alimenty

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #65657

    narcowa

    no tak stalo sie..jakis czas temu opisywalam krotka historie mojego meza i mnie i naszej dzidzi..a raczej tego jak nas zostawil..kiedy widzialam go 2 dni temu poprosilam o pieniadze dla niuni,a ten dupek jak gdyby nic powiedzial ze nie da ani grosza bo nie ma..kuzwa myslalam ze mnie krew zaleje..wiec zdecydowalam w poniedzialak ide zlozyc wniosek o przyznanie alimentow.na ile pieniedzy mam szanse?slyszalam ze sad przyznaje polowe wynagrodzenia i nie bierze pod uwage kredytow..ile jest w tym prawdy?ja nie pracuje bo studiuje i mieszkamy z Natalka u moich rodzicow a oni nie moga wiecznie nas utrzymywac dlatego jesli ten baran nie chce dogadac sie ze mna po dobroci a zaproponowalam mu 300 to udam sie z tym do sadu..generalnie wszystkiego mam dosc..mieszkanie w ktorym mieszka jest nasze wspolne kupione po slubie co ja mam z tym zrobic?myslalam ze jakos sie nam jeszcze ulozy ale najwidoczniej malo dla niego znaczymy.zastanawialam sie nad skontaktowaniem sie tesciowa i poproszenie o pieniedze..a raczej powiedzialabym jej wprost ze rafal od miesiaca nie dal mi zlotowki na corke i ze chce zeby dawal mi pieniedze eh nie wiem..az sie w glowie kreci
    Magda i Natalka

    Edited by millounia on 2005/05/13 15:19.

    #836114

    Anonim

    Re: alimenty

    przede wszystkim wydaje mi sie, że jak ma takie podejscie to nie ma ‚zmiłuj’, skoro mieszkanie wspólne, to ja bym jego stamtąd wyfasoliła!!!
    głupio , ze zostawilas mu mieszkanie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    a co do wysokosci alimentów – z tym bywa róznie – nie ma nic takiego jak 50% zarobków…
    to moze być max tyle, ale zazwyczaj sąd przyznaje mniej…
    wylicza jakąs tam srednią od zarobków…
    mojemu bratu, który zarabia na reke ok. 1000zł – sąd wyliczył na łyso do płacenia 200zł z jakimś hakiem, ale on sam chciał wiecej i płaci 300zł…

    walcz o mieszkanie, nie badz głupia…
    a i do tesciowej nie zaszkodzi zadzwonić, niech wie, zeby Cię potem po sądach od czarownic nie wyzywała…
    aha, dobra rada – za wizyty prywatne u lekarzy , pieluchy, mleko, cokolwiek dla dziecka -dla siebie też, jesli to rzecz niezbedna (leki, leczenie) – ZBIERAJ I CHOMIKUJ RACHUNKI!!! sąd tylko dowodom daje wiare!!!
    nie zapominaj , ze skoro jestescie malzenstwem i nie mieszkacie razem,mozesz zarzadac tez alimentów na siebie!!
    lepiej weź adwokata – przysluguje Ci bezplatnie z urzedU!! skorzystaj z tego!!


    bruni i Filipek -2latka!!!



    #836115

    agusjot

    Re: alimenty

    Trzymaj sie dzielnie.
    Walcz o dobro swoje i dziecka, złóż pozew do sądu.
    A jeśli chodzi o mieszkanie to zależy, czy macie intercyzę czy nie. Jeśli nie macie ,a mieszkanie kupione poślubie, to fora ze dwora!! Pół jest Twoje.

    Aga i Kuba (25.06.2003)

    #836116

    daga25

    Re: alimenty

    Nie wiem, czy zamierzasz wystapic rowniez o rozwod ale gdyby co to tylko z orzekaniem o jego winie. Bedzie musial pokrys wszystkie koszty sadowe, zwrocic ci za adwokata, placic alimenty na Natalke i na ciebie rowniez (o ile okaze sie, ze twoja sytuacja sie pogorszyla).
    A z mieszkaniem dziewczyny maja racje — jesli jest wspolne, to nalezy ci sie polowa. Walcz o to.
    Ja jestem na biezaco, wiec jesli jeszcze chcialabys cos sie dowiedziec, to wal smialo.

    Pozdrawiamy

    #836117

    aniaos

    Re: alimenty

    nie odpuszczaj tego mieszkania! to ty zostalas z dzieckiem i wam jest bardziej potrzebne! jezeli nie chce ON sie wyprowadzic, to sprzedaj je i bierz polowe kasy. im dluzej twoj maz tam bedzie sam mieszkal, tym gorzej… zasiedzi sie i go nie wywalisz.aliment naleza sie i dziecku, i tobie – dokladnie tak,jak napisaly wczesniej dziewczyny. a poza tym jezeli zlozysz pozew o rozwod i zalozysz sprawe o alimenty mozesz sie starac o dodatek z MOPS-u dla samotnych rodzicow (ale lepiej sie dowiedz, szczegolow nie znam – slyszalam tylko,ze wystarczy,iz sprawa o rozwod jest w toku i dostajesz pieniadze).
    trzymaj sie cieplo i sie nie boj 🙂 masz coreczke i bedzie wam lepiej we dwie, niz w trojke z kims, kto nie jest za was odpowiedzialny i przy kim nie czujecie sie bezpiecznie. a do tesciowej zadzwon – niech wie, jak przygotowala do zycia swojego synka… i jaki z niego kochajacy, odpowiedzialny i troskliwy tatus.

    pozdrawiam

    #836118

    natinka

    Re: alimenty

    To wszystko zalezy od zarobków męza po tym oni obliczą ile ci przysługuje.

    Nati i Kamilka 05.04.04



    #836119

    agae

    Re: alimenty

    To wszystko zależy od zarobków męża, od tego w jakim wieku jest dziecko i niestety od tego na kogo trafisz w sadzie, bo nie ma co się oszukiwać nasze sądownictwo to farsa. Mój pierwszy mąż (były oczywiście ) płaci mi na Maćka 500 zł, ale on jest programistą i pracuje w dobrej firmie w W-wie. To dużo za mało jak na jego zarobki, niestety po roku walki w sądach dałam sobie spokój (ja złożyłam o podwyzszenie on o obniżenie i tak sie woziliśmy przez rok). Dobra rada z tymi rachunkami – bierz na wszystko nawet na duperele – będzie Ci łatwiej udokumentować przed sądem ile Cie kosztuje dziecko. Prawdą jest też, że i na siebie możesz dostać alimenty. No i oczywiście tak jak piszą dziewczyny walcz o mieszkanie. Ja poszłam na ugodę i podzieliłam się z byłym na pół, ale jak dobrze powalczysz dostaniesz większą część bo jesteście we dwie. Jak by co to pytaj, jestem zaprawiona w bojach sądowych
    Pozdrawiam

    Aga, Maciuś 22.02.1996 i Zuzia 24.01.2005

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close