B.PILNE – problemy lokalowe w przedszkolu

W przedszkolu Emilki, gdy ja do niego posyłalismy, byly 4 grupy. Byla oddzielna duza sala do rytmiki oraz duza sala plastyczna plus mniejsze salki (komputerowa, językowa i z galeria prac dzieci). W roczniku Emilki utworzono 2 grupy (czyli z 4 zrobilo sie 5 oddziałów) – jedna z grup starszych dostala salę plastyczną – sporą, z łazienką. Tegoroczna rekrutacja i pogloski o obowiązku poslania 6-latkow do szkoly sprawily, ze dyrektorka utowrzyla 2 oddzialy dla 3-latkow czyli w calym przedszkolu zrobilo sie 6 grup. Na sale dla dzieci zaadaptowano sale od rytmiki/tanców. Wyszlo na to, ze do tej sali trafila grupa Emilki. W sali tej – jako jedynej w przedszkolu – nie ma łazienki. Dzieci dziela lazienke z grupa obok. Dla niektorych maluchów jest to spory problem, ale jakos to przelknelismy. Wlasciwie nie wiem co na to przepisy, ale sądzę, ze taka sytuacja jest dopuszczalna. Jak mowie przelknelismyu to, chociaz nie odpowiada nam kilka drobiazgow, ale sądzę, ze jestesmy w stanie to zalatwic.
Znacznie wiekszy problem mamy z rytmika i tancami. Pianino jak bylo w tej sali tak jest. Nie ma holu, na ktorym moznaby je postawic. I sytuacja wygląda tak, ze w poniedzialek, kiedy w przesdzkolu sa zajęcia z rytmiki dzieci z naszej grupy wedruja pomiedzy salami (ida do tej grupy, ktora w danym czasie ma rytmike). Jak sie pewnie domyslacie panie mają tego serdecznie dosyc, dzieci jeszcze nie, ale rodzice zaczynaja byc delikatnie mowiac wkurzeni – oznacza to dla naszych dzieci jeden dzien w tygodniu calkowicie nie nadajacy sie do nauki – czyli 20% czasu mniej na nauke niz druga grupa 5-latków (rowne szanse, nie?). Przelknelismy to, bo panie stwierdzily, ze dadzą rade wszystko zrealizowac, chociaz podkreslam, ze nie sa zadowolone. Czare goryczy przelały tance. na radzie pedagogicznej pani dyrektor powiedziala nauczycielom, ze w zwiazku z problemami lokalowymi tancow niestety w tym roku nie bedzie. Jakiez bylo zdziwienie wychowawczyn Emilki, gdy po tygodniu do sali naszych dzieci weszla pani od tancow z panią dyrektor i kazaly przejsc z dziecmi do drugiej sali. Tance sa we srode. Panie sie wkurzyly, a rodzice – nie musze chyba mówic. Kolejny dzien w tygodniu, gdy nasze dzieci muszą wędrowac i nie mogą sie normalnei skupic na nauce.
Nie podoba nam sie sposob w jaki pani dyrektor zalatwila cała ta sprawę. Postawila nas przed faktem dokonanym, nie urządzila dla nas zadnego spotkania informacyjnego ani w ubieglym roku szkolnym, gdy juz byly pelne listy dzieci przyjętych, ani ni pojawila sie na naszym zebraniu grupowym. Nie przedstawila swojej wizji jak to wszystko ma funkcjonowac – chyba sadziła i nadal sadzi, ze jakos to bedzie.
Dziewczyny, bardzo licze na Wasze podpowiedzi – jak rozmawiac z dyrektorką? Umówilismy sie na dzisiaj na 15:30. Mamy liste z podpisami 22 z 24 rodzicow dzieci z grupy Emilki. Chcemy, zeby dyrektorka zabrala pianino do sali, w ktorej jest druga grupa 5-latków (oni przynajmniej mają łazienke). W ostatecznosci jestesmy sklonni zgodzic sie na zamiane sal w drugim polroczu, ale to zostawiamy sobie jako ostateczne ustepstwo.
Powiedzcie mi prosze, czy slyszalyscie o takich sytuacjach przedszkolu? Czy u Waszych dzieci też sa takie wędrówki? Bardzo rzadko mnie ponosi, ale tutaj doszlam do miejsca, w ktorym jestem sklonna uderzyc do wydzialu edukacji i wszedzie gdzie bedzie trzeba. Raz juz udalo mi sie wygrac mała wojne z dyrekcją – tutaj czuje ze nie bedzie tak latwo 🙁

41 odpowiedzi na pytanie: B.PILNE – problemy lokalowe w przedszkolu

qr-chuck2008-10-02 08:16:58

W “naszym” przedszkolu też z 5 grup zrobiło się 6 (przedszkole przystosowane lokalowo do 4 grup)… Muszę się przyjrzeć, jak to podzielili lokalowo, bo wiem, że nie ma już sali, która była “gimnastyczną”, ale jakoś tańce, rytmika i korektywa są… Wędrówek chyba nie ma (no przynajmniej nie w Asi grupie). Ale przestraszyłaś mnie lekko ;).
Uroki wyżu 😉 – ja pamiętam z wczesnej podstawówki zajęcia w-f na korytarzu szkoły (lastryko, przeciągi i tym podobne atrakcje)

usianka2008-10-02 08:22:54

Zamieszczone przez kurczak:W “naszym” przedszkolu też z 5 grup zrobiło się 6 (przedszkole przystosowane lokalowo do 4 grup)… Muszę się przyjrzeć, jak to podzielili lokalowo, bo wiem, że nie ma już sali, która była “gimnastyczną”, ale jakoś tańce, rytmika i korektywa są… Wędrówek chyba nie ma (no przynajmniej nie w Asi grupie). Ale przestraszyłaś mnie lekko ;).
Uroki wyżu 😉 – ja pamiętam z wczesnej podstawówki zajęcia w-f na korytarzu szkoły (lastryko, przeciągi i tym podobne atrakcje)

U nas zlikwidowali korekcyjną – odbywala sie w tej samej sali w ktorej jest grupa Emilki… Dyrektorka poszla po calosci – nabrala dzieci do maluchow nie licząc sie z tymi ktore juz sa przyjete 🙁 Rozumiem wyż itd., ale…..
Ten brak gimnastyki korekcyjnej jest uciązliwy, w mojej ocenie nawet bardziej niz ewentualny brak tanców, zwlaszcza dla rodzicow dzieci, ktore muszą cwiczyc. I pewnie latwiej mozna bylo to zorganizowac, ale coz – jak pisze nikt nas o zdanie nie zapytał 🙁
Ukladam sobie powoli w glowie jak mamy rozmawiac z dyrektorką, ale caly czas czekam na Wasze rady!!

