Aspołeczny 4-latek

Witam.

Jestem zbulwersowana i wkurzona. Spotkałam się z koleżanką i jej 4 letnim synem. Moja córeczka pobawiła się z nim chwile i ciach dostała łopatą w twarz i to bez przyczyny. Tak poprostu. Bawili się i tamtemu nagle coś odbiło i walnoł ją tuż pod okiem aż miała ślad. Kolażanka spokojnym i cichym głosem powiedziałą małemu że nie wolno tak i żeby przeprosił. Przeprosił i obiecał, że już tak nie zrobi. Mówie Liwci, żeby pokazała mu no no i pogroziła mu palszkiem a ten wrzask na nią i też jej wygraa i krzyczy, że jest niegrzeczna i żeby tak nie robiła.
Potem na placu zabaw ciągle ją popychał i szczypał i wyrywał wszystko. Moja mała grzeczna i nie wdawała już się w żadne awantury. Mówie chodź Liwcia na bujawke a ten już do Liwii i popycha i sam wskoczył to mówie żeby przyszła do mnie. Obok dziewczynka buj sobie lale. Dopadł do niej i cich odepchnoł i sam na bujawke. Oczywiście wszystko to działo się na ocach mojej koleżanki, która nie reagowała zupełnie na jego wybryki. Poszliśmy na zjeżdżalnie i oczywiście sie przepchnoł w kolejce, bo on musi pierwszy. Poradziłam koleżance, żeby go dała o przedszkola, to może taki nie będzie, ale udała, że nie słyszy.
Wydaje mi sie, że mały jest poprostu tak uczony, bo przeciez 4 letnie dziecko powinno rozumieć, że nie można sie tak zachowywać. Skoro matka nie reaguje to on pewnie myśli, że tak można. Ostatnie spotkanie nasze też nie było przyjemne. Moja córka dostała dwa razy w twarz, raz z pięści i raz z otwartej. Raz się mogło zdarzyć, ale nie ciągle.
Już nie spotkam się z tą koleżanką, nie chce już ich widzieć. Nie chce, żeby mała stykała się z takim aspołecznym dzieckiem.
Liw też była dość agresywna, ale walczyłam z tym i teraz jest ok. Zachowywała się bez zarzutu. Dopiero jak się rozstaliśmy powiedziała: “głupi chłopiec”. Biedulka.
Uczymy ją, żeby sie nie dała i żeby odpychała jak ktoś ją atakuje, ale czasami mam ochote jej powiedzieć: “a daj mu po głowie”, szczególnie, że jest wyższa od tego chłopaka z pół głowy.
Co wy na to? Pogadać z koleżanką czy urwać kontakt?

Ania, Liw i Olek

102 odpowiedzi na pytanie: Aspołeczny 4-latek

zupa Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

ja chyba nic nie napiszę, bo wydaje mi się, że za dużo by tego wyszło.
Co zrobisz jak Twoje dziecko zacznie bić, popychać, wrzeszczeć i na twoje tłumaczenia nie będzie reagować.

W odpowiedzi na:


ale czasami mam ochote jej powiedzieć: “a daj mu po głowie”,


chyba znalazłam odpowiedź.
smutne to…
pozdrawiam i gratuluję “grzecznego” dziecka

zupa, Gabi i Niko

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Wiesz co ja bym zrobiła? Ukarała i tyle. Zabrała na ławke a jak to by nie pomogło to koniec zabawy i do domu. No i oczywiście dużo bym tłumaczyła.
A za gratulacje dziękuje 🙂 Liw ma swoje wskoki, jak każde dziecko, ale uważam, że jest raczej grzecznym i mądrym dzieckiem.

Ania, Liw i Olek

figa Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Ja mam jedno pytanie – dlaczego podpuszczasz dziecko, żeby groziło chłopcu, który własnie przeprosił?
Kompletnie tego ruchu nie rozumiem.
Dzieciak źle zrobił, natępnie przeprosił i obiecał, że już nie będzie.
A Ty wtedy podpuszczasz swoją córkę, żeby mu pogroziła.
Wiesz co on mógł pomyśleć?
Że pogroziła mu, bo przeprosił…
Cały trud jego mamy włożony w wyjaśnienie, że źle zrobił i przekonanie że powinien przeprosić i obiecać, że nigdy już tak nie postąpi – poszedł na marne.

Figa i

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Bo płakała, dlatego. Dziecko musi odreagowac. Pokazała: “no, no” i powiedziała, że nie można tak robić, bo to boli. A jego mama naprawde wiele trudu w to nie włożła.

