Antybiotyki – zaklęty krąg…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 31)
  • Autor
    Wpisy
  • #55244

    sprezynka

    Piszę głównie po to, żeby się wyżalić ale też po cichu liczę na jakąkolwiek pomoc…radę…

    Zanim się urodziła nasza mała już wiedziałam, że chcę stosować tzw. „zimny wychów” wszystko po to, żeby wzmocnić jej odporność. Tak więc nigdy nie była przegrzewana, od skończenia 2 tyg. wychodziłam z nią codziennie na dwór, zima nie zima, deszcz nie deszcz… Do tego na piedestale stawiałam karmienie piersią, mimo, że kosztuje mnie to sporo wyrzeczeń bo mała ma skazę białkową…Wszystko po to, żeby nie chorowała.
    No i było ok…do września – kiedy to poszła do żłobka. Zaczęło się od przeziębienia…które po tygodniu przeszło w poważnie zapalenie oskrzeli…Pierwszy antybiotyk. Po 2 tygodniach mała wróciła do żłobka …na całe 3 dni…Następna była angina ropna, w ciągu kilku godzin stan poważny. Antybiotyk nr. 2. Już do żłobka nie wróciła. Znaleźliśmy opiekunkę. Po czym moje dziecko dostaje kataru i …ostrego zapalenia uszu!!! Antybiotyk. nr. 3….

    Na dzień dzisiejszy czekam w ogromnej kolejce do lekarza homeopaty i alergologa. Wczoraj byłam u laryngologa…wysokiej klasy specjalista. Wizyta trwała 3 min., jedyne co zrobił to potwierdził diagnozę i kazał dalej podawać antybiotyk…100 zł. w kieszeni mniej…

    Nie wiem jak teraz przerwać zaklęty krąg antybiotyków. Jestem pełna zwątpienia bo tak naprawdę nie wiem, czy ktoś mi pomoże???? Czy każdy z tych specjalistów weźmie stówę i nie wniesie nic do leczenia mojej córki??? Wynajduję najlepszych specjalistów (podobno) w Poznaniu…

    No i jestem rozżalona również dlatego, że profilaktyka o kant d.. potłuc. Karmienie piersią…spacery…po co to wszystko??? Sorry, że bez ładu i składu ale jestem załamana…

    Co mama robić???

    Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

    #705879

    beatab

    Re: Antybiotyki – zaklęty krąg…

    może ona jest niedoleczona. może trzeba zrobić wymaz i zbadać na jaki antybiotyk dziecko będzie reagować. niestety podawnie antybiotyków na ślepo w takim przypadku jest błędem. skoro nie raguje trzeba zbadać przyczynę. każdy antybiotyk osłabia odpornosc organizmu. i często tak się dzieje, ze po jednym antybiotytku dziecko choruje znowu.
    nie wiem, co doradzić….. szukaj lekarza, który ma duże doświadczenie i nie jest zwolennikiem antybiotyków. niektórzy dają na wyrost, gdy nie jest potrzebny. sama niestety poszłam z dzieckiem do nowego lekarza i od razu otrzymał antybiotyk. moim zdaniem i lekarki prowadzącej zbyt pochopnie wypisany.

    Beata&Patryk(03.03.03)



    #705880

    anet

    Re: Antybiotyki – zaklęty krąg…

    oj zadaje sobie tez podobne pytania – ciezko trafic na dobrego specjaliste, i to jeszcze takiego co potraktuje dziecko indywidualnie, wszedzie rutyna i rutyna …
    trzymajcie sie!!! napewno wszystko skonczy sie dobrze
    ZDROWKA!!!

    Agniesia 7.07.02 Adrianek 1.01.04

    #705881

    sprezynka

    Re: Antybiotyki – zaklęty krąg…

    Zgadzam się, trzeba znaleść przyczynę. Tego właśnie się spodziewam od lekarzy specjalistów i narazie bardzi się zawodzę.
    Dzięki, że poddałaś mi pomysł wymazu, będę walczyc o skierowanie z moja pediatrą…
    pozdr,

    Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

    #705882

    sprezynka

    Re: Antybiotyki – zaklęty krąg…

    Dzięki i wzajemnie!!!
    Teraz wiesz czemu nie piszę maili…ale jak tylko to się skończy obiecuję poprawę!!!

    Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

    #705883

    pipi1234

    Re: Antybiotyki – zaklęty krąg…

    No tak zgadzam się z tym zupełnie że antybiotyki to błędne koło. Dajesz antybiotyk, on pomaga, ale jednocześnie tak wyjaławia organizm, że nie trudno o kolejna infekcje i tak w kółko. Ja jestem wielkim przeciwnikiem antybiotyków, bronię się przed nimi zawsze rekami i nogami, ale wiem że czasem nie ma wyjścia. Te żłobki i przedszkola niestety dają w kośc naszym dzieciom… Trudno mi Ci cos doradzić, bo nie jestem lekarzem i nie wiem jaki jest stan zdrowia małej. Ale ja robie tak, że dopóki nie ma zmian w oskrzelach, to nie podaję antybiotyku. Mój pediatra zaleca często bańki. Stawiałam nawet je Antkowi gdy miał 7 m-cy i mocno kaszlał. Panował wirus wszyscy brali antybiotyk, a nam się udało wyjśc z choróbska bez niego. Nie było żadnych nawrotów.
    Mam nadzieję, że szybko córa wróci do zdrowia, a ze żlobka chyba zrezygnujecie na dobre…
    pozdrawiam i życzę duuużo zdrówka
    Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 25.11.2003



    #705884

    sprezynka

    Re: Antybiotyki – zaklęty krąg…

    Dzięki bardzo. Tak – antybiotyki są przewotne. No ale w ciężkim stanie anginy ropnej a teraz zapalenia uszu nie można sie już bez nich obejść. Chodzi teraz o to, żeby wzmocnić oporność tylko kiedy?
    Żłobek już definitywnie poszedł w odstawkę. Była w nim w sumie tydzień…
    Pozdrowienia!!!

    Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

    #705885

    marzena29

    Re: Antybiotyki – zaklęty krąg…

    A u nas w ciągu dwóch miesięcy Julia tzry razy zachorowała,lekarka zwala to na zęby ,mówi że sa dzieci które przy każdym zabku chorują i Julia w/g niej do takich nalezy.
    podczas ostatniej wizyty tez chciala przepisac antybiotyk ale zaczęłam narzekać,że wpadamy w błędne kolo,że znów jej odpornośc bedzie zerowa.
    Na szczęście lekarka dala sie namówic na jeszcze dwa dni zwloki i opłacilo się JUlia sama pokonała choróbsko.
    Niestety ja nie moge trafic na godnego zaufania lekarza.
    czemu tak malo jest homeopatów?
    Wszyscy tylko ładuja te antybiotyki.
    Życzę zdrówka córeczce.

    Marzena z Julcią 28.07.03 i Patrykiem19.02.1997

    #705886

    cait

    Re: Antybiotyki – zaklęty krąg…

    Ala bierze Bioaron C w odpowiednio zmniejszonej dawce. Mieszam jej to jak soczek, i chętnie wypija. Zobaczymy czy wzrośnie apetyt i odporność.


    Cait + Alka (15 stycznia 2003)

    #705887

    leszczynka

    Re: Antybiotyki – zaklęty krąg…

    Czekaj wytrwale do homeopaty ,on przerwie ten zaklety krąg antybiotyków.
    Dodam że karmienie piersią nie ma wielkiego znaczenia na uodparnienie ,jak sama sie przekonałaś.

    LESZCZYNKA ,Mati,Natka i Emi.



    #705888

    sprezynka

    Re: Antybiotyki – zaklęty krąg…

    No a tyle sie o tym mówi, że karmienie ma znaczenie…
    Tak, czekam….Nie zmienia to faktu, że jestem psychicznie wykończona…

    Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

    #705889

    Anonim

    Re: Antybiotyki – zaklęty krąg…

    Ty psychicznie, a Mala fizycznie ehhh

    A mi sie jednak wydaje, ze dobrze robials z tym uodparnianiem i akrmieniem piersia, gdyby nie to moze teraz byloby gorzej? hmmm te antybiotyki jak sama napisalas oslabily Polenke i teraz zaklety krag trzeba przerwac. Mam nadzieje ze dotrwacie do wizyty u specjalisty bez wiekszych nerwow…

    Dodam, ze mojej kuzynki Malutka (8 m-cy) chorowala od polowy sierpnia do poczatkow pazdziernika!! wziela 55 zastrzykow i dopiero zmiana lekarza pomogla… szkoda, ze tak pozno, ale lepiej pozno niz wcale

    Zdrowka zycze:)

    Jaś11m + Ktos 8.02.05



    #705890

    sprezynka

    Re: Antybiotyki – zaklęty krąg…

    Mała fizycznie a i tak to świetnie znosi…Ja o moim fizycznym nawet nie mówię, bo wszystkie wiemy, że nieprzespane noce i potem siedzienie w pracy z oczami na zapałki to nic w obliczu tego jak widzimy jak cierpi nasze dziecko i nie potrafimy mu pomóc…
    Co do karmienia – może za dużo sobie wyobrażałam ale jedno jest pewne – moja córka ma odpornośc bardzo niską bo od razu jak ją łąpie to bardzo mocno jakby się w ogóle nie broniła…
    Dzięki za wsparcie…

    Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

    #705891

    leszczynka

    Re: Antybiotyki – zaklęty krąg…

    Ja sama osobiscie piłam cycka do 2 lat i chorowałam 2 razy w miesiącu aż nabawiłam sie bronchitu.

    LESZCZYNKA ,Mati,Natka i Emi.

    #705892

    anet

    Re: Antybiotyki – zaklęty krąg…

    ja tez podaje Bioaron C – Adriankowi zeby nie zalapal chorobska od Agn
    jak na razie nic go nie rusza
    moze od tego???
    Ale tez zaczelam podawac im aktimelki 1 dziennie, kolezanka z pracy stwierdzila ze b jej pomogly tj jej dzieciom, ktore teraz mniej choruja a jesli juz to latwo pokonuja infekcje
    moze to sposob na odpornosc???
    Bioaron C – jest niby powyzej 3go roku (?) i mozna go podawac tylko przez 2 tyg

    Agn tez antyb nie pomogl, teraz doszla goraczka i kaszel – tym razem mokry – i znow czekamy na lekarza
    ach!!!!

    Agniesia 7.07.02 Adrianek 1.01.04

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 31)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close