Badania po poronieniu

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #7656

    Anonim

    Poroniłam pierwszą ciążę w 8 tyg.Jakie powinno się zrobić badania,jakie wy robiłyście,co one wykazują.Niewiele się mogę o tymdowiedzieć.Proszę.Pomóżcie.

    #135729

    Anonim

    Re: Badania po poronieniu

    Najlepiej wybierz sie do Białegostoku jest tam prywatna klinika gdzie robią specjalistyczne badania-sama tam robiłam.Zastanawiam sie tylko czy ty po pierwszej ciąży musisz robić takie badania.



    #135730

    Anonim

    Re: Badania po poronieniu

    Probowalam przewertowac cale Forum o Poronieniu, ale z tytulow nie wszystko mozna wywnioskowac…pamietam jednak taka dyskusje, ze w badania specjalistyczne zaczyna sie dopiero po dwoch, albo trzech poronieniach, bo jedno to „niby ” nie powod..wiem ze to koszmar tak myslec…mysle ze zwykly ginekolog powinien Ci doradzic. O ile wiem, rzadko mozna ustalic przyczyne poronienia…napisz do Malej, ona niestety sporo o tych tematach wie…

    powodzenia :)),
    Baba

    #135731

    Anonim

    Re: Badania po poronieniu

    Niestety tak jest. Badania specjalistyczne robi sie najwczesniej po drugim poronieniu. Niestety. Moj Aniolek wyprowadzil sie do Pana Boga w 13 tyg. i tez musialam sie zadowolic tym, ze prawdopodobnie bylby niezdolny do zycia…
    Joas

    #135732

    zulu

    Re: Badania po poronieniu

    tak jak pisały inne dziewczyny. Badania zalecają po drógim poronieniu.
    Ja jednak zrobiłam wcześniej aby żyć bez lęków.
    Ja zrobiłam przeciwciała kariolipinowe, kariotyp małżeński razem z mążem,genetyczne, progesteron więcej informacji już kiedyś pisałam tylko nie pamiętam której z dziewczyn .Jak znajdę na forum to napiszę.

    #135733

    asienka

    Re: Badania po poronieniu

    Drogi ANONIMIE , dziewczyny mają rację pierwsze poronienie określane jest jako norma a nawet drugie też o niczym nie świadczy tak mówią lekarze.
    Jednak jeśli czujesz że coś może być nie tak , to radzę Ci faktycznie zrobić podstawowe bad.
    Może w ten sposób wyeliminujesz wątpliwości związane z Twoim i oczywiście męża ( bo i on musi być brany pod uwagę) organizmem.
    Polecam Ci poczytanie rozdziału o HSG, inseminacji i in vitro, być może Ciebie to nigdy nie będzie dotyczyło ale jeśli nie , to dowiesz się dużo więcej i nie będziesz traciła czasu na próby bez końca .
    Poronienie nie musi być winą z Twojej strony.Wydaje mi się, że choć to będzie ciężko to musisz namówić mężą do zrobienia bad. nasienia.
    To podstawa do której powinniście zacząć.Takie bad. kosztuje jakieś 50zł i powinna być zachowana wcześniej 2 tygodniowa wstrzemięźliwość , po 3 tygodniach jeszcze raz bad.nasienia.W ten sposób macie wiarygodne wyniki i lekarz może sprawdzić jak wygląda produkcja plemniczków przez Twojego mężusia.
    Jeśli okażą się słabe to nie martw się , bo można je „podrasować”.
    Radzę Ci zacząć od tych badań bo to zaoszczędzi Ci niepotrzebnych wydatków i szkoda czasu.W poczęciu dużą rolę odgrywa dobry materiał nasienny.
    Możesz też w międzyczasie ( w trakcie badań mężusia, bo i tak miesiąc przepada), zrobić badania chormonalne z zaznaczeniem bad. na poziom prolaktyny.To też istotne w próbach poczęcia a będziesz miała jasność już co jest nie tak.

    Poza tym jeśli miałaś łyżeczkowanie to często się zdaża ,że po nim dostaniesz stanu zapalnego a to oznacza ,że możesz mieć zrozst w jajowodzie (ale to oczywiście podejrzenie).Mówię o tym , bo tak było w moim przypadku i straciłam dużo czasu na próby a jajowód był niedrożny.
    Robi się wtedy zabieg zwany HSG( czyli udrażnianie jajowodó) , bo jeśli jajowód jast niedrożny, to jajko nie może się wydostać z niego i połączyć z plemniczkiem. A jeśli jest w połowie drożny, to plemnik z racji swojej mniejszej bydowy ,może się przedostać ale jeśli tak będzie, to zapłodnione jajo pozostanie nadal w jajowodzie i tam zacznie się rozwijać.To jest bardzo niebezpieczne i grozi Twojemu życiu.
    Mam nadzieję ,że się nie przestraszyłaś, ale taka jest prawda i lepiej o tym wiedzieć.

    A więc najpierw bad. nasienia i w międzyczasie Twoje( chormonki,prolaktyna i HSG).
    HSG ,to podstawa moim zdaniem,choć spotkałam się i z takimi listami dziewczyn , gdzie lekarz robił im inseminację bez udrożnienia jajowodów.Efekt ,to strata czasu i pieniędzy , bo i tak nie doszło do zapłodnienia.

    Jeśli masz jakieś pytania, to śmiało.
    Radzę Ci poczytać również hasła HSG, inseminacja i in vitro.To Ci się przyda , ale mam nadzieję ,że w najgorszych założeniach czeka Cię tylko HSG i po nim zajdziesz na bank.
    A może to poronienie to czysty przypadek,że dorwał się do Twojego jajeczka jakiś wadliwy plemniczek i następnym razem będzie inaczej.Tego Ci życzę z całego serca.
    Pamiętaj jeśli Ci się już uda zajść, to bież Folik i witaminki. Dużo odpoczywaj i nie szalej.
    Proszę Cię zaloguj się pod jakimś pseudnimem to będzie wiadomo o którego ANONIMA chodzi.
    Dziś jest was (ANONIMÓW oczywiście) aż siedmioro .Nie musisz przecież podawać swoich danych .Nawet niewiadomo jak się do Ciebie zwracać??????????????????
    PA ANONIMIE myślę, że tymczasowy.

    ASIEŃKA



    #135734

    kajado

    Re: Badania po poronieniu

    Mieszkam w Białymstoku…i polecam tą klinikę….!!! Jest THE BEST..!
    Ja tez poroniłam w 13 tyg. tak jak Joas…i bardzo , bardzo mi z tym ciężko…stało sie to w styczniu tego roku….ale wiem, ze bedzie dobrze !!
    Ty tez się trzymaj…!!!!!

    Rybka

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close