Super zdjęcie!

Ania, Liw i Olek

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

się podpiszę.

k8 &

figa Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Odreagować grożąc?
Psujesz robotę tej matce, żeby zaspokoić SWOJĄ potrzebę odreagowania.
Swoją, a nie dziecka.
Bo to był Twój pomysł.
Ty jesteś dorosła i nie powinnaś odreagowywać w ten sposób.
Powinnaś uczyć dziecko szacunku dla wysiłków innych a nie psuć im robotę, żeby poprawić sobie samopoczucie.

Mam nieodparte wrażenie, że tej matce opadły ręce.
Tak po prostu, po ludzku.
Bo Ciebie nie zainteresowało to, że marnujesz jej wysiłki (tym większe, że chłopiec pewnie jest porywczy).
Ty musiałaś wziąc odwet.
I to pokazałaś swojemu dziecku – że fajnie jest brać odwet.
A ten tekst

W odpowiedzi na:


Dopiero jak się rozstaliśmy powiedziała: “głupi chłopiec”. Biedulka.


jest zaskakujący.
W sytuacji, w której powinnaś skarcić dziecko za używanie epitetu, ty piszesz “biedulka”.

Wybacz, ale moim zdaniem jesteś współautorką opisanego problemu.

Figa i

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Widze, że bardziej zbulwersowała cie moja córcia, która pogroziła paluszkiem chłopcu, który trzepnoł ją łopatą w głowe niż dzieciak, który wszystkich bije.

Wyjaśnie ci.
Liw miała potrzebe odreagowania, nie ja. Ja bym ją zabrała i poszła do domu, ale ona nie chciała. Jeszcze raz tłumacze ci, że nie psułam roboty matce, bo ona się zbytnio nie wysiliła. Nie tłumaczyła nic małemu, tylko kazała przeprosić. Było to w tym samym czasie, gdy ja pocieszałam małą, krzyczącą i płaczącą i powiedziałam jej: “to zrób no,no”. Zrobiła no, no i powiedziała, że nie można bić. Czyli wyjaśniła dlaczego mu grozi paluszkiem, tak? I to ma być odwet?
A ręce to opadły mi, kiedy matka opowiadała ze śmiechem jak podrapał innego chłopczyka a innym razem jak go przewrócił na kamień, że tamten rozcioł sobie głowe.
Co do epitetu. Mówie Liw, że jeżeli dziecko przeklina lub bije, to jest głupie. Dlatego ona tegonie robi.
Czyli ja jestem współautorką tego, że Liw dostała łopatą?
Chyba nie zrozumiałaś 🙁

Ania, Liw i Olek

figa Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

W odpowiedzi na:


Kolażanka spokojnym i cichym głosem powiedziałą małemu że nie wolno tak i żeby przeprosił. Przeprosił i obiecał, że już tak nie zrobi.


Tak robią mądre matki.
Ale to nie oznacza, że “się nie wysilają”.
Zapewniam, że często trzeba nadludzkich sił, żeby nie wybuchnąć.
Ale nie będę więcej na jej temat pisać, bo drugi opis matki jest w moim odczuciu niespójny z pierwszym.

Z Twojego opisu wynika, że sekwencja wydarzeń była taka:
– mały uderzył Twoją córkę
– matka go przekonała, żeby przeprosił
– mały przeprosił
– podsunęłaś swojej córeczce pomysł z pogrożeniem paluszkiem
– córeczka pogroziła PO PRZEPROSINACH
– mały się rozzłościł, bo jego przeprosiny olano i jeszcze mu pogrożono
– od tej chwili dokuczał Twojej córce jak mógł, bo też chciał “odreagować”

Pewnie zamiary miałaś dobre, ale wyszło niezbyt dobrze.

I nadal uważam, że grożenie paluszkiem nie służy odreagowaniu w najmniejszym nawet stopniu. Tak, moim zdaniem to jest odwet. Mały, malutki ale nadal odwet.
Odreagowaniu służy zdecydowanie bardziej próba wyjaśnienia, że chłopiec zrobił źle, ale przeprosił i teraz na pewno już tego nie zrobi.
Wtedy Twoja córka dostaje sygnał, że jej cierpienie zostało zauważone i sprawca próbuje zadośucczynić, a młody dostaje komunikat, że jego przeprosiny mają sens.

Tak zrozumiałam opisaną sytuację.

