Aniol stroz, koleje losu, czyli jak przypadkowo ominela nas nieciekawa sytuacja.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #103537

    agat79

    Mialysmy we wtorek na 17.30 termin na rehabilitacje z Olivka. Pani zadzwonila do nas, ze moze lepiej przyszlybysmy na 15, bo jej sie miejsce zwolnilo, i o nas pomyslala. Pomyslalam sobie, na 15, to musze mloda z przedszkola szybciej wyciagnac, jakos mi nie do konca zalezalo zeby szybciej bylo, jednak z tonu pani wnioskowalam, ze chce wczesniej isc do domu, i jej bardziej to chyba pasuje, niz mi. Ale poniewaz nie kolidowalo mi z niczym, zgodzilam sie i poszlysmy na 15. Dzis byl na reha moj malz z mloda. Wrocil, i powiedzial, ze we wtorek, dokladnie o 17.30 (nasz termin wczesniejszy) wpadlo do gabinetu 2 gnojkow z bejsbolami, okradli kasetke, pobili pacjentow i uciekli:Strach:Troche mi sie nieswojo zrobilo, bo nie wiem, jak bym zareagowala w takiej sytuacji, nawet sobie czlowiek wyobrazic nie moze. Mialysmy niesamowite szczescie. DZiekuje mojemu Aniolowi, a moze Aniolowi mojej corki :-))

    #3359315

    snoopy

    :Boje się::Strach:

    o rany! ale miałyście szczęście!!!



    #3359316

    kasiex

    ale jazda :Boje się:

    #3359317

    asik

    uff dobrze, że poszłyście wcześniej

    #3359318

    kotus

    to się nazywa Boża opatrzność i Boże błogosławieństwo 🙂

    #3359319

    rafael

    To ja zaserwuje historie z pogranicza horroru… Bedac duuuzo mlodszym, chyba gdzies koniec podstawowki, poczatek technikum, nie jestem pewien, chcialem sie wybrac z miejsca mojego owczesnego zamieszkania (Retkinia – jak ktos zna Lodz) na rynek na Placu Niepodleglosci (popularny wowczas Gorniak). Dojazd bezposredni tylko tramwajem nr 20. Gdy wychodzilem z bloku, na klatce zaczepila mnie starsza sasiadka, o cos zapytala, chwile zagadala (na szczescie taka pro-dzieciowa, w przeciwienstwie do kilku innych tam mieszkajacych). W efekcie tramwaj uciekl mi sprzed nosa i musialem czekac na nastepny. Potem wkurzylem sie drugi raz, gdy skrecajac z Gdanskiej w Zeromskiego tramwaj sie zatrzymal i motorniczy oznajmil wysiadke. Podobno cos sie popsulo w jednym z tramwajow z przodu. Przeszedlem sie spacerkiem i zobaczylem ten tramwaj, ktory mi uciekl, ze zlamanym pantografem i zerwana trakcja. No i wrocilem do domu, bo nie mialem ochoty zasuwac dalej na pieszo…

    Nastepnego dnia dowiedzialem sie, ze zerwana lina naciagowa uciela glowe pasazerce w tramwaju, ktory mi uciekl. Bylo o tym pozniej glosno w kraju… Chyba mozna to podciagnac pod ten watek…



    #3359320

    agat79

    Cos w tym jednak jest, jakas sila, zgadza sie?? Ze ludzi jakby omija cos zlego, az ciarki po plecach przechodza…

    #3359321

    agaz

    ranyscie ,ale mialas szczęscie

    #3359322

    agula31

    :Strach: Całe szczęście że zamieniono te godziny.

    #3359323

    ahimsa

    Rozumiem Cię ale ktoś inny nie miał szczęścia wtedy



    #3359324

    kotus

    Zamieszczone przez ahimsa
    Rozumiem Cię ale ktoś inny nie miał szczęścia wtedy

    a to druga sprawa:( tak to już w zyciu jest,ze jedni przezywaja smutek inni radośc.Myslę,że agat nie napisała o swojej radości,że jest kims lepszym bo jej się udało:)ja tak ją zrozumiałam:)

    #3359325

    kama28

    Zamieszczone przez ahimsa
    Rozumiem Cię ale ktoś inny nie miał szczęścia wtedy

    dokładnie o tym pomyślałam, kiedy człowieka spotyka coś takiego to zmusza do refleksji, i dobrze



    #3359326

    ankalena1

    Wielkie szczęście miałyście:Strach:

    #3359327

    rena12

    czasami tak sobie myslę

    na wózek z dzieckiem naszej znajomej spadł duzy sopel lodu z dachu – skończyło się tylko na padaczce pourazowej:Nie nie::Nie nie: – a gdyby tak wyszła z domu 2sek później

    #3359328

    teo

    o rany
    i jak tu nie wierzyć w przeznaczenie i zbiegi okolicznosci!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close