bąbel od oparzenia

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #75100

    Anonim

    Paulinka dotknela wczoraj zarowki od lampki biurowej. Dzis patrze a na paluszku duzy bąbel z plynem surowiczym czy jak to sie zwie.

    JAk mi sie cos takiego przytrafialo to przebijalam zeby to wplynelo ale w sumie nie wiem czy sie tak powinno.

    Przebić jej ten bąbel czy czekac jak samo pęknie?

    Paulinka, 8 IV 2004

    #991030

    lilavati

    Re: bąbel od oparzenia

    Oj niedobrze :(, biedna Paulinka
    Ja radzę nie przekuwać pęcherzy, po coś ten płyn się tam tworzy więc go lepiej zostawić

    Ania i Mati



    #991031

    dorotka1

    Re: bąbel od oparzenia

    przebijac nie trzeba, ale pewnie uruchliwego dziecka samo sie przebije i przyschnie – i po klopocie
    moze warto posmarowac jakims panthenolem dla ukojenia

    Szymon 10.02.2003 + Ktos czerwcowy

    #991032

    truskawa11

    Re: bąbel od oparzenia

    Julka w Święto Zmarłych dotknęła przykrywki od znicza – dosłownie przez pół sekundy trzymała na niej swój palec, ale bąbel na palcu miała olbrzymi.
    Po powrocie do domu przez jakieś 15 minut bawiłyśmy się zimną wodą, bąbla nie przebijałam, bo chyba po tym zabiegu dłużej by się paprało i bąbel „wciągnął” się po jakimś tygodniu.

    Truskawa i Córcia

    #991033

    smoki

    Re: bąbel od oparzenia

    Nie przebijaj bo pod nim jest zywa rana.

    Dawid tez mial takiego babla w wieku okolo 11 mies.
    Po jakims tygodniu troche sie wchlonal a jak sam pekl to pod nim byla juz nowa skorka

    smoki, Dawidek i Michał

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close