Anglieski dla dzieci -Metoda Helen Dorn

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #101280

    rudasek

    Witam

    Jutro idę na pierwsza lekcję j.angielskiego z moim 6 letnim Mikusiem.
    Będzie raz w tygodniu przez 45 minut uczył się angielskiego Metodą Helen Dorn.
    W przedszkolu ma angielki ale po 3 latach jakoś nie widzę dużch postepów.
    Ja przyznaje, że nie uczę Mikusia w domu.

    Moje pytanie – czy ktoś uczy dodatkowo swoje dziecko anglskiego?
    I jakie ma doświadczenia. I czy cos może mi podpowiedzieć.
    W przszłym roku (1 klasa) mam zamiar zaprosić nauczycielkę do domu na indywidualne lekcje.

    #2918072

    klucha

    tu masz z archiwum:

    możesz sprecyzować „duże postępy”?
    wszystko zależy czego oczekujesz

    ja na pewno nie oczekuję od mojego 7-letniego dziecka wielkich rzeczy
    nie zdecydowałam sie zapisać na HD
    angielski miala w przedszkolu, teraz w szkole
    jak przyjdzie czas pójdzie na dodatkowe zajęcia



    #2918073

    kantalupa

    duzych postepow u dziecka nie zaobserwujesz
    i mowie to z punktu widzenia matki i lingwisty z wyksztalcenia
    dziecko nie nauczy sie mowic po angielsku, nie bedzie plynnie sie porozumiewalo – dzieci ucza sie interakcyjnie, wiec moze jesli postawic je w sytuacji obcego jezyka, gdzie nie ma wersji polskiej krok obok, ladnie powie jak sie nazywa, nazwie zwierzatka, policzy do 10
    ale nie oczekuj cudow
    przynajmniej nie teraz

    male dziecko doskonale zdaje sobie sprawe z kontekstu jezykowego – doskonaly przyklad to moje wlasne dzieci: w domu rozmawiam z mezem po angielsku, ale do dzieci mowie po polsku
    dzieci chodza na skroty: odpowiadaja mi po angielsku, bo doskonale wiedza, ze w tym jezyku sie ze mna dogadaja
    tymczasem postawione w sytuacji obcowania z moimi rodzicami, ktorzy nie mowia po angielsku, plynnie przechodza na polski

    znajomosci jezyka u dziecka nie da sie zweryfikowac w taki prosty sposob

    wazne, ze dziecko dobrze sie bawi (mam nadzieje, ze tarfilas na instruktorow, ktorzy maja pojecie jak uczyc dzieciaki) i dociera do niego, ze istnieja inne kody jezykowe niz ten, ktory obowiazuje w domu, p-lu, sklepie, na ulicy
    a jesli jeszcze dziecko uczy sie piosenek, slowek, powiedzonek, cwiczy najzwyczajniej swoje narzady mowy i przygotowuje do przyjecia innego systemu fonetycznego bez specjalnego wysilku

    hd polecam tak samo, jak kazda inna metode, ktora pozwala sie dzieciakom bawic i osluchiwac

    nie poddawaj sie, na efekty musisz – niestety – jeszcze poczekac

    #2918074

    devilry

    Zu chodziła rok.
    Dla mnie to do bani.
    Raz w tygodniu – kicha.

    Zamierzam od 1 klasy zapraszać native speakera do domu.

    #2918075

    rudasek

    Witam

    Dziekuję za opinie i archiwum.
    Przeczytałam wszystko.

    Nie oczekuję cudów od Mikołaja ale chociaż kilku słów.
    Okazało się, że przedszkole samo zrezygnowało z usług Pani od angielskiego
    i ma być nowa.

    Byliśmy wcześniej na lekcji pokazowej i Mikołaj był zadowolony.
    Dziś jesteśmy po pierwszej lekcji i również jesteśmy zadowoleni.
    Zdecydowaliśmy się na te lekcje.
    Mikołaj był bardzo aktywny.
    Mam nadzieję, że tak pozostanie.

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close