Ameryka……

Czy sa na forum dziewczyny ,ktore klikaja z Ameryki?
Jak sobie radzicie w tym zwariowanym kraju?
Opisujcie dobre i te drugie strony opieki zdrowotnej.
Czy planujecie rodzic tutaj?

Madozu i lutowy chlopczyk.

Edited by madozu on 2004/10/23 02:49.

6 odpowiedzi na pytanie: Ameryka……

dagi2004-10-22 15:46:30

Re: Ameryka……

ja klikam z Nowego Jorku….jak narazie radzimy sobie z mezusiem calkiem niezle, tyle ze ja przybralam rozmiary sloniowe i troszke ciezko mi sie poruszac . A Ty skad jestes???

dagi& Mia

dagi2004-10-22 15:52:36

Re: Ameryka……

…jeszcze raz ja….
Sluzba zdrowia…hmmmm. ja akurat mialam pecha i trafilam na niezbyt fajna polozna…ale tak bywa. co do opieki, szpitalnej , badan i ogolnie pomocy dla ciezaroweczek to naprawde same plusy. Bede rodzila na Manhattanie w Bellevue Hospital, chyba ze nie zdaze tam dojechac (mieszkam na dolnym brooklynie). Ogolnie to juz niedlugo wiec sie troszke denerwuje ale mam nadzieje, ze wszystko pojdzie sprawnie i w miare szybko.
Nowy Jork nas juz meczy, nie moge jeszcze narzekac na cala Ameryke bo to ogromny kraj i na pewno sa miejsca ,ktore mozna nazwac rajem. mam nadzieje, ze kiedys sie o tym przekonam.

dagi& Mia

madozu2004-10-22 16:57:48

Re: Ameryka……

Ja jestem ze stanu NY ale piec godzin na polnoc kolo Syracuse.Dla mnie jest tu raj na ziemi a moze dlatego ,ze miejsce gdzie mieszkam niczym nie przypomina Ameryki z telewizji.Jest bardzo spokojnie i okolica przepiekna.Moj doktor jest super,opieke mam dobra wiec nie mam co narzekac,slyszalam tylko glosy innych dziewczyn i nie byly one pozytywne wiec chcialam wiedziec jak jest gdzie indziej.

moni752004-10-23 03:41:02

Re: Ameryka……

Ja licze dni, kiedy stad wyjade, nie cierpie tego miasta (NYC). O opiece zdrowotnej napisalam kilka postow,w sumie to co chwila moglabym napisac cos, co na pewno zszokowaloby niejedna narzekajaca na Polske:))). Np ostatnio-
wchodzimy do poczekalni pewnego lekarza- pomieszczenie malenkie, zero klimatyzacji, siedzi ze 20 osob, napierdziane:), zaduch okropny, malenki smetny wiatraczek, wszystkie krzesla zajete. Oczywiscie bylismy umowieni na konkretna godzine, ale znudzona pani w recepcji mowi ze trzeba czekac i nie wiadomo jak dlugo. Ja stoje w tym zaduchu z calkiem juz sporym brzuchem (poczatek 8 miesiaca jakby nie bylo) i czuje, ze za chwile zemdleje. NIKT nie ustapil mi miejsca. Moj maz zaczal robic tam pieklo, ze zona jest w 8 miesiacu, nie ma gdzie usiasc, tutaj nie ma czym oddychac, moze by laskawie zorganizowala jakies krzeslo, ile mamy czekac i o co tu w ogole chodzi. A panna z recepcji zblazowanym glosem zakomunikowala ze ona tez jest w ciazy, poza tym jest ladna pogoda i mozna sobie zaczekac na zewnatrz siedzac na schodach!!!!!! Zostawiam to bez komentarza. Ale czy gdziekolwiek w Polsce, komukolwiek, najbardziej wrednej babie w rejstracji przyszloby do glowy zeby zaproponowac czekanie na zewnatrz na schodach???? Kobiecie w 8 miesiacu?? Nie mowiac juz o tym, ze na pewno ktos by mi ustapil miejsca.
Tak wiec, mi osobiscie bardzo czesto rece i nogi opadaja.
Pozdrawiam,

Monika i Jaś

dagi2004-10-23 03:51:15

Re: Ameryka……

ja mialam podobna sytuacje czekajac na USG. przyjechalismy na umowiona godzine, okazalo sie, ze ktos tam zachorowal i na usg trzeba czekac albo 2 tyg. wpisujac sie na liste…albo 8 godzin w kolejce. Myslalam ze umre. dobrze ze byl ze mna moj maz, no i pielegniarki byly jakies kumate bo przynisly soki, owoce i kanapki….
dla mnie najgorzej jest w metrze. jestem w 9 miesiacu i malo kto kwapi sie do tego, zeby mi ustapic miejsca…no ale trudno…w koncu to nasz wybor ze mieszkamy tu a nie gdzie indziej. pozdroffffkkkkaaa

ps. ja i tak wierze, ze w innych miejscach w USA jest lepiej.
mojego meza siostry maz jest Amerykaninem wychowanym w NY i ostatnio stwierdzil , ze NY to szambo Ameryki….zjezdzaja sie tu same odpady , chyba cos w tym musi byc…

dagi& Mia

madozu2004-10-23 12:19:56

Re: Ameryka……

Mozliwe ,ze macie racje bo mam duzo najomych w NYC i twierdza to samo ,ze nie jest to miejsce do zycia na dluzsza mete ,wiec jestem szczesliwa ,ze jestem tu gdzie jestem.Nigdynie musze czekac dlugo u lekarza i obsluga jest pierwszej klasy a i ludzie sa bardzo przyjazni.Kiedy zadzwonie z problemem do lekarza moge z zegarkiem odczekac 10-15 min i jest telefon od niego,co sobie bardzo cenie,bo na mojego rodzinnego lekarza czekalam raz kilka dni.

Madozu i synek 8 luty.

Znasz odpowiedź na pytanie: Ameryka……?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
Kamelia się znowu pyta...
Czy sądziecie, że przed planowaną ciążą warto sprawdzić odporność na toksoplazmozę i różyczkę? Wiążę się to z kosztami... Zastanawiam się, bo kiedyś nikt tego nie sprawdzał, a dzieci rodziły się
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Multicebion - ile kropelek?
Dziewczyny! Postanowiłam profilajycznie podawać moim dziewczynom multicebion, w tym okresie przejściowym, jesienno - zimowym, kiedy najłatwiej o infekcję. Ale nie mam pojęcia jak go podawać. Zwłaszcza, że przeczytałam na opakowaniu,
Czytaj dalej