bardzo mi zle

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #24275

    agnes22

    Kochane dziewczyny nie wiem czy mnie jeszcze pamietacie. 4 miesiace temu mialam lyzeczkowanie potem cysty a teraz mialam robiona cytologie i wyszlo zle . Dostalam skierowanie na biopsje i jestem zalamana, cale zycie mi sie wali do tego nie moge dogadac sie z mezem, czy ktoras z Was miala podobne problemy czy wiecie cos na temat biopsji. Jak to badanie wyglada i czego po nim oczekiwac. Blagam pomozcie mi!!!!!!!!!!

    #327650

    kiki25

    Re: bardzo mi zle

    Ja też przeszłam przez ten zabieg ale 5 miesięcy temu, biopsji nigdy nie miałam, ale rozumiem co czujesz, Twoje obawy, musisz wierzyć że bedzie dobrze najważniejsze że jesteś pod opieką lekarza a uwierz mi to już dużo, szybciutko wyleczysz się i znowu będziesz starać się o dzidziusia, Trzymam kciuki za pomyślne badania nosek do góry będzie dobrze, jak by coś pamiętaj masz nas a My zawsze Cię wysłuchamy i nie jesteś sama ściskam Cię cieplutko!!!!

    Kasiek
    moje temperaturki!



    #327651

    gosiaf

    Re: bardzo mi zle

    Ja niestety tez biopsji nie mialam, ale strasznie mi przykro jak komus jest bardzo zle . Trzymaj sie agness! My bedziemy trzymac kciuki za ciebie i serduszkami bedziemy z toba!
    Pozdrawiam sredecznie

    Gosia

    #327652

    atma

    Re: bardzo mi zle

    pobieraja wycinek tkanki i to idzie do badania .moja koleżnaka.miala takie badanie i jest wszystko dobrze.Trzeba byc dobrej mysli

    #327653

    lunka

    Re: bardzo mi zle

    miałam podobne problemy ale nie miałam robionej biopsji więc niestety nie wiem na czym to polega. Ale wiem jedno to strata malenstwa jest ogromym szokiem dla organizmu i czasem później są problemy typu cysty itd ale nie wolno ci się poddawać i musisz wierzyć że wszystko będzie dobrze!! I musisz jak najwięcej rozmawiac z mężem o tym co dzieje się w tobie bo jak się zmakniecie w sobie będzie wam trudniej coś o tym wiem. Do tej pory mam mały zal do męża że nie chciał ze mną rozmawiac o tym co się stało szybciej doszłabym do siebie. Musisz być dobrej myśli!!!
    trzymam za Ciebie kciuki

    Elcia i fasolka

    #327654

    ninka

    Re: bardzo mi zle

    Nie martw się tobadanie tylko tak groźnie brzmi. Myślę, że masz je robione żeby wykluczyć a nie zdjagnozować chorobę. Musisz być dobrej myśli to naprawdę bardzo pomaga. Wiem, bo miałam bardzo trudną sytuację kiedy oczekiwaliśmy na wynik badań mojego męża a nie było zbyt wesoło… Udało się i jest wszystko dobrze. U Ciebie też tak będzie zobaczysz. I napisz koniecznie co u Ciebie dalej słychać.

    Ninka
    moje temperaturki



    #327655

    z-kasia1

    Re: bardzo mi zle

    Witaj,
    Wiem, że jest Ci bardzo przykro, że czasami tak jest…..że wszystko się wali; mam czasami podobnie…..
    Miałam BAC (biopsja) ale tarczycy (i będę miałam wątroby)…mogę Ci tylko doradzić, że jest to zabieg bezpolesny i bardzo szybki (w przypadku wątroby nie wygląda tak cacy ale…sporadycznie zdarza się by uszkodzono żebra).
    Nie wiem co dokładnie będą Ci badać ale podejrzewam, że jajniki, czy coś w tym kierunku….nie martw się….ja też byłam bardzo wystraszona i myślałam, że „umrę” jak zobaczyłam igłę, którą pobierają próbki. Wszystko odbywało się pod kontrolą usg….i robia to fachowcy, więc uszy do góry.
    Biopsja nie jest taka straszna i jeśli ma się coś dzić złego, to lepiej teraz, niż w czasie starań lub w ciąży.

    Jeśli chcesz wiedzić coś jeszcze na temat biopsji (bo niezależnie od tego, co się bada sposób pobierania próbki jest jednakowy i w miejscu nieunerwionym) to pytaj na privie. Postaram sie pomóc. Pozdrawiam,

    Kasia

    #327656

    zmorka

    Re: bardzo mi zle

    Agnes a jaki wynik cytologii masz?
    Bo ja ostatnio odebrałam wynik z gr III – onkologicznie komórki podejrzane i pani ginekolog dała mi skierownie do szpitala na zabieg pobrania wycinka z szyjki macicy (nie biopsja-pobranie komórek igłą).
    Pani ginekolog nie wytłumaczyła mi opisu mojego wyniku a był w każdym punkcie wypisany i to na czerwono tylko mi kazała jak najszybciej poddać się zabiegowi w celu określenia poziomu choroby. Wyszłam od niej załamana z myślami najgorszymi i zapisałam się na termin zabiegu.
    Gdy emocje mi lekko opadły poszłam na konsultację do prywatnego lekarza. On dopiero mnie uspokoił i powiedział, że na zabieg mam jeszcze czas, że najpierw zrobi mi badanie na czystość (3-y miesiące temu miałam robione i były okej) jak wyjdą dobrze to wykona ponowną cytologię i badanie kolporoskopię (nie wiem czy dobrze napisałam) i dopiero jeżeli będą wskazania to będzie pobierał wycinek.
    Badanie na czystość wyszło źle (jakieś bakterie i grzybek) dostałam leki a później mam zrobić ponowną cytologię boję się ale jestem dobrej myśli.
    Jeżeli nie byłaś jeszcze na biopsji to może warto skonsultować się z innym lekarzem.

    #327657

    lidus

    Re: bardzo mi zle

    Ja miałam robiona biopsję endometrium. Dostała znieczulenie miejscowe. Ból jak przy miesiączce. Potem troche plamiłam. Do przeżycia. Grunt to konsultacje z innym lekarzem. Sama znam to z własnego doświadczenia, jeden jedno, drugi co innego. Trzymaj się, będzie dobrze.
    pozdrawiam

    Lidek mama Maćka ur.08/06/2001
    aniołek IX 1996
    aniołek XI 1997

    #327658

    ika

    Re: bardzo mi zle

    Oj agnes, oczywiście, że Cię pamiętam. Tak tak. znam te dołki. Mój po poronieniu ostatnim trwał praktycznie przeszło pół roku… Dziewczyny już Ci odpowiedziały na Twoje pytania. Nieporozumienia z mężem to też dość typowy objaw w czasie gdzy jesteśmy w dołku. Jakby na to nie spojrzeć im bardzo często nasz zły humor się udziela.
    Spróbuj się tak nie martwić, nadal rób dla siebie jakieś miłe rzeczy, rozpieszczaj się i bądz dla siebie dobra. Może uda Ci się już wkrótce wygrzebać z tego dołka. Mocno trzymam za to kciuki
    i pozdrawiam cieplutko

    ika z małym słoneczkiem marcowym

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close