Apetyty w ciąży

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #108499

    mum2b

    Dziewczyny, jak u Was wygląda z apetytem w ciąży? Macie na coś szczególną ochotę podczas, gdy odrzuca Was od potraw, które wcześniej uwielbiałyście? Ja codziennie muszę zjeść różne owoce – zwłaszcza jabłka (zielone!), arbuzy, truskawki. Za to nie mogę przełknąć herbaty czy zjeść pstrąga, które wcześniej uwielbiałam.

    #4553531

    m-amp-m-s

    A ja przed ciążą miałam niepochamowany apetyt – po prostu Kochałam jeść :Wow!: a teraz właśnie to w zasadzie nic mi nie smakuje i na nic nie mam ochoty, a jem bo jestem głodna albo musże, już nie robię tego dla przyjemności:Foch:



    #4553532

    jolkamunch

    Mnie odrzucilo od slodkosci.Za to mogla bym jesc czerwone greifruty i rzodkiewki kilogramami.:Hyhy:

    #4553533

    jess

    Jem wszystko i bez reakcji odrzutowej na nic :Hura!: Mam straszne ale to straszne parcie na slodkie, szczesliwie na razie nie zauwazylam zeby sie gdzies specjalnie odkladalo :Hura!:

    #4553534

    maka21

    na początku ciązy odrzuciło mnie strasznie od rosołku którego uwielbiałam, smażonych potraw!
    w połowie ciązy mniej wiecej upodobania wróciły to do normy ale doszło straszne zapotrzebowanie na słodycze oj straszne gdzie wczesniej nie przepadałam za słodkościami
    a i kilogramami mogłam jesc jabłka i pomarancze
    dodam cos odnosnie węchu tak mi sie wyostrzył i przez to odrzucało mnie i mdliło do niektórych zapachów tak jak na przykład od płynu do płukania niebieskiego lenoru do tej pory jak gdzies poczuje od razu mam odruch wymiotny:Niepewny:

    #4553535

    kasiek2482

    W pierwszej ciąży hitem była zupa pomidorowa, natomiast nie dawałam rady z obiadem typu ziemniaki, kawał mięsa, surówka. Wydawało mi się to strasznie suche i stawało mi w gardle. Najgorzej było z surówką z kiszonej kapusty, którą normalnie lubię, a wtedy to połączenie słodko – kwaśne wydawało mi się okropne.
    W tej ciąży z początkiem 6 tygodnia – zaraz po Świętach Wielkanocnych (dobrze że nie przed albo w czasie) odrzuciło mnie kompletnie od słodyczy – ciast, czekolady. Pewnie dzięki temu nic nie przytyłam. Teraz (12 tydz.) już mi to mija. Za to naprawdę smakują – owoce, sałatki warzywne, wszelkie zupy, placki ziemniaczane, kefiry, koktaile owocowe. Z rzeczy wybitnie niezdrowych – Cola. Raz nawet, będąc na komunii u rodziny, zupełnie zapomniałam o swoim stanie (czułam się świetnie) i wypiłam chyba z pół butelki takiej 2l…potem żałowałam…i to była pierwsza, jak na razie jedyna, do kitu przespana noc, z kołataniem serducha itp.
    Kawa jest błe, za to powoli tęsknie zerkam na winko i kiedy małż się gości, ukradkiem podpijam z jego kieliszka…



    #4553536

    julianne

    Ja truskawki wcinam, koktajle truskawkowe to codziennie muszą być, ale to pewnie większość ciężarnych truskawy wcina;)
    Na początku ciąży to pożerałąm kilogramami pomarańcze, potem przerzuciłam się na winogrona ciemne, też niewiarygodne ilości, ale zrezygnowałam, bo to sam cukier, a mam już 11 kg na plusie,gdzie tam koniec ciąży:Stres:
    Wcześniej to śledziki, ogóreczki, a teraz z kolei na słodkie mnie wzięło.
    Od niczego mnie nie odrzuca o zgrozo, więc muszę się pilnować:Nie nie:

    #4553537

    olenka

    W pierwszej ciąży na początku kiszone ogórki, jakoś słonego mi się chciało – cały słoik w 15 min. Odrzucało mnie od smażonej ryby – którą normalnie uwielbiam. Potem miałam fazę na czerwone mięsko – a przedtem zdecydowanie kurczakowa byłam. Ale kurczaczek odpadał jak widziałam grillowaną karkóweczkę – mniam.

    Tym razem nie mogę kawy przełknąć, nie wiem jak taki pyszny napój mógł się zrobić z dnia na dzień tak strasznie paskudny bleee… a kawkę lubiłam, zwłaszcza taką z pianką albo mrożoną:Foch:

    #4553538

    nonka

    Nigdy nie lubiłam słodyczy, a teraz dostaję kociokwiku na widok ciasta :p
    Za to w ogóle nie smakują mi czipsy, które wcześniej uwielbiałam :Fiu fiu:

    #4553539

    nadyjka

    ogolnie ja zawsze mialam dziwne zachcianki nie bedac w ciazy, potrafilam sie obudzic w nocy, pochlonac pare skrajnie roznych rzeczy z lodowki i szlam spac ale teraz strasznie mnie dziwi, ze zajadam rzeczy, ktorych wczesniej po prostu nie lubialam i nie jadlam w ogole czyli
    : serek camembert, ananas, losoś wędzony —– wszystko to w kazdych ilosciach teraz moge

    odrzucilo mnie jednak od kawy



    #4553540

    baska83

    ja zawsze uwielbiałam różnego rodzaju sałatki, zapiekanki z warzywami i makaronem i teraz także mam na nie wielką ochotę, również kwaskowate owoce mogłabym jeść non stop. cieszę się ze odrzuca mnie na samą myśl o słodyczach ale za to od jakiegos czasu ‚chodzą’ za mną chipsy…. poza tym przestały mi smakować jakiekolwiek herbaty, kawa… poza woda mineralną nie mam co pić

    #4553541

    boleklublolek

    Moja siostra jest właśnie w ciąży. Ma ogromny apetyt na sery. Przeczytałam, że właśnie sery nie są zalecane w czasie ciąży.

    Nie wiedziałam, że jest tyle przeciwskazań dotyczących jadłospisu dla ciężarnych…



    #4553542

    wyki

    jem po kilogramie nektarynek dziennie:Wow!:

    #4553543

    boleklublolek

    hihi, w ciąży to norma 🙂 Znajoma zjadała kilogram krówek dziennie. Lekarz kazał jej przystopować 😀 😀

    #4553544

    boleklublolek

    Zamieszczone przez wyki
    jem po kilogramie nektarynek dziennie:Wow!:

    Wyki, z całego serca gratuluję Ci bliźniąt! 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close