jaewa2008-10-02 08:45:52

A moze zadzwoń anonimowo do sanepidu i dowiedz się jakie sa prezpisy, oni maja na pewno bardzo jasno to określone. Moja kolezanka wynajmowała lokal do rehabilitacji dzieci (umysłowej) to sanepid wymagał bardzo konkretnych spraw- z tego co pamietam to miedzy innymi w każdej sali umywalka, odpowiednia wykładzina i listwy przypodłogowe, nie pamiętam co jeszcze. Może jednak coś cennego co Ci się przyda uda się dowiedzieć. Tak samo pewnie w kuratorium sa jakieś jasne kryteria, które trezba spełniać. Może powiedza co i jak lub podpowiedza gdzie w necie tego szukać.

Nie wiem, czy pomogłam, ale tak się zastanawiam, żeby poza argumentami “ludzkimi” mieć jakieś odgórne, nad którymi pani dyrektor nie mogłaby dyskutować.

trzymam kciuki za spotkanie

usianka2008-10-02 09:04:15

Zamieszczone przez JaEwa:A moze zadzwoń anonimowo do sanepidu i dowiedz się jakie sa prezpisy, oni maja na pewno bardzo jasno to określone. Moja kolezanka wynajmowała lokal do rehabilitacji dzieci (umysłowej) to sanepid wymagał bardzo konkretnych spraw- z tego co pamietam to miedzy innymi w każdej sali umywalka, odpowiednia wykładzina i listwy przypodłogowe, nie pamiętam co jeszcze. Może jednak coś cennego co Ci się przyda uda się dowiedzieć. Tak samo pewnie w kuratorium sa jakieś jasne kryteria, które trezba spełniać. Może powiedza co i jak lub podpowiedza gdzie w necie tego szukać.

Nie wiem, czy pomogłam, ale tak się zastanawiam, żeby poza argumentami “ludzkimi” mieć jakieś odgórne, nad którymi pani dyrektor nie mogłaby dyskutować.

trzymam kciuki za spotkanie

No niestety, rozmowe z Sanepidem odbylam – przepisów zabraniających tego typu działan nie ma. Pozostaje odwolac sie do sumienia pani dyrektor Niepewny

cszynka2008-10-02 09:44:54

U mojej córki w przedszkolu są wędrówki
tak bylo od początku, więc nie dziwiło mnie to
chociaż nie ukrywam, ze wolałabym żeby każdy miał swoją salę
są 3 sale:
3-4 latki
4-5 latki
5-6 latki
Czyli już widać, że grupy są łączone wiekowo
ale wszyscy dają radę
gimnastyka jest na sali dla maluchów, bo sala jest największa
w tym czasie jest rotacja w całym przedszkolu kiedy np. najstarsza grupa idzie do maluchów na gimnastykę, maluchy idą do średniaków na angielski, a średniaki do starszaków na jeszcze coś tam
Nie wiem jak techniecznie to rozwiazują bo budynek jest mały, 2-piętrowy
Nie widzę jakoś tych grup spacerujących po schodach
ale dają radę,a ja wiedziaalm o tym od początku.
Słyszałam natomiast od naszej dyrektorki, że własnie z powodu wyżu i przyjmowania większej ilosci młodszych dzieci do przedszkoli jakieś 2 przedszkola w naszym mieście dostały prikaz zaadaptowania sal chyba gimnastycznych czy innych takich dla grup przedszkolnych.
Kazali i koniec.

Rozumiem Twoje rozgoryczenie – wybierałaś to przedszkole bo były m.in. osobne sale do tego i do tamtego.
To na pewno fajna sprawa.

powiem Ci, że da się uczyć kiedy też trzeba po grupach wędrować.
Natomiast z tym brakiem łazienki to juz trochę przegięcie.
No i postawa dyrektorki nieładna.
Powinna rodziców o TAKICH zmianach poinformować, żeby mieli wybór, bo może ktoś w tej sytuacji zmieniłby przedszkole (chociaż w tych czasach to wątpliwe… Niepewny)
nie mniej warto działać – niech szanują i Was-rodziców, a przede wszystkim dzieciaki

usianka2008-10-02 10:12:47

Zamieszczone przez cszynka:U mojej córki w przedszkolu są wędrówki
tak bylo od początku, więc nie dziwiło mnie to
chociaż nie ukrywam, ze wolałabym żeby każdy miał swoją salę
są 3 sale:
3-4 latki
4-5 latki
5-6 latki
Czyli już widać, że grupy są łączone wiekowo
ale wszyscy dają radę
gimnastyka jest na sali dla maluchów, bo sala jest największa
w tym czasie jest rotacja w całym przedszkolu kiedy np. najstarsza grupa idzie do maluchów na gimnastykę, maluchy idą do średniaków na angielski, a średniaki do starszaków na jeszcze coś tam
Nie wiem jak techniecznie to rozwiazują bo budynek jest mały, 2-piętrowy
Nie widzę jakoś tych grup spacerujących po schodach
ale dają radę,a ja wiedziaalm o tym od początku.
Słyszałam natomiast od naszej dyrektorki, że własnie z powodu wyżu i przyjmowania większej ilosci młodszych dzieci do przedszkoli jakieś 2 przedszkola w naszym mieście dostały prikaz zaadaptowania sal chyba gimnastycznych czy innych takich dla grup przedszkolnych.
Kazali i koniec.

