Bez pieluchy…i co dalej???

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #77215

    agnessa

    Udało mi się odpieluszyć na dzień dziecko…Nocki jeszcze z pieluchą….ale ja nie o tym…
    Jeśłi wyjdę gdzieć z małą to jak ją wysadzić……nocnika ze sobą brać nie będę, do domu nie zdążę…..a jeśli będzie na tyle ciepło, że można na trawkę to czy dziewczynki chcą robić siusiu w ” kucki” albo gdy mama ja trzyma????
    a co gdy pojedziemy do sklepu…..w hipermarketach sa kibelki, ale czy ona w ten sposób zrobi siusiu (trzymana nad klozetem?????) mam najpierw przyzwyczaić do takich sytuacji w domu????

    doświadczone mamy!!!!!!jak to jest????

    Aga i Ola 16/01/04

    #1029517

    qr-chuck

    Re: Bez pieluchy…i co dalej???

    Ja miałam nagły „chrzest bojowy” z toaletą w miejscu publicznym w trasie, na stacji benzynowej. Bałam się, że Aśka uprze się, żeby usiąść ale nie – wytłumaczyłam jej tylko, że w takim miejscy się nie siada na sedesie, że ja ją potrzymam – i zrobiłam to tak, że trzymałam ją nad, jakby siusiala na trawkę.
    A z siusiu na spacerze – odkąd zrobiło się ciepło to robimy „na trawkę” (ja ją trzymam w górze, jakoś nie wydaje mi się, żeby umiała na tyle kucnąć, żeby się nie posiusiać). Na początku jej się to tak spodobało, że specjalnie wstrzymywała siusiu, żeby zrobić „na trawkę”. Jak wychodziłam na spacer, to czułam się, jakbym pieska wyprowadzała – wychodzimy i od razu pod drzewko ;D.
    Ale też przed wyjściem ją uprzedziłam, że idziemy bez pieluszki, że nie będzie nocniczka tylko trawka i że ja ją będę w górze trzymać.

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)



    #1029518

    agnessa

    Re: Bez pieluchy…i co dalej???

    Ale ciepło jeszcze nie jest….niestety……
    nie wystawię jej pupy na 10 stopni ciepła…….
    mam nadzieje, że będzie coraz cieplej…..
    a czy będzie tak chciała siusiać??????

    Aga i Ola 16/01/04

    #1029519

    Anonim

    Re: Bez pieluchy…i co dalej???

    z chłopcami jednak lepiej… siusiak do ręki i po sprawie;
    co do cięższych wpadek w miejscach publicznych… zakupiłam nakładki toaletowe i noszę zawsze w plecaku;

    Ewa i Krzyś (3 latka)

    #1029520

    qr-chuck

    Re: Bez pieluchy…i co dalej???

    Ja wystawiam odkąd jest powyżej zera… No może powyżej +5…

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

    #1029521

    Anonim

    Re: Bez pieluchy…i co dalej???

    Liwia bez problemu sika na trawkę i jak skończy mówi „już”.
    W miejscach publicznych też trzymam ją nad kibelkiem. Raczej kucania bym nie próbowała, bo może się obsiusiać.


    Ania i Liw



    #1029522

    natinka

    Re: Bez pieluchy…i co dalej???

    Jak wychodze nakladam majtki takie pieluszkowe bo moja mała i tak na kibelku nie zrobi a do babci jak jedziemy biore nocnik …

    Nati i Kamilka 05.04.04 oraz Maleństwo

    #1029523

    Anonim

    Re: Bez pieluchy…i co dalej???

    U nas nie bylo problemow z temperatura, bo mala bardzo dobrze mrozy znosi, tak wiec pupa niejedno wytrzymala i nic sie nie dzialo;-) Co do hipermarketow, to ja robie nakladke z recznikow albo z papieru i mala sobie siada, no, narazie mialam to szczescie, ze papieru bylo pod dostatkiem 😉

    #1029524

    anet

    Re: Bez pieluchy…i co dalej???

    o z dziewczynkami to prosta sprawa – na dworku to sama wysadzam, dziecko jak kucnie to sie obsika, wiec tzrymam w powietrzu i nie powinno byc problemu
    w publicznej toalecie ukladam na desce papier tak zeby corcia nie siedziala bezposrednio na desce – tu ciezko byloby ja jakos tzrymac na kiblem w powietrzu:)

    matko a z chlopcami to dopiero gimnastyka – niby wydaje sie prosto na stojaco ale Adrianek ma tak slabe cisnienie ze zalal by sie caly, tutaj korzystam z patentu jak wyzej, tylko ze 9 przypadkow na 10 konczy sie zamoczeniem spodni od tytu:):):) ech…

    Agniesia ’02 +Adrianek ’04

    #1029525

    agnessa

    Re: Bez pieluchy…i co dalej???

    Jeszcze nie próbowałam jej wysadzać na dworze, ale zastanawiam sie czy będzie chciała tak zrobic….
    w ostatnie Święta byliśmy u babci, która kupiła nocnik taki sam jak domowy, tylko, że różowy…..i juz był problem, nie chciała na nim usiąść i jeden dzień latała z pieluchą…….dopiero drugiego dnia się przemogła…….
    Czy Agniesi łatwo przyszło takie sikanie???

    Aga i Ola 16/01/04



    #1029526

    anet

    Re: Bez pieluchy…i co dalej???

    Agniesia tez poczatkowo opornie – ale zobaczyla jak dziewczynka sika i oczywiscie ona tez tak chciala, dla niej to byla nawet frajda

    Agniesia ’02 +Adrianek ’04

    #1029527

    oliweczka

    Re: Bez pieluchy…i co dalej???

    Aga, ja trzymam Tusię pod kolankami nad trawką i żadnych protestów. Czasami nawet domaga się podobnych procederów w domu 🙂
    W publicznych toaletach siada, ale wczesniej podkładam papier lub specjalną papierową nakładkę.

    Natunia (2 lata 3 m-ce)



    #1029528

    agentka03

    Re: Bez pieluchy…i co dalej???

    Gabek jest odpieluchowany całkowicie..na dzien , na noc i na wyjscia. Korzysta w domu zarówno z nocnika jak z nakładki na sedes- lub bez nakładki, wtedy ją trzymam- czasem miewa takie fantazje..

    Do znajomych biorę nocnik, ale chyba przestane bo moje dziecko w gosciach preferuje sedes, dzieki Bogu ; na spacerze- wysadzam trzymaną przeze mnie, sama by się posikała..odpieluchowałam ją kolejno- w lutym w dzien, w marcu- w nocy, połowa kwietnia- na spacer. Z reguły jak jestesmy długo na dworze- to wtedy zwykle jest ciepło i nie mam oporów by ją wysadzic na trawke..jesli jest zimno, to i spacer jest krótki, wiec wystarczy ze zrobi siusiu w domu przed wyjsciem

    Na zakupach- poszukuję toalety i trzymam nad kibelkiem

    Powodzenia!

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close