bakterie u partnera

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #58687

    bogunia

    Cześć dziewczyny!
    Mam problem, być może któraś z was się z nim zetknęła i będzie mogła mi pomóc.
    W tym roku poroniłam w 11 tg, w sierpniu miałam zabieg łyżeczkowania. Przeszłam przez długi „dołek psychiczny”. Teraz jest już generalnie ok, choć zdarzają się i gorsze dni. Ale do rzeczy:
    po poronieniu zostałam przez mojego lekarza skierowana m.in. na badania w kierunku chlamydii, ureaplasmy i mycoplasmy (wymaz z kanału szyjki macicy, ponadto chlamydia z krwi). Badania wyszły ok, ale – przypadkiem – na te same badania skierowany został mój mąż (wymaz z cewki moczowej) i u niego wykryto ureaplasmę i mycoplasmę. Jesteśmy teraz oboje poddani leczeniu równoległemu (ja – na wszelki wypadek), ale ciekawi mnie kwestia, w której mój ginekolog nie potrafi się jednoznacznie wypowiedzieć: czy te bakterie u mojego męża mogły mieć wpływ na to, że poroniłam (bo jeśli występują u kobiety to na pewno tak)? Czy jest to raczej niemożliwe. A może ja również te bakterie nosiłam, tylko zmiany hormonalne w czasie ciąży spowodowały, że organizm sobie z nimi poradził (niestety – w najgorszy dla mnie sposób)? Bardzo proszę o jakiekolwiek informacje, jeśli słyszałyście coś na ten temat. Dziękuję i trzymajcie się ciepło.
    B. i aniołek

    #750282

    nati2

    Re: bakterie u partnera

    Boguniu,
    ja poronilam 3 krotnie ( w 7, 17 i 18 tygodniu) a ostatnio mialam robiony wymaz w kierunku bakterii o ktorych piszesz. Tak jak i Tobie wyszło mi ze nie mam ani ureplazmy, ani chlamydii ani mykoplazmy. Jednakże powodowana tym co przeczytałam na forum poprosilam lekarza o zrobienie wymazu z cewki także mojemu mężowi ( tym bardziej ze wykryto mi paciorkowca – wzrost skąpy). Ku mojemu zdumieniu lekarz stwierdził ,że nie ma sensu tego robic , gdyż nawet gdyby moj mąż miał te bakterie to nie maja one prawa przenieść się do jamy macicy. Lekarz twierdzi ( jest ponoc dobrym specjalista, polecily mi go dziewczyny z forum, pracuje w klinice leczenia niepłodnośći), że zdrowa kobieta – KTÓREJ SYSTEM IMMUNOLOGICZNY DOBRZE DZIALA- , w zwiazku z kontaktami seksualnymi z zakażonym partnerem ma prawo miec te bakterie w pochwie ale nie w macicy! Ponoć powinny one zginąć i nie przedostać się dalej. W związku z tym nie powinno to mieć wpływu na ciąże. Natomiast jesli masz problemy z odpornością to sprawa wygląda już mniej różowo….
    Szczerze mówiąc to nie do końca lekarz mnie przekonał, ale pisze o tym bo jest to w końcu jakaś teoria…
    Pozdrawiam bardzo serdecznie i życze spełnienia marzeń w Nowym Roku ( a szczególnie spełnienia tego NAJWAŻNIEJSZEGO marzenia)
    Nati

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close