Rozumiem Twoje rozgoryczenie – wybierałaś to przedszkole bo były m.in. osobne sale do tego i do tamtego.
To na pewno fajna sprawa.

powiem Ci, że da się uczyć kiedy też trzeba po grupach wędrować.
Natomiast z tym brakiem łazienki to juz trochę przegięcie.
No i postawa dyrektorki nieładna.
Powinna rodziców o TAKICH zmianach poinformować, żeby mieli wybór, bo może ktoś w tej sytuacji zmieniłby przedszkole (chociaż w tych czasach to wątpliwe… Niepewny)
nie mniej warto działać – niech szanują i Was-rodziców, a przede wszystkim dzieciaki

Dziekuje Cszynko, czulam przez skore, ze nie wszedzie jest “różowo”… Najbardziej nas zdenerwowało to, ze zostalismy postawieni przed faktem dokonanym i ze niedogodnosci skupily sie wyłacznie na naszej grupie. W pozostalych salach jest normalnie – i łazienka i spokój, bo przejścia tylko na rytmike i spowrotem – jak kiedyś. No, moze ta grupa, z ktora dzielimy lazienke odczuwa jakies niewielkie niedogodnosci, ale powiedzmy sobie szczerze – to pikus w porównaniu z tym, co maja nasze dzieci i wychowawczynie. U Twojej córki jest to jakos rozłożone na wszystkie grupy jak rozumiem – w takich okolicznosciach to chyba jednak mniej boli…. Widze, ze dyrektorka poszla po najmniejszej linii oporu – wyciela gimnastyke (jak widze mozna to zorganizowac), a wszystkie niedogodnosci zrzucila na jedną sale i chyba czuje, ze spełnila swoj obowiązek. I jeszcze UM jest szczęsliwy z przyjecia tak duzej liczby 3-latków

cszynka2008-10-02 10:32:17

no cos mi nie gra w tym wszystkim
a nie może być tak, ze podczas kiedy do Was przywędrowała inna grupa na rytmikę to Wasza grupa w tamtej sali ma tańce?
do rytmiki tak naprawde pianino nie konieczne
można z magnetofonu coś puścić, czy tez do tańców to samo
a co Wasze dzieciaki robią w sli innej kiedy pozostałe grupy się gimnastykują lub tańczą?
Bo u nas jak jedni mają ćwiczenia to inni coś tam innego
jakoś to równomiernie rozłożyli i wędrują wszyscy

chilli2008-10-02 10:37:24

u nas tez rotacje tylko u nas sale bez lazienki maja maluchy i sa obok maluchow – wiec ta sala na doczepke wylosowala sie najmniejszym – maja jedne wielkie drzwi i jakos daja rade.
ale u nas mieli farta byly 2 sale: jedna na dole do rytmiki i tancow a druga na gorze komputerowa i ta komputerowa zostala przeksztalcona na mauchowa.

wspolczuje i rozumiem rozgoryczenie, bo wydaje mi sie wlasnie bezpieczniej jakas grupe maluchowa rotowac niz pieciolatki obciazone materialem edukacyjnym.

qr-chuck2008-10-02 11:00:44

No chociaż avatar zmmianiłaś, bo aż sie mdło robiło czytając Twoje posty ;).
Ale – z drugiej strony – przez to nie podreptałam po czekoladkę do kawy 😉

usianka2008-10-02 11:06:06

Zamieszczone przez cszynka:no cos mi nie gra w tym wszystkim
a nie może być tak, ze podczas kiedy do Was przywędrowała inna grupa na rytmikę to Wasza grupa w tamtej sali ma tańce?
do rytmiki tak naprawde pianino nie konieczne
można z magnetofonu coś puścić, czy tez do tańców to samo
a co Wasze dzieciaki robią w sli innej kiedy pozostałe grupy się gimnastykują lub tańczą?
Bo u nas jak jedni mają ćwiczenia to inni coś tam innego
jakoś to równomiernie rozłożyli i wędrują wszyscy

W przedszkolu od dluzszego czasu panuja jakies tam zwyczaje i pewnie ciezko bedzie to tak od reki zmienic. Na rytmice zawsze jest wykorzystywane pianino i wlasnie z tym pianinem jest klopot – stoi w zaadaptowanej sali. Generalnie nasze ządanie to przeniesienie pianina do innej sali. Wlasciwie nie wiem, czy w trakcie zajęc tanecznych te pianino jest wykorzystywane – natomiast zajęcia te sa TYLKO u 6-latków, wiec tym bardziej nas to irytuje. Skoro jednak przychodzą do tej sali to chyba korzystają z pianina – nie wiem. Ale faktycznie dziekuje Ci za podpowiedz, będę sugerowala, zeby korzystali tylko z nagrań.
Moze powiem jeszcze jak jest z tym poniedzialkiem. Gdy zaczynają sie zajęci z rytmiki (nie wiem ktora grupa pierwsza) nasze dzieci ida do sali tamtej grupy. Gdy grupa skonczy i wraca do siebie na rytmike idzie juz druga grupa, a nasze dzieci w tym czasie do drugiej sali. Jest 6 oddziałów wiec licząc po 30 minut na oddział wychodzi 3 godizny wedrowanie po salach!! Nie ma mowy, by w tym czasie panie realizowaly dydaktyke. Jedyne tak naprawde co dzieci moga robic w tym czasie to bawic sie w kolejnych salach, bo przeciez na robienie prac plastycznych czy czegokolwiek innego te 30 minut to za mało. Panie próbuja tez wprowadzac jakąs dydaktyke typu rozmowy, opowiadania, oczywiscie czytanie, ale ciezko to idzie i nie ma mowy o zeszytach cwiczen. Powinnam tez dodac, ze obiad w przesdzkolu jest o 11:30, maluchy i 4-latki maja od 12 lezakowanie, a to oznacza, ze przed obiadem rytmike maja 3 i 4-latki (w sumie 3 grupy), po obiedzie 5 i 6-latki (tez 3 grupy). Cały poniedzialek w plecy, bo nie dosc ze dzieci sa zmeczone tymi wedrówkami, to trudno im sie oczywiscie na czymkolwiek skupić. Do tego maluchy sa na dole, a 4,5 i 6-latki na górze – nie wiem ile razy dziennie nasze dzieci pokonuja schody, ale mam nadzieje ze nie musza wędrowac góra-dół kilka razy. Pozostale grupy idą po prostu na rytmike a potem wracają do siebie i wszelkie funkcjonujące zajęcia dodatkowe mają w swojej sali. Gdy jest ladna pogoda oczywiscie nasze dzieciaki w poniedzialek ganiaja do skutku po placu zabaw, ale bez przesady… Przeciez jest program nauczania, ktory w drugiej grupie 5-latkow jest realizowany bez takich atrakcji.
Gimnastyke korekcyjna jak mowilam pani dyrektor zlikwidowala. Gimnastyka jest w grupie – takie zajęcia ogolnorozowojowe, odbywają sie w naszej sali (nie wiem ktorego dnia w tym roku).
Po prostu geniusz organizacyjny….

lilavati2008-10-02 11:07:21

U nas też wędrówki ludów-przez pierwsze półrocze – ale mamy remont- przedszkole jest rozbudowywane – sala gimnastyczna (tam gdzie były zajęcia dodatkowe) zamieniona na szatnię a nowa dopiero w budowie – zatem zajęcia dodatkowe nie rzadko na sali w końcu której siedzą dzieci które w zajęciach nie uczestniczą 🙁

usianka2008-10-02 11:09:47

Zamieszczone przez słodziutka:u nas tez rotacje tylko u nas sale bez lazienki maja maluchy i sa obok maluchow – wiec ta sala na doczepke wylosowala sie najmniejszym – maja jedne wielkie drzwi i jakos daja rade.
ale u nas mieli farta byly 2 sale: jedna na dole do rytmiki i tancow a druga na gorze komputerowa i ta komputerowa zostala przeksztalcona na mauchowa.

wspolczuje i rozumiem rozgoryczenie, bo wydaje mi sie wlasnie bezpieczniej jakas grupe maluchowa rotowac niz pieciolatki obciazone materialem edukacyjnym.

