be nadziei

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #7445

    kacha

    Witam wszystkich,
    jestem nowa wiec trochę opiszę moją historię, mianowicie leczę sie od ponad półtora roku, na początku ogromne ilości duphastonu, zupełnie bez sensu, później poszłam do normalniejszego lekarza, który zrobił mi badania, mężowi i zaczęło sie stymulowanie jajeczkowania, po kilku miesiącach wysłał mnie na HSG okazało sie że jajowody są ok ale janik ma powłokę policystyczną z małymi torbielkami, do usunięcia za pomocą laparoskopii, też ją przeszłam przy okazji okazało się że mam początki endometriozy, którą leczyłam zoladexem, po zoladexie miałam jakby normalny cykl ( temperatura ok, śluz po raz pierwszy od kilku miesiecy ok) czekałam cierpliwie na miesiączkę , bez efektu wczoraj dostałam zastrzyk z progesteronu i jak dostanę miesiączkę to ponownie stymulacja jajeczkowania poprzez CLO. Jeżeli ktoś ma coś podobnego prosze podzielic się ze mną doświadzceniami, bo powoli trace cierpliwość. Z góry dziękuję.

    #133645

    aniam

    Re: be nadziei

    Kasiu
    Niestety nie moge sie z toba podzielic moim doswiadczeniem, bo jestem na poczatku tej drogi, ktora wiekszosc forumowiczek doskonale zna chociaz by nie chciala.
    Ja tak na oko mam wszystko ok, ale sluzu plodnego nie mam. Probowalam Robitussin i Guajazyl ale u mnie nie pomogly.Wczoraj kupilam ziola i bede je pic, chociaz podobno sa wstretne. Kolejne wyniki prolaktyna i estradiol (wg mojej interpretacji ) wyszly ok, maz ok a ciaza nie ok. Cholernir sie boje ze nie przytule nigdy takiego malego bobofruta do piersi i ze ta walka ktora z mezem rozpoczelismy zniszczy mnie jego a moze nas. Staram sie nie wariowac, ale pewnie sama wiesz ze to prawie niemozliwe. Dookola kobiety w ciazy, z wozkami, slodkie reklamy produktow dla dzieci a mi serce sie sciska. O moim problemie wiedza kolezanki z pracy, ktore mi sekunduja, ale bardzo taktownie nie wie natomiast nikt z naszej rodziny – chyba nie wytrzymalabym presji. Udajemy wiec ze tak nam wygodnie – bez dzieci. A wygodnie wcale nie jest.
    pozdrawiam

    ania m



    #133646

    kacha

    Re: be nadziei

    Bardzo dziękuję za odpowiedź, jeżeli moge coś doradzić, to zacznij leczenie, bo sama straciłam ok roku jedząd duphaston, do dziś nie znam przyczyny niepłodności, a w rodzinie lepiej powiedzieć jest wtedy spokój, przyjnajmniej u mnie nie ma życzeń w stylu wreszcie dzidziusia itp. to z własnego doswiadczenia, ale i tak zrobisz co zechcesz
    Pozdrawiam Kacha

    #133647

    Anonim

    Re: be nadziei

    U mnie jest też ciekawie – mąż ma wyniki super, moje hormony są też niby w porządku a mój okres pojawia się jak chce i kiedy chce. Chociaż po clo występował w terminie. Dzieci mieć możemy bo w ciąży byłam – ale niestety dzidziusia z tego nie było. Teraz dopiero jestem w kropce – ale biorę przykład z Kingi – ona mówi, że się nie da. Dodała mi otuchy. Niestety Kasiu – musimy uzbroić się w cierpliwość, choć muszę przyznać, że mi jej też czasami brakuje

    #133648

    malgosia

    do Kachy

    Cześć Kaśka, wita na pokładzie, mam nadzieję, ze szybko dołączysz do grona cięzarnych. Pytasz jak sobie radzić. Ja musiałam określić ile czasu moge sobie dac na leczenie , zanim zaczne myslec o adopcji- to po pierwsze. Po drugie poukładałam sobie w głowie wyjścia awaryjne, czyli powiedziałam sobie, ze najpierw naturalnie, potem inseminacje ze stymulacją, potem in vitro, może in vitro z dawcą i na końcu adopcja.Pomogło, bo wiedziałam, ze zawsze jest jakieś swiatełko w tunelu. Na razie jestem na etapie ostsnich inseminacji. M

    #133649

    asiaw

    Re: do Kachy

    A ja juz doszłam do IVF omijajac szerokim łukiem inne zabiegi.. tak wyszło bardzo szybko dowiedzieliśmy sie, że naturalnie nic z tego! Trzymaj się zawsze jest nadzieja!



    #133650

    Anonim

    Re: be nadziei

    Jeszcze jedna odpowiedź o której sobie późno przypomniałam – ja nie miałam płodnego śluzu – i zaszłam w ciążę. Także Ty nie przejmuj się zbytnio ile masz śluzu i czy on jest zgodny z opisami – czasami jest inaczej a też są efekty.Myślę, że bardziej miarodajna jest jednak zwykła temperatura. Pozdrawiam – Toja.

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close