZKI!!!

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #7308

    bogna

    strasznie Cię przepraszam, że tak długo sie nie odzywałam i że w ogóle moje kontaktyz forum są takie rzadkie, ale mam internet tylko w pracy i niestety nieczęsto udaje mi sie do niego dopchać, a w dodatku cały poprzedni tydzień byłam na targach w Poznaniu no i tak to sie wszystko wydłużyło. Ale już jestem i obiecuję, że będę zaglądać częściej, tym bardziej, że Wasze listy dają mi siłę jak nic i nikt.Mam ostatnio trochę kłopotów w pracy, jestem bardzo rozchwiana emocjonalnie i wyczerpana nerwowo, więc raczej nie licze na to, żebym w tym stanie psychicznym zdołała cokolwiek „począć”. Tylko łatwo powiedzieć „nie przejmuj się”, prawda? Napiszcie jak radziecie sobie ze stresem, jak przeżyc dni i tygodnie kiedy ciągle huczyci w głowie ” nie mogę mieć dzieci”, „mam głupią, nudną i stresującą pracę za małe pieniądze”, „dlaczego akurat mnie to wszystko spotyka”? Jak sobie z tym radzić? Wiem, to jest forum na temat niepłodności, a nie innych problemów, ale jak tu spokojnie zajść w ciążę, jak nie ma skąd czerpać energii?

    #132206

    asiaw

    Re: AGUNIUR I WSZYSTKIE FORUMOWICZKI!!!

    Ja wtedy myœlę, że mogłabym nie mieć nawet takiej pracy i to mnie przeraża tak bardzo, że od razu pogodniej patrzę na œwiat. Skšd bym wtedy wzięła pienišdze na leczenie? No i myœlę o tych wszystkich dobrych rzeczach jakie mam : mšż, przyjaciele, praca, własne mieszkanie i w miarę warunki materialne, wspominam niedawny urlop i staram się nie myœleć o złych rzeczach np. kiedy mnie wreszcie wywalš z pracy za wieczne zwalnianie się na badania itp. A tak przy okazji nigdy nie nastawiam się tzn nie spekuluję czy jestem w cišży, nie robię testów, czekam na brak okresu wtedy rozczrowanie jest mniejsze. Wiem, ze to trudne ale już nie szaleję ze smutku, teraz umieram ze strachu przed kolejnymi badaniami. Nad tym nie umiem zapanować, a z moja podwyższonš prolaktyna nie mogę się denerwować bo wtedy jeszcze wzrasta. Paniki przed każdš wizytš u ginekologa nie potrafię się pozbyć, czasem nawet wymiotuję z nerwów / nawet jak idę tylko po receptę/ Mój maż twierdzi, że jestem nienormalna i powinnam sie leczyć też na nerwy! AsiaW



    #132207

    olah

    Re: AGUNIUR I WSZYSTKIE FORUMOWICZKI!!!

    Bogna! Ja Ciebie nie pocieszę, bo sama mogłabym napisać to co Ty, chyba, że pocieszający jest dla Ciebie fakt, że nie tylko Ty…
    A tu jeszcze do tego in vitro! Sama nie wiem jak sobie poradzić, ma ktoś jakiś pomysł? Kochane, napiszcie coś!

    #132208

    aska

    Re: AGUNIUR I WSZYSTKIE FORUMOWICZKI!!!

    Zgadzam się z Asią. Należy dostrzegać również dobre strony naszego życia. A my potrafimy się smucić z negatywnych ale już nie cieszyć z tych pozytywnych jego aspektów. Jeśli chodzi o pracę, to też chciałabym robić coś bardziej rozwojowego i za większe pieniądze. Ale znalazłam plus: nie muszę siedzieć po godzinach. Dla mnie akurat jest to ważne. Poza tym, nie wyobrażam sobie nie pracować, więc cieszę się, że mam pracę.
    Ja też, podobnie jak Asia, pracuję nad sobą, żeby nie glapić się na te urojone objawy ciążowe. Staram się je lekceważyć i nie dostrzegać. Zresztą bardzo mi w tym pomaga myśl o planowanej adopcji. Działa ona na mnie niesamowicie uspokajająco.
    Asiu, uważam podobnie jak Twój mąż (mam nadzieję, że się na mnie nie obrazisz), że coś powinnaś zrobić z tą swoją wrażliwością. Jak Ty chcesz donosić ciążę??? Musisz koniecznie się wzmocnić!

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć