ale ze mnie panikara…

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #14812

    ava131

    bylam pare dni temu u gina i im wiecej o tym mysle zaczynam coraz bardziej denerwowac sie…
    moja ciaza ma 16 tyg.bez 2 dni- i podczas badania nie slyszalam bicia serduszka mojej dzidzi:(((lekarz powiedzial zebym si nie denerw. bo u polowy jeszcze w tym okresie nie slychac.
    ale ja oczywiscie mysle i mysle i stwierdzilam ze nie czuje zadnych objawow ciazowych ktore wczesniej mialam :nie mam mdlosci, nie mam wzdetego brzuszka, nie boli mnie nic po bokach miednicy, zadne wiazadlo nawet troszke nie zaboli i nie czuje ruchow dzidzi mimo iz jestem szczupla a szczuple osoby podobno wczesniej moga to odczuwac…Pewnie panikuje? juz wolalabym zeby mnie ciagnely wiazadla, mdlosci niz taki dziwny spokoj i zadnych objawow ciazy!
    pozdrawiam

    Ania 26.09.03

    #219095

    breskva

    Re: ale ze mnie panikara…

    nie rozumiem–nie bylo widac czy slychac akcji serca plodu? Bo przeciez akcje serca mozna stwierdzic juz ok. 5-6 tyg. ? Czy chodzi o USG brzuszne i moze przez nie jeszcze nie widac pracy serca? Albo plod sie odwrocil tak ze nie widac? A co do mdlosci to podobno maja zanikac w 2 trymestrze.



    #219096

    lea

    Re: ale ze mnie panikara…

    Oj Aniu, Aniu… nasłuchałaś się i teraz się zamartwiasz.. owszem, szczupłe osoby moga czuć ruchy wczesniej, ale na Boga, nie przesadzajmy, zaraz ktoś powiem że czuł dziecko dzień po poczęciu ;-P
    Ja czułam w 23 tygodniu i wszystko było jak najbardziej normalne! A dzidzia rusza się w Tobie już od dawna… podręcznikowo mówi się, ze czuje się ruchy od 20 tygodnia, a wieloródki od ok. 18, 17 – więc bądź jak najbardziej spokojna. To, ze któraś dziewczyna poczuła ruchy wczesniej, nie znaczy, ze czuje je większość. masz stanoiwczo jeszcze dobry miesiąc czasu, a nawet dwa.
    Na mdłości juz dawno nie pora, choć niektóre mają je do końca ciązy… ale 4 miesiąc to już nie to… także tu również dałas się ponieśc panice.
    Serduszka w tym okresie mój ginek nawet nie słuchał jeszcze, ważne ze widział, ze bije na usg i twój też je na pewno widzial już dawno, na pierwszym usg. Przestań się przejmowac 🙂 2 trymestr już tak ma, ze bywa bezobjawowy – doceń to i bądź spokojna.

    Lea i Mateuszek

    #219097

    lea

    Re: ale ze mnie panikara…

    Pisała, że nie słychać… gdyby nie było widać lekarz by spanikował już jakies 3 miesiące temu 🙂

    Dziewczyny, nie straszcie się tak… lekarze wiedzą co robią, szczególnie w tak podstawowych sprawach 🙂

    Lea i Mateuszek

    #219098

    magdzik

    Re: ale ze mnie panikara…

    Witaj,
    Ja ruchy poczułam prawie w 17 tyg i wiem, ze to jest bardzo wcześnie, gdyz ja wrześnióweczka odczułam, czego nie mogły powiedzieć wszytkie sierpnióweczki. Rozciąganie wiązadeł chyba dopiero teraz się u mnie pojawia, bo zauważyłam przyrost 6 cm w bioderkach.
    Ciesz się tym przestojem w dolegliwościach! Wykorzystaj je w pozytywny sposób, np. na spacerki! Pamiętaj, że każda ciąża jest inna i w różnym czasie mogą występować różne dolegliwości.
    Życzę ci więcej uśmiechu !!!

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i chyba Albercik (7.09.03)

    #219099

    ada77

    Nie mogę się powstrzymać Lea

    Lea, ale cudny dzidziuś! Jaki rezolutny! Może lekko przesadzam, ale mam wrażenie, że już teraz widac w nim przyszłe spore poczucie humoru. Ucałuj od nas brzdąca
    ada77 i miki
    P.S. Przepraszam najmocniej, że w tym wątku, ale nie mogłam się powstrzymać gdy zobaczyłam zdjęcie. Ale poza tą dygresją też się wypowiem na zasadniczy temat.