Figa i

Edited by Figa123 on 2007/09/21 00:42.

figa Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

W odpowiedzi na:


Czyli ja jestem współautorką tego, że Liw dostała łopatą?


Nie, miałam na myśli eskalację niefajnych zachowań chłopaka po pogrożeniu paluszkiem.
Uderzenie łopatą jest (jak wynika z opisu) autorstwa tylko i wyłącznie tego chłopca 😉

Figa i

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Nie zgadzam się. Mąda matka powiedziałaby dziecku, że robi źle i ukarała za takie zachowanie a nie usprawiedliwiała jeszcze tekstem: “takie są chłopaki”. Chłopak myśli, że może bić i potem musi tylko przeprosić i wszystko jest ok.

Być może źle zrozumiałaś. Było to w tym samym czasie, nie napisałam, że potem. Mały widocznie jest rozzłoszczony cały czas, bo potrącał i przepychał inne dzieci też. I to nie był pierwszy raz, kiedy uderzył bez powodu. Chcesz widzieć to wszystko inaczej i bieresz strone sprawcy doszukując się czegoś złego w ofierze. Czy sama masztkie nerwowe dziecko?
Odwet nie. Uświadomienie dziecku, że robi źle, bo nikt mu tego nie powiedział. To jest odreagowanie, tak jak i krzyk na tego chłopca, że tak nie wolno i że robi źle.
Po przeprosinach Liw nadal była na niego zła i tłumaczyłam jej, że chłopiec przeprosił, ale jak nie chce to żeby się z nim nie bawiła. Coś takiego może zdarzyć się raz, ale nie ciągle.
Za pierwszym,drugim razem powiedziałam tylko, że nie wolno.
Uważam, że kiedy dziecko bije kolejny raz i nie rozumie, że tak nie wolno powinno ponieść konsekwencje i liczyć się z tym, że jego ofiara może jednak już nie przyjąć jego przeprosin.
Uważam, że matka albo sobie już z nim nie radzi, albo jest z tego dumna i tak go uczy. Mały komplatnie ją olewał. Moim zdaniem to mądrą matką ona na pewno nie jest.

Ania, Liw i Olek

figa Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

W odpowiedzi na:


Mąda matka powiedziałaby dziecku, że robi źle i ukarała za takie zachowanie


Mogłabyś napisać jaka kara Twoim zdaniem byłaby właściwa dla tego chłopca?

Figa i

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Już pisałam wcześniej o karze.
Jak Liw kogoś uderzyła brałam ją na ławke i musiała siedzieć i nie mogła się bawić przez jakiś czas. Potem jak się uspokoiła rozmawiałam z nią i ona obiecywała, że nie będzie już tak robiła i oczywiście przepraszała dziecko. Jeżeli to się powtórzyło zabierałam do domu za kare. Zwykle pomagała ławka. Teraz mam mądre i ułożone dziecko 🙂

Ania, Liw i Olek

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Aniu pamiętaj, że patrzysz na inne dzieci przez pryzmat swoich. Swoje uważasz za grzeczne, ułożone i mądre. Inne jeśli nie są podobne do Twoich są z reguły gorsze.
Ja na Twoim miejscu zwróciłabym uwagę temu chłopcu a nie czekała aż matka zareaguje. Matka niech wychowuje dziecko wg swoich metod, Ty powinnaś reagować w sytuacji kiedy uważasz, że ktos wyrządza krzywdę Twojemu dziecku.

W i T 3l 9m

figa Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Rzeczywiście pisałaś o karze, jakoś przeoczyłam 😉

W odpowiedzi na:


Chcesz widzieć to wszystko inaczej i bieresz strone sprawcy doszukując się czegoś złego w ofierze.


To nie jest tak.
Chciałam Ci pokazać, że o tym jak układają się relacje między dziećmi olbrzymi wpływ mają dorośli i to jakie rozwiązania podpowiadają swoim dzieciom.
Np. ta sprawa z grożeniem paluszkiem.
To niby nieznaczące pogrożenie paluszkiem wywołało ze strony chłopca lawinę niechęci i dokuczliwych zachowań wobec Twojej córki. Mały pewnie dobrze sobie tamtą sytuację zapamiętał i teraz zapewne nie przepada za kontaktami z Twoją córką. I być może stąd te dokuczliwe i nieprzyjemne zachowania ciągną się przy kolejnych spotkaniach.
Gdybyś to Ty zwróciła chłopcu uwagę – jak słusznie pisze Nena – być może mały by zareagował inaczej i może fajnie bawiliby się z Twoją córeczką.

