Aspołeczny 4-latek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 103)
  • Autor
    Wpisy
  • #90195

    Anonim

    Witam.

    Jestem zbulwersowana i wkurzona. Spotkałam się z koleżanką i jej 4 letnim synem. Moja córeczka pobawiła się z nim chwile i ciach dostała łopatą w twarz i to bez przyczyny. Tak poprostu. Bawili się i tamtemu nagle coś odbiło i walnoł ją tuż pod okiem aż miała ślad. Kolażanka spokojnym i cichym głosem powiedziałą małemu że nie wolno tak i żeby przeprosił. Przeprosił i obiecał, że już tak nie zrobi. Mówie Liwci, żeby pokazała mu no no i pogroziła mu palszkiem a ten wrzask na nią i też jej wygraa i krzyczy, że jest niegrzeczna i żeby tak nie robiła.
    Potem na placu zabaw ciągle ją popychał i szczypał i wyrywał wszystko. Moja mała grzeczna i nie wdawała już się w żadne awantury. Mówie chodź Liwcia na bujawke a ten już do Liwii i popycha i sam wskoczył to mówie żeby przyszła do mnie. Obok dziewczynka buj sobie lale. Dopadł do niej i cich odepchnoł i sam na bujawke. Oczywiście wszystko to działo się na ocach mojej koleżanki, która nie reagowała zupełnie na jego wybryki. Poszliśmy na zjeżdżalnie i oczywiście sie przepchnoł w kolejce, bo on musi pierwszy. Poradziłam koleżance, żeby go dała o przedszkola, to może taki nie będzie, ale udała, że nie słyszy.
    Wydaje mi sie, że mały jest poprostu tak uczony, bo przeciez 4 letnie dziecko powinno rozumieć, że nie można sie tak zachowywać. Skoro matka nie reaguje to on pewnie myśli, że tak można. Ostatnie spotkanie nasze też nie było przyjemne. Moja córka dostała dwa razy w twarz, raz z pięści i raz z otwartej. Raz się mogło zdarzyć, ale nie ciągle.
    Już nie spotkam się z tą koleżanką, nie chce już ich widzieć. Nie chce, żeby mała stykała się z takim aspołecznym dzieckiem.
    Liw też była dość agresywna, ale walczyłam z tym i teraz jest ok. Zachowywała się bez zarzutu. Dopiero jak się rozstaliśmy powiedziała: „głupi chłopiec”. Biedulka.
    Uczymy ją, żeby sie nie dała i żeby odpychała jak ktoś ją atakuje, ale czasami mam ochote jej powiedzieć: „a daj mu po głowie”, szczególnie, że jest wyższa od tego chłopaka z pół głowy.
    Co wy na to? Pogadać z koleżanką czy urwać kontakt?

    Ania, Liw i Olek

    #1504360

    zupa

    Re: Aspołeczny 4-latek

    ja chyba nic nie napiszę, bo wydaje mi się, że za dużo by tego wyszło.
    Co zrobisz jak Twoje dziecko zacznie bić, popychać, wrzeszczeć i na twoje tłumaczenia nie będzie reagować.

    W odpowiedzi na:


    ale czasami mam ochote jej powiedzieć: „a daj mu po głowie”,


    chyba znalazłam odpowiedź.
    smutne to…
    pozdrawiam i gratuluję „grzecznego” dziecka

    zupa, Gabi i Niko



    #1504361

    Anonim

    Re: Aspołeczny 4-latek

    Wiesz co ja bym zrobiła? Ukarała i tyle. Zabrała na ławke a jak to by nie pomogło to koniec zabawy i do domu. No i oczywiście dużo bym tłumaczyła.
    A za gratulacje dziękuje 🙂 Liw ma swoje wskoki, jak każde dziecko, ale uważam, że jest raczej grzecznym i mądrym dzieckiem.

    Ania, Liw i Olek

    #1504362

    figa

    Re: Aspołeczny 4-latek

    Ja mam jedno pytanie – dlaczego podpuszczasz dziecko, żeby groziło chłopcu, który własnie przeprosił?
    Kompletnie tego ruchu nie rozumiem.
    Dzieciak źle zrobił, natępnie przeprosił i obiecał, że już nie będzie.
    A Ty wtedy podpuszczasz swoją córkę, żeby mu pogroziła.
    Wiesz co on mógł pomyśleć?
    Że pogroziła mu, bo przeprosił…
    Cały trud jego mamy włożony w wyjaśnienie, że źle zrobił i przekonanie że powinien przeprosić i obiecać, że nigdy już tak nie postąpi – poszedł na marne.

    Figa i

    #1504363

    Anonim

    Re: Aspołeczny 4-latek

    Bo płakała, dlatego. Dziecko musi odreagowac. Pokazała: „no, no” i powiedziała, że nie można tak robić, bo to boli. A jego mama naprawde wiele trudu w to nie włożła.

    Super zdjęcie!

