Badanie nasienia -rozpoznanie: oligoasthenoteratozoospermia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 61)
  • Autor
    Wpisy
  • #101385

    aniam81

    Witam!
    Jestem nowa i mam do Was pytanie jakie ma mamy szanse na dzidziusia z takimi wynikami? Mąż bierze przez trzy miesiące Undestor i AndroVit, a potem znów na badania nasienia. :Stres:

    NASIANIE DOSTARCZONE DO BADANIA 5min. po ejakulacji
    CZAS WSTRZEMIĘŹLIWOŚCI PŁCIOWEJ 7dni

    I MAKROSKOPOWO

    objętość ejakulatu 3ml.
    PH 7,8
    czas upłynnienia 15
    kolor prawidłowy
    lepkość prawidłowa

    II BADANIE MIKROSKOPOWE NASIENIA

    aglutynacja /-/
    tzw. komórki okrągłe 0-1 (w p.w.)
    erytrocyty 0-1 (w p.w.)
    ruchliwość
    typ A-2%
    typ B-17%
    typ C-19%
    typ D-62%

    żywotność 40%
    liczba plemników 3,5 mln/ml.
    morfologia: plemniki o prawidłowej budowie 14%

    rozpoznanie: oligoasthenoteratozoospermia

    POMÓŻCIE !!! ZARADŹCIE !!!
    :Hmmm…::Hmmm…::Hmmm…::Hmmm…::Hmmm…::Hmmm…::Hmmm…::Hmmm…:

    #2932635

    mycha33

    Hej, wg mnie po pierwsze zbyt długa wstrzemięzliwość płciowa : powinna być 3-5 dni, po drugie tylko 3,5 mln/ml – normy są powyżej 20 mln/ml. Mało plemników w ruchu A i B, wg norm powinno być A+B 50 %.
    Poczekajcie może leki zadziałają, chociaż wg lekarzy nie ma raczej leków na poprawę plemników. Czasami lekami można nawet zaszkodzić i jeszcze bardziej pogorszyć sytuację.
    Na chwilę obecną chyba trochę mało plemników do inseminacji, bardziej do in vitro/ICSI.
    Czy badanie robiliście w jakimś dobrym laboratorium?



    #2932636

    aniam81

    Robiliśmy u androloga dr.Kotzbacha w Bydgoszczy. Mam nadzieje, że wyniki się polepszą,:Niepewny: a nie pogorszą!!
    zobaczymy

    #2932637

    mala5-mi

    Fakt, wolne, mało ale morfologia mi się mimo wszystko podoba! Niech mąż idzie na basen nawet 2 razy w tyg., spożywa ryby, seler pod każdą postacią, pietruszkę, bierze Androvit i kwas foliowy. Jak ilość podskoczy nawet nie dużo to można robić IUI i wiem że są szanse… zawsze są! Leczenie 3 miesiące to już powinno coś drgnąć i wierzę że drgnie:) nie pękaj, jeden wynik to nie wyrok (bo rozumiem że to pierwsze badanie tak?). Najważniejsze jest że macie szanse na własne biologiczne dziecko a cała reszta jest do przejścia! :Kciuki: za poprawę wyników!

    #2932638

    aniam81

    Tak, to jest nasze pierwsze badanie.
    Dzięki za dobre słowa mala5_mi
    :Buziaki:

    #2932639

    mala5-mi

    Tym bardziej, skoro to pierwsze badanie, to wrzućcie na luz, bo gorszy wynik może się przydarzyć każdemu.. dosłownie! Zresztą zgadzam się z opinią Mychy, że za długa wstrzemięźliwość, u nas po takiej abstynencji zrobiły się bardzo wolne… :Kciuki:, in vitro to też szansa, ale spokojnie czekajcie na koniec kuracji! I nie stresować się mi tu, bo mężowi się udzieli a w tedy wyniki się mogą pogorszyć a nie poprawić – też piszę to z naszego doświadczenia! Stres dla pana to tragedia, nawet jak Ci ciężko to nie mów o tym zbyt dużo, pisz tu do nas! My Cię wesprzemy jak to tylko możliwe, a męża Ty troszkę wesprzyj, że dobrze będzie, że są szanse a to najważniejsze!