Jestem przekonana, że to jak my się zachowujemy i co doradzamy naszym dzieciakom podczas kontaktów z innymi dziećmi ma duży wpływ na ich wzajemny kontakt.
Dlatego warto się zastanowić nad tym jak reagujemy w sytuacjach konfliktowych na przykład. Bo szukając szybkiego sposobu na “odreagowanie” możemy utrudnić dziecku kontakty z rówieśnikami.

PS. Nie, Ptyśka raczej nie jest “tak” nerwowym dzieckiem 😛

Figa i

komkoma Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Czesc Aniu, a ja nie bede juz analizowac zachowania tego dziecka, a jedynie napisze, bo pytasz na samym koncu czy pogadac z kolezanka czy urwac kontakt. Uwazam, ze skoro bierzesz pod uwage zerwanie kontaktu (co zreszta pewnie predzej czy pozniej i tak nastapi, bo sama pisalas, ze nie uwazasz jej za dobra matke), to zawsze mozesz z kolezanka porozmawiac i zobaczysz jej reakcje i jak sie po rozmowie Wasze relacje uloza. W kazdym razie powodzenia.

komkoma i Oleńka 01.06.2004

minka Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Moim zdaniem, czteroletnie dziecko potrafi już panować nad swoimi emocjami. Jeżeli zachowuje się w opisany przez Ciebie sposób, to tylko dlatego, że mu “wolno”. Nie znam Twojej koleżanki, nie wiem, na ile mogłaby przyjąć Twoje sugestie, co do ukrócenia małemu swobody. Ja nie chciałabym spotykać się z taką koleżanką razem z dziećmi. Jeżeli Twoja córa nie ma przyjemności z zabawy z tym chłopcem, to po co? Jeżeli lubisz koleżankę mimo to, to idźcie sobie na kawę bez dzieci.

Pozdrawiam


Minka z Oliwką (19.11.2003)

tata-marcin Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Tak się wtrącę 😉 Podpisuję się wszystkiemi paluchami pod tym, co napisałaś, ale mam jeszcze parę uwag.

1. Mówienie dziecku, że to drugie, które się brzydko odzywa, jest głupie? To nie dzieciak jest głupi, a jego rodzice, od których się tego nauczył, albo tego nie wyplenili. Słyszy jak ktoś wiąchy śle, to i powtarza po dorosłych. Durny ten, kto mu nie tłumaczy, że to złe.

2. Przepraszanie jest OK, ale karanie za cokolwiek nie ma dla mnie większego sensu. Tłumaczenie, pokazywanie, gra na uczuciach, itp zabiegi – u nas się sprawdza. Kara tylko pogłębia frustrację dziecka. Ot, mój Oli ma młodszego ciotecznego brata, który z uporem mu dokucza. Zabiera zabawki, psuje wyszukane budowle, itd. Na dokładkę często zwyczajnie tłucze go czym popadnie. Oli czasem się broni. Oczywiście winien jest Olek. Bo starszy. I jak mnie nie ma, a jest akurat u wujostwa, karą dla niego jest właśnie odsiadka. Małego szlag trafia.
Ja mu tłumaczę, że tamten jest młodszy, że musi być cierpliwy itd, jak go tamten walnie, to nie powinien oddawać, bo jest większy i dużo silniejszy i może mu zrobić krzywdę.
Skutkuje. Olek (wg mojej wiedzy) tylko raz zaatakował inne dziecko – wykręcał mu rękę. Synek naszych przyjaciół. Fajnie było, bo tamten zaczął wyć z bólu, a jego rodzice pochwalili Olka. Że się słusznie bronił.

Mało tego, w przedszkolu mają specjalne zajęcia, na których w łagodny sposób uczą się, że w wielu sytuacjach zadają innym ból. Dziecko nie zdaje sobie często sprawy, że skacząc drugiemu na plecy, czy łażąc po innym na kolanach zadaje ból. Zajęcia są tak dobrane, żeby dzieci nauczyły się kiedy należy uważać 🙂

Na skakanie po ludziach poskutkował worek cementu… Mianowicie, Oli bawił się na budowie, i przycisnął go worek z cementem. Bezpiecznie, nic nie mogło sie stać, spokojnie patrzyłem jak się szamocze, po czym zadałem pytanie – a wiesz Oleczku, że ty to taki worek cementu? I mnie, i mamę i inne dzieci boli tak samo, jak ciebie teraz. Boże, skutek był natychmiastowy. Skoki i łażenie po rodzicach skończyły się od ręki.