U nas pozostaly juz tylko malutkie salki – nic sie nei da z nimi zrobic.
Rotacja maluchów nie wypali, bo zarów 3latki jak i 4latki u nas leżakują. No i dupa blada ze tak powiem…. masz jakis pomysł?
Z tą lazienka jak mówie pogodzilam sie, chociaz jest kilka spraw, ktorych organizacja mi sie nie podoba i będe bardzo upierdliwa – dopoki dyrekcja tego nie zmieni.

cszynka2008-10-02 11:12:38

Usianka, a czy jakieś korzyści mają Wasze dzieci z tego, że sa na byłej sali gimnastycznej?
no bo ja wiem… większa przestrzeń do zabawy czy zajęć w pozostałe dni tygodnia, lepsze podłoże dywanowe do zabawy?
czy tylko same niedogodności: wędrówki, brak łazienki?

usianka2008-10-02 11:15:01

Zamieszczone przez ania:U nas też wędrówki ludów-przez pierwsze półrocze – ale mamy remont- przedszkole jest rozbudowywane – sala gimnastyczna (tam gdzie były zajęcia dodatkowe) zamieniona na szatnię a nowa dopiero w budowie – zatem zajęcia dodatkowe nie rzadko na sali w końcu której siedzą dzieci które w zajęciach nie uczestniczą 🙁

Tez niewesolo… ale przynajmniej macie perspektywe poprawy, a tutaj nam i paniom wychowawczyniom dyrektorka zafundowala “piekna” niespodziankę
Powiem Wam szczerze, ze jak wczoraj podchodzilam do tego lajtowo i bardzo rzeczowo, tak dzisiaj juz jestem nastawiona megabojowo. Dopiero po waszych postach widze, ze inne przesdzkola jednak dziela tą “biede” na wszystkie grupy, a tutaj chyba oberwało sie naszym wychowawczyniom – bo jedna najmlodsza w zespole (i najfajniejsza Hyhy) a druga nie przyklaskuje pani dyrektor cokolwiek ta wymysli (wiec tez ekstra babka 😉 ).

usianka2008-10-02 11:22:16

Zamieszczone przez cszynka:Usianka, a czy jakieś korzyści mają Wasze dzieci z tego, że sa na byłej sali gimnastycznej?
no bo ja wiem… większa przestrzeń do zabawy czy zajęć w pozostałe dni tygodnia, lepsze podłoże dywanowe do zabawy?
czy tylko same niedogodności: wędrówki, brak łazienki?

Wszystkie sale w przedszkolu sa duze, mają duze wymienione okna, parkiet, nowe wykladziny i tyle samo miejsca na zabawki. Jedna sala jest mniejsza (zaadaptowana z plastycznej), ale ma łazienkę. Przypatruje sie temu od miesiaca i wlasciwie nie widze jakichkolwiek korzysci w stosunku do innych sal. Co wiecej nasze panie zdaje sie będą mialy duuuuzo pracy, bo ta sala od zawsze funkcjonowala jako sala na wszelkie uroczystosci. Nie moga wiec tak naprawde zrobic stalych fajnych ozdob na scianach, bo po pirwsze jedna sciana to same ruchome drzwi (sala powstala z zamkniecia duzego holu na pietrze), a po drugie po kazdej uroczystosci będa sie chyba musialy natyrac, zeby doprowadzic sale do porzadku (bo na pozostale swiete krowy pewnie nie będa mogly liczyc). Szczerze im wspolczuje, naprawde. Oczywiscie przy tej sali panie nie maja swojej minisalki – w kazdej innej grupie funkcjonowała taka mała ciemna “bokóweczka”, gdzie panie miały swoje rzeczy, gdzie zawsze znosilismy paczki kupione przez rade rodziców dla dzieci przed choinką itp – tutaj tego nie ma.

usianka2008-10-02 17:50:16

Jestesmy po pierwszej rozmowie z panią dyrektor. Jej postawe mozna opisac zdaniem “nie rozumiem w czym tkwi problem” lub jesli spojrzy sie głebiej “doskonale wiem o co wam chodzi, ale moze sie nie połapiecie, ze nic mi sie nie chce zmieniać”. Aczkolwiek probuje nam mydlic oczy jakims dzialaniami, ktorych prawdziwosc niestety od razu zweryfikowalam rozmową telefoniczną z jedną z wychowawczyn. Sytuacja wychowawczyn jest co najmniej trudna, ale twierdzą, ze postawią sie dyrektorce i nas poprą. Mam nadzieje, ze nie narobią sobie tym klopotów.
We wtorek spotykamy sie w obecnosci wychowawczyn, licze wiec na Wasze rady.

2008-10-02 18:04:10

u nas ten sam problem!
niestety….nie ma sali gimnastycznej, na korytarzu postawili scianki i sa dodatkowe sale…tragedia…
wiekszosc zajec odbywa sie na korytarzu,tyloko pogratulowac tylko Pani Minister!!!!!!!!!!!!!!

dziej2008-10-02 19:09:22

W “naszym” przedszkolu Mat też nie ma toalety/łazienki w sali. Jest ona na korytarzu współdzielona przez inną grupę (z sali obok).
W poprzednim roku (4-latki) Mat miał salę “przechodnią”. Taką, przez którą przechodziło się niejako głębiej do dzieci młodszych. Tylko, że to nie rodzice wędrowali przez salę a dzieciaki wołały kolegów z młodszej grupy, lub – jeśli było mniej dzieci – schodziły się do jednej sali.
W tym roku dyrektorka wpłynęła na burmistrza, żeby przenieść świetlicę (w budynku “przyklejonym” do przedszkola) do innego lokalu. A w tych salach po świetlicy urządziła sale dla maluchów. I w ten sposób rozwiązała problem lokalowy.