    Ania, Liw i Olek

    #1504364

    k8-77

    Re: Aspołeczny 4-latek

    się podpiszę.

    k8 &



    #1504365

    figa

    Re: Aspołeczny 4-latek

    Odreagować grożąc?
    Psujesz robotę tej matce, żeby zaspokoić SWOJĄ potrzebę odreagowania.
    Swoją, a nie dziecka.
    Bo to był Twój pomysł.
    Ty jesteś dorosła i nie powinnaś odreagowywać w ten sposób.
    Powinnaś uczyć dziecko szacunku dla wysiłków innych a nie psuć im robotę, żeby poprawić sobie samopoczucie.

    Mam nieodparte wrażenie, że tej matce opadły ręce.
    Tak po prostu, po ludzku.
    Bo Ciebie nie zainteresowało to, że marnujesz jej wysiłki (tym większe, że chłopiec pewnie jest porywczy).
    Ty musiałaś wziąc odwet.
    I to pokazałaś swojemu dziecku – że fajnie jest brać odwet.
    A ten tekst

    W odpowiedzi na:


    Dopiero jak się rozstaliśmy powiedziała: „głupi chłopiec”. Biedulka.


    jest zaskakujący.
    W sytuacji, w której powinnaś skarcić dziecko za używanie epitetu, ty piszesz „biedulka”.

    Wybacz, ale moim zdaniem jesteś współautorką opisanego problemu.

    Figa i

    #1504366

    Anonim

    Re: Aspołeczny 4-latek

    Widze, że bardziej zbulwersowała cie moja córcia, która pogroziła paluszkiem chłopcu, który trzepnoł ją łopatą w głowe niż dzieciak, który wszystkich bije.

    Wyjaśnie ci.
    Liw miała potrzebe odreagowania, nie ja. Ja bym ją zabrała i poszła do domu, ale ona nie chciała. Jeszcze raz tłumacze ci, że nie psułam roboty matce, bo ona się zbytnio nie wysiliła. Nie tłumaczyła nic małemu, tylko kazała przeprosić. Było to w tym samym czasie, gdy ja pocieszałam małą, krzyczącą i płaczącą i powiedziałam jej: „to zrób no,no”. Zrobiła no, no i powiedziała, że nie można bić. Czyli wyjaśniła dlaczego mu grozi paluszkiem, tak? I to ma być odwet?
    A ręce to opadły mi, kiedy matka opowiadała ze śmiechem jak podrapał innego chłopczyka a innym razem jak go przewrócił na kamień, że tamten rozcioł sobie głowe.
    Co do epitetu. Mówie Liw, że jeżeli dziecko przeklina lub bije, to jest głupie. Dlatego ona tegonie robi.
    Czyli ja jestem współautorką tego, że Liw dostała łopatą?
    Chyba nie zrozumiałaś 🙁

    Ania, Liw i Olek

    #1504367

    figa

    Re: Aspołeczny 4-latek

    W odpowiedzi na:


    Kolażanka spokojnym i cichym głosem powiedziałą małemu że nie wolno tak i żeby przeprosił. Przeprosił i obiecał, że już tak nie zrobi.


    Tak robią mądre matki.
    Ale to nie oznacza, że „się nie wysilają”.
    Zapewniam, że często trzeba nadludzkich sił, żeby nie wybuchnąć.
    Ale nie będę więcej na jej temat pisać, bo drugi opis matki jest w moim odczuciu niespójny z pierwszym.

    Z Twojego opisu wynika, że sekwencja wydarzeń była taka:
    – mały uderzył Twoją córkę
    – matka go przekonała, żeby przeprosił
    – mały przeprosił
    – podsunęłaś swojej córeczce pomysł z pogrożeniem paluszkiem
    – córeczka pogroziła PO PRZEPROSINACH
    – mały się rozzłościł, bo jego przeprosiny olano i jeszcze mu pogrożono
    – od tej chwili dokuczał Twojej córce jak mógł, bo też chciał „odreagować”

    Pewnie zamiary miałaś dobre, ale wyszło niezbyt dobrze.

    I nadal uważam, że grożenie paluszkiem nie służy odreagowaniu w najmniejszym nawet stopniu. Tak, moim zdaniem to jest odwet. Mały, malutki ale nadal odwet.
    Odreagowaniu służy zdecydowanie bardziej próba wyjaśnienia, że chłopiec zrobił źle, ale przeprosił i teraz na pewno już tego nie zrobi.
    Wtedy Twoja córka dostaje sygnał, że jej cierpienie zostało zauważone i sprawca próbuje zadośucczynić, a młody dostaje komunikat, że jego przeprosiny mają sens.

    Tak zrozumiałam opisaną sytuację.

    Figa i

    Edited by Figa123 on 2007/09/21 00:42.

    #1504368

    figa

    Re: Aspołeczny 4-latek

    W odpowiedzi na:


    Czyli ja jestem współautorką tego, że Liw dostała łopatą?