Co by tu podsumować – mniej karać, więcej tłumaczyć i być w tym konsekwentnym. Nie przeszkadzać innycm w procesie wychowawczym. Może faktycznie grożenie chłopcu “po” przeprosinach wywołało u niego agresję.
A może po prostu dzieciak taki ma charakter i nic tego nie zmieni? Mojego panie w przedszkolu uczą, żeby się bronił. Nasza nauka o nieagresji poszła za daleko, i jak ktoś mu coś zabierał, to zaczynał płakać nie walcząc o swoje. Teraz jest lepiej. Ale wyważyć trudno. Toż to dopiero 4 latka.


Tata Marcin & Oleczek

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

podpisuję sie pod figą

poza tym uderzyło mnie cos jeszcze w tym co piszesz: wielki antagonizm ‘twoje gzreczne dziecko” a “tamto paskudne dziecko”. jak tak dalej bedziesz nastawiala Młodą do świata to…..

Monika/Basia/Filip

frida Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Tez zwrocilam uwage na to co poruszyłes w punkcie 1. I zgadzam sie z Toba w 100%. Nie pozostaje nic innego jak pogratulowac autorce dobrego samopoczucia z powodu dobrze wychowanej coreczki.


Zuzia

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

pogrożenie paluszkiem miało miejsceprzy ostnim spotkaniu. Przy wcześniejszych spotkaniach Liw była miła i i tak dostała, bo zbytblisko podeszła.
Oczywiście i ja mu nagadałam i odebrałam łopate i już jej nie ostał więcej.
A odreagowanie jest ważne dla mojego dziecka i tyle a to był dobry sposób. Dzieci odreagowują gorzej: biją, gryzą, kopią. Zwrócenie uwagi i pogrożenie paluszkiem jest dobrym sposobem i mówi dziecku, że źle zrobiło.

Ania, Liw i Olek

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Dzięki. Podjełam decyzje, że już się nie spotkamy. Moje dziecko niepotrzebuje kontaktu z takimi dziećmi.

Ania, Liw i Olek

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Oczywiście reaguje. Poprostu będę trzymała swoje dziecko z daleka od takich dzieci i rodziców.

Ania, Liw i Olek

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Masz racje. Niestety koleżanki już nie lubie, bo nie lubie głupoty.

Ania, Liw i Olek

zupa Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

W odpowiedzi na:


Moje dziecko niepotrzebuje kontaktu z takimi dziećmi.


A co jak “takie” dziecko będzie chodziło z twoją córką do przedszkola, szkoły?
Będziesz zmieniać placówki dopóki nie znajdziesz idealnej, a co w późniejszym życiu?
Pewnie trzeba będzie się wystrzelić w kosmos…
Jak dla mnie, nie tędy droga

zupa, Gabi i Niko

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Bo akurat to prawda. Zamierzam Liw tak nastaiać do świata. Mówie jej, że dzieci są różne. A te które biją są niedobre i żeby się z nimi nie bawiła. A co mam ją okłamywać i namawiać do zabawy?

Ania, Liw i Olek

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Liw w przedszkolu spotyka się z różnymi dziećmi, ale tam takie zachowanie jest głośno tępione przy całej grupie i dzieci znają zasady. A ja jej nie zamierzam z premedytacją fundować kotaktów z takimi dziećmi, bo ważam, że nie tędy droga 🙂

Ania, Liw i Olek

frida Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Widze spora roznice pomiedzy słowami “niedobry” a “głupi”, Ty nie?


Zuzia

frida Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Nie sadze zeby “bidulka” została upomniana…


Zuzia

zupa Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Przecież jego zachowanie było głośno potępione przez matkę i twoją córkę przy całej waszej grupie czteroosobowej.
Zresztą trudno wyrobić sobie opinię na temat matki tego dziecka, bo w kolejnych postach coraz negatywniej ją opisujesz.
A do przedszkola ją prowadzisz, czyli jak to ujełaś z premedytacją fundujesz jej kontakty z różnymi dziećmi, czyli z tymi bijącymi też. Jak w przedszkolu ktoś kogoś uderzy, to reszta wychodzi, czy też to dziecko zostaje upomniane przez przedszkolankę?
Piszesz, że to twoja koleżanka, nie znajoma, nie sąsiadka, ale koleżanka. Czy na tyle jest to nielubiana przez ciebie osoba, że nie możesz jej poświęcić pół godziny na rozmowę?
Nie wierzę aby była dumna z tego, że jej dziecko bije. Wiele tu postów na forum pt. Moje dzieko bije inne dzieci i zawsze te matki są zrozpaczone zachowaniem swojego dziecka i szukają jakiegoś rozwiąznia.