A u Emilki w przedszkolu to ewidentnie problemy lokalowe. Tylko, że już jest za późno na wielkie remonty/adaptacje pomieszczeń. Dzieci codziennie i trudno im nad głowami walić młotami.
“Wasza” dyrektorka powinna równomiernie rozłożyć niedogodności związane z ogólną ciasnotą a nie skupiać je na jednej grupie (właśnie grupie Emilki).
Przepisy tu nie pomogą, bo chyba nie ma takich przepisów.

gruszki2008-10-02 20:32:27

Ula, dzieki temu co napisałaś sobie uświadomiłam, ze mamy identyczny problem.
W przedszkolu u Gabrysi jest identyczna sytuacja. Jej grupa jest w sali zaadoptowanej po sali do rytmiki, gimnastyki, tańcówitd. Oczywiście bec łazienki. Jakoś wcześniej nie pomyslałam, ze przecież jak od października zaczną się te wszystkie zajęcia, to pewnie bedą się odbywać w jej sali. Mam nadzieje, ze nie wszystkie, ale na pewno rytmika, bo tam stoi pianino. Qurcze, przecież to 6 latki, więc potrzebuja trochę więcej czasu na naukę. Dowiem się, w jakich salach będą zajęcia. mam nadzieje, ze rozwiąże się Wasz problem i te niedogodności podzielą równo na wszystkie grupy.

klucha2008-10-02 20:47:04

w poprzednim przedszkolu Zuzi
ze względu na braki lokalowe
zajęcia dodatkowe takie jak taniec, angielski, gimnastyka korekcyjna
odbywały się od godziny 15.30
czyli w porze kiedy grupy były łączone na dyżury w jednej sali a reszta była pusta

jeden – takiego wyjścia
rodzice decydując się na zapisanie dziecka na zajecia dodatkowe musieli dziecko odebrać po godz. 16.

usianka2008-10-03 07:26:40

Zamieszczone przez Dziej:W “naszym” przedszkolu Mat też nie ma toalety/łazienki w sali. Jest ona na korytarzu współdzielona przez inną grupę (z sali obok).
W poprzednim roku (4-latki) Mat miał salę “przechodnią”. Taką, przez którą przechodziło się niejako głębiej do dzieci młodszych. Tylko, że to nie rodzice wędrowali przez salę a dzieciaki wołały kolegów z młodszej grupy, lub – jeśli było mniej dzieci – schodziły się do jednej sali.
W tym roku dyrektorka wpłynęła na burmistrza, żeby przenieść świetlicę (w budynku “przyklejonym” do przedszkola) do innego lokalu. A w tych salach po świetlicy urządziła sale dla maluchów. I w ten sposób rozwiązała problem lokalowy.

A u Emilki w przedszkolu to ewidentnie problemy lokalowe. Tylko, że już jest za późno na wielkie remonty/adaptacje pomieszczeń. Dzieci codziennie i trudno im nad głowami walić młotami.
“Wasza” dyrektorka powinna równomiernie rozłożyć niedogodności związane z ogólną ciasnotą a nie skupiać je na jednej grupie (właśnie grupie Emilki).
Przepisy tu nie pomogą, bo chyba nie ma takich przepisów.

Andrzeju, tu nie chodzi juz o ta łazienke. Dowiadywalam sie w sanepidzie i wsrod znajomych jakie sa teraz realia, jak sie buduje nowe przedszkola – to tylko za komuny był taki luksusy Fiu fiu Ci wiecej struktura budynku jest jaka jest i nie bardzo da sie tu tworzyc kolejny łazienki, no chyba ze powiekszonoby budynek. Nam chodzi wyłacznie o zdjecie czesci niedogodnosci z naszej grupy.

usianka2008-10-03 07:29:10

Zamieszczone przez gruszki:Ula, dzieki temu co napisałaś sobie uświadomiłam, ze mamy identyczny problem.
W przedszkolu u Gabrysi jest identyczna sytuacja. Jej grupa jest w sali zaadoptowanej po sali do rytmiki, gimnastyki, tańcówitd. Oczywiście bec łazienki. Jakoś wcześniej nie pomyslałam, ze przecież jak od października zaczną się te wszystkie zajęcia, to pewnie bedą się odbywać w jej sali. Mam nadzieje, ze nie wszystkie, ale na pewno rytmika, bo tam stoi pianino. Qurcze, przecież to 6 latki, więc potrzebuja trochę więcej czasu na naukę. Dowiem się, w jakich salach będą zajęcia. mam nadzieje, ze rozwiąże się Wasz problem i te niedogodności podzielą równo na wszystkie grupy.

Powaznie szesciolatkom dostala sie sala z pianinem? To chyba nasza dyrektorka i tak łaskawa 😉
Jola, bylabym bardzo wdzieczna, gdybys sie dowiedziala jak wygląda u Was organizacja zajęc dodatkowych i opisala mi to zgrubsza.

usianka2008-10-03 07:45:55

Zamieszczone przez Klucha:w poprzednim przedszkolu Zuzi
ze względu na braki lokalowe
zajęcia dodatkowe takie jak taniec, angielski, gimnastyka korekcyjna
odbywały się od godziny 15.30
czyli w porze kiedy grupy były łączone na dyżury w jednej sali a reszta była pusta

jeden – takiego wyjścia
rodzice decydując się na zapisanie dziecka na zajecia dodatkowe musieli dziecko odebrać po godz. 16.

