bez pieluchowy problem

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #101294

    madzia-1409

    temat nic nie wyjaśnia więc już piszę o co mi chodzi.

    Moja chrześnica Zosia ma prawie dwa latka (listopad 2007). Przez całe wakacje a także jeszcze w czerwcu moja siostra uczyła ją siusiania na nocnik (od września miała iść do żłobka). Jak wiadomo początki były trudne, ale w sierpniu już załapała o co chodzi i zdarzało jej się, ale naprawdę rzadko. Moja siostra 28 sierpnia urodziła synka Krzysia. Od września Zosia poszła do żłobka. Pierwsze dni były takie sobie, ale chodziła na bardzo krótko (po śniadaniu i do obiadu) i zawsze w towarzystwie mamy lub taty. Cały czas już bez pieluchy. Pod koniec września Zosia została przyjęta do innego żłobka, bliżej pracy taty, więc ją przenieśli. I tu zaczęły się schody. Chodzi chętnie, zostaje na obiad, nie leżakuje, bo odbierają ją po obiedzie. Umie ładnie sama jeść, bardzo ładnie, dużo i wyraźnie mówi. Ale zdarzyło jej się zesiusiać w majteczki i panie pierwsze co to zapakowały ją w pieluchę, mimo jej protestów, nawet nie zdejmując mokrych majteczek :Strach:
    Czy uważacie, że powinni iść porozmawiać z paniami, że ona już pieluch NIE NOSI?
    A może powinni wrócić do pieluch bo jest za mała?? (ja uważam, że nie).

    jakie jest wasze zdanie?

    #2923252

    jaga

    Oj pogadałabym z tymi paniami.



    #2923253

    asik

    Niech nie wracają do pieluch – to zupełnie bez sensu
    Zosia na chodzenie bez pampka nie jest za mała, ale wiadomo wpadki mogą się zdarzać
    Nawet przedszkolakom zdarzają się wpadki a nikt ich w pampki nie pakuje
    Przecież po to się daje zapasowe ubranka, żeby panie mogły w razie czego dziecko przebrać
    Ja rozumiem, ze to jest wygoda dla pan – zakładają pampka i mają wszystko z głowy
    Rodzice powinni koniecznie porozmawiać z paniami i postawić sprawę jasno
    że dziecko nie chodzi już w pieluchach i że jak się Zosi zdarzy wpadka to proszą o przebranie jej w zapasowe ubranko i tyle
    Wszystko oczywiście spokojnie i bez oskarżeń, w końcu nikt nie lubi być krytykowany 🙂

    #2923254

    yoko

    zdecydowanie zabroniłabym paniom zakladać pieluchę!
    zostawiałabym majteczki i rajty na zmiane domagajac sie przebierania i wysadzania dziecka na nocnik!

    #2923255

    chilli

    ktory to zlobek?

    #2923256

    madzia-1409

    Zamieszczone przez szpilki
    ktory to zlobek?

    na Kubusia Puchatka
    (lub nowy świat)



    #2923257

    chilli

    ja troche w obronie zlobka

    we wrzesniu jak trafiaja swieze dzieci jest CYRK
    sama odebralam raz leona w pielusze ze 2 tyg temu, bo zwyczajnie sie paniom pipierniczylo.
    a chlopak odpieluszony ponad pol roku

    ja bym zwrocila uwage
    i dala druga szanse

    zanim panie si enaucza ktore dziecko co i jak mija kilka tygodni – obie strony sie musza dopasowac.

    i ju.

    powodzenia.

    #2923258

    makaki4

    Zamieszczone przez Madzia’
    temat nic nie wyjaśnia więc już piszę o co mi chodzi.