    #2932640

    aniam81

    MAM JESZCZE JEDEN PROBLEM:Hmmm…:
    Mąż się rozchorował i dostał ANTYBIOTYK na zatoki! :Strach:
    A On jest teraz w trzymiesięcznej kuracji wzmocnienia nasienia i co teraz?
    BRAĆ CZY NIE BRAĆ oto jest pytanie??:Niepewny:

    #2932641

    mala5-mi

    Powiem tak, jeśli gorączkuje to wyniki mogą być gorsze… całkiem niedawno dowiedziałam się że wysoka temperatura upośledza wyniki nawet na kilka miesięcy… a ja myślałam że może na tydzień.. dwa…. a mój M często gorączkuje z byle powodu! Jeśli nie bierze dłużej jak dwa tyg to niech przerwie leczenie płodności… choć z drugiej strony… przecież w czasie 3 miesięcznej kuracji dużo może się zdarzyć :Hyhy: więc niech bierze tylko pilnuje aby nie gorączkować powyżej 38!

    #2932642

    aniam81

    Zamieszczone przez mala5_mi
    Powiem tak, jeśli gorączkuje to wyniki mogą być gorsze… całkiem niedawno dowiedziałam się że wysoka temperatura upośledza wyniki nawet na kilka miesięcy… a ja myślałam że może na tydzień.. dwa…. a mój M często gorączkuje z byle powodu! Jeśli nie bierze dłużej jak dwa tyg to niech przerwie leczenie płodności… choć z drugiej strony… przecież w czasie 3 miesięcznej kuracji dużo może się zdarzyć :Hyhy: więc niech bierze tylko pilnuje aby nie gorączkować powyżej 38!

    Dzięki 🙂 Dzwoniłam do Dr. i powiedział , że M może brać Undestor i antybiotyk…:Niepewny:

    #2932643

    jolcia

    witam Cie serdecznie!!pociesze Cie!!my z mężem tez staramy się o dziecko , leczymy sie u androloga.Mąż miał gorsze wyniki od Twojego męża , bo 1,5 mln /ml, w ruchu A-0, w B-0, tylko jakieś drgające:Niepewny::Niepewny::Niepewny::. Pierwszy raz nie potrafiłam sie odezwac jak usłyszałam opinie lekarza , ze takie nasienie nie nadaje sie nawet na inseminacje i kazał nam zbierac na in vitro, ale jestem piel i nie dawało mi to spokoju, zrobilismy badania hormonów, usg jąder, konsultacje urologiczną i potem poszlismy do androloga.Lek zapisał undestor, salfazin,po 3,5 tyg wyniki poprawiły sie ooooo …..400%:Wow!::Wow!z 1,5 mln na 6 mln w ml w ruchu A-12% w B-6% jestesmy zadowoleni, mamy szanse na dzidziusia!!lek mowił ze jak tak będzie przybywać plemników to nie zdążymy przyjść do niego na kontrol bo moge byc w ciazy..)))narazie nie jestem ale mam nadzieje.Wazne jest wsparcie psychiczne meza, bo moj mąż słysząc taki ‚wyrok’ strasznie sie załamał. POZDRAWIAM



    #2932644

    gablysia

    Z takimi wynikami moim zdaniem cięzko jest bardzo liczyć na ciążę naturalną. Owszem, zdarzają sie, ale w charakterze wyjątków od reguły… a nie jakiegoś większego prawdopodobieństwa. Nie wiem ile macie lat dziewczynki, ale z wynikami poniżej 10 mln nikt nie powinien dawać wam tak pewnej nadziei na naturalne ciąże. Róznice 1,5 mln czy 6 mln, czy nawet 8 mln tak naprawdę niewiele wnoszą do całego obrazu.
    Trzeba sie nastawić na wspomagany rozród. Może faktycznie tak jak pisze MałaMi nie od razu invitro, ale inseminację, ale dawanie promiennych szans na polepszenie wyników poniżej 10 milionów witaminami do takich by uzyskać ciąże naturalną uważam za błąd lekarza i chęc wyciągnięcia kasy.