zupa, Gabi i Niko

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Moim zdaniem przesadzasz… Mowa o 4-klatku a nie o 2-latku… Przeprosiny nie oznaczają, że tego kogoś już nie boli i że od razu przestaje być smutny i natychmiast zapomina… Mój 4-latek już to rozumie…

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Obawiam się, że czytając to co pisze Figa Tobie opadły ręce… 😉 Nie dziwię się. Chciałam Cię podnieść na duchu, ja zrozumiałam Twoje intencje tak jak piszesz i nie mam potrzeby odwracania kota ogonem. 🙂

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

W odpowiedzi na:


Chłopak myśli, że może bić i potem musi tylko przeprosić i wszystko jest ok.


Właśnie… wiele tzw. “mądrych matek” stosują bezmyślnie metodę zdartej płyty i wymuszonego “przepraszam”, a dzieciak sobie myśli, ze jak przeprosi to jakby nic się nie zdarzyło…

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

zwroc uwage ze ja pisalam o tym ze ty uczysz swoje dziecko tego,ze ono jest takie dobre i idealne a inne dzieci są “be”.I to mnie przeraża.

Monika/Basia/Filip

minka Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

No, no, zjechały Cię koleżanki;-). Ja Cię jednak rozumiem. Może ich dzieci nie spotkała taka bezsensowna i nieprzewidywalna agresja ze strony innych, bezstresowo na przykład wychowywanych dzieci. Moja też miała kontakt z takim jednym. Serce mi się krajało, jak przybiegała z pokoju z prawie płaczem, że “…. ją depcze po brzuszku”, ewentualnie zrzuca z łóżka, gryzie, przewraca, itp. Na szczęście ta mała z tego “wyrosła”. To był problem tylko z jednym dzieckiem.

Minka z Oliwką (19.11.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

No i oto jest mądra mama 🙂
Dzieci trzeba chronić przed złym wpływem i tak przed wszystkim nie damy rady ich ochronić 🙁

Ania, Liw i Olek

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Oczywiście. Słowo “głupi” jest obraźliwe. Jednak bicie i przeklinanie jest niedopuszczalne i zasługuje na potępienie. Nie mówie tego do żadnego dziecka, tylko tak tłumacze to majej małej i to skutkuje.

Ania, Liw i Olek

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Nie ucze dziecka obłudy. Mówie to co myśle. Akurat tamto dziecko na ten epitet sobie w pełni zasłużyło.

Ania, Liw i Olek

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Uwierz mi, ona jest z tego dumna i to bardzo, ciągle jak dzwoni to opowiada jego wyczyny z radością. Jego zachowanie nie zostało głośno potępione – nie doczytałaś. Kilka razy prosiła bardzo cicho, żeby przeprosił i nie powiedziała mu, że zrobił żle, tylko jeszcze usprawiedliwiała.
Liw do przedszkola chodzi, żeby się rozwijać, bawić i uczyć. Panie pilnują dyscypliny.
nie rozumiem o co ci chodzi z tym wychodzeniem? Pani mówi głośno, że ktoś żle robi i dzieci często mają kare.
Co dokoleżanki to pewnie z nią porozmawiam jak mi złość przejdzie, ale raczej nasza znajomość się już zakończy.

Ania, Liw i Olek

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Dzięki 🙂

Ania, Liw i Olek

Dodane ponad rok temu,

Re: Aspołeczny 4-latek

Przepraszam dziecko nic nie kosztuje, to tylko wyuczone słowo.

Ania, Liw i Olek

Znasz odpowiedź na pytanie: Aspołeczny 4-latek?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
*****Grudniówki 2007 - rodzimy****
Witajcie dziewczyny - powialo juz jesienia, prawda ? piszcie co u was ! [COLOR=#008000]1. deisi 3.12 2. majarzeszow 5.12 ur 31.10.2007 na swiat przyszla Ida ! 2270g,
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
PAŹDZIERNIK 2007 - za chwilę my
Już wakacje się skończyły, obiecałam nową listę ale same wiecie, forum nie działało. Więc teraz na parę dni przed naszym miesiącem zapraszam do pogawędek! Tę listę mogę dość łatwo edytować
Czytaj dalej