Bardzo gwałtowane ruchy dziecka ;/

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #119407

    mamita2014

    Witam,
    jestem tu nowa więc miło mi wszystkich poznać 🙂 Piszę do Was z nielada problemem, na którego temat przeczytałam już masę wątków i artykułów, ale mimo tego wciąż dalej nie wiem co robić ;/ Jestem w 26 tyg ciąży i moje dziecko jest dosyć ruchliwe, a problem polega na tym, że od czasu do czasu (średnio raz w tygodniu) dziecko przez kilka minut rusza się bardzo gwałtownie, po czym zwykle ruchy wracają do normy. Te nietypowe ruchy odczuwam jako szarpanie jakby ktoś podłączył dzidzię pod prąd, gdyż są tak szybkie i gwałtowne jak u tonącego człowieka lub podczas napadu padaczki ;/ Na usg i ktg wszystko jest ok, z tym, że za każdym razem kiedy byłam z tym problemem na badaniu usg, dzidzia przeważnie spała w najlepsze i lekarze stwierdzali że wszystko gra i nie widzą nieprawidłowości. Bicie serduszka także ok, wymiary dziecka idealne, nie jest okręcona pępowiną. Nie wiem czy to może mieć związek z tym, że niedawno, stwierdzono u mnie cukrzycę ciążową a wcześniej zajadałam się czekoladą w najlepsze, ale od kiedy ją stwierdzono jestem na ścisłej diecie, ale mimo to dzidzia nadal miewa takie gwałtowne ruchy ;/ Dlatego zwracam się o pomoc do mam, które spotkały się z podobnym problemem, czy to jest normalne zjawisko i co to może być takiego bo od mojej lekarki nie idzie się niczego konkretnego dowiedzieć, a ja jestem coraz bardziej przerażona ;/ Boję się, żeby od tych gwałtownych ruchów nie odkleiło się łożysko czy mała nie okręciła się pępowiną bo słyszało się różne historie ;/ Pewnie mi doradzicie iść do innego lekarza i potem znów na usg, które zapewne znowu nic nie wykaże bo w chwili badania ruchy będą prawidłowe (ale i tak po niedzieli znowu pójdę do innego lekarza), dlatego proszę o info osoby obeznane, co z tym fantem można innego zrobić, czy w takim wypadku stosuje się jakieś dodatkowe badania, a jeśli tak to jakie? 🙁 Będę bardzo wdzięczna za pomoc
    Pozdrawiam,
    Marta z Warszawy

    #5657764

    gosik

    czy miałaś badaną ilość wód płodowych?
    przepływy dopplera?

    gwałtowne ruchy dziecka, paniczne zdawałoby się – a tak mi wychodzi z twojego opisu – powinny być zbadane bardzo dokładnie

    przy kolejnej takiej akcji może spróbować pojechać do szpitala na ktg – jeśli powiesz, że czujesz bardzo dziwne ruchy – nie powinni ci odmówić



    #5657765

    mamita2014

    Gosik, dzięki za odpowiedź. Tak to są jakby paniczne ruchy rączek albo nóżek dziecka, czasami trzęsie się całe ciałko w zawrotnym tempie jak rybka uwięziona w sieci ;/ Zastanawiam się czy to nie jakaś choroba neurologiczna u dziecka, ale żadne usg nic nie wykazało…
    Ilość wód płodowych mam w normie, ktg jeszcze nie miałam (moja gin stwierdziła, że narazie jest zbędne – wysłuchała tylko bicia serduszka i ruchów dziecka przez aparat i powiedziała, że wszystko jest ok), ale po niedzieli jestem umówiona na badania w szpitalu (do tej pory chodziłam tylko prywatnie), może tam trafie na dobrego lekarza i poproszę o ktg i zapytam o te przepływy dopplera.
    Dodam jeszcze, że gdy zapytałam ginekolog o te gwałtowne ruchy to wspomniałam jej, że mała od początku (tj. odkąd ją czuję) jest bardzo ruchliwa w brzuchu, a ona odpowiedziała mi, że to może być jej wrodzona cecha charakteru i że jeśli potem wszystko wraca do normy to nic złego się nie dzieje… Ale mimo to ja czuje, że to nie jest normalne bo one naprawdę mocno odbiegają od normy, czyli codziennych regularnych ruchów córy. Zwykle tylko dużo się przeciąga i pływa w brzuchu, od czasu do czasu mniejszy lub większy kopniaczek, ale jak wspomniałam wyżej – średnio raz w tygodniu (zwykle wieczorem gdzieś po godz. 20.00) te ruchy gwałtownie przybierają na sile. I raczej nie mają one związku z tym co robię ani co jem, nie zauważyłam też aby powtarzały się okoliczności, w jakich występują

    #5657766

    cypriann

    oooo a ja dziś na wizycie powiedziałam mojej gin o takich ruchach, to moja druga ciąża i w pierwszej czegoś takiego nie miałam.
    Zdarzyły się 3 razy ale krótsze ok 10 s, po czym mały znów normalnie się ruszał.
    Gin się zdziwiła bo pierwszy raz z takimi się spotkała, a może jak sama stwierdziła że pewne kobiety są bardziej wyczulone świadome ciała (ja zawsze chcę wszystko wiedzieć i o wszystko pytam) zrobiła nieplanowane na teraz usg i wygląda, że wszystko jest ok, dzidzia- okaz zdrowia a i moje wyniki super, bez anemii, cukrzycy…tylko pozazdrościć. Sprawdziła ilość wód- w normie, maluch ma luźną pępowinę, a czułam to w miejscu gdzie teraz ma nogi. Podejrzewa, że dzidzia mogła splątać się pępowiną i chciała się otrząsnąć czując dyskomfort… ale gdyby to znów się pojawiło mam pojechać na izbę i podłączyć się pod ktg. Mam też zwrócić uwagę co przed robię i jem.

    #5657767

    szaldi

    W ciąży z córką paniczne ruchy wiązały się ze skokami tętna. Ona prawdopodobnie przyduszała sobie pępowinę co zagrażało niedotlenieniem. Ja na szczęście w czasie tych jej panicznych ruchów leżałam w szpitalu, często podpinana pod ktg dzięki czemu mogliśmy kontrolować jej stan.
    W 35 t zrobili jednak cc, z obawy przed niedotlenieniem (tętno jednego dnia było 60, drugiego 200). Córka zdrowa, choć miała wylewy do komór mózgu 2 stopnia, co nie miało żadnego wpływu na jej rozwój ani fizyczny ani intelektualny.

    #5657768

    mamita2014

    Widzę, że nie jestem sama z tym problemem. W międzyczasie miałam zrobionych szereg badań, m.in. ktg, usg, przepływy, posiewy itd i też wszystko jest w należytym porządku, poza niewyrównaną (pomimo stosowania diety i wstrzykiwania insuliny) cukrzycą ciążową. Za tydzień kolejne usg i ktg, a póki co owe gwałtowne ruchy osłabły – owszem dzidzia jeszcze szarpie się czasami (ale inaczej niż kiedyś – tak jakby chciała a nie mogła przekręcić się na drugą stronę), ale jej ruchy stały się mniej agresywnie, może dlatego że ma już coraz mniej miejsca (jestem w 31 t.c.). Ginekolog od usg powiedział mi to samo co Tobie, że dziecko mogło zaplątać się w pępowinę lub szarpać nią w trakcie zabawy, stąd mogłam wtedy tak gwałtownie odczuwać jej ruchy, ale na tę chwilę jest ok. Na usg było wyraźnie widać, że sznur z pępowiny jak girlanda wisi tuż nad twarzyczką dzidzi więc może ją irytować, że co chwila ją coś smyra po buzi i wtedy ze złości nią szarpie 😉 Słyszałam też o teorii, że w przypadku niewyrównanej u matki w trakcie ciąży cukrzycy (jak w moim przypadku) dzieci częściej chorują na ADHD i inne choroby neurologiczne z powodu stale podwyższonego poziomu cukru we krwi, ale mam nadzieję, że to tylko niepotwierdzona teoria 🙁



    #5657769

    cypriann

    mamita2014 to zapraszam do zimowych brzuszków:)

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close