    #219100

    ada77

    Re: ale ze mnie panikara…

    Droga Aniu! No własnie i takie są baby, a już w ciąży to w ogóle ! Jak ją mdli, boli, uciska to płacze i się boi. Jak czuje się świetnie- to tez płacze, bo… coś za świetnie! Dziewczyno, ciesz sie tym, że tak Ci dobrze. Ja wymiotowałam ( i „okazjonalnie” wciąż to robię) tak strasznie, że nie miałam potem siły chodzić. Bolały mnie wiązadła i nery, do tego pęcherz i parę innych rzeczy. Zapewniam Cie, że wcale nie czułam się uspokojona i radosna. Mialam grypę, z tysiąc przeziębień i każda z tych rzeczy doprowadzała mnie do rozpaczy, bo obawiałam sie o zdrowie dzidzi. oddałabym wiele, żeby poruszyć na forum taki problem jak Ty. Dlatego NIE MARTW SIĘ W ŻADNYM WYPADKU, bo ciążę przechodzisz rewelacyjnie! Gratuluję Ci! Na ruchy jeszcze przyjdzie czas.
    Ogromne pozdrowienia i usmiechy od ucha do ucha dla Twojej łaskawej dla mamy dzidzi!
    ada77
    P.S. Ale Twoje zmartwienie rozumiem doskonale. gdy dłużej niz kilka godzin nie czuje ruchów płaczę, bo się dzidzia nie rusza, a potem jak zaczyna szaleć to sie boje, że za bardzo. jesteśmy jednak niepoprawne..

    #219101

    Anonim

    Re: ale ze mnie panikara…

    nie przejmuj sie brakiem bóli więzadeł..raczej się ciesz..mnie dotąd ani razu nie zabolało a zapewniam ze jestem w ciąży 😉 i to w ósmym miesiącu..hihi..mdłości też szybko przeszły i około 13-14 tyg. już wcale nie miałam sensacji zolądkowych..pierwsze słuchanie serduszka miałam około 18 tygodnia i bylo cichutkie… troszke trwało zanim lekarka je namierzyła… mysle ze nie powinnaś sie przejmować… a jesli bardzo jestes zaniepokojona udaj sie do innego lekarza albo na usg…tam widac prace serduszka…

    glowa do góry 🙂

    Weronka (termin 6.06.03)

    #219102

    ykke

    Re: ale ze mnie panikara…

    No a robiłaś USG?Przeciez widać, czy serce bije. A na ruchy to naprawdę jeszcze za wczesnie-tylko nieliczne dziewczyny mają szczęście poczuć je tak szybko. Nie denerwuj się więc i dla spokoju zrób USG.Myslę jednak, że gdyby lekarza cos zaniepokoiło sam by Cie wysłał. Mysl pozytywnie!!!

    Izka 23.08

    #219103

    dorota27

    Re: ale ze mnie panikara…

    u mnie tez pare tyg temu gin nie mogl wylapac pulsu dzidzi…ale to nie znaczy ze cos jest nie tak…zalezy od polozenia dziecka w danym momencie…
    ja juz czulam wtedy ruchy wiec sie nie martwilam…ale w 16 tyg to czulam tylko kiszki…a tez naleze do osob szczuplych..
    a co do mdlosci to bozi dziekuj ze juz ci przeszly… w tym okresie przewaznie ustepuja…i wraca dobre samopoczucie..
    pozd

    dorota…termin…1 czerwca!



    #219104

    mysia2

    Re: ale ze mnie panikara…

    Ja w prawdzie coś tam zawsze czuję, ale też nie mam żadnych większych objawów. W czwartek jechałam 800 km z 2 przerwami po nawet nie 5 min. a w niedzielę wracałam te 800 km (przez śnieżycę trwało to 10 godzin) z 2 przerwami 5 min. i jedną ok. 40 min (zakupy w sklepie) i moja Fasolka nawet nie zakwiliła. Aż się zastanawiałam czy wizięłam ją ze sobą czy może w domu zostawiłam. Myślę, że brak dokuczliwych objawów to żaden powód do zmartwienia, a raczej do radości. A ja byłam 2 razy na USG (11 i 15 tydz.) wcale nie słyszałam bicia serduszka, lekarz tylko powiedział, że wszystko OK. Nie martw się, bo dzidzia to czuje…

    Mycha i Fasolko – bo płeć nieznana (13.09.-17.09.)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close