Wczoraj pani dyrektor powiedziala nam, ze gimnastyka korekcyjna wróci na prosbe rodziców, ale bedzie dokladnie tak jak piszesz – po 15, gdy zwalnia sie jedna sala (łaczenie dwoch grup maluchów). Angielski jeszcze nie ruszyl i tutaj powiem szczerze ze nie wiem jak to zostanie rozwiązane. Na pewno będę sie temu przyglądać.
Co do tanców sprawa jest troszke bardziej zlozona i to chyba to najbardziej mnie wyprowadza z rownowagi. Tance i rytmike prowadzi ta sama pani – osoba starsza (ponoc ma 70 lat), ale bardzo, bardzo energiczna i zywiolowa. Problem w tym, ze jak sie wczoraj dowiedzialam od wychowawczyn, niekoniecznie trzyma sie ustalonych godzin. I tak w ubieglym tygodniu zajecia taneczne mialy sie odbyc we srode gdy nasze dzieci byly na placu zabaw, a pani Iga zwyczajnie nie przyszla. Po czym zjawila sie w piatek w czasie, gdy wychowawczyni realizowala dydaktyke !! Wyglada na to, ze pani Iga w tym przedszkolu mzoe wszystko. Wychowawczynie sa tym zbulwersowane, mnie tez sie udzielilo. I nie mam zamiaru zostawic tego tak sobie. Niestety dowiedzialam sie o tym wieczorem, gdy rozmawialam z wychowawczynia Emilki przez telefon (moze to i lepiej Hyhy). Z jednej strony wiem, ze dzieci lubia ta panią, rozumiem ze jest to starsza osoba, ktora moze sie czasami gorzej poczuc czy cos w tym stylu, ale uwazam, ze granica rozsadku zostala przekroczona. Na pocieszenie otrzymalismy informacje, ze taka sytuacja bedzie trwala do 24 pazdziernika, chociaz po dluzszym zastanowieniu sie dociera do mnie, ze wlasciwie te dodatkowe tance rowniez moglyby byc zorganizowane tak jak mowisz – po 15:30. Ale pewnie pani Idze to nie pasuje Hmmm…
Acha, zgodnie z sugestią Cszynki zaproponowalam zamiane pianina na rytmice i tancach na muzyke z nagran badz keyboard. Oczywiscie znalazły sie kontrargumenty dlaczego tak byc nie moze (osobiescie uwazam, ze pani Iga nie potrafi poprowadzic tego inaczej niz prowadzi przez tyle lat, co mnie poniekad nie dziwi). Niestety, wszystkie storpedowalam, czym wprawilam pania dyrektor w straszne zaklopotanie i pozostal jej argument “ale ja mysle, ze Panstwo przesadzacie, to naprawde nie jest problem dla dzieci, najwyzej dla panstwa…” A moje dziecko ma łzy w oczach jak pytam czy jest zadowolona z tych wedrówek… 🙁
Nic to – wtorek przed nami….
Prosze o podpowiedzi. Piszcie prosze jak to jest zorganizowane w Waszych przedszkolach. Dziekuję za dotychczasowe posty.

monikachorzow2008-10-03 08:08:45

kupe kasy sie płaci za przedszkola a oni tak traktuja dzieci …tułaja się i swojego kąta nie maja …żenada….

kotagus2008-10-03 08:33:04

U nas dołożono 2 dodatkowe oddziały maluchów – zamiast 1 grupy trzylatków są trzy.
Jedna sala – korekcyjno -gimnastyczna, do rytmiki, z basenem z piłeczkami – stała się normalną salką dla pięciolatków. Basen został zlikwidowany 🙁
Kantorek Pani intendentki został dodatkowa szatnią. Są jeszcze inne “przemeblowania” żeby wszystkich pomieścić. Ruchów dzieci w czasie zajęć (chyba) nie ma. Każda grupa siedzi w swojej sali i, jak rozumiem, tam właśnie też mają też gimnastykę/rytmikę. W sumie wygląda to na jakąś prowizorkę 🙁

PS. w sprawie rozmowy z dyrekcją, nie wiem, jakich można użyć argumentów.
Chyba wszystkie kładzie kontrargument, że ważniejsze jest, żeby jak najwięcej dzieci udało się przyjąć do przedszkola, i że inne maluchy AŻ TAK nie tracą na przechodzeniu z sali do sali, jak zyskują te przyjete do przedszkola…

figa2008-10-03 08:44:44

U nas tez salę gimnastyczną przerobiono na salę dla dodatkowej grupy dzieci.
Sala do tańców, gimnastyki i innych znalazła się w piwnicy,
nie spełnia co prawda wymogu wysokości (powinna mieć coś podobno ponad 3 metry?) ale wolimy to, niż przeprowadzanie dzieciaków po salach.

Instytucja pani Igi jest interesująca Hyhy

usianka2008-10-03 08:55:28

Zamieszczone przez kotagus:U nas dołożono 2 dodatkowe oddziały maluchów – zamiast 1 grupy trzylatków są trzy.
Jedna sala – korekcyjno -gimnastyczna, do rytmiki, z basenem z piłeczkami – stała się normalną salką dla pięciolatków. Basen został zlikwidowany 🙁
Kantorek Pani intendentki został dodatkowa szatnią. Są jeszcze inne “przemeblowania” żeby wszystkich pomieścić. Ruchów dzieci w czasie zajęć (chyba) nie ma. Każda grupa siedzi w swojej sali i, jak rozumiem, tam właśnie też mają też gimnastykę/rytmikę. W sumie wygląda to na jakąś prowizorkę 🙁

PS. w sprawie rozmowy z dyrekcją, nie wiem, jakich można użyć argumentów.
Chyba wszystkie kładzie kontrargument, że ważniejsze jest, żeby jak najwięcej dzieci udało się przyjąć do przedszkola, i że inne maluchy AŻ TAK nie tracą na przechodzeniu z sali do sali, jak zyskują te przyjete do przedszkola…

Kotagus, a moglabys sie dowiedziec jak wyglada u Was rytmika? Rozumiem, ze nie ma pianina tylko muzyka z nagran lub keyboard?
Jak pisalam nie chodzi nam o osobna sale na rytmike/tance – chodzi nam o to, ze nasza grupa jest jedyną poszkodowaną w wyniku zaistnialej sytuacji. Doskonale rozumiemy problemy z rekrutacją i przyjelismy fakt, ze bedzie utworzony kolejny oddział bez zadnego ale. Nikt jednak nie sądzil, ze niedogodnosci skupią sie na jednej grupie i jej dwóch wychowawczyniach i to bez najmniejszej próby konsultacji tego z nami czy próby wspolnego wypracowania nowej organizacji zajęć. I co mnie dodatkowo zadziwia – przeciez ta sytuacja nie ulegnie juz poprawie, tak juz bedzie przez najblizsze lata, bo skoro utworzono ten oddzial, to dopoki będzie duzo dzieci, tyle oddzialow bedzie tu funkcjonowac. Zamiast wypracowac od razu nowy system orgaznizacji zajęc pani dyrektor łata sprawe na rok i chyba sadzi, ze za rok kolejna grupa bedzie siedziala cicho. A tak przeciez nie bedzie. Licze, ze dotrze to do pani dyrektor.

usianka2008-10-03 08:59:13

Zamieszczone przez Figa123:U nas tez salę gimnastyczną przerobiono na salę dla dodatkowej grupy dzieci.
Sala do tańców, gimnastyki i innych znalazła się w piwnicy,
nie spełnia co prawda wymogu wysokości (powinna mieć coś podobno ponad 3 metry?) ale wolimy to, niż przeprowadzanie dzieciaków po salach.

