Antypatia do nas samych nas połaczyła

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #13248

    koyaga

    Miałam wtedy może 17 lat, On – 16. Był gburowatym wyrostkiem, za którym szalały wszystkie dziewczyny w szkole. Robiłam sobie z nich “jaja”, że gustu nie mają itd. Na dodatek zaczął chodzić z moją bardzo mi bliską kuzynką. Szok, na szczęście przez krótki okres czasu. Był mało interesujący, wulgarny i zbyt pewny siebie, a na domiar złego był blondynem 🙁 Strasznie się nie lubiliśmy i wcale się z tym nie kryliśmy. Wkurzało mnie, że ktos taki potrafi skłócić ze sobą dwie najlepsze koleżanki. Miarka się przebrała, kiedy źle potraktował moją kuzynkę. Chyba tak mnie wtedy wkurzył, że …zaczęłam nad nim pracować. I wypracowałam…
    Jesteśmy ze sobą 8 lat, w tym 2 po ślubie. Przeszliśmy wszystkie etapy miłości, a teraz jesteśmy dla siebie wszystkim. To zadziwiające, że ten “knypas” jest teraz najukochańszym facetem pod słońcem. To nie ten sam człowiek, którego poznałam w szkole. Najważniejsze jest to, że potrafimy się jeszcze zaskakiwać, czyli jeszcze wszystko przed nami.
    AgaSkol (ogień) – żona Krzyśka (woda).

    AgaSkol

    #202137

    chilli

    Re: Antypatia do nas samych nas połaczyła

    no prosze jakie rzeczy mozna znalezc walczac z zatokami :-)))

    madzia i roczna www



    #202138

    kruszyna

    Re: Antypatia do nas samych nas połaczyła

    hihi znalazłam
    z reguly nie zagladam do tego watku
    fajnie sie odnaleźliście, super dogadaliscie.
    Oby wasza milość trwała wiecznie.

    Ania i Asia 7.08.2003 + 02.05.2006

    #202139

    koyaga

    Re: Antypatia do nas samych nas połaczyła

    Hhehe Aniu, skąd go wygrzebałaś (ten post). Przeciez to było wieki temu :)))))))))

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close