    Takie moje zdanie. Czas jest nieubłagalny…. pęd do macierzyństwa również… czekanie wiele miesięcy na poprawę ilości a jak to mówią wybitni androlodzy poprawa w nasieniu nie wpływa istotnie na uzyskanie ciązy….. W wielu klinikach z takimi wynikami nie chcieliby nawet próbować z inseminacją… tylko od razu proponowaliby in vitro, a androlog oczekuje ciązy naturalnej??? To chyba coś nie tak.

    Na miejscu Ani powtórzyłabym wyniki w całkiem innym labie….

    … i na pewno zaczełabym działać w wiadomym kierunku. Im młodsza jesteś tym łatwiej będzie zajść w ciążę, jak stracisz wiele lat na chodzenie po lekarzach dających złudne nadzieje…. tym trudniej będzie potem, bo wiek już nie ten.

    #2932645

    martyna222

    AniaM81 powiem ci szczerze…mój M. też ma olig…terato…spremie i niestety żadne wiztaminy i leki nie pomogły… 🙁
    Przeszliśmy 3 nieudane inseminację…ale przy takim wyniku nasienia okazało się że mieliśmy mniej niż 5 % szans…
    W końcu zdecydowliśmy się na in vitro..dokładnie na ICSI…i jak widzisz na suwaczku udało się za pierwszym razem i to podwójnie!
    Zatem życzę ci jak najszybszego zajścia w ciąże 🙂 i przede wszystkim wiary że się uda!
    Pozdrawiam



    #2932646

    aniam81

    Dziękuje Wam dziewczyny, że otworzyłyście mi oczy na to wszystko. :Strach: Ale poczekamy z M jeszcze trzy miesiące jak skończą się te witaminki i zobaczymy jak wyjdą wyniki.
    A powiedzcie ile muszę zebrać kasy na inseminację albo ICSI , jak to wszystko przebiega?:Zamotany:

    #2932647

    paszulka

    Inseminacja to około 1000 PLN a do ICSI trzeba dodać jeszcze jedno zero…. okolo 10 000 PLN.
    Jeśli chodzi o ICSI to możesz przeczytać pierwszy post z mojego wątku „Teraz moja kolej” a jeśli chodzi o inseminacje to się robi to na naturalnym cyklu albo lekko stymulowanym i w okolicy owulacji „wstrzykuje się” plemniczki bliżej „jaja”. 🙂

    #2932648

    mala5-mi

    Oczywiście, że nikt nie powinien zapewniać iż na 100% się uda, albo że ma się ogromne szanse na ciążę… bo na dobrą sprawę to nawet mając grubo ponad normę plemniczki, jest się zdrowym, mieć idealne cykle, a mimo to można mieć ogromne problemy z poczęciem… lecz wręcz poganiać klęskę klęską! To kwestia szczęścia… do takiego wniosku doszłam już dawno… jestem po 4 nieudanych IUI (nasienie męża waha się od 3-9 mln/ml), kilku stratach fasolek… teraz czekam na testowanie po 5 IUI… i na koncie bankowym kasę n in vitro, choć i tak nikt mi nie zagwarantuje że będę mamą… trzeba wierzyć! Trzeba walczyć! Nie wolno się poddać! Są leki, jest próba leczenia! U nas leczenie (chyba bo już zdurniałam od tego jak różne wyniki ma mój mąż) poprawiło wyniki z 3,5 mln/ml na 9 mln/ml a teraz do IUI nr 5 podano mi ponoć bardzo dobrą próbkę, zaszłam w ciążę po podaniu mi 1,5 mln plemników przebranych w ruchu A+B…. więc szanse są zawsze…. tylko nam cały czas (przynajmniej do tej pory) brakło szczęścia… może teraz będzie inaczej… nie wiem bo czuję się zrezygnowana…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 61)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close