Instytucja pani Igi jest interesująca Hyhy

taaa, pani Iga zaczyna mnie bardzo intrygowac Hmmm…
Piwnica mówisz…. hmmm, u nas tez jest duza piwnica, są tam magazyny żywnosci – nie wiem co jeszcze. Nie bylam tam. Byc moze byloby to jakies rozwiązanie, ale na pewno nie na teraz. Bylby potrzebny pewnie spory remont (kasa….) no i nie wiem jak z wilgotnością pomieszczen – dla pianina to nie bardzo. Ale zapytam panią dyrektor czy widzi taką mozliwośc (pewnie nie bedzie widziala Hyhy). Dzięki za pomysł.

kasia2008-10-03 11:10:55

Zamieszczone przez Figa123:U nas tez salę gimnastyczną przerobiono na salę dla dodatkowej grupy dzieci.
Sala do tańców, gimnastyki i innych znalazła się w piwnicy,
nie spełnia co prawda wymogu wysokości (powinna mieć coś podobno ponad 3 metry?) ale wolimy to, niż przeprowadzanie dzieciaków po salach.

Instytucja pani Igi jest interesująca Hyhy

a sanepid się nie czepia tej sali skoro jest za niska? u nas też jest piwnica, ale podobno nie można tam zrobić pomieszczeń dla dzieci, już nie pamiętam dlaczego, pewnie za nisko albo za ciemno
a co do rytmiki to u nas jest bez pianina – keybord i jakies tam inne instrumenty

figa2008-10-03 12:08:25

Zamieszczone przez miesiakk:a sanepid się nie czepia tej sali skoro jest za niska?
Nie wiem, może i się czepił ale zrozumiał że to najlepsze rozwiązanie? Niepewny
No nie wiem, nigdy nikt się przy mnie nie skarżył 😉

gruszki2008-10-03 17:33:26

Zamieszczone przez Usianka:Powaznie szesciolatkom dostala sie sala z pianinem? To chyba nasza dyrektorka i tak łaskawa 😉
Jola, bylabym bardzo wdzieczna, gdybys sie dowiedziala jak wygląda u Was organizacja zajęc dodatkowych i opisala mi to zgrubsza.

Dowiedziałam się dzisiaj, ze u Gabrysi w sali będzie rytmika, a reszte zajęć w salach grup zainteresowanych. Pani była bardzo zmartwiona, bo mówi, ze to im bardzo dezorganizuje prace z dziećmi.

Zamieszczone przez kotagus:stała się normalną salką dla pięciolatków. Basen został zlikwidowany 🙁

u nas też, a właściwie dalej jest w kącie Gabrysowej sali zasłoniety kotarą.

usianka2008-10-03 17:37:19

Zamieszczone przez gruszki:Dowiedziałam się dzisiaj, ze u Gabrysi w sali będzie rytmika, a reszte zajęć w salach grup zainteresowanych. Pani była bardzo zmartwiona, bo mówi, ze to im bardzo dezorganizuje prace z dziećmi.

😮 ale w 6-latkach??
Jak to bedzie wyglądac organizacyjnie? Macie zamiar na to przystać?

Zaczynam podejrzewac, ze to tylko w naszym miescie w przedszkolach mają takie “genialne” pomysły Hmmm…

gruszki2008-10-03 18:40:14

Zamieszczone przez Usianka:😮 ale w 6-latkach??
Jak to bedzie wyglądac organizacyjnie? Macie zamiar na to przystać?

Zaczynam podejrzewac, ze to tylko w naszym miescie w przedszkolach mają takie “genialne” pomysły Hmmm…

no właśnie rodziców muszę podbuntować, myślę, ze nikt się na razie nie zastanawiał nad problemem.

aborka2008-10-03 20:52:20

a u nas wędrówki są zawsze i dla wszystkich. dzieci to lubią bo wtedy siedzą w innej sali i mają inne zabawki. Sa 4 grupy i 4 sale. w jednej – 3 latków pianino. tam maja większość zajęć. do tego chodzą do jadalni.. 3 i 4 latki mają łązienkę koło sali. 5 latki troche dalej przez stołówke a 6 latki nie mają. A sala 6 latków wczesniej była szatnią i jest przechodnia.
Dodam ze to małe prywatne przedszkole. małe lokalowo ale z 80-90 dzieciaków to jest

usianka2008-10-04 09:29:53

Zamieszczone przez aborka:a u nas wędrówki są zawsze i dla wszystkich. dzieci to lubią bo wtedy siedzą w innej sali i mają inne zabawki. Sa 4 grupy i 4 sale. w jednej – 3 latków pianino. tam maja większość zajęć. do tego chodzą do jadalni.. 3 i 4 latki mają łązienkę koło sali. 5 latki troche dalej przez stołówke a 6 latki nie mają. A sala 6 latków wczesniej była szatnią i jest przechodnia.
Dodam ze to małe prywatne przedszkole. małe lokalowo ale z 80-90 dzieciaków to jest

Aborko, dziekuje.
Widze zasadnicza roznice w kilku kwestiach – dla mnie najwazniejszych…

2008-10-04 17:28:28

Ula,w Niny przedszkolu to jest normalna sytuacja. Przedszkole jest małe, 4 grupy i 4 sale, dwie łazienki – po jednej na każdym piętrze więc jako że na piętrach są po 2 grupy dzieciaki dzielą jedną ubikację. W tym roku Nina jest w największej sali, w której stoi pianino i z tego co wiem tańce i wszystkie inne zajęcia dodatkowe odbywają się właśnie w tej sali. Na zajęciach dodatkowych nie ma podziału na grupy, dzieciaki są wymieszane. Te które uczestniczą w zajęciach zajmują dużą salę a reszta jest rozdzielana po innych salkach na ten czas.
Wszystkie przedstawienia i zajęcia pokazowe dla rodziców tez odbywają się w tej największej sali i jeśli coś takiego ma miejsce, grupa pięciolatków emigruje na chwilkę gdzie indziej.
Tak jest od początku Niny przedszkolnej kariery, zresztą innej opcji nie ma bo po prostu nie ma więcej sal 😉 Mi to nie przeszkadza, wybierając to przedszkole wiedziałam jak sytuacja wygląda i nie odstraszyło mnie to, lubię jego kameralność, moje dziecko nigdy nie miało problemu w kwestii łazienek dzielonych z inną grupą czy konieczności zaczekania chwilkę w WC (na dwie grupy przypadają tylko 3 ubikacje), nie skarży się.
Co do zajęć to myślę że może u Was też dałoby się zajęć dodatkowych nie dzielić na grupy?
Wydaje mi się że to całkiem sensowne rozwiązanie, usprawnia organizację, zajęcia zabierają mniej czasu. Tylko że w Niny przedszkolu jest jednak mniejsza ilość dzieci, około setki, nie wiem jak by to wyglądało gdyby ich było więcej.

