badania hormonalne

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 62)
  • Autor
    Wpisy
  • #100729

    laurka

    temat badań hormonalnych przewija się w wielu wątkach. i czasem trudno znaleźć odpowiedzi, bo te giną w gąszczu postów. dlatego proponuję nowy wątek (jeśli już był, to przepraszam, ale nie udało mi się go odgrzebać): BADANIA HORMONALNE. piszmy o wynikach, leczeniu. inne badania też mile widziane 🙂

    na początek ogólne informacje o hormonach, na które trzeba zwrócić uwagę, gdy zaczynają się schody z zajściem w ciążę:
    Część 1.
    Część 2.
    Część 3.
    Część 4.
    Część 5.

    #2714863

    leeloo

    Zamieszczone przez laurka
    temat badań hormonalnych przewija się w wielu wątkach. i czasem trudno znaleźć odpowiedzi, bo te giną w gąszczu postów. dlatego proponuję nowy wątek (jeśli już był, to przepraszam, ale nie udało mi się go odgrzebać): BADANIA HORMONALNE. piszmy o wynikach, leczeniu. inne badania też mile widziane 🙂

    na początek ogólne informacje o hormonach, na które trzeba zwrócić uwagę, gdy zaczynają się schody z zajściem w ciążę:
    1. .
    2. .
    3.
    4. .
    5. .

    dziekuje:)) ja pierwsza juz skorzystam…
    jak tylko rano sie obudze przestudiuje sobie wszystko:))



    #2714864

    aneczka1411

    zaraz i ja bede czytała moze do czegos dojde:) a o skierowanie to u mnie raczej nie trudno

    #2714865

    paszulka

    A do Vademecum czasem zaglądacie?! 😉
    Wiem, że część linków nie działa, ale się za to niebawem zabiorę… poprzeglądam te linki w wolnej chwili i zamieszczę ku pamięci w Vademecum… o ile ich tam już nie ma!! 🙂

    #2714866

    laurka

    Zamieszczone przez paszulka
    A do Vademecum czasem zaglądacie?! 😉
    Wiem, że część linków nie działa, ale się za to niebawem zabiorę… poprzeglądam te linki w wolnej chwili i zamieszczę ku pamięci w Vademecum… o ile ich tam już nie ma!! 🙂

    paszulka – moderatorko, dopiero po fakcie (tzn. jak na gorąco zrobiłam nowy wątek), przypomniało mi się, że w vademecum to wszystko jest. i to chyba nawet nie w formie linków, a poprzeklejane. no ale vademecum to wątek zamknięty, a ja pomyślałam, że fajnie by było wymieniać wynikami i rozmawiać o tym wszystkim…

    #2714867

    paszulka

    Zamieszczone przez laurka
    paszulka – moderatorko, dopiero po fakcie (tzn. jak na gorąco zrobiłam nowy wątek), przypomniało mi się, że w vademecum to wszystko jest. i to chyba nawet nie w formie linków, a poprzeklejane. no ale vademecum to wątek zamknięty, a ja pomyślałam, że fajnie by było wymieniać wynikami i rozmawiać o tym wszystkim…

    W Vademecum się z założenia nie gada…. kiedyś było otwarte ale narozrabiane zostało i Gablysia zamknęła. Otwierać nie będę, ale gdybyście miały jakieś uwago to do mnie na priva a ja uzupełnię w miarę możliwości w Vademecum. A co dyskusji to dobry pomysłi dobry wątek.
    W sumie to tak zapytałam dla formaloności aby mieć większą motywację, aby vademecum doświeżyć… no bo jak nikt nie zagląda to po co!! 😉



    #2714868

    laurka

    Zamieszczone przez paszulka
    W Vademecum się z założenia nie gada…. kiedyś było otwarte ale narozrabiane zostało i Gablysia zamknęła. Otwierać nie będę, ale gdybyście miały jakieś uwago to do mnie na priva a ja uzupełnię w miarę możliwości w Vademecum. A co dyskusji to dobry pomysłi dobry wątek.
    W sumie to tak zapytałam dla formaloności aby mieć większą motywację, aby vademecum doświeżyć… no bo jak nikt nie zagląda to po co!! 😉

    kochana, zanim dołączyłam do tego forum, to vademecum pojawiło się w moich zakładkach. i czytałam namiętnie. no a potem postanowiłam i pogadać 😉

    #2714869

    paszulka

    Zamieszczone przez laurka
    kochana, zanim dołączyłam do tego forum, to vademecum pojawiło się w moich zakładkach. i czytałam namiętnie. no a potem postanowiłam i pogadać 😉

    No to grzeczna z Ciebie forumowiczka!! 😀

    To czuję się bardziej zmotywowana do odświeżenia linków i vademecum. 🙂
    Mala5_mi chciała coś pomóc, ale zobaczymy jak to wyjdzie, bo to w sumie moje zadanie. Na razie wracam do szycia zasłon… jeszcze jedna szmata pozostała mi do obszycia!! No i koniec!! 🙂 Ładnie wyszły nawet.. rzadko szyję ostatnio, ale takie proste wielkie pachty nie są takie trudne…:)

    #2714870

    laurka

    Zamieszczone przez paszulka
    No to grzeczna z Ciebie forumowiczka!! 😀

    To czuję się bardziej zmotywowana do odświeżenia linków i vademecum. 🙂
    Mala5_mi chciała coś pomóc, ale zobaczymy jak to wyjdzie, bo to w sumie moje zadanie. Na razie wracam do szycia zasłon… jeszcze jedna szmata pozostała mi do obszycia!! No i koniec!! 🙂 Ładnie wyszły nawet.. rzadko szyję ostatnio, ale takie proste wielkie pachty nie są takie trudne…:)

    no bardzo grzeczna… bywam…
    wiesz, paszulka, mój mąż pyta co zasłony mają do hormonów i chichra się z boku 😉 bo on jest wielkim fanem tego forum :Radocha:
    a ja Cię podziwiam za cierpliwość do szycia. u nas to nawet drobne dziurki są w rękach męża… cokolwiek miałoby to znaczyć :Hyhy:

    #2714871

    wykalaczka

    Zamieszczone przez laurka
    u nas to nawet drobne dziurki są w rękach męża… cokolwiek miałoby to znaczyć :Hyhy:

    :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

    ja tez mam dwie lewe ręce do szycia :Fiu fiu: ale kochaną Teściową z maszyną do szycia ,która jest zawsze w pogotowiu:D



    #2714872

    paszulka

    Drobne dziurki w rękach męża i u nas!!:Hyhy::Hyhy:
    A tak serio to faktycznie mąż jest od cerowania, przyszywania guzików i takiej dłubaniny ja robię duże rzeczy, gdzie widać konkretny efekt… i to szybko.
    A małżowi powiedz, że zasłony a dokładnie ich szycie bardzo uspokaja… i na pewno reguluje hormony!! 😀 Oczywiście jak coś pójdzie nie tak to efekt jest wręcz odwrotny, ale mnie się udało!! Skończyłam i jest ok… ale dopiero w czwartek okaże się to ostatecznie… jak zawisną!! Mam nadzieję, że nie walnęłam się w długościach!!:Boje się: U mnie wszsytko musi być idealne… a że raptus jestem to czasem nie wychodzi i się wkurzam!! 😉

    #2714873

    laurka

    w przyszłym tygodniu wybieram się na badanie antyciał plemnikowych. przy okazji sprawdzę czy prolaktyna spadła po bromku. a ponieważ okropnie mdleję na widok igły, to zastanawiam się czy by za tym jednym zamachem nie zbadać jeszcze czegoś… np. testosteronu.
    czy są jakieś widoczne objawy (nie mam na myśli hirsutyzmu, czyli występowania owłosienia w nietypowych dla kobiet miejscach), które mogłyby mi dać do myślenia, że mam problem z tym hormonem? poczytałam o androgenach, ale dalej czuję niedosyt. zapomniałam spytać ginkę ostatnio, może Wy mi doradzicie?



    #2714874

    wykalaczka

    Zamieszczone przez laurka
    w przyszłym tygodniu wybieram się na badanie antyciał plemnikowych. przy okazji sprawdzę czy prolaktyna spadła po bromku. a ponieważ okropnie mdleję na widok igły, to zastanawiam się czy by za tym jednym zamachem nie zbadać jeszcze czegoś… np. testosteronu.
    czy są jakieś widoczne objawy (nie mam na myśli hirsutyzmu, czyli występowania owłosienia w nietypowych dla kobiet miejscach), które mogłyby mi dać do myślenia, że mam problem z tym hormonem? poczytałam o androgenach, ale dalej czuję niedosyt. zapomniałam spytać ginkę ostatnio, może Wy mi doradzicie?

    Laurko ja sobie robiłam testosteron i wyszedł mi lekko podwyższony,ale pani dr powiedziała,że w czasie starań się tego nie leczy, nie obniża
    może jeszcze progesteron ,ale to dopiero 7 dpo
    ja tez za jednym kłuciem kilka na raz badań robię 🙂 bo to zawsze mniej bólu:Boje się:

    #2714875

    laurka

    Zamieszczone przez martucha25
    Laurko ja sobie robiłam testosteron i wyszedł mi lekko podwyższony,ale pani dr powiedziała,że w czasie starań się tego nie leczy, nie obniża
    może jeszcze progesteron ,ale to dopiero 7 dpo
    ja tez za jednym kłuciem kilka na raz badań robię 🙂 bo to zawsze mniej bólu:Boje się:

    no to nie zrobię tego testosteronu. ginkę pytałam o androstendion i powiedziała, że mam nie robić. a że ten androstendion bliski jest testosteronowi, to może rzeczywiście odpuszczę. a progesteronu nie zrobię, bo po owulce nie przewiduję badań. no chyba, że betę… :Wow!:

    #2714876

    laurka

    badanie na przeciwciała plemnikowe

    hej! i kolejne podejście do badań spalone… wiedziałam, że trzeba było wczoraj znaleźć chwilę, żeby iść na te przeciwciała, tym bardziej, że byliśmy po trzech „stosunkowo udanych” nockach. a wczoraj już nie… i nie wiem czy to nas skreśla. pewnie tak…
    obawiam się, że nie ma tu dziewczyny, która zna się na badaniu przeciwciał plemnikowych, ale może jednak…?
    bo chciałam się dowiedzieć czy badanie jest wiarygodne tylko jeśli jest wykonane po 3-4 dniach stosunków z rzędu. czy jeśli kocham się wieczorem (3-4 dni), a badanie zrobię późnym popołudniem (albo dopiero na drugi dzień, czyli tak jakby zrobię 1 dzień przerwy), to też będzie ok czy powinnam iść rano? czy poziom tych przeciwciał spada szybko i trzeba się spieszyć z badaniem? czy jeśli kochałam się 3 dni z rzędu, potem dzień przerwy i znów 1 raz, to można robić badanie czy trzeba wszystko zaczynać od nowa?
    wiem, że męczę, ale całe to badanie okropnie nas dołuje i nie potrafimy jakoś do niego podejść.
    i jeszcze jedno pytanie:
    jak długo te przeciwciała się utrzymują? jeśli wynik wyszedłby dodatni, to jak długo trzeba by wyciszać organizm? dwa tygodnie w gumkach wystarczy?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 62)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close