Ale się spieniłam z rana….

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #34093

    monikaapj

    Jezu jak się zeźliłam.
    Czy naprawdę o siódmej rano najważniejszą rzeczą na świecie jest pismo o wysokości czynszu???? Jakaś stara lampucera (znaczy się moja sąsiadka, od tej chwili bez dwóch zdań moja ulubienica ) bez wyobraźni właśnie dobijała mi się do drzwi (żadne tam pukanie, regularne walenie pięścią) budząc Baśkę i powodując jej płacz-Basia już nie śpi tak kamiennie jak wcześniej…czy naprawdę ten cholerny rachunek nie mógł poczekać kilka godzin??? Stare babsko samo spać nie może i nam nie daje!
    Mało jej nie zabiłam, słowo, Basia teraz próbuje zasnąć, ja już nie zasnę, choć noc była ciężka, cholera!!!
    mimo wszystko miłego dnia, Babeczki!

    Monika i Basia (22.09)

    #447505

    inti

    Re: Ale się spieniłam z rana….

    zabij. każdy sąd cię uniewinni. A JUŻ SĘDZINA Z DZIEĆMI NAPEWNO. zbrodnia w afekcie.

    sylwia i JUlka 20.01.2003



    #447506

    Anonim

    Re: Ale się spieniłam z rana….

    ja mam wywaloną na drzwiach wielką kartkę z napisaem drukowanymi ” PROSZĘ PUKAC” i trzy „!!!” (wykrzykniki) – od czasu wywieszenia kartki nie zdarzyło mi sie zeby ktoś zadzwonił:)

    Bruni i Filipek’04.2003

    #447507

    Anonim

    Re: Ale się spieniłam z rana….

    ja miałam wczoraj małą awarię… zalaliśmy sąsiadów… i co jakiś czas ktoś do nas przychodził: a to gospodyni domu, a to sąsiedzi, a to hydraulicy; jak uspałm Krzysia wywiesiłąm kartkę nad dzwonkiem: PROSZĘ LEKKO ZAPUKAĆ ! DZIECKO ŚPI… i wszyscy lekko pukali i mówili szeptem !!!

    [i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

    #447508

    redka

    Re: Ale się spieniłam z rana….

    a my nie mamy dzwonka:) i wszyscy pukaja hiiihi
    Redka i Tomcio (19.11)

    #447509

    ksanty

    Re: Ale się spieniłam z rana….

    A co zrobić gdy synek sąsiadki ( 12 lat i 180 wzrostu..waga tak okolo 80) wracajac ze szkoły nie otwiera sobie drzwi do domu, nie puka, nie dzwoni tylko wali pięścia lub kopie w te drzwi. Moje uwagi nic nie pomagają, sasiadka obrazona bo powoedzialam cos na jej synusia a młody jeszcze przez PRZYPADEK walnie po drodze w nasze drzwi.
    I to akurta zawsze wtedy jak Mati zaśnie ….wrrrrrr

    Marta [3.11.96] i Mati [23.09.2003]



    #447510

    lea

    Re: Ale się spieniłam z rana….

    wywies kartke „prosze dzwonic” hihihi 😉

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #447511

    joannar

    Re: Ale się spieniłam z rana….

    Jak boni dydy, jakbym gówniarza złapała, to bym mu do dupska nakopała, skoro mamuśka nie reaguje.
    Naprawdę za ucho bym go wyciagnęła i postraszyła policją:-))))

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close