Anemia

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #9522

    annar

    Kochane dziewczyny!
    czy któraś z Was miała może anemię na początku ciąży? Otóż, w piątek robiłam badania i przestraszyły mnie moje wyniki, gdyż wykazały lekką anemię:
    hemoglobina 11,9 g/dl (norma: 12,0 – 15,5)
    hematokryt 35,5% (norma: 36,0 – 50,0).
    Pozostałe wyniki są w normie. Czy anemia jest groźna dla dzidziusia? I jak ją zwalczać, skoro – gdy tylko wezmę jakiś preparat witaminowy – zaraz biegnę wymiotować – nie mogę też patrzeć na soczki marchewkowe, itp., itd?
    Jutro idę do lekarza, może on coś doradzi.
    Mam też pytanie dotyczące badania WR. Co to znaczy, że odczyn kłaczkujący z antygenem VDRL jest ujemny?
    To chyba też charakterystyczne dla ciąży – przynajmniej mojej – że na wiele wątpliwości reaguję panicznie, ale może to minie…
    Buziaczki

    AnnaR + Picasek (03.05.2003)

    #156344

    czarna1

    Re: Anemia

    witaj! to ze masz Wr- ujemny- to bardzo dobrze…taki jest prawidlowy wynik!! natomiast jesli chodzi o Twoje wyniki krwi to nie próbuj ich interpretować sama, gdyz wyniki kobiet w ciązy znacznie odbiegają od norm podawanych przez laboratoria…więc radze nie panikuj- tylko skonsultuj z lekarzem, pozdrawiam (a swoja droga ja tez tak panikowałam)

    Magda i Pawełek – termin 10. 12.2002



    #156345

    nan

    Re: Anemia

    ja tez mam anemię, biorę preparaty witaminowe i lekarz kazał mi jeść czerwone mięso (wcześniej prawie w ogóle nie jadałam mięsa), powiedział że będzie śledził to moje anemizowanie się i ewentualnie doda mi jeszcze jakieś witaminy. jeżlei chodzi o WR to dobrze jak jest ujemne.

    Pozdrawiam

    Ewa z Okruszkiem
    termin 02 maj 2003

    #156346

    annar

    Re: Anemia

    Dzięki Madziu!
    Bardzo mnie uspokoiłaś. Chciałabym, nawiasem mówiąc, trochę już wyjść z tego ciążowego oszołomienia – i rzeczowo patrzeć na świat – nie ulegając emocjom (bardzo dużo dziewczyn z forum to potrafi). Gdyż jak sobie pomyślę, że na początku będę dla mojego dziecka oparciem i wyrocznią – to przecież muszę potrafić zachować zimną krew, gdy pociecha przyjdzie do mnie z np. rozbitym kolanem… Na pewno panikująca matka – nie jest w stanie ukoić starchów i obaw własnego dziecka – a takie będzie moje zadanie przez kilka najbliższych lat, a może nawet dłużej!
    Pozdrowionka!

    AnnaR + Picasek (03.05.2003)

    #156347

    annar

    Re: Anemia – do NAN

    Mamy bardzo zblizone terminy – czy jest Ci jeszcze niedobrze?
    Pozdrawiam

    AnnaR + Picasek (03.05.2003)

    #156348

    nan

    Re: Anemia – do NAN

    dzisiaj miałam okropne mdłości, ale niestety nie mogłam zwymiotować, zresztą od początku miałam tylko nudności, już ostatnio mi przeszły i nie miałam ale dzisiaj rano czułam się potwornie.

    🙂

    Ewa z Okruszkiem
    termin 02 maj 2003



    #156349

    annar

    Re: Anemia – do NAN

    To dokładnie tak jak ja – już przez kilka dni czułam się jakby lepiej, a dzisiaj rano – bęc – klasyczny paw…
    Całe śniadanko z czerwoną wędlinką i pożywny soczek – poszły na zmarnowanie…
    No ale pocieszam się, że to już niedługo…
    Pozdrawiam Ciebie i Twoją dzidzię

    AnnaR + Picasek (03.05.2003)

    #156350

    kura-plemienna

    Re: Anemia

    Kochana Aniu!!! Nie martw się na zapas. Ja do tej pory mam anemię i moja hemoglobina nigdy jeszcze w ciąży nie przekroczyła 11,00. Tak już jest, biorę stos witamin i innych dopalaczy, widocznie taka ze mnie ofiara.
    I jeszcze jedno anemia, anemii nie równa. Wyniki zależą od osoby, itp.

    Pozdrowienia Anka i Gluś, który się pojawi koło 24 grudnia

    #156351

    nan

    Re: Anemia – do NAN

    ja też mam taką nadzieję, że to minie, Będziemy w kontakcie jakby co to pytaj.

    Pozdrowionka

    Ewa z Okruszkiem
    termin 02 maj 2003

    #156352

    wasia

    Re: Anemia

    Witaj!
    Ja teżmiałam anemię na początku ciąży ( i nadal mam niski poziom hgb), ale to mnie tak rozwaliło, że nie byłam w stanie podnieść się z łóżka, w sklepie notorycznie traciłam przytomność i zupełanie nie miałam apetytu. Doktorka dała mi żelazo i po tygodniu byłam jak nowo narodzona (chociaż nasiliły się mdłości). Do tego piłam herbatke z pokrzywy i sok z buraków (ochyda!!!). I mimo, że hgb dalej nie przekracza 11g ( zawsze miałam nie mniej niż 13g) to czuję się dobrze-teraz zresztą mam prawo mieć anemię. A grozi to niedotlenieniem dziecka. Idź do lekarza i postępuj zgodnie z jego zaleceniami, a napewno wszystko będzie oki.
    Pozdrawiam

    Asia i skarb (termin: 30.01.03)

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close