    Nie, miałam na myśli eskalację niefajnych zachowań chłopaka po pogrożeniu paluszkiem.
    Uderzenie łopatą jest (jak wynika z opisu) autorstwa tylko i wyłącznie tego chłopca 😉

    Figa i



    #1504369

    Anonim

    Re: Aspołeczny 4-latek

    Nie zgadzam się. Mąda matka powiedziałaby dziecku, że robi źle i ukarała za takie zachowanie a nie usprawiedliwiała jeszcze tekstem: „takie są chłopaki”. Chłopak myśli, że może bić i potem musi tylko przeprosić i wszystko jest ok.

    Być może źle zrozumiałaś. Było to w tym samym czasie, nie napisałam, że potem. Mały widocznie jest rozzłoszczony cały czas, bo potrącał i przepychał inne dzieci też. I to nie był pierwszy raz, kiedy uderzył bez powodu. Chcesz widzieć to wszystko inaczej i bieresz strone sprawcy doszukując się czegoś złego w ofierze. Czy sama masztkie nerwowe dziecko?
    Odwet nie. Uświadomienie dziecku, że robi źle, bo nikt mu tego nie powiedział. To jest odreagowanie, tak jak i krzyk na tego chłopca, że tak nie wolno i że robi źle.
    Po przeprosinach Liw nadal była na niego zła i tłumaczyłam jej, że chłopiec przeprosił, ale jak nie chce to żeby się z nim nie bawiła. Coś takiego może zdarzyć się raz, ale nie ciągle.
    Za pierwszym,drugim razem powiedziałam tylko, że nie wolno.
    Uważam, że kiedy dziecko bije kolejny raz i nie rozumie, że tak nie wolno powinno ponieść konsekwencje i liczyć się z tym, że jego ofiara może jednak już nie przyjąć jego przeprosin.
    Uważam, że matka albo sobie już z nim nie radzi, albo jest z tego dumna i tak go uczy. Mały komplatnie ją olewał. Moim zdaniem to mądrą matką ona na pewno nie jest.

    Ania, Liw i Olek

    #1504370

    figa

    Re: Aspołeczny 4-latek

    W odpowiedzi na:


    Mąda matka powiedziałaby dziecku, że robi źle i ukarała za takie zachowanie


    Mogłabyś napisać jaka kara Twoim zdaniem byłaby właściwa dla tego chłopca?

    Figa i



    #1504371

    Anonim

    Re: Aspołeczny 4-latek

    Już pisałam wcześniej o karze.
    Jak Liw kogoś uderzyła brałam ją na ławke i musiała siedzieć i nie mogła się bawić przez jakiś czas. Potem jak się uspokoiła rozmawiałam z nią i ona obiecywała, że nie będzie już tak robiła i oczywiście przepraszała dziecko. Jeżeli to się powtórzyło zabierałam do domu za kare. Zwykle pomagała ławka. Teraz mam mądre i ułożone dziecko 🙂

    Ania, Liw i Olek

    #1504372

    nena75

    Re: Aspołeczny 4-latek

    Aniu pamiętaj, że patrzysz na inne dzieci przez pryzmat swoich. Swoje uważasz za grzeczne, ułożone i mądre. Inne jeśli nie są podobne do Twoich są z reguły gorsze.
    Ja na Twoim miejscu zwróciłabym uwagę temu chłopcu a nie czekała aż matka zareaguje. Matka niech wychowuje dziecko wg swoich metod, Ty powinnaś reagować w sytuacji kiedy uważasz, że ktos wyrządza krzywdę Twojemu dziecku.

    W i T 3l 9m

    #1504373

    figa

    Re: Aspołeczny 4-latek

    Rzeczywiście pisałaś o karze, jakoś przeoczyłam 😉

    W odpowiedzi na:


    Chcesz widzieć to wszystko inaczej i bieresz strone sprawcy doszukując się czegoś złego w ofierze.


    To nie jest tak.
    Chciałam Ci pokazać, że o tym jak układają się relacje między dziećmi olbrzymi wpływ mają dorośli i to jakie rozwiązania podpowiadają swoim dzieciom.
    Np. ta sprawa z grożeniem paluszkiem.
    To niby nieznaczące pogrożenie paluszkiem wywołało ze strony chłopca lawinę niechęci i dokuczliwych zachowań wobec Twojej córki. Mały pewnie dobrze sobie tamtą sytuację zapamiętał i teraz zapewne nie przepada za kontaktami z Twoją córką. I być może stąd te dokuczliwe i nieprzyjemne zachowania ciągną się przy kolejnych spotkaniach.
    Gdybyś to Ty zwróciła chłopcu uwagę – jak słusznie pisze Nena – być może mały by zareagował inaczej i może fajnie bawiliby się z Twoją córeczką.

    Jestem przekonana, że to jak my się zachowujemy i co doradzamy naszym dzieciakom podczas kontaktów z innymi dziećmi ma duży wpływ na ich wzajemny kontakt.
    Dlatego warto się zastanowić nad tym jak reagujemy w sytuacjach konfliktowych na przykład. Bo szukając szybkiego sposobu na „odreagowanie” możemy utrudnić dziecku kontakty z rówieśnikami.

    PS. Nie, Ptyśka raczej nie jest „tak” nerwowym dzieckiem 😛

    Figa i

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 103)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close