    Moja chrześnica Zosia ma prawie dwa latka (listopad 2007). Przez całe wakacje a także jeszcze w czerwcu moja siostra uczyła ją siusiania na nocnik (od września miała iść do żłobka). Jak wiadomo początki były trudne, ale w sierpniu już załapała o co chodzi i zdarzało jej się, ale naprawdę rzadko. Moja siostra 28 sierpnia urodziła synka Krzysia. Od września Zosia poszła do żłobka. Pierwsze dni były takie sobie, ale chodziła na bardzo krótko (po śniadaniu i do obiadu) i zawsze w towarzystwie mamy lub taty. Cały czas już bez pieluchy. Pod koniec września Zosia została przyjęta do innego żłobka, bliżej pracy taty, więc ją przenieśli. I tu zaczęły się schody. Chodzi chętnie, zostaje na obiad, nie leżakuje, bo odbierają ją po obiedzie. Umie ładnie sama jeść, bardzo ładnie, dużo i wyraźnie mówi. Ale zdarzyło jej się zesiusiać w majteczki i panie pierwsze co to zapakowały ją w pieluchę, mimo jej protestów, nawet nie zdejmując mokrych majteczek :Strach:
    Czy uważacie, że powinni iść porozmawiać z paniami, że ona już pieluch NIE NOSI?
    A może powinni wrócić do pieluch bo jest za mała?? (ja uważam, że nie).

    jakie jest wasze zdanie?

    nie wracać do pieluch – to pewne :Nie nie:
    porozmawiałabym z paniami koniecznie, piekuchom NIE, wysadzanie TAK
    albo się kobietom nie chciało albo pomyliło…
    a tak pomijając już sam fakt założenia pieluchy… zastanawia mnie dlaczego nie zdjęły mokrych majtek??

    #2923259

    madzia-1409

    Zamieszczone przez szpilki
    ja troche w obronie zlobka

    we wrzesniu jak trafiaja swieze dzieci jest CYRK
    sama odebralam raz leona w pielusze ze 2 tyg temu, bo zwyczajnie sie paniom pipierniczylo.
    a chlopak odpieluszony ponad pol roku

    ja bym zwrocila uwage
    i dala druga szanse

    zanim panie si enaucza ktore dziecko co i jak mija kilka tygodni – obie strony sie musza dopasowac.

    i ju.

    powodzenia.

    nie wiem jak to będzie

    okazało się, że panie też krzyczą :Hmmm…:
    rozumiem, że jak ma się zapanować nad 20 dzieciaków to czasem trzeba, ale…

    przez weekend Zosia powtarzała z płaczem, że pani krzyczy na nią i zakłada pieluchę – bez poruszania wogóle jakiegoś tematu żłobkowo-przedszkolnego.

    Chyba jednak ją wypiszą?!?!

    #2923260

    chilli

    moze trzeba zmienic zlobek
    nie kazdy jest idealny
    leon tez zmienil zlobek



    #2923261

    paszulka

    Zamieszczone przez Madzia’
    temat nic nie wyjaśnia więc już piszę o co mi chodzi.

    Moja chrześnica Zosia ma prawie dwa latka (listopad 2007). Przez całe wakacje a także jeszcze w czerwcu moja siostra uczyła ją siusiania na nocnik (od września miała iść do żłobka). Jak wiadomo początki były trudne, ale w sierpniu już załapała o co chodzi i zdarzało jej się, ale naprawdę rzadko. Moja siostra 28 sierpnia urodziła synka Krzysia. Od września Zosia poszła do żłobka. Pierwsze dni były takie sobie, ale chodziła na bardzo krótko (po śniadaniu i do obiadu) i zawsze w towarzystwie mamy lub taty. Cały czas już bez pieluchy. Pod koniec września Zosia została przyjęta do innego żłobka, bliżej pracy taty, więc ją przenieśli. I tu zaczęły się schody. Chodzi chętnie, zostaje na obiad, nie leżakuje, bo odbierają ją po obiedzie. Umie ładnie sama jeść, bardzo ładnie, dużo i wyraźnie mówi. Ale zdarzyło jej się zesiusiać w majteczki i panie pierwsze co to zapakowały ją w pieluchę, mimo jej protestów, nawet nie zdejmując mokrych majteczek :Strach:
    Czy uważacie, że powinni iść porozmawiać z paniami, że ona już pieluch NIE NOSI?
    A może powinni wrócić do pieluch bo jest za mała?? (ja uważam, że nie).

    jakie jest wasze zdanie?