usianka2008-10-05 09:50:43

Zamieszczone przez vieshack:Ula,w Niny przedszkolu to jest normalna sytuacja. Przedszkole jest małe, 4 grupy i 4 sale, dwie łazienki – po jednej na każdym piętrze więc jako że na piętrach są po 2 grupy dzieciaki dzielą jedną ubikację. W tym roku Nina jest w największej sali, w której stoi pianino i z tego co wiem tańce i wszystkie inne zajęcia dodatkowe odbywają się właśnie w tej sali. Na zajęciach dodatkowych nie ma podziału na grupy, dzieciaki są wymieszane. Te które uczestniczą w zajęciach zajmują dużą salę a reszta jest rozdzielana po innych salkach na ten czas.
Wszystkie przedstawienia i zajęcia pokazowe dla rodziców tez odbywają się w tej największej sali i jeśli coś takiego ma miejsce, grupa pięciolatków emigruje na chwilkę gdzie indziej.
Tak jest od początku Niny przedszkolnej kariery, zresztą innej opcji nie ma bo po prostu nie ma więcej sal 😉 Mi to nie przeszkadza, wybierając to przedszkole wiedziałam jak sytuacja wygląda i nie odstraszyło mnie to, lubię jego kameralność, moje dziecko nigdy nie miało problemu w kwestii łazienek dzielonych z inną grupą czy konieczności zaczekania chwilkę w WC (na dwie grupy przypadają tylko 3 ubikacje), nie skarży się.
Co do zajęć to myślę że może u Was też dałoby się zajęć dodatkowych nie dzielić na grupy?
Wydaje mi się że to całkiem sensowne rozwiązanie, usprawnia organizację, zajęcia zabierają mniej czasu. Tylko że w Niny przedszkolu jest jednak mniejsza ilość dzieci, około setki, nie wiem jak by to wyglądało gdyby ich było więcej.

Dzieki Monika. Z tego co piszesz wynika, ze jednak sytuacja u Niny jest nieco inna.
Czy u Was rytmika jest nieobowiązkowa? Czy łazienki są dostępne z korytarzy, czy dzieci muszą wędrowac przez drugą salę? Mamy swiadomosc, ze w kwestii łazienki nic nie zdzialamy i nie mamy zamiaru sie o to kłócic, bo tego po prostu nie da sie inaczej u nas zorganizowac. Kwestia zasadnicza to zmiany organizacyjne jesli chodzi o rytmike i tance, a tutaj widze jakis dziwny, podejrzany opór. Dla mnie i rodziców oczywiste jest, ze mozliwa jest reorganizacja zajęć tak, by niedogodnosci byly jak najmniej bolesne, ale gdy uslyszalam ze jestesmy przewrazliwieni, ze to zaden problem, a wrecz przeciwnie – dzieci to bawi, to przyznam ze zdębiałam.
Zaproponowalismy dyrektorce kilka rozwiązań – zobaczymy co z tego wyjdzie.

chilli2008-10-06 06:19:21

zaczynam doceniac stary wojskowy budynek Niepewny
moze i przed remontem kapitalnym i po kawaleczku remontowany i ogrod w oplakanym stanie Hmmm…

jednak doceniam Hyhy

usianka2008-10-06 07:30:34

Zamieszczone przez szpilka:zaczynam doceniac stary wojskowy budynek Niepewny
moze i przed remontem kapitalnym i po kawaleczku remontowany i ogrod w oplakanym stanie Hmmm…

jednak doceniam Hyhy

Magda, u Emilki budynek co prawda nie jest wojskowy, ale budowany na poczatku lata 80tych i w znacznej mierze juz odremontowany – takie postkomunistyczne przedszkole w duzymi, wysokimi salami, wielkim ogrodzonym placem zabaw i w srodku osiedla – z dala od ruchliwych ulic. Dopoki byly tam 4 grupy – bylo naprawde komfortowo (lacznie z oddzielnymi salkami do lezakowania w maluchach), nawet ta piata grupa bez problemu weszla, ale w tym roku jest juz gorzej (o to nie mam pretensji – co najwyzej do urzedu miasta, wiadomo co sie dzialo z przedszkolami kilka lat temu). Jedyne co mi nie pasuje w tej chwili, to kwestie organizacyjne a to juz lezy w gestii dyrekcji i nie widze u niej checi wspolpracy. I nawet podejrzewam jaki jest powod, ale musze sie upewnic.

kamelia2008-10-06 11:31:09

Ula, nie dziwię się, że zaczęliście działania. To nie fair, że problemy lokalowe obciążyły prawie w wyłączności jedną grupę. Mam nadzieje, że uda Wam się coś wskurać.

U Michała w przedszkolu nic się nie zmieniło na niekorzyść. Jedna łazienka na dwie grupy ale właściwie drzwi-w drzwi. Wyremontowane dwie sale i szatnia w czasie wakacji. Dorabiają nowe zabawki na placu zabaw i mają wysypać żwirek. Są nowe etaty dla specjalistów w tym roku; drugi rechabilitant ruchowy, specjalista rechabilitacji sensorycznej (jakoś tak to się nazywa), drugi psycholog. A i tak był już psycholog, pedagog, rech. ruch., dwie logopedki… Tyle samo oddziałów ile było. Ja nie narzekam…

Jeszcze raz życzę powodzenia.

Znasz odpowiedź na pytanie: B.PILNE – problemy lokalowe w przedszkolu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
Ah ten siusiaczek...
Hey Kobietki, mam mały problem i nie wiem czy lecieć z tym do lekarza czy może po raz kolejny mnie uspokoicie :D Ostatnio mój mąż, jako że zawsze kąpie Michaśka
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
"Proste życie"
...ktoś to ogląda???? Wiedziała, że panny rozumem nie grzeszą, ale dziś to się usmiałam....
Czytaj dalej