aż się boję pomyśleć, co by było….

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #77714

    kra

    Do tego, że Wiktor rpzpędzonym jeździkiem wpada na Marcelka, że próbuje nad nim przeskoczyć, podnosić go itp. zdąrzyłam się już przyzwyczaić (chociaż rzecz jasna walczę z tego typu zachowaniami), ale to, co stało się dzisiaj strasznie mną wstrząsnęło…
    Było tak: Wiktor bawił się barankiem wielkanocnym (takim plastikowym). W międzyczasie „rozbroił” go – wyrwał mu maszt z chorągiewką (próbował zjeść chorągiewkę – zabrałam), potem porzucił baranka i bawił się tym masztem – plastikowym szpikulcem. Wkładał w dziurki od kluczy i kręcił itp. Myślę sobie – ok, niech się bawi. I nagle zobaczyłam, że wkłada ten szpikulec……. Marcelkowi do oka! Byłam na drugim końcu pokoju, nie zdąrzyłabym podbiec – to są ułamki sekund…. Krzyknęłam tylko – obaj zamarli w bezruchu…. UFFFFF….. Patyczek dotykał już rzęs (przynajmniej tak mi się wydaje – widziałam to z pewnej odległości). Aż mi ciarki przechodzą, jak sobie pomyślę, co by było gdybym akurat w tej chwili nie spojrzała w tą stronę, albo gdyby Wiktor nie zareagował na mój krzyk, albo gdyby Marcel się poruszył w tym momencie…..
    Może takie zabawki są niebezpieczne… ale w sumei to samo mógł zroić patykiem, widelcem, długopisem… czymkolwiek. Dzieci nawet na chwilę nie można spuścić z oka… tylko jak to zrobić?
    Eksperymentator się znalazł, kurcze blade 🙁


    Kra+Wiktorek(2.5l)+Marcelek(8.5m)

    #1040876

    Anonim

    Re: aż się boję pomyśleć, co by było….

    pozostaje Ci zostawic tylko miec oczy dookoła głowy i pozostawic chlopcom takie zabawki które w najsmielszych wyobrazeniach pozostają bezbieczne:)


    POZDRAWIAM 🙂 bruni



    #1040877

    Anonim

    Re: aż się boję pomyśleć, co by było….

    i musze to jeszcze napisac – przepiekne zdjecie w podpisie –

    co ja pisze!!??
    przepiekne słodkie spiace skarby:)


    POZDRAWIAM 🙂 bruni

    #1040878

    natinka

    Re: aż się boję pomyśleć, co by było….

    Faktycznie oczy dookoła głowy 🙁
    Słodziachno spią twoje maluchy 🙂

    Nati i Kamilka 05.04.04 oraz Maleństwo

    #1040879

    mai

    Re: aż się boję pomyśleć, co by było….

    jesooo, ciarki mnie przeszly 🙁

    ja tez niedlugo bede musiala miec wszedzie oczy…..z moja dwuletnia rozrabiara (jak na siebie mowi….) bede musiala byc skoncentrowana na maxa….

    Marta &

    & Sierpniowa Inga!

    #1040880

    aborka

    Re: aż się boję pomyśleć, co by było….

    Własnie sobie patrze na twoje dzieci na obrazku. Mój synek wygląda bardzo podobie jak twój starszy aniołek. Jego ulubionymi zabawkami są miecze czyli wszystkie dlugie patyki i kije i szpikulce. Chyba załoze nowej dzidzi gogle jak sie urodzi. Az mnie ciarki przechodzą co ja zrobie jak bede z dwójką sama w domu
    własnie wysłałam tego posta i poszłam karmic swoje słonce. On siedziła i jadł parówke (a raczej rozrzucał po kuchnia) a ja zadzwoniłam so szefowej żeby sie umówic na odbiór pensji (jestem na zwolnieniu). No i moje słońce rzuciło we mnie butelka i trafiło prosto w nos.
    No a potem jak porosiłam zeby mnie przeprosił to z anielską mina ucałował mnie w reke i w nos, przytuli i powiedział kocham mamuniu…………………………………………………………i tak chyba 20 raz dzisiaj. Jestem gryziona. obrzucana piachem i kamieniami, obita kijami, depcze mi kwiatki w ogródku. A potem słodkie przepraszam i kocham. Co ja mam zrobic z tym diabłem w owczej skórze

    Ania, Grześ i Bartuś 13.12.2003 i czercowa dzidzia

    Edited by aborka on 2006/04/27 20:35.



    #1040881

    kra

    Re: aż się boję pomyśleć, co by było….

    To i tak masz nieźle. Jak ja proszę, żeby przeprosił, to on się obraża…. a sam z własnej inicjatywy robi to sporadycznie…


    Kra+Wiktorek(2.5l)+Marcelek(8.5m)

    #1040882

    kra

    Re: aż się boję pomyśleć, co by było….

    Dzięki 🙂
    Czasem te moje diabełki wyglądają jak aniołki 😉


    Kra+Wiktorek(2.5l)+Marcelek(8.5m)

    #1040883

    mata-hari

    Re: aż się boję pomyśleć, co by było….

    Ja nie chcę nikogo straszyć, ale dziadek mojego męża jak był małym dzieckiem to któregoś razu bawił się długopisem. Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności mając go w rączce potknął się i przewrócił, ………………………………………… trafiając nim w oko. Chwila nieuwagi i dziecko pozostało z jednym oczkiem.

    Właściwie nie wiem, czemu to piszę. Może dlatego, iż mam nadzieję, że inne mamy inaczej będą postępować niż ja. Znam tę opowieść, a i tak czasem ulegam i pozwalam się bawić rzeczami typu ołówki, długopisy itp. Z drugiej jednak strony, to idąc dalej należałoby dziecko izolować od wszelkich sztućców, kredek, wieszaków od ubrań itd.

    Michaś 09.05.04

    #1040884

    ewike

    Re: aż się boję pomyśleć, co by było….

    A moja mała wygląda jak dziecko maltretowane, dwa wielkie ślady uzębienia swojego brata na nodze. Tuli się a za chwilę bach, ugryzie

    Ewa z Przemkiem i Mileną



    #1040885

    kiara

    Re: aż się boję pomyśleć, co by było….

    Przepiekne Aniolki!!!
    Za sie boje o swojego synka-niby maly a lobuz straszny

    Pozdrawiam:Ania i Dawcio-7m.

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close