    Starałabym się zrozumieć panie, ale żeby majtek nawet dziecku nie zdjąć?!:Strach:

    #2923262

    qr-chuck

    Zamieszczone przez Madzia’
    Czy uważacie, że powinni iść porozmawiać z paniami, że ona już pieluch NIE NOSI?
    ?

    Oczywiście.
    Ja miałam podobny problem jak Asia przedszkole zmieniła – nagle bunt, że nie pójdzie, bo panie traktują ją jak dzidziusia i przebierają na leżakowanie mimo protestów – tylko krzyczą, żeby stała spokojnie.
    No i po (dłuższej) rozmowie wyszło, że Asia nie mówi wprost, że chce sama się przebierać, tylko coś w stylu, że nie jest już dzidziusiem i się wyrywa. No i panie nie wiedziały o co chodzi.
    Poinstruowałam, żeby mówiła wprost :chcę się SAMA przebierać.
    No i dodatkowo poszłam do pani i poprosiłam, żeby pamiętały, że ona sama.
    No i problem zniknął 🙂



    #2923263

    anna-pl

    Zamieszczone przez Madzia’
    temat nic nie wyjaśnia więc już piszę o co mi chodzi.

    Moja chrześnica Zosia ma prawie dwa latka (listopad 2007). Przez całe wakacje a także jeszcze w czerwcu moja siostra uczyła ją siusiania na nocnik (od września miała iść do żłobka). Jak wiadomo początki były trudne, ale w sierpniu już załapała o co chodzi i zdarzało jej się, ale naprawdę rzadko. Moja siostra 28 sierpnia urodziła synka Krzysia. Od września Zosia poszła do żłobka. Pierwsze dni były takie sobie, ale chodziła na bardzo krótko (po śniadaniu i do obiadu) i zawsze w towarzystwie mamy lub taty. Cały czas już bez pieluchy. Pod koniec września Zosia została przyjęta do innego żłobka, bliżej pracy taty, więc ją przenieśli. I tu zaczęły się schody. Chodzi chętnie, zostaje na obiad, nie leżakuje, bo odbierają ją po obiedzie. Umie ładnie sama jeść, bardzo ładnie, dużo i wyraźnie mówi. Ale zdarzyło jej się zesiusiać w majteczki i panie pierwsze co to zapakowały ją w pieluchę, mimo jej protestów, nawet nie zdejmując mokrych majteczek :Strach:
    Czy uważacie, że powinni iść porozmawiać z paniami, że ona już pieluch NIE NOSI?
    A może powinni wrócić do pieluch bo jest za mała?? (ja uważam, że nie).

    jakie jest wasze zdanie?

    Dziwny ten żłobek :Hmmm…:
    U nas w grupie średniej (w wieku 1,5-2,3) jest tylko (chyba) dwójka bez pieluchy i panie same na ostatnim zebraniu zachęcały do zdjęcia pieluch.
    Dzieciaki są regularnie wysadzane na nocniki, czy mają pampersa, czy nie.

    Ale żeby dziecku mokrych majteczek nie zdjąć?:Strach:

    #2923264

    anna-pl

    Zamieszczone przez kurczak
    Oczywiście.
    Ja miałam podobny problem jak Asia przedszkole zmieniła – nagle bunt, że nie pójdzie, bo panie traktują ją jak dzidziusia i przebierają na leżakowanie mimo protestów – tylko krzyczą, żeby stała spokojnie.
    No i po (dłuższej) rozmowie wyszło, że Asia nie mówi wprost, że chce sama się przebierać, tylko coś w stylu, że nie jest już dzidziusiem i się wyrywa. No i panie nie wiedziały o co chodzi.
    Poinstruowałam, żeby mówiła wprost :chcę się SAMA przebierać.
    No i dodatkowo poszłam do pani i poprosiłam, żeby pamiętały, że ona sama.
    No i problem zniknął 🙂

    U nas Weronika dostała pochwałę, że wszystko robi sama i jest jak przedszkolak 🙂

    Jakieś prace plastyczne zawsze robi dwie, bo ciągle jest: jecie ciem! 😉

    Ale nam się fajny żłobek trafił i fajne panie 🙂

    #2923265

    madzia-1409

    problem rozwiązany
    dzieciak wypisany

    dziękuję za odpowiedzi

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close